RH
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 377 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RH
-
Na wstępie parę slow o samej konstrukcji wraz z historią zaczerpnięta z Wikipedii Początki samolotu Vildebeest sięgają roku 1926, gdy wytwórnia Vickers otrzymała zamówienie na nowy samolot bombowo - torpedowy, operujący z baz lądowych, mający zastąpić w linii samolot Hawker Horsley. Pierwszy prototyp, pod fabrycznym oznaczeniem Typ 132 został oblatany w kwietniu 1928 roku. Do napędu prototypu użyto silnika Bristol Jupiter VIII o mocy 460 KM, jednak w trakcie prób wystąpiły problemy z chłodzeniem i ostatecznie do napędu samolotów seryjnych zastosowano silnik gwiazdowy Bristol Pegasus o mocy 660 KM. Samolot Vickers Vildebeest był produkowany od 1931 roku w czterech wersjach, od Mk I do Mk IV, różniących się montowanymi silnikami i szczegółami wyposażenia. Ostatnie wersje miały zastąpić w linii samoloty Westland Wapiti i Fairey IIIF. Ogółem do listopada 1937 roku zbudowano około 200 egzemplarzy[1] Vildebeesta. W roku 1932 Vickers podpisał umowę licencyjną z hiszpańską wytwórnią CASA, na mocy której Hiszpanie mieli wyprodukować 25 samolotów z silnikiem Hispano Suiza 12Lbr o mocy 600 KM. O samym modelu nie będę pisał ,ot przecietny model z blaszkami i zywiczką.Owszem jest bardzo starannie wykonany ..ale...model dość trudny wiec raczej nie dla nowicjuszy. No ale dość ględzenia teraz czas na fotki
-
Nie polecam raczej tych modeli , bardzo niski poziom odtworzenia i ogólnie kicha .Radziłbym co większego bardziej przypominajacego orginal np to: http://www.wernerswings.com/avia-199.html http://www.hyperscale.com/2013/galleries/s19932bg_1.htm
-
U..SIALALA !! "PEJSY" DWA .w ten wesoły sposobi mogę sk0mentować zdublowany model Avii s 199 Model ani piękny ,ani ciekawy ot taki sobie , ,co skłoniło mnie do tego aby nic nie pisać ,tylko pokazać parę fotek Malowania zaczerpnąłem z zestawu kalek do modeli Avii ,mustanga ,spitfire
-
Jak zwykle na początek trochę konkretów na temat samolotu prosto Wikipedii Fairchild A-10/OA-10 Thunderbolt II – nazwa kodowa Warthog (ang. – guziec), pierwszy amerykański samolot bliskiego wsparcia sił lądowych Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. A-10 jest jednomiejscowym, efektywnym i bardzo odpornym na uszkodzenia, napędzanym dwoma silnikami turbowentylatorowymi samolotem szturmowym przeznaczonym do niszczenia czołgów, pojazdów opancerzonych i innych celów naziemnych. Nazwa Thunderbolt (ang. piorun) została nadana tej maszynie na cześć P-47 Thunderbolt, samolotu myśliwsko-bombowego z II wojny światowej. Opis konstrukcji Dzięki zastosowaniu prostych skrzydeł o sporej cięciwie (i wynikającej z tego dużej powierzchni nośnej) A-10 posiada stosunkowo niskie obciążenie powierzchni i wynikającą z tego doskonałą zwrotność przy małych prędkościach i niskim pułapie. Te same skrzydła umożliwiają mu krótki start i lądowanie (STOL), pozwalając operować z lotnisk z krótszymi pasami startowymi (np. lotnisk polowych, znajdujących się blisko linii frontu). Samolot może prowadzić loty patrolowe na pułapie poniżej 300 metrów z widocznością pola walki o promieniu 2,4 km z relatywnie niskimi prędkościami rzędu 300 km/h, pozwalającymi na skuteczniejszy atak celów naziemnych niż w przypadku szybkich samolotów myśliwsko-bombowych. Dodatkowo - zastosowany napęd turbowentylatorowy oraz przytoczona aerodynamika płata powodują, że koszt wyniesienia i użycia ładunku bojowego jest w przypadku A-10 znacznie mniejszy, niż w przypadku samolotów myśliwsko-bombowych (np. F/A 18 czy F-15E). reszta do poczytania na tejże wikipedii Teraz coś o samym modelu . Jest to dość stary model ,nie boje się napisać ze to vintage . Młodsi fanatycy plastiku jeszcze nie byli w planach przyszłych rodziców lub dopiero raczkowali jak model powstawał a było to w 1986 r. czyli w czasie gdy markowe model zdobywało sie albo na giełdach albo od zaprzyjaźnionych osób z drugiego obszaru płatniczego. Człowiek cieszył się byle jakim zachodnim badziewiem , który teraz wybrzydza się, a o kupnie to już nie wspomnę . No ale dość tych dyrdymał .jak już wspomniałem model to tzw.Vintage ,i tak do niego podszedłem czyli na luzie ,skleiłem na tak zwanym niskim poziomie ,dlatego koledzy którzy będą wytykać babole w 100% będą mieli racje. Nawet pisząc że jak na mój poziom to słabiutko .Ale cóz tak mam że coś co jest już niezbyt dobre nienawidzę poprawiać ,to czysty masochizm Tym bardziej że jest sporo nowych lepszych tego typu modeli . Ot takie sklejenie dla samego sklejenia
-
Zgadza się ., No to teraz zostaje uzbierać kaskę i zakupić ten model W prototypie były małe niedociągnięcia ,ale teraz juz jest wszystko ok . (sprawa kółka ogonowego i statecznika poziomego ) . Ta konfiguracja jest do tego malowania czyli wersji A3A Chociaż ten poprzedni też jest prawidłowy tylko musi mieć inne malowanko (ot taki mały chochlik produkcyjny)
-
Tym razem model bez opisu ,porostu oglądajcie i tyle Historia :(Wikipedia) Curtiss A-3 – amerykański samolot szturmowy z okresu międzywojennego. Powstałe jako wersja rozwojowa samolotu Curtiss Falcon, samoloty z serii A-3 były pierwszymi operacyjnymi samolotami szturmowymi United States Army Air Corp (USAAC). Łącznie, w różnych odmianach, zbudowano 146 samolotów Curtiss A-3, służyły w latach 1927-1937. Zaprojektowany przez Rexa Biesela, pierwszy Falcon (dosł. sokół) wzbił się w powietrze w 1924[1]. Z wojskowym oznaczeniem XO-1 samolot wziął udział w konkursie na pierwszy samolot obserwacyjny USAAC i pomimo, że nie wygrał konkursu (zwyciężył Douglas O-2) to zamówiono jego produkcję seryjną w kilku różnych wersjach[1]. W 2 sierpnia 1926[2] USAAC zwrócił się do Curtissa aby jeden z obserwacyjnych O-1B został przebudowany na samolot szturmowy[1][3]. Zmiany polegały tylko na wzmocnieniu uzbrojenia o dwa nieruchome karabiny maszynowe strzelające do przodu (zostały umieszczone w dolnym skrzydle tuż za dyskiem śmigła i nie wymagały synchronizacji) i zaczepy na 200 funtów (90 kg) bomb umieszczone pod skrzydłami[1][3]. Tak zmodyfikowany samolot został ukończony 31 października 1927[2], otrzymał oznaczenie XA-3 i został dostarczony do bazy lotniczej McCook Field gdzie wziął udział w testach USAAC wraz z Douglasem XA-2[1]. Z powodu bardzo charakterystycznego, ostrego kołpaka śmigła samolot znany był jako „Eversharp Pencil” („ołówek mechaniczny”)[2]. Po zwycięstwie XA-3, Curtiss otrzymał trzy osobne kontrakty za konstrukcję 66 samolotów tego typu[1] z numerami seryjnymi 27-243/262 (20 sztuk), 27-298/317 (20), 28-83/108 (26)[3]. Zamówienie na pierwszych 66 samolotów zostało zrealizowane do końca 1929[1]. Sześć samolotów z tej serii (numery seryjne 27-306, 310, 315, 28-116/118[4]), otrzymało podwójny komplet urządzeń sterujących i służyło do nauki pilotażu pod oznaczeniem A-3A[1]. Następne zamówienie opiewało na 77 samolotów w wersji A-3B (numery seryjne 30-1/28, 30-231/280[4]), która bazowała na ulepszonym Falconie O-1E[1]. W tej wersji samolot był staranniej wykończony aerodynamicznie, miał wyważone stery, pneumatyczne amortyzatory kół i dwa dodatkowe karabiny maszynowe 7,62 mm umieszczone w górnej części owiewki silnika i zsynchronizowane ze śmigłem oraz 36-galonowy (136 litrów) zewnętrzny zbiornik paliwa pod kadłubem[1]. 77 samolotów w tej wersji zostało dostarczonych do końca 1930[1]. Samoloty A-3 i A-3B służyły w trzech dywizjonach 3rd Attack Group (3 Grupy Szturmowej) stacjonującej w Fort Crockett, a także w 26th Attack Squadron (26 Dywizjonie Szturmowym) na Hawajach[1]. Samoloty tego typu zostały wycofane z czynnej służby w 1936, ostatni egemplarz (numer seryjny 30-13) został złomowany w październiku 1937, łącznie spędził w powietrzu 2850 godzin[4]. Jeden samolot (numer seryjny 30-1) został przebudowany do wersji 0-1E[4]. Opis konstrukcji Samoloty z serii Curtiss A-3 powstały jako wersja rozwojowa samolotu Curtiss Falcon[3][9][10]. Załogę samolotu stanowiły dwie osoby, siedzący w osobnych, otwartych kokpitach pilot i obserwator/strzelec[11]. W wersji A-3 uzbrojenie obronne samolotu składało się z ruchomych, podwójnie sprzężonych karabinów maszynowych Lewis w wersji o kalibrze 7,62 mm na obrotnicy Scarffa[10], w wersji A-3B uzbrojenie obronne stanowił pojedynczy Browning M1919[12]. A-3 miał dwa nieruchome karabiny maszynowe Browning M1919 w dolnym skrzydle strzelające poza tarczą śmigła, wersja A-3B miała dwa dodatkowe karabiny maszynowe w górnej części owiewki silnika i zsynchronizowane ze śmigłem[1][12]. Samolot mógł przenosić do 200 funtów (90 kg) bomb na zaczepach pod skrzydłami[1][
-
Kadłub malowany na biało jako podkład pod lozengi .Kalka z lozengami jest transparentna stąd ten podkład ,. Ten typ kalki jest na tyle dobry że można przed jej położeniem jej pocieniować miejsca i różne takie fiki miki zrobić Tak że po nałożeniu tej kali wszystko z spod spodu jest uwidocznione .Paski biało niebieskie to kalka z zestawu
-
Po wykonaniu wielu konstrukcji II - wojennych ,międzywojennych i współczesnych nadszedł czas aby sklecić coś z mojej priorytetowej dziedziny czyli "strunowce " albo "szmatopłaty". Wybór padl na dawno wydany model przez Rodena .czyli tytulowy Fokker D VI . Model wykonałem w malowaniu D VI Jasta 80b(Bawaria)pilotLeutnant Kurt Seit Western front Lato 1918. Z dodatków, które użyłem byla blaszka ,i kalki z lozengą z HGW gdyż te w zestawie są do bani . created by picasa2html.com Jeszcze tylko expresowa historia i dane W zimie 1917/18Firma « Fokker » wbudowała dwa prototypowe myśliwce . Konstrukcja : , kadłub , usterzenie ogonowe i podwozie przejete z Dr.I natomiast skrzydla byly takie jak projektowane dla modelu D.VII .. Udało się wyprodukować tylko kilkadziesiąt maszyn D.VI, Dane techniczne : Długość: 6,25 m (20 ft 6 in ) Rozpiętość: 7,66 m Wzrost: 2,55 m Powierzchnia nośna : 17,7 m2 Masa własna : 393 kg ) Masa całkowita: 585 kg Silnik : 1 × Oberursel Ur.II , 82 kW ( 110 KM ) osiągi : Prędkość maksymalna : 197 km / h czas lotu : 1 godzina 30 min Pułap : 6000 m uzbrojenie 2 x 7,92 mm ( 0,312 ) LMG 15/08 w " karabiny maszynowe Spandau " Teraz coś o samym modelu . Nic nadzwyczajnego ,standard typowy dla Rodena ,czyli troszkę męczarni i poprawek :( Tak ze wybaczcie ale pominę tę kwestię ,bo szkoda czasu i miejsca Mam prośbę aby w tej kwesti nie męczyć mnie pytaniami .lepiej zapełnię je zdjęciami Jako dodatek i ciekawostka dwie fotki z pokazujace elementy pomalowane wstępnie na ktore ,zostana nalożone w końcowej fazie kalki z lozenga oraz farba (tu mowao części podwozia Pozostaje kwestia malowania .Przyznam się ze malowanie proponowane przez Rodena raczej mnie nie przekonywało,. Postanowiłem poszukać czegoś na necie .Jako że dokładnych fotek tego samolotu w tym malowaniu nie ma ,to też jest wiele róznych opcji pokazywanych przez ludzi . Najwięcej było opisów z jednym sposobem oznaczeń ,więc tego postanowiłem się trzymać i tak tez go pomalowałem .Może ktoś będzie miał inną wizje .I sobie go tak pomaluje ,jego sprawa ,ja osobiście nic juz nie zmieniam ,jest jak jest:) created by picasa2html.com Cas na galerie created by picasa2html.com
-
Myślę ze większe wrażenie robi misternie zrobiony model rc I-16
-
Nie chyba ale na pewno i jeszcze takie cacko
-
Cieszy mnie to że coraz więcej oryginalnych samolotów zostaje doprowadzonych do stanu używalności ,przecież to historia A przez to można te cudeńka zobaczyć w locie jak nasi dziadkowie ,czy ojcowie .No może z małą róznicą ,wtedy budzily strach i grozę ,dzisiaj tylko przyjemność
-
Kolejny modelik ,tym razem coś z okresu II wś . czyli MS 406 C1 Wiem że ten model najczęściej jest pokazywany w barwach francuskich i do tego używanego w przez polskich lotników /. Ja postanowiłem go zrobić w barwach fińskich ,jako benefis ku pamięci znajomego modelarza pana Sławka , którego pasją byly modele w fińskich barwach . Krótka historia z Wikipedii a właściwie link do tej strony.Zainteresowany może sobie poczytać ,a ja nie będę zaśmiecał tekstem galerii http://pl.wikipedia.org/wiki/Morane-Saulnier_MS.406 Wspomniany model jest produktem firmy Special Hobby .Skala 1:32 . Samolot w malowaniu 1/HLeL v 28 pilot Kers M .Vihinen,1943 .oznaczenia to maski Montexu. created by picasa2html.com
-
Owszem Gunze jest ale jako podkład - C8 Reszta to Life color z zestawu do malowania samolotów francuzkich.
-
Kolejny model z słynnej serii modeli niesklejanych. Jak to kiedyś czytałem na jednym z forum Wiem że istnieje o niebo lepszy model tego samolotu ,al ja posiadałem takowy ,wiec postanowiłem powalczyć z tą materią.Zajęło mi to aż tydzień czasu .A wyszło to co wyszło.Odeszłem też przy nim od zasady delikatnego brudzingu ,i sponiewierałem go na amen .Zresztą znalazłem fotkę gdzie widać ze te samoloty użytkowane na bliskim wschodzie i w akwenie morza śródziemnego tak wyglądały. Taki tam klimat Jak zwykle krótki rys historyczny z Wikipedii W połowie 1937 roku lotnictwo armii Stanów Zjednoczonych zamówiło w kilku wytwórniach lotniczych projekty nowego dwusilnikowego samolotu bombowego, który równocześnie mógłby wykonywać zadania szturmowe i rozpoznawcze. Wśród firm, które zaprojektowały taki samolot, była również wytwórnia Glenn L. Martin Company, która w lipcu 1938 roku przedstawiła prototyp oznaczony jako Martin 167W (oznaczenie wojskowe XA-22). Do jego napędu użyto dwóch silników gwiazdowych Pratt & Whitney R-1830-37 Twin Wasp o mocy 1100 KM (810 kW) każdy. Samolot ten poddano próbom w locie i choć przebiegły one pomyślnie, lotnictwo armii USA zrezygnowało z jego zakupu. Natomiast zainteresowało się nim lotnictwo francuskie, które już w styczniu 1939 roku zamówiło partię tych samolotów, przy czym w samolocie tym zastosowano silniki gwiazdowe Wright R-1820 Cyclone 9 o mocy 950 KM (700 kW). Zamiast amerykańskich karabinów maszynowych zastosowano belgijskie karabiny maszynowe Browning FN wz. 1938 kal. 7,5 mm, a udźwig bomb wynosił 820 kg. Tak zbudowany samolot otrzymał oznaczenie fabryczne Martin 167F i francuskie oznaczenie wojskowe Martin 167A-3. Pierwsze samoloty Martin 167A-3 zaczęto dostarczać do Francji w listopadzie 1939; łącznie lotnictwo francuskie otrzymało do 1940 roku 185 samolotów tego typu. Po kapitulacji Francji (25 czerwca 1940 roku) zamówione przez Francję samoloty zostały przekazane Wielkiej Brytanii, przy czym zaczęto je wyposażać w nowe silniki Pratt & Whitney R-1830SC3-G Twin Wasp o mocy 1050 KM (773 kW). Tak zbudowany samolot otrzymał nowe oznaczenie Martin Maryland Mk. I. W 1941 roku opracowano kolejną wersję tego samolotu oznaczoną jako Martin Maryland Mk. II, która różniła się od poprzedniej zastosowaniem mocniejszych silników Pratt & Whitney R-1830-S3C4-G o mocy 1200 KM (883 kW) i zastosowania karabinów maszynowych produkcji brytyjskiej. Była to ostatnia wersja tego samolotu. Samoloty Martin A-22 Maryland pod oznaczeniem Martin 167A-3 trafiły najpierw do lotnictwa francuskiego, gdzie od listopada 1939 roku były wprowadzane do lotnictwa bombowego i rozpoznawczego. W momencie ataku Niemiec na Francję znajdowały się one na wyposażeniu Grup Bombowych: GB I/39, GB I/62, GB II/62, GB I/63, GB II/63 oraz Grupy Rozpoznawczej GR I/22. W czasie ataku Niemiec na Francję w okresie od 10 maja do 25 czerwca 1940 roku przeważnie do bombardowania kolumn pancernych i rozpoznania kierunków ich przemarszu. Po zakończeniu działań we Francji część tych samolotów ewakuowano do Afryki Północnej. Samoloty te weszły w skład lotnictwa rządu Vichy a część lotnictwa Wolnej Francji. Samoloty Martin A-22 Maryland pod oznaczeniem Martin 167A-3 trafiły najpierw do lotnictwa francuskiego, gdzie od listopada 1939 roku były wprowadzane do lotnictwa bombowego i rozpoznawczego. W momencie ataku Niemiec na Francję znajdowały się one na wyposażeniu Grup Bombowych: GB I/39, GB I/62, GB II/62, GB I/63, GB II/63 oraz Grupy Rozpoznawczej GR I/22. W czasie ataku Niemiec na Francję w okresie od 10 maja do 25 czerwca 1940 roku przeważnie do bombardowania kolumn pancernych i rozpoznania kierunków ich przemarszu. Po zakończeniu działań we Francji część tych samolotów ewakuowano do Afryki Północnej. Samoloty te weszły w skład lotnictwa rządu Vichy a część lotnictwa Wolnej Francji. Model ten to jak zwykle przy produkcji tej firmy ,składanka różnych materiałów.Czyli plastik,zywica ,bialy metal, i vacuforma Samolot wykonalem w malowaniu 7B(EX AB4) AIR LEVANT-MADJALOUN-SURIA 1941
-
Levasseur PL.101 był to samolot rozpoznawczy opracowany we Francji pod koniec 1920 roku . Był to dwuplatowiec budowany dla francuskiej marynarki wojennej ,kadlub był wodoszczelny kadłub w ksztalcie łodki + małe pływaki podskrzydłowych Była to celowa konstrukcja .W czasie awarjnego lądowania na wodzie ,podwozie usuwano automatycznie ,a samolot mógł wodować jak łódź latająca Teraz coś o modelu .Wyprodukowany przez firmę Fonderie-Miniature model to typowy short run .Wykonanie takie sobie jak to przy takiej produkcji. W pudelku normalny zlot wszystkich materiałów .począwszy od wątpliwej jakości plastikowych elementów ,poprzez żywice ,biały metal i vacu z owiewkami .Kalki nawet znośnie ,ładnie "siadają" na modelu . Instrukcja taka partyzancka ,i warto posiłkować sie zdjęciami z internetu ,choć tych tez nie za wiele .Chyba dla tego że ten samolot nie jest raczej znany i popularny .Ot taki dziwoląg z lat 20-tych Model w barwach marynarki francuskiej jako samolot zwiadowczy na lotniskowcu "Bearn" Parę fotek wewnętrznej struktury kabiny.Celowo zrobiłem bo po zamknięciu" skorupy" kadłuba ,nic prawie nie widać No i właściwe zdjęcia ,trochę ich tu jest ale uznałem że to ciekawy samolot i warty utrwalenia na rożnych tłach i i oświetleniu. .
-
Witam ponownie kolegów przychylnych mojej twórczości ,jak i tych nieprzychylnych oraz obojętnych Stało się- kolejna odsłona kolejnego modelu .Tym razem to Nie młody juz zestaw z firmy na której jak mniemam wychowało się te starsze pokolenie "sklejaczy: czyli Heller . A przedstawiony tu model to : Teraz tradycyjnie krotki rys historyczny z Wikipedii SEPECAT Jaguar — brytyjsko-francuski samolot myśliwsko-bombowy wykorzystywany przez RAF i Armée de l'air, obecnie tylko przez Indyjskie Siły Powietrzne. 1 lipca 2005 maszyny wykorzystywane przez lotnictwo francuskie zostały zastąpione nowocześniejszymi typu Dassault Rafale. SEPECAT Jaguar był pierwszym samolotem wojskowym budowanym w kooperacji przez dwa państwa, a jednocześnie pierwszą maszyną brytyjską, przy której budowie użyto skali metrycznej. W 1957 brytyjskie Ministerstwo Obrony zdecydowało o zakończeniu projektowania samolotów myśliwskich zdolnych do walki tylko przy pomocy uzbrojenia strzeleckiego na korzyść maszyn uzbrojonych w pociski rakietowe. Na początku lat 60. zdecydowano o rozpoczęciu prac nad nową maszyną, a w 1962 przedstawiono gotowy projekt samolotu oznaczonego jako AST.362 (od Air Staff Target 362). Nowy samolot miał zastąpić szkolne wersje myśliwców Foland Gnat T.1 i Hawker Hunter T.7, oraz posłużyć jako lekki samolot szturmowy. Brytyjska wytwórnia lotnicza British Aircraft Corporation (BAC) przystąpiła do realizacji projektu maszyny, która miała być napędzana silnikami Rolls-Royce RB.172 i osiągać prędkość 1,7 Ma. Porozumienie w sprawie budowy wspólnych maszyn podpisano 17 maja 1965 roku. Planowano zbudować 150 maszyn szkolnych dla Wielkiej Brytanii i 150 dla Francji (po 75 szkolnych i bojowych). Nazwa Jaguar dla nowej maszyny powstała w czerwcu 1965 roku. Brytyjskie samoloty szkolne oznaczono jako Jaguar B (od biplace - dwumiejscowy), a francuskie Jaguar E (od École - szkolny) i Jaguar A (od Appui - samolot wsparcia). SEPECAT Jaguar jest jednomiejscowym (dwumiejscowym w wersji szkolnej) górnopłatem konstrukcji metalowej, napędzanym dwoma silnikami turboodrzutowymi Adour o ciągu 23,7 kN (35,7 kN z dopalaczem) każdy. Skrzydła dwudźwigarowe, o obrysie trapezowym, skosie 40° i wzniosie -3°. Do budowy płatowca użyto głównie duraluminium i w mniejszym stopniu tytanu. Podwozie samolotu trójpodporowe z kołem przednim, chowane. Kabina pilota była hermetyczna i klimatyzowana, wyposażona w fotel wyrzucany Martin Baker Mk 4, a w niektórych francuskich i wszystkich eksportowanych do innych krajów Martin Baker FB9. Maszyna została zaprojektowana w taki sposób aby obsługa naziemna była możliwa bez użycia drabin czy innego typu podwyższeń. Różnice między maszynami francuskimi i brytyjskimi polegały głównie na zastosowaniu innego wyposażenia awionicznego oraz odmiennego uzbrojenia strzeleckiego i rakietowego. Francuskie Jaguary były wyposażone w działka DEFA kalibru 30 mm, a brytyjskie w strzelające tą samą amunicja działka ADEN. Należące do Armée de l'Air maszyny wyposażono w pociski rakietowe R550 Magic, AS.37 Armat i AS30L Laser, podczas gdy należące do RAF-u maszyny posiadały pociski AIM-9 Sidewinder. Pozostałe uzbrojenie również było przeważnie różne z preferencjami na produkowane w kraju użytkownika. Najczęściej spotykane zestawy podwieszeń to: 3 dodatkowe zbiorniki paliwa o pojemności 1200 l każdy (konfiguracja do przebazowań). 8 bomb w wagomiarze ok. 500 lub 250 kg. 24 bomby o wagomiarze ok. 125 kg (250 funtów). 4 bomby wagomiaru ok. 500 kilogramów i dwa zbiorniki podwieszane 1200 l. 2 zasobniki z niekierowanymi pociskami rakietowymi, 4 bomby 500 kg i zbiornik 1200 l 2 pociski AS.30 i jeden AS.37 zasobnik rozpoznawczy Prezentowana tu wersja to Jaguar A — jednomiejscowa wersja bojowa przeznaczona dla lotnictwa francuskiego Jeżeli chodzi o sam model ,to raczej nie jest rewelacją, no ale nie ma czemu się dziwić ,gdyż jest to sędziwy model . Ale jak na swój wiek i tak dobrze sie trzyma .Myślę że koledzy którzy się uprą to mogą z niego wykrzesać idealny model ,oczywiście wzbogacony o dodatki takie jak żywica blaszka itp.Ja tylko użyłem blaszki Eduarda z ktorych zrobione były takie elementy ,jak dysze wylotowe ,panel z zegarami ,elementy pasów ,osłona podwozia przedniego oraz hamulce aerodynamiczne Elementem do wymiany są także kalki ,niestety ja takich nie posiadałem i musiałem dać to co było w zestawie ,no poza jednym wyjątkiem ,a mianowicie kokardami . I to tyle
-
Na dokładkę fotka całej rodzinki "sreberek"
-
Święta to czas spokoju i błogiego leniuchowania z bezgranicznym obżeraniem sie przed np telewizorem . Ale jest jeszcze inna zaleta tych dni ten błogi spokój bez nerwówy sprzyja tez oddawaniu sie modelarskim pasjom Co tez uczyniłem i dzięki temu moglem wreszcie dokończyć model .Dzięki temu teraz go tu mogę zaprezentować w pełnej krasie.A WIĘC DO DZIELA !!!! Gloster Gamecock to brytyjski jednomiejscowy samolot myśliwski. Opracowany i zbudowany w wytwórni lotniczej Gloster Aircraft Company. Gamecock został oblatany w lutym 1925 roku. Był wersją rozwojową Gloster'a Grebe. Istotną zamianą różniącą te konstrukcję było zamontowanie w Gamecock'u 9 cylindrowego silnika Bristol Jupiter, który zastąpił Armstrong Siddeley Jaguar. Ulepszone zostały również lotki, zarys kadłuba, oraz zamontowano wewnętrzny karabin maszynowy. Maszyna nie była masowo używana przez RAF, głównie z powodu wielu wypadków (z 90 służących aeroplanów aż 22 zostały uszkodzone). Łącznie wyprodukowano 108 egzemplarzy Gloster Gamecock. Oprócz lotnictwa Wielkiej Brytanii używany był przez fińskie siły powietrzne. Samolot Gloster Gamecock to jednomiejscowy dwupłatowiec o konstrukcji metalowej. Posiadał podwozie klasyczne nie chowane w locie z płozą ogonową. Napęd stanowił jeden 9 cylindrowy silnik Bristol Jupiter o mocy 450 KM. Śmigło dwułopatowe. UZBROJENIE: :: 2 x karabin maszynowy Vickers kalibru 7,62 mm Model żywiczny pierwotnie produkowany przez Montex ,a poźniej przez Alley Cat skala 1:32 krotki opis z montarzu jest na stronie wrsztatowej http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=69881 Model w barwach 17 Dywizjonu z 1928 r. pilotowany przez Squadron Leader AR Arnold DSO DFC Po krotkim wstępie czas na sam model
-
Na razie chyba nie ,a to z dwóch powodów ,nie posiadam go jeszcze i na razie nie zapowiada sie abym go miał bo brak funduszy (a nie jest tani) W obecnej chwili co innego próbuje skończyć : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=42750
-
Taka odpustowa
-
Jednym słowem robi wrażenie A tu jeszcze jeden artysta z Typhonem w 1:24 ,tez ciekawa koncepcja http://www.aeroscale.co.uk/modules.php?op=modload&name=SquawkBox&file=index&req=viewtopic&topic_id=222014&ord=&page=8
-
Nie będę wchodził w szczegóły bo tego akurat nie wiem czy było tak czy inaczej .Ale myślę że gość to zrobił w ten sposób aby pokazać ten szczegół.Ot taki niby przekrój
-
Tutaj na stronce masz zacnego konkurenta http://www.helmo.gr/index.php?option=com_deeppockets&task=catContShow&cat=24&id=2149&Itemid=35
-
Gratulacje !! Model prima sort Jeżeli można to dla uzupełnienia tej pięknej galerii dorzucę tu parę fotek z okresu wojny i to w kolorze .Myślę że nic przeciwko temu nie będziesz miał A mogą się przydać kolegom którzy tą maszynę "popełnią "
-
Dla mnie to tej rdzy troszkę za wiele .bardziej pasuje do broni pancernej na wydechach niż w samolotach. Dla potwierdzenia mojej uwagi fotka Widać na niej że przesadzanie z tą rdzą trochę mija sie z prawdą
