Skocz do zawartości

RH

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 377
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez RH

  1. RH

    AMC DH.2 1:32 Wingnut Wings

    Może i najlepszy ,ale na konkursie krakowskim nie został doceniony ,niestety, zdyskwalifikował go Fokker E III A oponki... ,ciemne bo pilot wleciał w bagno
  2. Drugi model z pudełka typu dualcombo .Pierwszy Fokker E.III byl już prezentowany .Teraz czas na ten drugi Model jak w tytule czyli DH.2 7851 ,Cflight ,32Sqn latali tym samolotem :,WGS Curphey(6 zwycięstw) w połowie 1916 i EGS Wagner styczeń 1917
  3. Model którego raczej nie należy przedstawiać. i rekomendować Model Fokkera którego zdjęcia przedstawiam pochodzi z opakowania tzw Dualcombo lub The Duellists czyli dwa w jednym. Jeszcze do wykonania z tej paki został DH 2 który myślę niebawem stworzyć . Modele z tego opakowania posiadają tylko po jednym dedykowanym dla każdego z nich malowaniu ,Co z jednej strony jest dobre bo ginie problem co wybrać Fokker EIII 635/15 w oznaczeniach Kampfeinsitzerkommando (KeK) Vaux, Somme 1916 Model prosto z pudla bez ingerencji dodatków
  4. RH

    PZL-8 II 1:48

    No i czekam na PZL-1, juz troszeczke mnie irytuje mailing - JA JĄ CHCĘ JUŻ MIEĆ W SWOICH ŁAPACH I NA PÓŁCE!!! Mowisz i masz http://www.armahobby.pl/samolot-mysliwski-pzl-p-1.html
  5. Tym razem taki modelik kolorowy ,wesoły ,czyli wiosenno świąteczny Model z firmy Accurate M skala 1:48 ,Do tej konwersji w pudełku były części żywiczne takie jak skrzydła ,kola,górna przednia część kadłuba ,części przednie za silnikiem i osłona silnika . I to tyle co mam ochote napisać .Na pewno nie jest to model dla wszystkich tych co lubia samoloty uzbrojone po zęby ,strzelające i zrzucające bomby .To model raczej dla pacyfistów
  6. No...i Bulldog dolecial do galerii
  7. Postanowiłem że będą to już ostatnie fotki w tym dziale . Jeszcze tylko drobiazgi ,górne skrzydło ,naciągi i Bulldog "poleci " do działu -galeria
  8. No cóż czas pożegnać "warsztat" .To już ostatnie fotki w tym dziale . Jeszcze tylko dopiąć skrzydła ,zrobić olinowanie i dalej do działu galeria
  9. Modelik po"srebrzeniu"
  10. Kadłub przygotowany do zasadniczego malowania Górne skrzydło sklejone do kupy ,oczywiście nie obyło się bez szpachli ,ale tylko w ilości kosmetycznej
  11. Jako że prace pomału zbliżają się do momentu gdy będę nakładać kalki ,postanowiłem im się przyjrzeć . I tu niestety spotkało mnie rozczarowanie ,gdyż kolory na kokardach ,są nie za bardzo podobne do tego co powinno być. Postanowiłem że zostaną pomalowane zgodnie z prawdą .przy użyciu masek . To samo zresztą tyczy się oznaczeń dywizjonowych (kwadraty kolorowe ) Problem jest tylko taki że na modelach malowanych metalizerami raczej trudno jest malować wielosegmentowe znaki ,a to z racji tego że można przez nieuwagę zerwać kolor ze znaku zdejmując maski. Postanowiłem podejść do tego tematu po żydowsku (czyli od lewej strony lub jak kto woli od tylu ) czyli na początek malowane na podkładzie kokardy i inne badziewie ,a po zamaskowaniu znaków dopiero zasadniczy kolor ,czyli sreberko na fotce widać pierwszy etap czyli kokardy
  12. ..Przymiarka silnika
  13. Modelik Bulldoga dostał skrzydełka i podwozie
  14. Modelik już na własnych "nóżkach" z nuta aluminium z przodu
  15. Silnik gotowy! Żeby nie bylo że pokazuje ten sam silnik co przy Gamecocku fotka z parką jednostek napędowych I jeszcze kadłubik z wstępnym podkladzikiem
  16. Na Fokkerku juz naciągnięte płótno
  17. Arado Ar 231 – niemiecki wodnosamolot pokładowy przeznaczony do operowania z pokładów okrętów podwodnych, produkowany przez wytwórnię lotniczą Arado. (opis z Wikipedii) Ideą przyświecającą powstaniu samolotu była chęć marynarki wojennej wyposażenia okrętów podwodnych w samolot zwiadowczy pozwalający im na wykrywanie celów po za linią horyzontu. W 1940 w wytwórni złożono zamówienie na 6 samolotów serii przedprodukcyjnej. Samolot miał mieć możliwość szybkiego składania a w stanie złożonym powinien mieścić się w cylindrycznym hangarze pokładowym o średnicy zaledwie 2 metrów. Po złożeniu samolot miałby być przenoszony dźwigiem będącym na wyposażeniu okrętu na wodę i startować o własnych siłach. Zdolność przebywania w powietrzu szacowano na 4 godziny. Przeprowadzone próby nie wypadły zachęcająco, małe rozmiary samolotu i co za tym idzie silnik o niewielkiej mocy zadecydowały o słabych osiągach samolotu. Niepochlebnie o nowym pomyśle wyrażali się również dowódcy U-Bootów, dla których wizja przebywania na powierzchni podczas operacji przenoszenia samolotu na wodę lub jego podnoszenia bez możliwości alarmowego, szybkiego zanurzenia się w przypadku wykrycia nieprzyjacielskich jednostek lub samolotów była najkrótszą drogą do zatonięcia pod bombami alianckich bombowców. Gwoździem do trumny pomysłu z wodnosamolotem dla okrętów podwodnych okazał się być wiroszybowiec Focke-Achgelis Fa 330, który był na tyle tani i prosty w swojej konstrukcji, że w przypadku wykrycia zagrożenia można go było po prostu zostawić ratując jedynie pilota. Faktycznie Fa 330 weszły na wyposażenie U-Bootów. Konstrukcja Ar 231 nie była dalej rozwijana. Konstrukcja Ar 231 był jednosilnikowym, zastrzałowym górnopłatem o mieszanej konstrukcji. Trójdzielny płat zamocowany był ukośnie nad kadłubem, w ten sposób, że lewe skrzydło znajdował się wyżej niż prawe, po złożeniu oba płaty zachodziły na siebie. Podwozie dwupływakowe z demontowanymi zastrzałami mocującymi pływaki do kadłuba. Czas przygotowania samolotu do lotu wynosił około 10 minut. Przytoczyłem ten opis jako ze konstrukcja jest ciekawa i raczej rzadka .teraz czas na sam modelik,,który rekreacyjnie skleciłem miedzy poważnymi modelami ,które zdążyliście zauważyć na warsztacie ,oczywiście jeżeli tam zaglądacie Model jest z firmy MPM skala 1:48 ,plastik + żywica
  18. "gwiazdka " sklejona
  19. UF ! "klatka " skończona Jak umiałem to tak zrobiłem Zamykam ten temat i dalej brnę do przodu . Teraz czas na jednostkę napędową ,czyli silnik Bristol Jupiter VII F
  20. Jeżeli koledzy pozwolą to wstawię jeszcze jeden warsztacik z produkcji . Tym razem moja ulubiona seria "sreberek z lat 20-tych i 30-tych A mianowicie dwupłatowy myśliwiec brytyjski Bristol Bulldog z zacnej firmy Silver Wings (czyli zywica + blaszki ) w skali 1:32 Na dobry początek fotki kadłuba z malowankiem wnętrza w kolorze Slate Grey oraz sklejona i pomalowana "klatka" Jeszcze fotka z przymiarka kratownicy do kadłuba
  21. "klatka " gotowa .ostatnie spojrzenie na konstrukcje I...już zamknięte w połówkach kadłuba
  22. Na razie to tajemnica
  23. Czas na kadłub . Wnętrze gotowe teraz zostaje do sklejenia "klatka " i wszystkie badziewia we wnętrzu
  24. Jeszcze jeden foto warsztacik , modelik robiony "między posiłkami " Model zacny i dość znany ,z stąd ominę nudny opis , No to START!
  25. W istocie z lat 20-tych. W latach 30-tych był używany w tylko jednym dywizjonie nr 23 i został wycofany we wrześniu 1931. Reszta jednostek wymieniła Gamecocka w latach 28-29. Zgadza sie .takie małe przejęzyczenie (poprawione zresztą ) ostatni siedziałem w latach 30-tych że i ten tak potraktowałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.