Skocz do zawartości

RH

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 377
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez RH

  1. Większość osób oglądających Lightninga uważała go za paskudę. To co dopiero mozna powiedzieć o tym dziwolągu ktory teraz wystawiam To jest dopiero esencja brzydoty po prostu karakon .Wytwór pijanego konstruktora .Mógłbym to porównać do niektórych ówczesnych projektów architektonicznych wykonanych przez nawiedzonych architektów No ale do rzeczy .model jest z tak zwanej serii Luftwaffe 1946 ,czyli coś co było na deskach kreślarskich ,lub ewentualnie powstało w paru egzemplarzach ,jednak nie było użyte bojowo. Modele tego typu maja tą przewagę że można na nich wyzywać się dowolnie co do kamuflażu ,itp bo to przecież fikcja albo sf Model to żywica skala 1:48 firma Planet models Model raczej toporny ,ma pare szczegółów ktore odbiegają od projektu orginalu ,ale nie będę tego rozgrzebywał ,jest jak jest i git ! przecież toi tak fikcja
  2. Inne czasy ,inny tok myślenia i projektowania .Dla ówczesnych był to ładny samolot i nowoczesny .Możeto nie jest dobry przykład ale mogę to porównać do czasów kiedy pojawił sie Fiat 125 na polskich drogach , pamiętam jaki byłem zachwycony jego sylwetką ,majac na uwadze to ze wtedy tylko na ulicach dominowały toporne Warszawy czy P-70 lub inne badziewie . no może po za NRD -wskim Wartburgiem który miął jak na owe czasy ładną opływową sylwetkę ,prawie jak Citroen .(ten z filmów o np Fantomasie
  3. Jeżeli nie będziecie mieć nic przeciwko temu ,to ja te uwagi na temat urody samolotu podsumuje w ten sposób : samolot bojowy nie ma być piękny tylko skuteczny ,a ten na ówczesne czasy był jednym z przodujących ot i cala filozofia
  4. Na wstępie parę słow z Wikipedii o tym samolocie : English Electric Lightning (później BAC Lightning) – brytyjski odrzutowy ponaddźwiękowy samolot myśliwski z lat 60., produkowany w zakładach English Electric (od 1960 British Aircraft Corporation) i zbudowany w liczbie 339 sztuk. Był to pierwszy myśliwiec brytyjski osiągający dwukrotną prędkość dźwięku (2 macha). Prace nad pierwowzorem Lightninga – eksperymentalnym samolotem P.1 (od Project 1), rozpoczęto w nowo utworzonym biurze konstrukcyjnym zakładów English Electric (EE) już w 1947 roku, w odpowiedzi na złożone w tym roku zapotrzebowanie eksperymentalne nr 103 (ER103) brytyjskiego Ministerstwa Zaopatrzenia (Ministry of Supply), na ponaddźwiękowy samolot doświadczalny[1]. Drugim konkurentem był doświadczalny Fairey FD.2, jednak w odróżnieniu od niego, zespół English Electric przewidywał od razu możliwość rozwoju swojego samolotu jako myśliwca. Dzięki temu, spełniał on większość ogłoszonych latem 1949 wymagań Ministerstwa Lotnictwa nr F.23/49 na ponaddźwiękowy samolot myśliwski[1]. Prace rozpoczęto pod kierunkiem głównego konstruktora W.E.W. Pettera, lecz projekt wkrótce przejął jego następca Frederick Page. 1 kwietnia 1950 zakłady otrzymały zamówienie na budowę dwóch prototypów oraz płatowca do prób statycznych[2]. W projektowaniu wykorzystano wyniki prób skrzydeł o różnych kątach skosu oraz różnych konfiguracji sterów wysokości, prowadzonych na samolocie doświadczalnym Short SB.5, zamówionym na potrzeby badań przez Royal Aircraft Establishment (Królewski Instytut Statków Powietrznych) i oblatanym 2 grudnia 1952. Próby te wykazały słuszność koncepcji EE, żeby umieścić stery wysokości nisko, zamiast na szczycie usterzenia, co forsowało RAE[3]. Ostateczną wersją myśliwską była F.6, w której zastosowano dalsze ulepszenia, przede wszystkim zbiorniki nadskrzydłowe. Wersja ta otrzymała także hak do lądowania w celu skracania dobiegu. Od 1971 w przedniej sekcji podkadłubowego zbiornika paliwa montowano 2 działka 30 mm ADEN kosztem zmniejszenia zapasu paliwa. Zbudowano 39 samolotów wersji F.6 w latach 1965-1967 oraz przebudowano na nią 8 samolotów wersji F.3 i 15 F.3A. Teraz troszkę o modelu . Jest to stosunkowo nie stary model ,jakościowo podobny do prezentowanego tu Jevelina .Tak ze raczej nie było z nim kłopotów podczas klejenia Dodałem jedynie blaszki Eduarda z kokpitem ,oraz elementami dysz wylotowych i te tasiemki czerwone ostrzegawcze .I tyle .Do malowania użyłem farbek Gunze kl.C oraz werniksu Model Master Akryl półmat Malowanie z 11 dywizjonu :
  5. RH

    PZL P.7 Toro Model 1:48 Resin

    Wiem ,widziałem na orginalnych zdjęciach .Niestety producent nie wydrukował tej literki ani cyfry.Zresztą w schemacie malowania też tego nie uwzględnił .
  6. RH

    PZL P.7 Toro Model 1:48 Resin

    Nic nie robiłem . Zmieniłem tylko na taśmy stalowe te naciągi od amortyzatorów .Pi ich przyklejeniu całość jest jako tako wzmocniona i usztywniona
  7. ] Kończąc model Phantoma .:trzasnąłem sobie dla rozrywki jeszcze ,żywiczną P-7 O modelu nie będę pisał bo już wszystko o nim na forach powiedziano .
  8. Ostatnio prezentowałem aeroplany ze śmiglami .Dla rownowagi coś z rur i to nie byle co tylko kultowy Phantom Samolot w barwach RAF a dokladnie z dywizjonu 111 "TREBLE ONE". W brytyjskim lotnictwie pelna nazwa brzmi :PHANTOM FG Mk I Model oczywiście z Hasegawy wzbogacony o kokpit Airesa
  9. created by picasa2html.com I jeszcze jeden P-40 ze stajni Hobby Craft created by picasa2html.com Tym razem P-40B z 78th PS ,18 grupa pościgowa Bellows Field ,Grudzień 1941 Pearl Harbor created by picasa2html.com
  10. created by picasa2html.com Samolot dość znany ,zresztą model też bo to nic innego jak stary Hobby Craft. Stąd ma wiele błedów . Mimo tego postanowiłem go skleić w konfiguracji z prosto z pudla ,i tyle created by picasa2html.com Model w barwach American Volunteer Group 3 Sqn.Rangoon ,Burma 1941
  11. Klejąc obecny tutaj model złapała mnie lekka nostalgia i powód do wspomnień .Właśnie od Airfixa rozpoczęła sie moja przygoda z plastikami . Była to druga polowa lat 70-tych .Jedyna wtedy słuszna linia naszej partii pod przewodnictwem E.Gierka zadecydowała o wpuszczeniu trochę zachodniej kultury ,"zalewając rynek ,a właściwie Składnice Harcerskie modelami z za "Żelaznej Kurtyny " Przeważały modele firmy Revell ,Matchbox i właśnie Airfix.Nie bylo to zbyt tanie ale jakieś nowe w naszym "bloku" A że wraz z modelami pokazały sie farbki .Co dopełniało chęć zakupu toteż ochoczo nabyłem owe modele . Choć Airfix raczej nie przedstawiał jakością i odwzorowaniem modeli w porównaniu z teraźniejszymi ,to jednak z wypiekami na .można coś takiego kleić Niektórzy mogą pomyśleć ,po co ja to wszystko piszę : Ano dla tego że w ostatnich latach Airfix aby utrzymać klasę i zbyt na rynku ,bardzo się postarał .jego modele naprawdę są na wysokim poziomie .Bardzo dobry plastik ,i delikatne linie wgłębne . Właśnie otwierając pudelku z tym modelem ,zostałem mile zaskoczony.Bardzo dobry plastik ,super linie podziału ,Części idealnie pasujące .Wracając do samego materiału,czyli plastiku ,jest on strukturalnie matowy . części sklejone bardzo fajnie się szlifuje .Powierzchnia plastiku wygląda jakby była pomalowana podkładem ( Pisze o tym bo po pryśnięciu Gunze podkładem ,nie widziałem różnicy tam gdzie jeszcze nie zdążyłem pomalować wyżej wymienionym . Reasumując model fajny ,warty polecenia . No dosyć tego bajania czas na model. Model w malowaniu dywizjonu nr.64 Singapur 1960 dodatkowo wzbogacony o blaszki z zestawu BIG ED farby użyte do malowania Gunze created by picasa2html.com
  12. No i nowy modelik skończony ! Samolot w barwach dywizjonu 209 z 1918 na którym latal kapitan Artur R.Brown Być może jest on sprawcą strącenia słynnego Czerwonego Barona dnia 21 kwietnia 1918 roku Zestrzelenie też przypisuje sie piechocie Australijskiej .Jest to jednak wielka niewiadoma . Arthur Roy Brown urodził się 23 grudnia 1893 w Carleton Place, Ontario.zmarł na atak serca w wieku 50 lat, 09 marca 1944. Teraz troszke o samym modelu.Jest to dość stary i archaiczny model ,no ale z braku innego musimy zadowolić się tym co mamy . Przyznam sie że za bardzo nie miałem ochoty męczyć sie z przeróbkami ( jak wiadomo takim maniakiem to ja nie jestem ) bo była by to zmiana w 80 %Postanowiłem że tylko zmienię wnętrze modelu ,które tutaj nie przypomina orgianłu w 100%. jeszcze zmieniłem detale na zewnątrz kadłuba (dokładnie to wyloty łusek i te dwie wystające rurki z boku .W originale to były jakieś dwie rurki stożkowe .Troszkę zeszlifowałem zbyt uwydatnione żeberka .I jeszcze zrobilem nowe wlewy paliwa Wnętrze przerobione pokazane na fotka ,które dołączam Koniec tego mękolenia czas na konkretne zdjęcia
  13. RH

    P-47M Tamiya 1:48

    Jeszcze na dokładkę wspólne zdjęcie samolotów z dwóch epok w awiacji
  14. RH

    P-47M Tamiya 1:48

    Jakie tam znowu srebrzenie ,ja nic takiego nie widzę .może to wina fotki i oświetlenia jedynym babolem to był kawałek kalki czerwonej na literce"H" po tej stronie A oto dowód
  15. RH

    P-47M Tamiya 1:48

    Model jest dość znany i często goszczący na rożnych forach z tego tez względu nie będę się nad nim rozpisywał Mysle ze w tym przypadku wystarczą fotki
  16. RH

    Mirage F1 CT Italeri 1:48

    Czyli jakie? Gunze C 337 C302
  17. RH

    Mirage F1 CT Italeri 1:48

    Farby sa w porządku ,jedyna wada są fotki (złe podswietlenie ) stąd te zaklamania w kolorach ...i tyle
  18. Kolejna "rura" dla sympatyków tego typu samolotow . Tym razem coś z nieba nad Francją ,czyli Mirage F1 CT w barwach E.C.1/10"Artois"
  19. North American A-5 Vigilante – amerykański samolot szturmowo rozpoznawczy używany przez US Navy Prezentuje model który dopiero co zeszedł z taśmy montażowej zakładów RH Model jak model nic ciekawego ,to tez nie będę sie rozpisywał nad jego pracą, Jedynie nadmienię że do waloryzacji użyłem dwie moim zdaniem ważne elementy. Jedną z nich jest wewnętrzny szkielet zrobiony ze sklejki a produkowany przez firmę z USA Nautilus Models Uważam że jest to bardzo potrzebna część ,gdyż kadłub w tylnej części jest dość szeroki i wykonaniu z cienkiego plastiku ,co powoduje że po sklejeniu może sie zapadać .Można oczywiście ,zrobić partyzantkę i wkleić słupki z plastiku . Mój opis poprę paroma fotkami tej części Drugą częścią waloryzacyjną jest kokpit z Eduarda (Naprawdę warto bo jest bardzo fajny i ożywia wnętrze No dość pisania teraz czas na galerię
  20. A ja od siebie zaprezentuję ZERO troszkę inaczej chyba sie koledzy nie pogniewają
  21. Ostatnio na świecie ,tyle wokół wymachiwania szabelką ,że kolejny model choć militarny ,pozbawiłem urządzeń do zabijania i zrobiłem go w barwach pacyfistycznych. Oczywiście chodzi tu o słynny F-15 .Malowanie jet okazjonalne z 1976 roku z okazji 200 lecia powstania USA Model jedynie wzbogacony w żywiczny kokpit ,i to nie do końca bo trochę przerobiony ,gdyż był on do wersji jednomiejscowej w której druga kabina była nafaszerowana elektroniką i czymś tam jeszcze Jestem przygotowany na to że ta wersja może nie podobać sie wszystkim sympatykom samolotow uzbrojonych w bomby działka i rakiety czyli cały zestaw do unicestwiania no ale coz to ich wybór
  22. Prezentacje fotograficzna modelu ,rozpocznę słowami starej pięknej ułańskiej piosenki ,oczywiście zmienionej pod kątem tej galerii..... "jeszcze jeden model dzisiaj chociaż ranek świta ....... created by picasa2html.com No ale do rzeczy ,model jak w temacie czyli dość stary ,wypraski tez nie są pierwszej jakości ,ale coś tam sie dało z tego skleić .Wiem że będzie wielu pesymistów ,ale w tym przypadku będą mieli rację . Robiąc ten model powiedzialem sobie ...nie będę się w tym g...e paparł zrobię tak jak jest i koniec Model w barwach VMO-151 Samoa 1942
  23. Lockheed EC-121 Warning Star (z ang. "gwiazda ostrzegawcza") – pierwszy amerykański samolot wczesnego ostrzegania i dozoru przestrzeni powietrznej zbudowany na bazie samolotu transportowego Lockheed Super Constellation dla USAF i US Navy. Pełnił rolę samolotu wczesnego ostrzegania dalekich obszarów (m.in w systemie Distant Early Warning Line). Oficjalnie maszyna była nazywana Warning Star, ale częściej określano ją mianem Connie lub Super Connie, zdrobnieniem od nazwy samolotu bazowego Constellation. Model dość stary ,jeszcze z wypukłymi liniami podziału . W pierwotnej postaci ,prosto z pudla raczej nie zbyt ciekawie sie zapowiadał.Na szczęście do niego istnieją bogate części waloryzacyjne.Takie jak ,kompletne silniki ,klapy ,oraz elementy radaru .Wszystko to żywiczne ,po z tym bogata blaszka .Ze względów finansowych ,zastosowałem tylko blaszki i silniki ,które ,są tu w 100% potrzebne gdyż te w modelu w niczym nie przypominają pierwowzoru. Jeszcze ze swojej strony poprawiłem linie podziału blach na wklęsłe .Oczywiście osoby które mają w planach ten model budować i ewentualnie startować nim w zawodach ,proponuję dokupić wszystkie waloryzacje .Widziałem w necie model zrobiony z wszystkimi dodatkami ,+ malowanie ,które jest na samym początku mojej prezentacji .Model jest ciekawy i myślę że byłby wysoko punktowany . Na wstępie parę fotek zestawu do waloryzowania silnika ,które zakupiłem ,oraz fotki części z pudla dla porównania oczywiście blaszki też są na zdjęciach ,widać tam wycięte części wyposażenia kabiny ,Która moim zdaniem jest robiona bez sensu ,bo i tak nic nie widać po zamknięciu "skorupy" A model wyszedł jaki wyszedł :(
  24. Kolejny modelik ,z czasów I w.ś Model niestety nie jest z Wingnut Wigns ,i niestety odbija się to na jakośći :( ale co tam dobry i taki ,tym bardziej że jest to wersja której niestety firma nowozelandzka nie produkuje . Chodzi tu przede wszystkim o umieszczenie km ,ktore w tej wersji są schowane w kadłubie Model w malowaniu Jasta 18 , pilotowany przez Lt. W.Kleffel ,zima 1917 Czas na serię fotek
  25. Ostatnio dominowały prezentowane prze ze mnie "szmato płaty " .Tym razem coś z innej beczki , czyli coś z "rur" a dokładnie z "dwu rur " Samolot sam to dziwoląg , taki głowonóg brzydal nad brzydale Model dość stary ,przyznam się że nie bardzo mi wyszedł .I w porównaniu z poprzednimi prezentuje się cieńko. Stąd nie zapraszam do oglądania .Osoby którym on się nie podoba niech ominie ten wątek (Krótka historia z Wikipedii) Chance Vought F7U Cutlass – amerykański pokładowy samolot myśliwski opracowany w latach 40. ubiegłego wieku. Wyróżniał się niecodzienną konstrukcją, rzekomo wzorowaną na zdobytych pod koniec II wojny światowej planach niemieckiego przedsiębiorstwa Arado Flugzeugwerke, choć inżynierowie Voughta zaprzeczali jakimkolwiek powiązaniom ich maszyny z niemieckimi konstrukcjami[1]. F7U był ostatnim samolotem zaprojektowanym przez Rexa Beisela. Ze względu na nieortodoksyjną konstrukcję i zbyt słabe silniki Cutlass był problematyczny zarówno dla pilotów, jak i dla mechaników. W katastrofach tego myśliwca zginęło czterech oblatywaczy i 21 lotników US Navy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.