Skocz do zawartości

Andrzej Godlewski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    529
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Andrzej Godlewski

  1. Dziękuje za komentarze i dla wyjaśnienia . Model wykonany jest z kwadratu 1X1mm ,wsporniki z pręcika 0,5mm . Długość konstrukcji to około 10 cm , rozstaw płóz to aż 4cm , Jak do tego dojdą naciągi to trochę ta filigranowa konstrukcja trochę się zapełni , ale nadal pozostanie latającym patyczakiem . Teraz pracuję nad skrzydłami ,jak tylko wykonam połączenia do konstrukcji wstawię coś do porównani gabarytów .
  2. Trochę dla odpoczynku , od cięższych i trudniejszych tematów , a po trochu dla treningu przed budową modelu gdzie będzie trochę więcej podobnej pracy . Dla wyjaśnienia WW to nie nazwa znanej firmy lecz Wyrób Własny . Plany z których robiłem do idealnych nie należą ale są i archiwalne zdjęcia które trochę pomogły poprawić plany . Szybowiec braci Działowskich chyba wszystkim miłośnikom Polskich skrzydeł zapewne znany. Wykonano go w latach 1924-25 i z numerem startowym 2 i nadano nazwę ,,Bydgoszczanka " wzięła udział w II Konkursie Szybowców na Oksywiu. Tak wyglądał oryginał , a model po paru godzinach dłubaninki wygląda na razie tak . Jeszcze sporo do wydłubania , w tym plątanina naciągów . Oczywiście nie potrafiłem odmówić sobie sklecenia tymczasowego wykonanych detali .
  3. Odkurzę trochę temat tym bardziej że zrobiła mi się mała kolejka do budowy szmatopłatów i powstał dylemat co z nich pójdzie na warsztat . Na razie jednak aby zacząć nowe wypadało by dokończyć stare .
  4. Od paru lat leżała aż się doczekała ,ponieważ jest front zachodni w postaci dioramy Verdun więc i czemu nie ruszyć frontu wschodniego Wielka Wojna mimo swej okropności zapoczątkowała rozwój transportu . Olbrzymie masy towarowe które wojsko musiało przetransportować na linie frontu zmuszało do korzystania z innych środków transportu niż konny. Jedynym podówczas rozwiązaniem był transport kolejowy ,ale normalnotorowa kolej nie wszędzie mogła dotrzeć, toteż niezastąpione w tej materii okazała się kolej wąskotorowa. Tania w eksploatacji ,i chociaż istniał już transport drogowy to jednak ze względów technicznych nie mógł dorównać on w przewożonych masach kolei. Diorama ma przedstawiać niemiecki transport w chwili postoju na prowizorycznym wojskowym moście w chwili poboru wody . A w rzece planuje scenkę z myciem kuchni polowej. Generalnie budowa od podstaw . Pierwszy projekt był bardziej rozbudowany o kuźnię . Jednak ze względów czasowych przyjąłem inną nieco koncepcję dioramy ,co niniejszym uczyniłem . Obudowa dioramy przybrała formę cembrzyka , zamierzam tak że powalczyć nieco z roślinnością . Sama koncepcja pozostaje bez zmian , czyli transport wąskotorowy Heeresfeldbahnen. Pierwszy raz spróbowałem też z naturalnym tłem , wyszło tak sobie ale będę na pewno próbował ten temat drążyć .
  5. Kolejne postępy jako że pojazd już cały jest to i pozwoliłem sobie na drobne aczkolwiek zamierzone ulepszenia . Np .skręcane kółka , oraz parę drobiazgów ,w tym zapięcie podjazdów . Ponieważ pierwszy prototypowy egzemplarz jest złożony ,pobawiłem się troszku w malowanki , w ramach eksperymentu model maluję tylko pędzelkiem .Zdjęcia zrobione w różnym świetle tak jak pozwalały warunki . A tu taki mały żarcik przewozowy . Jeszcze parę detali i powinna być już cała wypędzelkowana
  6. Na razie odlałem dal siebie ,ale też nie ma problemu i dla osób zainteresowanych . Zapraszam na PW .
  7. Jak się zaczęło to i wypada zakończyć jakimś miłym akcentem wieńczącym dzieło Na razie pójdzie do pudła a teraz trzeba zgodnie z tytułem zająć się pancerną częścią tematu i dokończyć bo roboty jest jeszcze trochę . A potem już sama przyjemniejsza strona składanko i malowanko obu robaczków , tudzież może i trzeba będzie jakąś fajną dioramkę machnąć
  8. Równie dobrze używa się sproszkowanego grafitu , a te badziewie to tylko wyciąganie z kieszeni modelarzy pieniędzy . W pierwszym lepszym sklepie dla plastyków można kupić pigmenty o połowę tańsze niż temu podobne .
  9. Spróbuj tą watę na końcu nieco rozczochrać gubiąc kontury i powinno być dobrze . Bo na razie to maczuga herkulesa
  10. Miło mi, że się podoba tak nietypowy temat ,a skala to 1:35 .
  11. No i pierwsze malunki , do wieży dojdzie jeszcze mały warsztat , ot tak sobie wymyśliłem .
  12. Teraz coś z czasów kiedy wymyślono pomoc drogową Dźwig w trakcie rozrysowywania ale na razie prace idą przy karoserii , czyli szpachlowanie ,docieranie i tak w kółko . A potem czas na podwozie z przyległościami .
  13. Witam wszystkich ,od jakiegoś czasu pracuję nad modelem Forda A w skali 1:35 . W skali tej ostatnio ukazało się trochę cywilnych samochodów , a ponieważ w zamyśle mam wykonanie dioramy z małym warsztatem samochodowym z lat 30-stych to i mała pomoc drogowa była by fajnym dodatkiem do tej pracy . Forda A czyli następce modelu T chyba nie muszę przedstawiać , nie mniej wzorować się będę na takim jak na zdjęciu . Z tym że na pakę dostanie mały dźwig taki jakie były w owym czasie stosowane do tego typu pojazdów . Trochę już przy nim popracowałem jako pomoc w częściach trochę użyczyłem sobie od Gaza AA z ICM -u . Oczywiście wymagało to sporych przeróbek , ale jakoś udało się tak wszystko zwaloryzować aby był to Ford A . Rama , tylni most ,przednie zawieszenie , trochę blacharki Oczywiście wymaga to jeszcze dopieszczenia co niniejszym jeszcze czynić będę .
  14. Figurki będę, ale nie przewiduje żadnego problemu, wystarczy od chociażby przerobić tych z zestawu ICM . Mam też sporo różnego rodzaju cywilnych typowo francuskich figurantów ,a jak pokazują zdjęcia to raczej obsługa nie była w sortach mundurowych tylko coś w rodzaju roboczych ubrań nieraz wręcz cywilnych .
  15. Nie nie jest to wydruk 3D . A parowóz to Pechot-Boudon jego konstruktorzy wyposażyli go w dwa parowe zespoły napędowe aby można było obyć się bez obrotnic na terenie twierdz gdzie był używany . A to taki typowy przykład użycia platform oraz tego parowozu przez wojsko .
  16. Wykonałem podstawkę w formie skrzynki na amunicję i tak miej więcej będzie to wyglądało na dioramie . Sam parowóz na razie jest w surowej formie i będzie teraz uzbrajany w detale , a później wezmę się za jego ostoję a w zasadzie dwie bliźniacze . Można napisać że projekt tego parowozu został opatentowany w 1887roku i służył głównie w obsłudze fortów z ciężką artylerią . W czasie wojny był produkowany między innymi w USA w fabryce Baldwina . Po wojnie duża część tych parowozów trafiła do koloni francuskich Używane były też przy budowie linii Maginot . Po 1940 roku niemcy używali ich przy budowie Wału Atlantyckiego ,część wysłano na koleje polowe między innymi w okolice cieśniny Dardanele ,do Gracji koło Salonik . W Polsce pracowały trzy tego typu parowozy na kolei leśnej w Zagnańsku do lat 50-tych . Potem przesłano jeden do Chorzelowa a drugi do Hajnówki i w niedługim czasie złomowano z powodu nieopłacalności remontu . Trochę ta długowieczna służba przypomina historię czołgu FT-17.
  17. Modele powstają według planów i oryginalnych zdjęć z epoki . Wymiarowanie ze zdjęć , nie jest sprawą łatwą , pierwsze co trzeba mieć to punkt odniesienia na zdjęciu to znaczy detal o znanych wymiarach . Np.do tego posłużyły mi wymiary parowozu , rozstaw szyn czyli znane wymiary . Trzeba też pamiętać iż na zdjęciach występują tzw.plany i im dalej od znanego wymiaru ty bardziej trzeba to uwzględnić w obliczeniach . Trochę drobnej infrastruktury kolejowej i nie tylko ,ogólnie rzecz biorąc bambetle na dioramę te drobne . Parowóz na dioramie będze to i wieża wodna musowo
  18. Temat raczej nieznany ,ale bardzo istotny dla logistyki Wielkiej Wojny. Wojskowe Koleje Polowe ,to dzięki nim zapewniano dostawy amunicji ,sprzętu w ciężkim terenie . Tory układane tam gdzie nie było szans na jakikolwiek transport. W stronę okopów ,stanowisk artylerii ,wożono tony śmiercionośnych pocisków armatnich a z powrotem wszystkich tych dla których skończyło się piekło okopów , jednym na stałe inni po wyleczeniu w lazarecie musieli tam wrócić . W zasadzie temat rzeka , ograniczę się jedynie do pokazania jak transportowano z frontu sprzęt . I jak oporządzano lokomotywy do dalszej służby. Będzie to przysłowiowa bocznia , gdzie z przywożono uszkodzony sprzęt . Zdjęcia pochodzą z tej strony. http://www.histomil.com/viewtopic.php?f=92&t=5865 Skala to 1:35, budowa od podstaw . Plany pochodzą z książki pt. ,, The 60cm Military Railways of the WWI in France" Zanim jednak przedstawie dalszy przebieg prac ,najpierw to co wykonałem do tej pory. Prace zaczęte ,trochę trwały prace rysunkowe bo plany trochę odbiegały od oryginałów Na początek planowej pracy pójdzie zestaw dźwig i platforma . W oryginale to wyglądało tak. Po wycięciu głównego przęsła platformy ,obkleiłem na płasko paskami polistyrenu ,a następnie z wierzchu aby powstały kątowniki okalające boki platformy. Wózki też najpierw wycięte nożykiem na płasko i potem wszystkie detale sklejone razem . Nity to kulki BGA ,najpierw igłą robione wgłębienie w to ociupinka cjanoakrylu i kulka . Zakamarki kątownika pociągnięte cjanoakrylem i po wyschnięciu szlifowane aby nie było szpar w łączeniu plastikowych pasków pod katem . Trochę dźwigu takiego jak na zdjęciu . Oraz platformy na ukończeniu a po nich samowarek
  19. W zasadzie to już koniec , zostało tylko do podrobienia parę drobiazgów i malowanie . Teraz pora na ładunek .
  20. Taka budowa to prawie jak obcowanie z dinozaurami , no ale takie były początki . Model fajny bo można wykonać konwersję na ciągnik Schneider CD , lub Holta. A i fajnie, że go robisz też mam go w planach a jak na razie to przymierzam się do budowy ciągnika Knox z naczepą do jego przewozu .
  21. Powoli ma się ku końcowi , na razie walka z małymi detalami , a i większe czekają już na swoja kolej . Przy okazji składania trzeba było poprawić okrycie szoferki z drewnianej na brezentową i parę innych detali i jeszcze raz je wykonać, tylnie koło na razie zastępcze bo na modelowych męczę się z napisami Na razie część już posklejana na gotowo ale tu i ówdzie czeka szlifowanie i jeszcze raz podkład .
  22. Na razie był mały przestój w pracy spowodowany budową odpowiedniego oprzyrządowania do odlewania . I tak jak pisałem poprzednio będą co najmniej dwie do dwóch dioramek jednej z FT17 i drugiej z NC 27 którego nie wiedzieć czemu internet zeżarł Pierwsze odlewy ,rama ,szoferka , elementy podwozia .
  23. Albo podczas tankowania , trochę bambetli ,jakaś beczka i dioramka gotowa . A do tego można by jednego fajfokloka co tankuje oczywiście Whippeta
  24. Super wyszedł ,zapewne gdyby była stosowana podstawka i zdjęcie zrobione z odpowiednim tłem to trudno by było powiedzieć czy to model czy real .
  25. Dżwig wymiata wszystko , Widząc jak Ci to fajnie wychodzi to zapewne z nadbrzeżem portowym to dopiero będzie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.