Skocz do zawartości

Andrzej Godlewski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    529
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Andrzej Godlewski

  1. Taki grader to fajna sprawa ,też ostatnio mam fazę na takie i inne maszyny drogowe , z tym, że używane u nas w przed II wojną . Tak,że z ciekawością podpatrzę.
  2. Przy okazji powstają też inne wersje tego pojazdu będące na wyposażeniu ANZAC oraz brytyjskiego korpusu w Palestynie . Oraz wersja dla ANZAC jako wóz zwiadowczy wyposażony w dwa karabiny maszynowe typu Levis. Wersja dla ANZAC zapowiedział już w swojej ofercie ICM i to zarówno w 1:35 jak i 1:24 .
  3. W tamtym roku jakoś nie udało się dojechać ,ale może uda się w tym . Tym bardziej że jest to rzut beretem , i jest pewien sentyment z racji co rocznych imprez motocyklowych veteranów szos A i modelarsko też troszku się działo a gdzie to chyba odgadniecie . .
  4. Też bym chciał aby wychodziły lepsze ,ale aparat mi kuca a na drugi zbieram fundusze . Jak już wszystko będzie to postaram się coś jeszcze z niego wykrzesać .
  5. Trochę pobawiłem się w tapicerką ,ot taki fajny klimacik pojazdów z tamtych lat . Jeszcze trochę detali ,takich jak skrzynka akumulatorowa , cięgła hamulca ,dach i pozostało dokończyć silnik . No i chyba pójdzie karoseria w gumę aby można było porobić dalsze konwersje .
  6. Tryb pracy przy takim budowaniu niemalże od podstaw jest taki, iż buduję najpierw prawidłową bryłę przedmiotu a po obrobieniu dodaje detale . Ten po prawej to firmowy i niestety spie... dokładnie , a miało być tak pięknie . Wszystko musi iść po kolei i przyjdzie czas na detalowanie a zawsze to jest najbardziej upierdliwe , ale wynagradza to efekt końcowy .
  7. Przebieg dalszych prac to w zasadzie poprawianie tego co fabryka spaprała . Nie jest tego dużo , model w zasadzie jest prosty w budowie i te parę detali zapewne doda mu uroku . Poprawiłem wiec kolumnę kierownicy ,bo proponowany patyczek i to coś na jego końcu na pewno nie jest od Forda . Uzupełniłem też brakujące detale ,w tym podciągi pod łączniki błotników , poprawiłem kształt płaskowników reakcyjnych oraz dodałem bębny hamulcowe . Oraz wykonałem niezbędne przeróbki jednostki napędowej .
  8. I tak się stanie ,tym bardziej że jest jeszcze parę konwersji do wykonania
  9. Witam ,co to był za warsztat jak by nie pokazywać co i jak ,a tylko gotowy model . Wiadomo przy takich budowach dość mocno waloryzujących trzeba posłużyć się trochę innymi technikami . I tak jak pisałem formowanie plastiku sprowdza się do podgrzania do granicy plastyczności i wytłoczeniu . Jest to technika stara w zasadzie dobrze znana , i mająca sporo odmian . Najpierw przygotowałem odpowiednie kopytko drewniane ,jest ono wymiarowo pomniejszone o grubość ścianki . Wiadomo interesuje nas wymiar zewnętrzy a kopytko musi być w środku . Podgrzewamy ,tu użyta została opalarka , podgrzewałem do momentu aż płytka plastikowa nieco obwisła do środka formy negatywowej . A potem w czuciem ale zdecydowanie sruuuu i stempel do środka . Odczekałem chwilkę aż ostygnie i wyciągnąłem oba elementy i rozdzieliłem wytłoczkę do dalszej obróbki . Po szlifowaniu doklejaniu drobiazgu mamy coś takiego Oraz zdjęcie familijne
  10. Kopyto drewniane , obrys wycięty w kawałku sklejki ,gorące powietrze z opalarki na kawałek plastiku wypychamy i gotowe . Jak by to było mało to mogę wrzucić jak to wygląda ,bo będę robił jeszcze wytłoczki pod siedzenia .
  11. W miarę trochę do przodu , pasowałem budę trupiarki do podwozia , wykonałem w drugim Fordzie karoserie do wozu sztabowego . Zarówno trupiarka jak i sztabówka były używane i u nas w wojnie 1920 roku jaki i długo po niej ,więc zapewne zostanie powielony ,przyda się do paru dioram . Przymierzam się też do wykonania wersji pustynno-zwiadowczej Ale najpierw to co udało się dokonać po paru wieczorach szlifowani i modelowania to głównie tyczy się wersji sztabowej . No i zapachniało egzotyką ,Mezopotamia 1917 rok A teraz wracamy do frontu zachodniego .
  12. Też masz we mnie widza ,tym bardziej, że też w końcu jakąś porządną renówkę by się skleiło . Zobaczymy czy to tak prosto z pudła da się skleić .
  13. Krzysiek chodzi głównie o to, że trzeba dorobić to co powinno być i jest zasadniczym elementem a czego firma nie zrobiła . Ale specjalnie pomstować nie będę i tak model stanowi dla mnie bazę do konwersji np. samochodu dowództwa lub pick-up ,półciężarówka ,drezyna torowa .
  14. Bimber pewnie też , po zrobieniu konwersji na Forda TT można taką dioramkę wykonać z akcji przeciwprohibicznej Albo znajdzie się na dioramie z jakimś szmatopłatem lub zagospodaruje go na dioramie viewtopic.php?f=90&t=47562 . Na razie trzeba go sklecić i im bardziej się mu przyglądam tym więcej widzę drobiazgów do poprawienia . No cóż nie ma idealnych modeli trzeba zawsze coś dodać ,a miało nie być dziubania od podstaw . W sumie i tak planuje konwersje więc tego zapewne zrobię tak jak jest ewentualnie dodam to co zdecydowanie być musi ,hamulce z cięgłami ,wyjścia na świece z brzęczyka , czy chociażby poprawie ogumienie itp .
  15. Ten samochód jest jakby kwintesencją tamtej epoki , wszak nie na darmo wybrano go samochodem 100lecia . Ford T już za swojego żywota stał się legendą ,taką trochę wyśmiewaną , ale niezawodną i dajacą sobie dobrze radę w terenie .ba nawet przed wojną pytano się czy pan jest kierowcą czy prowadzi Forda Dlatego też to właśnie najwięcej Fordów zabudowano jako ambulanse . W pudełku mamy dwie trzy ramki w tym jedną ze szkiełkami i kalkomanie , sam model choć nie wolny od wad to jednak takich które można w szybko usunąć bądź dorobić brakujące detale . Oczywiście na bazie tego modelu będę chciał wykonać jego parę wersji . Puki co łatam jamki po wypychaczach .
  16. Nawet nieźle to wygląda ale bardziej pasuje tu scenka wiejska ,jak na mój gust zbyt sielsko jak do pojazdu pancernego . Jak będziesz robił następną do popatrz jak jak w można to zrobić niekoniecznie mieszając ziemie z z klejem ,bo wychodzą grudy i bardziej to przypomina ziemię orną niż drogę . Spróbuj najpierw pomalować teren ,posadzić trawę ,posypać ją suchą ziemią a potem zakroplić np ,Unigruntem .
  17. Mnie też korbowanie nie jest obce robię to do dziś ,z tym że na nieco starszych pojazdach . No ale cóż taki był urok tamtej motoryzacji , dzisiejsi kierowcy to prędzej by się ze..rali niż uruchomili taki pojazd
  18. Powoli ale ma się już ku końcowi ,tym bardziej, że czekają ciekawsze tematy . Rozpisywać się nie ma co , można tylko napisać że przy takiej dioramie zawsze będzie coś do dodania ,a wydawało by się że to koniec . Trochę drobiazgu jeszcze dojdzie , na pewno trzeba dokończyć malowanie ciężarówki co ją w takim mozole próbuje uruchomić Heniek Star . Figurki skończone i trzeba je przytwierdzić na przeznaczone dla nie miejsce włącznie z traktorzystom na Ursusie . Teraz tylko pozostaje wykończyć wąskotorówkę i można temat zamykać . I brać się za następne tematy .
  19. Dziękuję za wpisy a gwoli wyjaśnienie , temat prowadzę z myślą o tych modelarzach którzy chcieli by coś wykonać samemu a za bardzo nie wiedzą ,jak się do tego zabrać . Czasami jednak autor ma prawo do słabego dnia i nie musi wszystkich lubić Co jednak nie oznacza, że nie odpowie na pytania techniczne dotyczące tego tematu
  20. Kolejne prace to pokrycia skrzydeł , technika jak na zdjęciach . Wycięcie z arkusza plastiku 0,2 mm pokryć ,wtłoczenie na wzorniku wypukłości które będę imitować elementy poszycia skrzydeł .Za wytłocznik posłużyła szpatułka dentystyczna z kulką ,zaś imitacje szyć wykonałem radełkiem specjalnie na ten cel przygotowanym a wykonanym ze starego trybika Potem wkleiłem w każde przetłoczenie pasek plastikowy po przyklejeniu i dociskaniu do wzornika skrzydła można te wtłoczenia rozplaskacić . A tak są już zabezpieczone a i w ten sposób nadaje się też pokryciu ugięcia międzyżebrowe tak jak jest to w oryginale .
  21. Mała aktualizacja przed dużą wakacyjną przerwą . Po paru pomiarach ustawiłem skrzydła i tylni statecznik , wykonawszy zastrzały ,na razie na robocze bo trzeba je jeszcze opatulić aerodynamicznie .
  22. Mała aktualizacja , skrzydła wstępnie oszlifowane do założonego rozmiaru . Pierwsza przymiarka ,poprawki ,wykonałem szablon podpory centropłata dzięki któremu łatwiej pójdzie zlutować resztę podpór .
  23. No to muszę zrobić fotki teraz ,bo po szpachli natryskowej będzie już efekt finalny . Potem to już pasowanie płatów do kadłuba ,i ten moment jest najfajniejszy bo praktycznie będzie już ta latająca łódka w komplecie . Oczywiście jeszcze sporo pracy mnię czeka ,ale jak spasuje się detale podstawowe to już sama czysta przyjemność w detalach .
  24. Na tyle na ile czas pozwala pozwoliłem sobie trochę tego deficytowego produktu przeznaczyć na wykonanie podstaw skrzydeł do Lohnera . Początkowo chciałem pokazać już gotowe skrzydła i tylko opisać proces twórczy ,ale jak warsztat to warsztat. Zdaje sobie sprawę że różnej maści purystom modelarskim może nie przypaść takie podejście do sprawy , ale ponieważ mam ich tam gdzie panu majstrowi słońce nie dochodzi stąd i takie rozwiązanie ,dla mnie idealne . Skrzydła mają w modelu rozpiętość bagatela pół metra a grubość około 2,5mm ,dlatego idealnym rozwiązanie wydaje się wykonanie ich metodą lamelowania . Czyli najpierw karton na to balsa ,usztywnienie w postaci rurek , oraz mata i żywica epoksydowa . Po oszlifowaniu nakleję na to odpowiednio ukształtowany arkusz polistyrenu 0,1 mm. Na razie skrzydła na stalowych formach poleżakują sobie trochę w tym stanie a potem ostre szlifowanie do gładkiego .
  25. Albo HeniekStar co to ostro zakręty brał ,a jadąc pod górę urwał rurę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.