W ten sposób nie dojdziemy do niczego . Tyle ile wiedziałem to przekazałem . Osoby wiedzące więcej już nie żyją inni tez raczej nie pamiętają . Bo to i rzadkie było i raczej eksperymentalne . Tak ze niewielu to widziało a fotografia kolorowa w tych czasach nie była u nas popularna . Jedyne wyjście to MON, ale ta zaskorupiała instytucja raczej nam tego nie wyjaśni i nam nie pomoże. Wez jeszcze pod uwagę sławetną ,,OTW,,- ochronę tajemnicy wojskowej . Większość takich prób bywało tajne łamane przez poufne - przed przeczytaniem spalić.Trza znać realia tamtych czasów. Z reszta w dzisiejszych latach tez bywa nie lepiej > Przykład- bylem latem w swojej jednostce . Chciałem zrobić zdiecia konkretnego egzemplarza WZT-2 Wiesz co mi powiedziano ; żebym przyszedł za dwa tygodnie to mnie dowódca przyjmie na rozmowę, ale i tak nie wyrazi zgody na robienie zdiec . A wiesz jakie było nieoficjalne tłumaczenie- ze się boja bo obok jest prokuratura i żandarmeria.Rece i majtki mi opadają gdy to słyszę. Pojechałem 4o kilometrów dalej i po przedstawieniu się i okazaniu dokumentów niebo i ziemia . Wszelka pomoc . I co ciekawsze ta sama dywizja.