Skocz do zawartości

Marek Michalski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Michalski

  1. Marek Michalski

    BTR-152 SKIF 1-35

    No nieźle Ci wyszedł , zwłaszcza brudzenie . A klapki desantu tez są ruchome.
  2. Uważaj bo Rosjanie mieli dość długo hełmofony trójgraniaste , a znowu nasi przez pewien czas używali kasków (to zależy w jakim okresie)
  3. Generalnie tylko dwie figurki możesz zrobić w ubiorach czołgistów. Mechanika-kierowce i celowniczego , reszta w moro.Chociaż celowniczy nie zawsze. Na tych zdieciach co mam tylko na jednym celowniczy jest w moro , na reszcie w czarnym.
  4. Kupe lat temu (tak gdzies z 25) zrobiłem sobie takie cudeńko w wersji -URPM. próbowałem wyliczyć sobie skale , ale wychodziło mi pośrednio miedzy 1/48 a 1/50 . Raczej dokładnie nie da się tego wyskalować.
  5. Robert - zdarza się. Nie robi błędów ten co nic nie robi i ten nad nami.
  6. Z lewej się zgodzę , bo tam siedzi strzelec.Ale z prawej to ni w pietę ni w oko tu za nisko tam za wysoko .Przejrzałem swoje zdiecia polskich BWP-ow dwójek i na żadnym nie ma tej klapki z prawej strony , nawet na rosyjskich rysunkach . Tak ze nie wiem skąd się ona tam wzięła. To pierwsze zaprezentowane zdiecie jest odwrócone . Tak ze to niewypał.Na pozostałych jest z lewej.
  7. Kolego a możesz ty mi powiedzieć co robi z prawej strony kadłuba klapka otworu strzelniczego . Ta na samym przodzie w miejscu gdzie jest transmisja. Przecież tam nie ma żadnego stanowiska a tylko silniki układ przeniesienia mocy.
  8. Marek Michalski

    GAZ-69M, 6PDPD 1:35

    PYCHOTKA - takie cudeńka lubię.
  9. No i tu masz racje . Moja wina nie sprawdziłem. Ale Warszawski egzemplarz pamiętam z numerami i robiąc model zrobiłem go bez numerów , bo zrobiłem otwarte klapy silnika.
  10. Co świadczy o tym ze zawsze jakiś wyjątek się znajdzie . Pisałem o konkretnych egzemplarzach Su -57 w Warszawie ma oryginalne numery . Magnuski znowu pisał ze SU-57 przed przekazaniem do KBW rozbrajano z armat czyniąc je zwykłymi transporterami. I komu tu wieżyc. Ja opisywałem te pojazdy na podstawie opowieści Wujasa który walczył w tamtych czasach z bandami.
  11. Marek Michalski

    Polski T-54

    KFRowiec. Trafiłem na gościa który pamięta trochę te czasy . Twierdzi ze ruska piecczworka (tak ja nazywali w pulku ) nie miała w ogole numeru , gdyż nie była przypisana do żadnej kompani - w pewnym okresie była czołgiem ponadetatowym. Bodajże w 1963 albo na początku 1964 była zdana i zdieta ze stanu jednostki. Ale gdzie poszła tego nie pamięta . Tyle udało mi się ustalić. Acha potwierdził tylko ze miała wymalowanego orla takiego samego jak inne pojazdy.
  12. Robert modelik świetny ,tylko ten numer . Nie można było zrobić z pojedynczych cyferek . Ja przynajmniej tak zrobiłem.Efekt byłby o niebo lepszy.Poza tym pychotka.Takie lubię.
  13. Robert zrób z samym uchwytem . Nasze nie miały Dszk, szkoda p....yc model.
  14. Popatrz sobie po muzeach , po wozach w prywatnych rekach , zawsze zachowały swoje oryginalne numery . I pod takimi numerami ujęte były w ewidencji . Poczytaj sobie Magnuskiego pooglądaj zdiecia z tamtych czasów. Bo ludzi z tamtych czasów to raczej już chyba nie znajdziesz . Ja miałem okazje z takimi rozmawiać- Wujas brał udział w walkach w tamtym okresie. Niestety już nie żyje .Myślenie nic nie kosztuje.
  15. Panowie- mała informacja względem białych kwadratów na bokach kadłuba.Robiłem kiedyś model <> z maximem i co ciekawsze w kalkach był tez zestaw z błyskawicami i z białym kwadratem z tylu . Czyli wychodzi na to ze u Rosjan tez coś takiego stosowano , i ze to może być od nich.
  16. Marek Michalski

    2S-1 "Goździk"

    Egzemplarz w którym wymienialiśmy silnik nie posiadał w ogole numeru a tylko szachownice.
  17. Domyślam się ze do młodzieniaszków sie nie zaliczasz.Nie ma ludzi nieomylnych . Sory .
  18. Kolor bazowy.
  19. Raczej nie . Otrzymaliśmy kilka od Rosjan używane były w wojsku . Po wojnie jako sprzęt nietypowy te kilka sztuk po remoncie przekazano do KBW.Wątpię żeby były to egzemplarze używane przez francuzów.Pochodzenie tego białego kwadratu jest mi całkowicie nie znane . Panowie nie ma co kombinować , bo zapędzimy się w kozi róg . Po prostu róbmy tak jak jest na dokumentacji (zdjęciu). Ja tak swój model zrobiłem - teraz tylko kombinuje z figurkami.Nie zrobiłem tylko z tylu podstaw karabinów, po prostu nie pomyślałem o nich I raczej ich tam nie zrobię . Nie pasują mi tam.
  20. Byc może w ten sposób zamalowano albo ruska albo amerykańską gwiazdę. Nie wiem . Wiem tyle co widzę na fotografii.
  21. Jak już pisałem numery amerykańskie i u nas i u ruskich używane były do końca . M-32 który stal w wytworni filmowej w Lodzi na ulicy Lakowej a później na Szczecińskiej do końca swoich dni miały oryginalne numery na kadłubach A były to wczesne lata siedemdziesiąte . SU-57 w MWP do dzisiaj ma te same wojenne numery ^Tak ze chłopcze nie przesadzaj z tym kapitalizmem , a raczej zapoznaj się z historia Tylko sięgnij do niej trochę głębiej Chociaż ludzie którzy ja tworzyli raczej już nie żyją A ta pisana przez IPN wcale mi się nie podoba(zaje...ste przegięcie w druga stronę)Co do drugiego strzelca to lewa noga stoi na osłonie bodajże skrzyni a prawa nogę ma oparta na oparciu siedzenia kierowcy .Wystarczyło zajrzeć do modelu i troszeczkę pomyśleć . To nie boli .Tu jeszcze mała anegdotka na temat numerów-Rosjanie litery USA tłumaczyli jako ,,Ubiju sukinsyna Adolfa..Ten biały kwadrat to pozostałość prawdopodobnie po poprzednim użytkowniku( nie mam pojęcia ) Takie zdobyłem kupę lat temu , nawet nie wiem skąd i gdzie je przydybałem .
  22. Panowie a poczytać o temacie w książkach nie laska. Widze ze jak nie ma w gogle to nie istnieje. Mnie w zamierzchłych czasach uczono ze zanim zabiorę się do modelu powinienem zebrać dokumentacje , zapoznać się z nią a dopiero robić model . A zapewniam was ze w moich czasach to było cholernie trudne. I cholernie drogie. Tajemnica wojskowa.
  23. antenę z masztu możesz wyrzucić . W tych pojazdach używano plecakowe radia piechoty .Najczęściej masztu nie było.
  24. Dumo to od razu wyrzuć przednie błotniki bo pojazdy pacyfikujące kopalnie ich nie posiadały . Po drugie błotniki te są od Meridy a nie od T-55. Jeżeli są gdzieś na muzealnych egzemplarzach to po prostu wynik braku orginalow.
  25. Wiesz -rozmawiałem z ludźmi którzy walczyli w czasie wojny na kaczuszkach . I wiesz co mnie zadziwiało - dbałość o czystość w środku wozu . To raz . Po drugie rozumiem obtarcia przetarcia wyślizgane powierzchnie , ale syf i piasek to już raczej nie . Przede-wszystkim pokrywy skrzynek(podłoga) były otwierane wiec nic na nich się nie utrzymało . Po drugie nawet w czasie wojny czołg nie walc cały czas - a co robi załoga gdy nie ma co robić . Odtwarza gotowość bojowa a jak nie ma co robić to pucuje sprzęt. To było jest i będzie w każdej armii świata . Tak nie przesadzajmy z tym brudzeniem wewnątrz. Kapral nie wiem czy faktycznie byles kapralem , ale Ja nim będąc nigdy nie dopuściłem do syfu w swoim sprzęcie ani w moim plutonie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.