Skocz do zawartości

Marek Michalski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Michalski

  1. Moim zdaniem blotko nie za bardzo Ci wyszło , ale jak zrobisz podstawkę to może to się wyrówna . Oprócz pancerza jest jeszcze jeden mały błąd . Reflektor Zorza działonowego zawsze patrzy tak samo jak armata. U Ciebie jest odwrotnie . Armata sobie reflektor sobie. Jedno i drugie było ze sobą sprężone.
  2. Popatrz na kształt przedniej części wieży. Jak byś gdzieś obejrzał oryginały to zobaczylbys różnice. na zdieciach jest tez dość wyraźna.
  3. Ogolnie nie jest zle ale popatrz na przod wiezu , zwlaszcza jej wydluzenie. .
  4. Modelik fajny mi się podoba. Ale ma podstawowy błąd. Pokazałeś piękna wieżę oryginalnego Rudego Teraz mam do Ciebie prośbę . Zrób takie samo ujecie twojego modelu i ustaw je przy tym zdjęciu orginalu. I wtedy napisz co widzisz. Wielokrotnie pisałem ze żadna wieża nie pasuje do polskiej wersji , i ze praktycznie wszystkie jakie by nie wziął wymagają sporo przeróbek.Sam miałem chęć to zrobić ale z rozpędu wieżę przeznaczyłem do T-44. i na razie stop z tematem. A z reszta ważniejsze w tym momencie u mnie są ciągniki i wuzetki.
  5. Jak najbardziej . Trochę tego miało wojsko-6sztuk ,ale jako sprzęt nietypowy po remontach przekazano je do oddziałów KBW walczących z bandami i tworzących samodzielny Dywizjon Pancerny.KBW przekazano 4 sztuki. Były tam na stanie M3A1, M2 i M3 , BA-64 i bodajże suczki. Mały artykuł i parę zdiec jest w Modelfanie nr4/2001 Ja posiadam tez jedno zdiecie a raczej ksero z jakiejś rosyjskiej książki .Nawet nie wiem kiedy i gdzie to zrobiłem.Jeżeli dasz mi adres mailowy to Ci go prześle.Przedstawia on M3A1 uzbrojony w Browinga i maksima plus polskich zolnierzy
  6. Cloner - a co chcesz robić z tym Womagiem.napisz to może coś Ci poradzę.
  7. A mi się on cholernie podoba.
  8. Marek Michalski

    Polski T-54

    Ja pamiętam czasy gdy nie było rampy kolejowej w Budowie . Czołgi były wyładowywane w Złocieńcu i wracały polna droga do garnizonu. Jak zbliżały się do Budowa to zaczynała się palba ze wszystkiego co strzelało (czasami i seta rąbnęła .To były powroty z poligonu Dziwne zawsze były późnym wieczorem lub nocą. To była radocha jak się ojca po trzech miesiącach zobaczyło. . W latach bodaj ze osiemdziesiątych zobaczyłem powrót z poligonu 16 Kaszubskiej w Elblągu , ale to już nie było to . Sprzęt wychuchany wydmuchany błyszczący- normalna defilada a nie powrót z poligonu.Zero uroku .
  9. Marek Michalski

    JS-2T 1:72 Italeri

    A to już inna inszość. I to może być uzasadnienie. A nie próbowałeś z tym powalczyć. . Byłoby to do zrobienia
  10. Marek Michalski

    Polski T-54

    Tez mam sentyment do tego garnizonu . Parę latek młodości tam spędziłem . Ojczulek był tam dowódca kompani czołgów.. Mial tam pod ręka jako d-ce plutonu późniejszego szefa sztabu generalnego gen. Szumskiego . Cholera to już prehistoria . Tyle ile zapamiętałem tyle napisalem . Ojczulek od paru lat już nie żyje , większość znajomych z tamtych lat to już dziadki , albo tez nie żyją. We wrześnio jak dobrze pójdzie będę u matuli to przejże jeszcze raz albumy to może coś znajdę , ale musisz wziasc pod uwagę jakie były wtedy czasy. Sławetna tajemnica wojskowa. Tajne łamane przez poufne - przed przeczytaniem powiesić się.Widze ze dość młody jesteś Ja mieszkałem tam na początku lat 60-tych. Do szkoły chodziłem razem z mieszkającymi tam Ukraińcami na dol za rzekę, po lewej był tam piękny budynek , a po prawej piękna polana otoczona wspaniałym buczynowym lasem . Do dzisiaj pamiętam smak buczyny.Mam jeszcze gdzieś piękne zdiecie ze słynnymi jeleniami przed sztabem.Choinka to se ne wrati.
  11. Marek Michalski

    JS-2T 1:72 Italeri

    Fazzi . Po pierwsze drewno jako dodatkowy pancerz było guzik warte, po drugie do samowyciagania belki musiały mieć szerokość pojazdu z malym naddatkiem . No i belki zazwyczaj przewożono na błotnikach lub na kadłubie . Podwieszanie z tylu kadłuba to moda powojenna.Anglicy i amerykanie zazwyczaj na kadłubie przewozili szerokie i grube deski ładnie mocowane w sztapelki . Zazwyczaj mocowane były na błotnikach lub na tyle kadłuba . Ciągniki ewakuacyjne zazwyczaj nie używały i nie używają dodatkowego pancerza . Wystarczy im pancerz właściwy. Nie biorą przecież udziału w walce.Nigdy i nigdzie nie spotkałem u Rosjan takiej formy opancerzenia czołgu , a myślę ze wiedzę w tej materii mam spora.
  12. Kamil nie od razu Kraków zbudowano . Widać ze ma szczere chęci. I coś z niego będzie . Jeszcze niech zastosuje zasadę : kto pyta nie bladzi i będzie dobrze . Powiem Ci jak wyglądało malowanie sprzętu na zimowe ćwiczenia(lata 77-79) Na piec wozów był jeden ławkowiec choboczek 20 białej mieszanki pięciu kierowców i 10 minut do wyjazdu . My swojego A2panca malowaliśmy drapaka od zamiatania placu . Po 10 minutach wszystkie zamaskowane wozy wyjechały. Widok estetów napawał obrzydzeniem , ważne ze rozkaz wykonany.
  13. Marek Michalski

    JS-2T 1:72 Italeri

    Fazzi - trochę spieprzyłeś ten model. Do malowania i brudzenia się nie przyczepie , fajnie zrobione . Ale te deski czy belki na dziobie i rufie to po jaka cholerę są. Masz może na to jakieś kwity . Sam interesuje się tym tematem i jako żywo nigdzie nie spotkałem się z czymś takim. Chętnie bym to zobaczył i nawet do takich materiałów się przytulił. Mozna było trochę modelik obłożyć jakimiś belkami , skrzynkami , jakaś plandekę zrolowana wrzucić, jakieś wiaderko itp. Od razu by modelik zyskał na wrażeniu.A tak generalnie jakiś taki dziki, pusty, Normalnie taki sprzęt we wszystkich armiach zawsze był obładowany różnościami jak dwugarbny wielbłąd.
  14. Adam ten na pewno Malowanie na pewno jest SF. Co z tego ze układ plam zgodny to kolory do luftu Nie obrażaj się kolego bo to forum służy tez do tego żeby takie błędy wytknąć i nauczyć się dobrej roboty , a nie zaraz się obrażać. Świat przed Toba wiec się ucz.
  15. Marek Michalski

    Polski T-54

    Druga 54-ka była w pulku czołgów w Budowie. Pamiętam jak zawsze dopytywałem się dlaczego kola miała inne niż pozostałe czołgi i dlaczego napisy na zegarach były inne niż polskie ,a czytać już w tym czasie trochę umiałem(alfabet znalem już niezłe)Na pewno był tez egzemplarz na WAT. Jeden tez był w fabryce Reszta na pewno była rozesłana po ośrodkach szkolenia specjalistów czołgowych.Na pewno jeden był w 4 Ośrodku szkolenia specjalistów czołgowych.Nie wiem w jakim okresie ale wiem to z opowieści kadry jak jednostka była w Braniewie. Ale on był w okresie wcześniejszym jak jednostka była w Stargardzie Szczec. Tyle tylko wiem a nie mam gdzie tego już sprawdzić - Ludzie już nie żyją Jedyny żyjący z tych czasów niewiele pamięta, dość wcześnie zmienił specjalność.
  16. Jednak chyba coś z tym daltonizmem jest. jakby nie było na zdieciu jest mimo wszystko odcień brązu a nie czerwony. Takie czerwone cudeńko to idealny punkt celowania Co do Twojej własnej inwencji o której piszesz-weź pod uwagę ze dyscyplina która My wszyscy na tym forum uprawiamy to MODELARSTWO REDUKCYJNE. I w związku z tym wynikają określone konsekwencje - czyli robienie modelu zgodnie z oryginalem Reszta powinna się znaleźć w dziale SF.
  17. Marek Michalski

    Polski T-54

    KFRowiec musisz wziasc pod uwagę ze nie będziesz miał za wiele materiału foto , gdyż tych czołgów było tylko 10 sztuk.
  18. Misiu -czy aby ty nie pomyliłeś brązu z ta pomarańcza. Odniosłem wrażenie ze jesteś daltonista. No i te czarne beczki i zasobniki na zadku wieży Jako zywo nigdy czegoś takiego nie widziałem . Mógłbyś to jakoś udokumentować, jestem cholernie ciekaw gdzieś takie cudo znalazł
  19. Panowie a może wstrzymacie się do soboty z rozstrzygnięciem konkursy to dołożę z klubu jeszcze jednego , będzie weselej.
  20. No o tych dwóch to zapomniałem.
  21. Podałeś prawidłowa nazwę.
  22. Imek u mnie w batalionie fasowaliśmy zwykle robocze granatowe drelichy . Aczkolwiek w szatni w szafce leżał wspaniały czarny kombinezon dwuczęściowy, z gumkami i na szelkach.Cudeńko . Używaliśmy ich podczas wszelkich panik i wizyt rożnych delegacji . A tego u nas było od groma . Bo i batalion najlepszy w okręgu i świetnie wyposażony i wyniki niewąskie . Taki sam sobie tez załatwiłem poprzez szwagra do pracy w cywilu . służył mi dobrze dwa lata póki nie postanowiłem go wyprać w myjce służącej do mycia części . Tylko jedno - nikt mi nie powiedział ze akurat wymieniono płyny w myjce i specowi od myjki zamiast pól beczki wsypała się cala beczka sody kaustycznej . Z beretu czołgisty została tylko skorka od potnika a kombinezon niestety nadawał sie na polowe takiego jak ja (a wtedy podobno bylem jeszcze zgrabny) Do dzisiejszego dnia są używane w naszej armii .
  23. No i masz racje . Do dzieła. Czekam na całość.
  24. Panowie - spokojnie i bez nerwów. Athlon ma racje . w oryginale stosowano jako podkład czerwona minie . Bardzo fajnie wyglądało to jak się farba starła .bo niestety minia była dosyć wytrzymała.Bardzo fajnym przykładem wytrzymałości mini jest Topaz w muzeum Wojska Polskiego . Farba starta ale minia trwa. Obejrzyjcie to sobie na żywym przykładzie i wtedy się wypowiedzcie.
  25. Althon - To zależy jaki okres .Przez pewien czas skórzane kombinezony były w użyciu .Bodajże na początku lat 70-tych przestano ich używać.Dłuższy czas taki skórzany kombinezon wisiał w szafie w domu puki ojczulek nie puścił go dalej po rodzinie. Imek był to materiał jakościowo lepszy od drelichu. Czarny to on był do pierwszego prania później troszkę zmieniał odcień ,Jeżeli był właściwie prany to dość długi czas był ładny . Niestety pod wpływem białej pasty BHP kolorek ginął. Do 70 roku mieszkałem w Stargardzie a ojczulek był dowódca kompani czołgów w tym Pulku , tak ze numer czołgu jest mi znany i kombinezony w tym czasie były używane . Tak ze jest to zgodne historycznie tylko czołg niestety nie ten(rosyjski), ale rozumiem Stroja .Ale malowanko i brudzenie cudne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.