-
Liczba zawartości
500 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez radett
-
Co do sprzętu to przejrzyj ujęcia kronik filmowych z tamtych czasów na tubie. Kołacze mi się że mignął tam też chyba BTR 40 (w Szczecinie). Większość stanowiły SKOTY i to tylko jako wojskowe (nowy sprzęt to wówczas był i nie na wyposażeniu MO), TOPAS-y nawet masz na jakimś zdjęciu z Gdańska. Poza tym ciężarówki (star 66)i lekki sprzęt.
-
Dzięki , nie nie próbowałem akrylem ani żadną inną farbą bo obawiałem się że może z czasem odparzać się od takiego "trefnego" podłoża ale popróbuję ... Nawet jeśli akryl będzie na tyle skuteczny to jest tylko pewien problem z klejeniem tak pomalowanego elementu później bo klej będzie trzymał sido a nie element i przez to całość może być za bardzo delikatna.
-
Czy ktoś się kiedykolwiek zetknął z takim problemem jak w tytule? Używam Acsona F19 i parę drobnych elementów odlanych z tej żywicy leżało w pudełku razem z częściami polistyrenowymi. po około 2-3 tyg w miejscach gdzie polistyren stykał się z żywicą występowało rozpuszczanie polistyrenu i żeby było śmieszniej - rozpuszczony polistyren nie zastyga tak więc jest "wieczny budyń". Elementy te były odlane z końcówki żywicy i proporcje nie były tak dokładne a sam odlew miał taki biały nalot i bladożółty odcień ( domyślam się ze z powodu "przedawkowania" albo niedokładnego wymieszania białego składnika żywicy). czy jest sposób na wyeliminowanie tego niszczącego działania ? Przyklejanie odlewów z takimi "promieniotwórczymi" właściwościami jest bezsensowne bo po czasie mogą rozpuścić model. Z góry zaznaczam odpowiedź typu "odlej jeszcze raz z lepiej dobranymi proporcjami" mnie nie zadowala.
-
APAGE SATANAS!!! Broń boże tak nie rób!!!! bo niestety większość modeli okraszona jest "niemieckimi" barwami (ciepły dość jasny brąz, ciemna mocna zieleń i żółtopiaskowy) tyle, że z "polskim" układem plam i nie wiadomo czy wybierzesz akurat ten z dobrym malowaniem. Zwróć uwagę jak wygląda na starych zdjęciach kontrast między poszczególnymi kolorami i jak mocno od pozostałych odcina się tamten brąz. Po dobraniu swoich farb chlapnij kontrolnie na czymś a następnie zrób czarno białe zdjęcie i porównaj czy masz podobny efekt - to jest chyba najlepsza metoda weryfikacji.
-
Adrianwro już zauważył wcześniej to cel pozorny imituje ciężką haubicę /armatę ? te blachy położone na kołach mają udawać szerokie koła co by pan lotnik pomyślał że to ciężka straśnie machina no i kaliber lufki też słuszny więc alianci winni to jak najprędzej zbombardować a modelik zapowiada sie ciekawie przewidujesz jakąś scenkę czy tylko skromną podstawkę ?
-
Co do przeróbek samego modelu to już chyba raczej za późno. Samo wrażenie modelu zajefajne. Jeśli już to osobiście sugerowałbym zmianę podłoża a przede wszystkim roślinności. Może coś takiego jak TUTAJ na 8 czy 9 zdjęciu albo TU? Taki podmokły teren przy okazji usprawiedliwiałby wcześniej podnoszoną kwestię nie spopielonych kół
-
mówią że lepsze jest wrogiem dobrego ale w tym przypadku zmiany wychodzą na korzyść czyli wyjątek potwierdza regułę
-
Ciągniczek na październiczek - C2P [scratch+varia]
radett odpowiedział Jendrass1 → na temat → [M]Warsztat
tak najprościej -
Istnieją - proszę bardzo : to o którym wspominał Myski: z Zaolzia: oraz w niemieckiej służbie policyjnej: Wyraźniejszych chyba już nie ma. Zdjęciami odbudowywanego pojazdu nie ma się co tak do końca bezgranicznie sugerować bo część elementów jest łączona tymczasowo, wszak pojazd jest CAŁY CZAS w budowie. (Zdjęcia z wątku o 7 TP na odkrywcy.pl)
-
No właśnie na początku wątku zapodałem te zdjęcia gdzie dobrze widać te nieszczęsne śrubki po to aby można się było na nich wzorować. Czy ja wiem czy sado-masochizm ??? w końcu wiercenie otworu, przetykanie pręcika i następnie jego oszlifowanie na kształt mniej więcej zblizony do właściwego albo nawiercanie dołków w które kropelka po kropelce umieszcza się pojedyncze kulki to dopiero moim zdaniem jest masochizm. To co proponuję to poprostu jakby zeszlifowanie niemalże do zera tych fabrycznych nitów i potem nakrojenie tego co zostało lekko ostrym ostrzem skalpela czy innego takiego narzędzia... ot i cała filozofia
-
No to będę tutaj "złym gliną"... Same "nity" sa piękne ale akurat w tym miejscu powinny być nie takie tylko "zwykłe" śruby z lekko wypukłym łbem i z nacięciem na śrubokręt - zobacz na fotki jakie dostałeś na początku tego wątku Prościej było by chyba lekko zeszlifować te oryginalne Miragowskie i potem nożykiem je lekko naciąć imitując ten rowek pod śrubokręt.
-
a w wieży nie powinny byc przypadkiem te stożkowe tak jak w samochodzie panc.?
-
Te sferyczne nity chcesz użyć do wieży czy do pozostałych części "kolejowych" modelu?
-
To że obie konstrukcje były wzorowane na tym samym nie oznacza że wynik tych prac jest taki sam a "podobne" nie oznacza "takie samo" Różnice w zawieszeniu u 7TP i T-26 są widoczne gołym okiem i wystarczy się przyjrzeć. Kolega radziecki po prostu poszedł na skróty stosując gotowe żółwie od modelu T-26 i w dodatku od nie do końca dobrze odwzorowanego modelu (przynajmniej w kwestii żółwi). co nie zmienia mojego zdania że chłopina bardzo pomysłowo i z polotem robi ten model. Dodatkowo na duży plus zasługuje to że za granicą na warsztacie jest nasza konstrukcja i że ktoś tam daleko przykłada większą wagę do dokładności odwzorowania niż nasze rodzime firmy.
-
resory dziwne bo żywcem wzorują sie na T-26
-
Te z RB odpadają tak samo jak i te żywiczne z Model-KOM bo są PÓŁKULISTE a powinny być STOŻKOWE
-
Jurgen ma rację - szkoda wyrzucać kasę na dodatki jeśli model ma mieć takie koszmarki jak takie nity. Kilka ( dosłownie) na boku można w jakichś mniej widocznych miejscach taką techniką wykonać ale robić wszystkie to szkoda roboty bo efekt mizerny. Patent z pręcikiem i piłowaniem niezły ale również pracochłonny i nie zapewnia 100% powtarzalności kształtu łba oraz jego wysokości. Pamiętaj że w 7-ce "nity" mocujące pancerz (w rzeczywistości były to śruby) miały łeb stożkowy a nie tradycyjnie półokrągły jak w lokomotywach np. Tak nawiasem to te które ty wykonałeś (na jarzmie) i reszcie wieży to nie powinny być bardzo wystające bo w tym miejscu to akurat były tradycyjne śruby z łbem lekko wypukłym i rowkiem - wkręcane śrubokrętem tutaj widać różnice "nitów" w wieży i jarzmie w stosunku do tych na kadłubie a tu zbliżenie i widać te śruby - to tył wieży w wersji jeszcze bez niszy oba zdjęcia jak widać z forum będącego kopalnią wiedzy dla modelarzy
-
jeśli robisz model "zamkniety" to będzie ci prościej, takie grube ścianki boczne psują cały model bo wygląda jak by pojazd miał pancerz grubaśny a to nie prawda. Jurgen ma rację wózki sa ewidentnie do poprawy (fabryczne są zbyt opasłe)
-
Osobiście kulki bym odradzał. Sporo zainwestowałeś w ten model więc jak juz to dorzuć jeszcze troszkę i dokup odpowiednie nity. Będzie gwarancja powtarzalności kształtu a i sam kształt będzie bardziej zblizony do oryginału niż okrągła kulka. Pomyśl też jak zniwelować widoczną bardzo (i psujące cały efekt) grubość ścianek bocznych i czołowych.
-
no i nie zapomnij o przeróbce drzwi i boków szoferki tuz za drzwiami
-
Wszystko fajnie ale jesli ma to być komplet z karaluszkiem (transporter) to bez przeróbek sie nie obejdzie..
-
no to kiszka ale modelik ładnie zrobiony
-
Tak właśnie spodziewałem się że resor może trochę przeszkadzać. Może spróbuj go trochę spłaszczyć bo za bardzo łukowaty i przez to się trochę obniży. Może dało by się też skrócić kolumny wózków kół nośnych? to też obniżyło by resor i można było by szynę doprowadzić do właściwego położenia. Samo kółko napinające też powinno być mocowane na zębatce i jego oś powinna być i trochę ponad szyną główną a nie równo na niej (na zdjęciach nie widać jak to rozwiązał wydawca modelu) przez co koło pójdzie do góry i zmniejszy dystans czyli ten nieszczęsny uskok. Ta szyna z kołami podtrzymującymi gąski powinna tworzyć jedną linię z krawędziami kół napędowego i napinającego. Ten uskok będzie psuł wygląd boczny modelu
-
model piękny a rozmiar dodatkowo daje punkty bo wykonanie warte pucharu ale w tym miodzie jest i łyżka dziegciu... gąska jest założona tyłem na przód a jeszcze jedno, dało by się obniżyć z tyłu szynę z kółkami podtrzymującymi tak aby była w jednej linii z kołem napinającym i napędowym? ( tak żeby nie było tego opadnięcia gąsienicy na koło napinające)
-
myślę że dlatego wygląda tak "niemiecko" bo natryskowo malowany , gdyby były ostre granice kolorów i odcienie mniej niemieckie to nie wyglądało by tak bardzo drugowojennie.
