-
Liczba zawartości
500 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez radett
-
Brak numeracji nie wynikał z niezrozumienia idei broni pancernej "na górze" tylko z chęci jak najlepszego jej zakamuflowania. Pojazdy nasze wbrew obiegowym opiniom miały numery, znaki, godła czy nazwy własne - tyle że w okresie wcześniejszym - wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Poza tym u nas głównie przewidywano użycie pojazdów pojedynczo lub plutonami ( 3 wozy) a wówczas nie ma potrzeby stosowania widocznej numeracji zwłaszcza że dowodzenie i łączność odbywały się za pomocą tarcz sygnałowych. Fakt że każdy nasz pojazd był malowany oddzielnie pozwala na jego identyfikację bo każdy mimo podobieństwa rozkładu plam jest jednak inny - podobnie jak linie papilarne które są u każdego inne. Owszem nie jest to takie proste jak w przypadku numeracji czy oznakowań ale też daje szansę. Sowiecki sprzęt np posiadał sporo numerów, symboli czy haseł ale czy dzięki temu możemy prześledzić historię danego czołgu, nie sądzę. Owszem to ułatwia identyfikację na zdjęciach ale zapomnij że da się w ten sposób prześledzić losy pojazdu od opuszczenia fabryki aż po złomowanie
-
i nie będzie się zgadzać bo to tylko broszurka, której zadaniem jest pokazać gdzie dane elementy kalkomanii mają być naklejone a nie prezentująca wzór kamuflażu jaki należy zastosować. Szczegółów malowania należy szukać raczej w monografiach, a przede wszystkim zdjęciach oryginału. Opieranie się w tym względzie na instrukcji sklejania modelu albo na broszurkach instrukcyjnych do kalkomanii skutkować może błędami.
-
w KAŻDYM modelu (nawet tych najlepszych firm) jest wiele do poprawiania, wszystko zależy od tego jak bardzo wierny oryginałowi chce się mieć efekt końcowy. Trzeba nieć świadomość że ten TKS jest najlepszym jaki istnieje obecnie na rynku i stanowi milowy krok w krajowej produkcji modeli po niedokładnych i technologicznie tkwiących jeszcze w poprzednim wieku modelach RPM czy Mirage oraz długiej przerwie w tym temacie wśród producentów. Nalezy to docenić i tym bardziej się cieszyć że krajowy producent podjął się wydania modelu krajowego. Jarekk swoim warsztatem obok pokazu świetnego modelarstwa ukazuje nam wszystkim że poza doskonałym klejeniem i malowaniem jest jeszcze wiedza o tym jak powinno być. Żal że ta wiedza jest niestety mało rozpowszechniona wśród modelarzy, a szkoda bo po wysypie popularnych modeli FtF można by się spodziewać większego modelarskiego zainteresowania naszym sprzętem i tym jak powinien wyglądać.
-
Zacznijmy od tego że nie ma modeli idealnych i w każdym trzeba coś ryć albo dorabiać/przerabiać jeśli chce się mieć model dokładny. Ilość doróbek nie jest w tym przypadku aż tak przerażająca ani trudna. Istotą jest tylko to aby wiedzieć co dorobić, gdzie to powinno być i jak powinno wyglądać. Ten wątek da ku temu odpowiedź, więc każdy "żuczek" będzie mógł sobie skleić bardzo dokładny model z najlepszego zestawu jaki jest teraz na rynku.
-
No dajesz Jarek , taki instruktażowy wątek warsztatowy jest jak najbardziej potrzebny swoją drogą nie porównywałbym do RPM czy Mirage bo to jak porównywanie Poloneza do syrenki - zupełnie różne epoki zarówno pod względem konstrukcyjnym jak i wykonania.
-
Warszawski Festiwal Modelarski BABARYBA 2018 9-10 czerwca
radett odpowiedział Flachenty → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Niestety to może nie być takie proste, nas już obowiązuje RODO :(. Czekamy na potwierdzenie czy możemy opublikować nazwiska. no i zaczęły się nam wszystkim schody w tym temacie - obawiam się że jeżeli uczestnik przy rejestracji nie wypełni odpowiedniej zgody to może być kłopot i nie wiem czy nawet wystarczy dodanie punktu w regulaminie że przystępując do konkursu wyraża zgodę automatycznie Jakie tam schody Skoro na rozdaniu nagród można było bez przeszkód czytać głośno kto, co i za co dostał to i w formie pisemnej można to umieścić. W razie ewentualnych oporów zawsze można podać w wynikach nazwę modelu, imię i pierwszą literę nazwiska autora -
z tymi informacjami pochodzącymi z rosyjskich stron trzeba być ostrożnym bo mimo pozornej fachowości trafia się w nich sporo SF (choćby ten rysunek zawieszenia) ten "starszy kamuflaż to też radosna twórczość pijanego Iwana
-
tzn wolisz aby nie uległ zmianie?
-
skala 1/144 na chwilę obecną - łącznie z 1/72 Oczywiście nie jest to wersja ostateczna i podział na klasy może ulec zmianie.
-
-
Dla naszych drogich uczestników zaplanowaliśmy w tym roku specjalną atrakcję - wycieczkę do Fortu Gerharda w Świnoujściu.TU Wyjazd w sobotę o godz. 12.00 powrót na godz 19.00 ( akurat na integrację )Ilośc miejsc ograniczona. Osoby chętne wziąć udział w wycieczce proszę o informację na priv.
-
cuś nie cuś ugrał ( kategoria nierozegrana była) TU Zdjęcia galeryjne zrobię jak ukończę podstawkę więc proszę o trochę cierpliwości
-
tak właśnie zrobię (na mokro) bo na sucho niestety cały nałożony wcześniej kurz odpadł zaciek jakiś dodam w okolicach wlewu paliwa, na zbiorniku - bo tam mógł naturalnie powstać, wszelkie inne miejsca niestety odpadają, a już na pewno nie może być takowych na pancerzu. Tam spróbuję dołożyć trochę tych zacieków "atmosferycznych". Pojazd ma być z samego poczatku września '39 a więc nie może być tak styrany jak to jest w modzie, gdyz na wojnę wyruszył z koszar gdzie był konserwowany i zadbany a więc i ilość obić była redukowana "na bieżąco". Tym samym z przykrością muszę rozczarować wszelkich miłośników rdzewienia i zaciekania czy brudzenia opony jeszcze poprzecieram tak jak i trzonki narzędzi ( ale delikatnie ) Dodam jeszcze gaśnicę oraz szafkę na tarcze Słupskiego które jak sądzę były w tylnej części pojazdu. Na żywo był we Wrocławiu i będzie w Inowrocławiu (m.in). Kolory starałem się zrobić jak najbardziej zblizone do oryginału ale jeszcze trochę im brakuje ( np piaskowo szary jest zbyt piaskowy a tym samym za jasny)
-
Model w sumie skończony. Wreszcie aparat naprawiony więc nadszedł czas na prezentację jak to wygląda : no i mała rozkładóweczka z odrobiną pornografii:
-
Będzie wrześniowe , "japońca" planuję następnym razem wbrew pozorom japoniec nie jest taki doprecyzowany barwowo, poza tym zanim przebudowano wszystkie wz28 na koła to zdążyły już wejść nowe przepisy malowania więc po ustawieniu na kołach pojazdy dostawały już raczej nowe malowanie tym bardziej że mówimy o odmianie 34 II jako ostatniej z serii przebudowań
-
Dokładnie tak
-
cisnę bo chcę go skończyć a następne modele juz czekają w kolejce. Poziom mój jest jak najbardziej normalny , każdy na dobrą sprawę jest w stanie coś takiego zrobić. Jedyny ewentualnie problem to może być z dokumentacją, ale przy odpowiedniej determinacji zawsze można sporo materiałów zebrać.
-
Dzięki za dobre słowa Wypas wypasem ale to malowanie będzie niestety decydowało o końcowym efekcie.
-
prace malarskie trwają tak wygląda złożone na sucho podwozie: Model dorobił sie błotników i tak wygląda złożony do kupy :
-
Bryła pojazdu powoli ale nieubłaganie wynurza się z mgły niebytu. Tym samym nadwozie można uznać za gotowe w 99% Z zewnątrz zostają do wykonania tylko uchwyty na narzędzia oraz błotniki. W środku masa duperelologii do zrobienia Sezon na pierwsze nieśmiałe wprawki malarskie rozpoczęty
-
1/16
-
tak to lunetka celownicza
-
uporałem sie z karabinem i jarzmem a tak wygląda złożone na sucho w kupie:
-
okrągłe jest zbyt oklepane i były montowane głównie w odmianach z wąskim nadwoziem. Jest mi znane jedno tylko zdjęcie gdzie jarzmo okrągłe jest na pojeździe z szerokim nadwoziem ale to był pojazd uzbrojony w armatkę.
-
Uporałem się całym śrubkowo-nakrętkowym majdanem oraz zawiasami. Wieża pojazdu gotowa, pozostaje tylko dodać jarzmo oraz klamki oraz śrubologia Trochę słaba jakość zdjęcia ale detale wyjdą po pomalowaniu: Jarzmo i km w trakcie klejenia. Przede mną przyklejanie w kadłubie śrub oraz zawiasy a tego będzie w sumie 24szt a nie 6 jak w wieży tak więc czeka mnie dość żmudna drobnicowa robota
