Skocz do zawartości

radett

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    500
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez radett

  1. No nie przesadzaj z tymi siłami robisz taką detalizację że aż szkoda zostawiać te zestawowe paciorki. Nawiń drucik 0.3 i po krzyku
  2. Piękna robota w sumie jak dla mnie najfajniejszy etap modelowania. Nie pokusisz się spróbować zrobić sprężyn do klap z drutu ?
  3. radett

    PzInż 222 - 1:72

    żeby nie być gołosłownym: Ilustracja przedstawia moją interpretację wzdłużnego rozmieszczenia silnika bez wnikania co do wysokości jego umieszczenia Osobiście uważam że silnik mógł być umieszczony nieco wyżej przez co wał byłby akurat na wprost górnego wyprowadzenia wału mostu PF621 ale jak widać także i w takim ułożeniu mogło to funkcjonować.
  4. radett

    PzInż 222 - 1:72

    Wiedziałem że coś mi tu nie gra i już wiem! Na zdjęciu mamy widoczne patrząc od prawej: okapotowanie silnika, płytę ogniową (czy jak tam sie ta płyta fachowo zwie) i stelaż z zegarami i mocowaniem kierownicy a na rysunku jest cała maska okrywająca to wszystko tym samym zauważ że na zdjęciu dźwignia zmiany biegów jest pod tym całym stelażem ( niemal przy samej płycie ogniowej) a na rysunku dźwignia jest umiejscowiona za deską rozdzielczą czyli bardziej do tyłu
  5. Wpadł mi ostatnio w ręce taki wyrób kanadyjskiej firmy ENGINES & THINGS i postanowiłem się podzielić wrażeniami. Na obecną chwile chyba jest to jedyny model tego silnika w skali 1/32. Koszt to niby 25 USD Do modelu dołączona jest ulotka przedstawiająca kiepskie ksero widoków silnika. Model odlany został w formie która już chyba swoje lata świetności ma za sobą, wykonany całościowo bez dzielenia na poszczególne detale przez co całość ma kiepską jakość odwzorowania a sam odlew bardzo przypomina odlewy wczesnego RPM-u. Również rodzaj zastosowanej żywicy bardzo imituje plastik nie tylko kolorem ale i w dotyku (jest śliski, jakby nawoskowany). W tej skali można było by sie spodziewać lepszej jakości odlewu oraz zastosowania jakichś dodatków np choćby w postaci elementów trawionych. Niestety jedynym dodatkiem do klocka bloku silnika jest pierścień chłodnicy. Jakość odlewu jak już wspominałem jest kiepska co w szczególności pokazują zdjęcia: nierówne rozłożenie śrub, i kiepska jakość ich odwzorowania. oraz "miszczostwo" oszczędności w postaci zastosowania do odlewu rdzenia z greenstuffu przed oblaniem żywicą: Jak widać żywica nie wszędzie zdołała go pokryć. Ogólnie model jest kiepski i osobiście nie dał bym tej kwoty nie tylko w dolarach ale i w rublach. Nie mniej jak powiadają : na bezrybiu i rak ryba więc nie pozostaje nic innego jak poddać gruntownym przeróbkom to co jest.
  6. radett

    PzInż 222 - 1:72

    Jarku na Twoim rysunku silnik jest dość daleko odsunięty od przodu. Nawet uwzględniając chłodnicę zostaje dużo wolnego miejsca między nimi. Zakładam że wielkość silnika jest prawidłowa?
  7. radett

    PzInż 222 - 1:72

    Też raczej bym odrzucał zwykłą drukarską "literówkę" ale wystarczy że pojawiło się pisarskie "przejęzyczenie" autora w opracowaniu i tak już poszło do druku, bo kto miałby korygować merytorycznie skoro sam autor był pionierem w tym temacie? Bebechy niestety są jednak bardzo ważne bo one determinują kształt zewnętrzny, poza tym wielu modelarzy porywa się na robienie modelu z ukazanymi bebechami i dobrze by było aby to było jak najbardziej zbliżone ( jesli nie dokładnie odwzorowane) do oryginału. Moim zdaniem takie dyskusje to dobry kierunek bo dzięki temu temat poznawania konstrukcji i docierania do prawdy ciągle się rozwija
  8. radett

    PzInż 222 - 1:72

    W opracowaniach na temat wz 34 (pancerka a nie ciężarówka) też jest bardzo często pisane że wykorzystano w nim podzespoły fiata 621 a to nijak sie ma do rzeczywistości. Podejrzewam że w pierwotnym opracowaniu Magnuskiego wystąpił bład drukarski a następni autorzy po prostu przepisują to (np Ledwoch)
  9. Żółwika jeśli jeszcze możesz to zmodyfikuj. Grzbiet powinien być nieco bardziej "ostry" w przekroju poprzecznym, bo teraz to jest obły i przypomina tego z MIRAGE w modelu 1/35 tutaj widok tego o czym mówię:
  10. Efekty na silniku bardzo ładne ale zastanawiam się czy nie za bardzo styrany? Wygląda jak by odnaleziony w jakiejś szopie z rupieciami dopiero pod koniec lat 30-tych
  11. radett

    Wash

    z tego co wiem to nie ma statków wojskowych, są okręty (jeśli sie mylę to sorry ale z zamiłowania jestem pancerniakiem )
  12. jak to dlaczego ? - z przyczyn ekonomicznych Taniej jest użyć gotowych tych samych opon co w wydawanym wz34 niż opracowywać je od nowa a dzięki temu że koła są pozasłaniane i mało je widać to może modelarze się nie połapią ..
  13. nie wiem, nie widziałem zdjęć i nie wiem co i ile na nich widać ale zwykle stelaże robi się z lekkich rurek (w końcu nie przenoszą one innego obciążenia niż plandeka )
  14. a stelaż plandeki nie lepiej zrobić z drutu?
  15. Zdaję sobie sprawę że poruszamy się w sferze domysłów i przypuszczeń. Wg mnie wygląda to na chińską "podróbę". W polsce raczej nikt się nie nabierze na Fiatowski "transporter" TKS i to za takie pieniądze a na zachodzie temat raczej mało chwytliwy. Firma ma w ofercie sporo wietnamszczyzny i innych tematów lubianych bardziej w USA ,do tego oferuje wykonanie modeli na zamówienie ale wg ich oferty, więc wyluczyłbym udział naszych rodaków z tego forum chociaż gdybym się mylił było by to nad wyraz interesujące ....
  16. Jakieś konkretne wskazania ?bo mi to wygląda na chińszczyznę
  17. ha ha ha ktoś już nieźle kombinuje ciekawe co na to wydawcy FtF ?
  18. Czy ja wiem czy za duże? Owszem jakość odlewów lepsza niż niektórych wyrobów RPM w 1/35 i to się chwali , ale za jakością odlewów powinna iść w parze jakość odwzorowania a z tym kiepsko. Cena fajna. Jakość detali jak już nadmieniałem jest dobra, tylko niestety ich rozmieszczenie (a więc zgodność z pierwowzorem) bywa już problematyczne, przez co pisane tutaj zachwyty w niebogłosy jakie to są super świetne modele, są li tylko pieśniami na wyrost i o to jest to całe bicie piany. Model z racji skali ma swoje ograniczenia i szlus, błędy jakie zawiera nie zostaną już poprawione. Chodzi o to aby w świadomości modelarzy była wiedza co jest źle. Mnie ta seria akurat nie interesuje z racji skali. Cieszy natomiast że ktoś popularyzuje ten temat bo jest on w tym względzie bardzo zaniedbany. Jednak radość ta nie może mi przeszkadzać w dostrzeganiu ew. błędów merytorycznych. Staram się to za każdym razem sygnalizować gdy widzę wpisy zawierające ślepy zachwyt.
  19. a ile wydasz na dodatki ? Najtaniej to wyjdzie zrobić od podstaw samemu z blaszki po piwie czy polistyrenu a jeszcze taniej z kartonu .....a ile frajdy przy tym i oderwania od rzeczywistości
  20. To prawda ale skoro dyskusja odbywa się na forum modelarskim to oceny z punktu widzenia modelarskiego dokonywać jak najbardziej nam wolno, tym bardziej że modelarze zabrali się za klejenie i waloryzowanie poszczególnych modeli FtF. Ciekawe... chcąc skleić model w 1/72 i masz do wyboru , np stuarta z Mirage albo z Hasegawy bądź pzkpfw IV z Dragona lub Mirage to z której firmy model wybierzesz i dlaczego?
  21. Owszem nie ma ideału i nie o ideał się zwykle tutaj spieramy tylko o przyzwoite wydanie i proporcjonalne do tego wydania zachwyty. Gdyby wydany został w tej samej skali model tego czegoś co jeździło na filmie "4 pancernych i pies" i udawało tygrysa z podpisem że to pzkpfw VI to zaraz by się burza w nocniku zrobiła że to kpina i do niczego nie podobne. Dlaczego więc w przypadku polskiego sprzętu ma być dopuszczane podobne uproszczenie? Tylko dla tego że jest mniej popularny i mniej osób wie jak powinien prawidłowo wyglądać ? Na wydawcy ciąży obowiązek rzetelności a niestety z jego realizacją bywa różnie. W takiej skali uproszczenia są nieuniknione ale nie powinny być aż tak rażące (rzekłbym deformujące). Dlatego każde pianie z zachwytu jaki to piękny model wydano, przy istniejących rażących błędach będzie zawsze powodowało otwieranie się scyzoryka w kieszeni i stosowne komentarze na forach.
  22. Co za czasy !!!!! w dobie całej masy certyfikatów o nieszkodliwości dla towarów handlowych dzieciom oferuje się taką agresywną plastelinę ...... masakra niestety to prawda Na pociechę powiem tyle że aby stopiła polistyren to długo musi być z nim w kontakcie ( o wiele dłużej niż proces malowania )
  23. Detalizacja świetna!!! , to jest właśnie to co ożywia każdy model, nawet z najlepiej odwzorowanymi fabrycznie elementami. Świetna robota , dajesz dalej
  24. To nie FT17, zamień na linę i będzie git
  25. A po co mu ten łańcuch? Po lochach będzie straszył ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.