Dziękuję wszystkim za bardzo pochlebne recenzje mojego/ nie mojego / modelu .Z tym moim modelarstwem to jest tak: zaczynałem chyba jak każdy w moich czasach a był to rok ok 1982? do samolotów w 1:72 i tak je lepię do dnia dzisiejszego z różnymi modelarskimi epizodami /trochę kartonu,figurki 1:16 ,kilka okrętów/ a od ok 1996r pancerka 1:35 którą kleję praktycznie cały czas z przerwą na mój ulubiony samolot MiG 21 .I dochodzę do wniosku ,że jednak w pancerce czy to 48 czy 35 czuję się najlepiej ,jak to Jarek stwierdził można zaszaleć.Chciaałbym podziękować dla Tomka/Drago 101/ za mozliwość wykonania /to oczywiście nie koniec/ modeli w tej skali co daje mi nie tylko satysfakcję ,przyjemność ale co najważniejsze doskonalenie warsztatu.
Jumo zaciieki są tylko bardzo delikatne zawsze boję się przesadzić ,z rdzą nie szalałem bo tak jak kiedyś Tomek stwierdził :nawet na naszym Tecie który stoi pod chmurą w Nowogrodzie rdzy niet
Co świecenia to wina lamp błyskowych ,może za mocno podkręciłem ich moc ,jest satyna na czołgu.
Też mi ta zieleń przypadła do gustu ,wreszcie po wielu doświadczeniach z kolorem mam odpowiednią
Dzieki Kornik
Tak jak wyżej napisałem ,czuję ten klimat /tak mi się wydaje / Więcej będzie na pewno ...
Co wydechów to myslałem o tym długo i doszedłem do wniosku ,że kolanka rur są podgięte do góry i raczej mało prawdopodobne ,że by tam się osmoliła płyta ale jeśli ktoś ma zdjęcia takiej sytuacji to w następnym się znajdą ślady spalin.
na razie zostaje bo bardzo mi sie tu podoba
Dzięki Jarek ,co do chusteczki to nie bo zamawiający sobie nie życzył.
Jeszcze raz dzięki za wsparcie i merytoryczną pomoc ,która przyda się przy następnych tankach /w tym już dla mnie T34/85 z wieżą grzybkową /