Witam. Mimo zaawansowanego wieku, w dziedzinie modelarstwa nadal czuję się początkujący. Już ze dwa razy zwracałem się do Was o pomoc i takową otrzymałem. Mam kolejny problem. Idąc z duchem czasu i śledząc relacje doswiadczonych kolegow postanowilem i ja zreformować swój warsztat. Nabyłem aerograf. Wcześniej malowalem tylko pędzlami, ale pomyślałem, że może i ja dam radę. Postanowiłem poćwiczyć malowanie na jakiś elementach. Wybór padł na zbiorniki paliwa samolotu F-16 ze stajni Academy w 1/32. Zbiorniki skleilem, oszlifowałem i umyłem wodą z mydłem. Jako farbę zastosowałem Humbrol 127. Po położeniu pierwszej warstwy pozostawiłem do wyschnięcia. Następnie po dwóch dniach zdaje się postanowiłem ocenic mije wypociny. Było nieźle jak dla mnie, ale zauważyłem kilka paprochów przyklejonych do zbiorników. Odruchowo użyłem paznokcia i o zgrozo zdrapalem paproch razem z farbą. Co zrobiłem nie tak? Miał kto może podobny przypadek? Nie dawałem żadnego podkładu bo farba jest olejna. Wcześniej probowałwem z poliuretanowo-akrylowym podkładem Vallejo ale też dawał się zdrapać, więc zrezygnowałem. Aerograf to jakiś EW z dyszą 0,3 mm. Farba jak już wspomniałem to Humbrol 127 rozcieńczana rozcieńczalnikiem Humbrola. Pozdrawiam.