Skocz do zawartości

chudyhunter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 141
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Zawartość dodana przez chudyhunter

  1. Oddam za kilka Toblerone Z tego typu szkarad, też mi się tak wydaje
  2. To by wiele rozwiązało, ale nie
  3. Dzięki Andrzeju Początkowo miałem plan by wykonać go w wersji waterline i osadzić na wodzie. Jednak doszedłem do wniosku, że trzeba w koncubzrobic coś na podstawce Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego i zawsze mogę wrzucić go na wodę. Obiecuje, że kolejny nowy projekt będzie na wodzie i to na dużej wodzie
  4. I teraz tak patrzę na Gabryśkę i myślę, ugryźć, czy nie ugryźć Dziękówa Szczerze przyznam, że jakoś podpasowały mi te nowoczesne klimaty i jak tylko uporam się z Fuyuzuki i Grafem w Szczecinie, to zrobię coś trochę mniej nowoczesnego, ale nowoczesnego
  5. O proszę, miło że ktoś czekał na galerie Co do bajerów to tak, więc może źle się wyraziłem. Bardziej chodzi mi o to, że teraz idzie się w proste bryły. Nie jest tak jak w starych, że wszystkiego jest nawalone. Nawet jak pomalujesz jednym odcieniem farby i zapuścisz łosza, to jakoś to będzie wyglądać. Z nowymi okrętami jest ten problem, że mają tak prostą bryle, że nawet nie ma tam za bardzo co łoszować Pozostaje jedynie nadrobić malunkami
  6. Amerykanie też są chyba na nie, bo mają z nimi same problemy Dziękuję i cieszę się, że się podoba
  7. Dogadamy sie Ale musisz wiedzieć, że tani nie bedzie Bardzo dziękuję za miłe słowa Dzięki Z nowoczesnymi jest ten problem, że są nudne, przynajmniej dla mnie. Z reguły prosta bryła, mało bajerów i trzeba się postarać, by taki okręt wyszedł ciekawie. Tutaj najwięcej robi malowanie, które jest dość oryginalne, jak na nowoczesna jednostkę. Tak więc nawet z takiego klocka można coś wyciągnąć
  8. Miał być model na szybko i jakoś się udało wyrobić w niecałe 2 miesiące. Jeśli chodzi o sam model, to całkiem przyjemnie się go składało. Nie wymagał za dużo szpachli, części których było całkiem mało dobrze do siebie pasowały, jednak nie obeszło się bez kilku dodatków i dorobienia kilku części. Zapraszam do oglądania. Jak zwykle dużo fotek :D
  9. I właśnie takich ludzi nam trzeba!!! 350 są jakieś takie duże, nienaturalne
  10. Same problemy z Tobą Zbuchu! Jak nie śmigła za grube, to liny za grube. Tylko roboty przysparzasz Lina wimieniona
  11. Nie mam pojęcia, Na fotce faktycznie wygląda jakoś grubawo, na żywo tak nie daje po oczach, ale chyba wiemienie
  12. Okręt ukończony. Pozostało wymalować podstawkę
  13. Hahaha tak jak mówisz Zbychu Dobra chory, Gabryśka praktycznie na finiszu. Pozostało wykonać skromne olinowanie i pomalować resztę załogi. Niedługo galeria Co do śmigłowca, to cieszę się, że poświęciłem te 15 min na wykonanie nowych śmigieł
  14. Dobra Zbychu, chciałeś to masz. Przez Ciebie nie mogłem patrzeć na ten wirnik i tak sobie dzisiaj od niechcenia wykonałem nowy. Jest chyba lepiej niż było. Teraz pozostało wykonać wirnik na ogonie.
  15. A początkowo miałem pomysł, by zrobić go na wodzie spoko filmik, draft jak Golfem ma recznym
  16. Trumpkowy śmigłowiec to chyba jeden z lepszych jakie są dostępne w 700ce. Postaram się jeszcze coś z nim wymodzić, ale im bardziej patrzę na te śmigła, to dochodzę do wniosku, że muszę je zmienić. Ludki całkiem fajne, ale jeszcze muszę im twarze wymalować:D Dzięki
  17. Tak, ludkowie od ION. Bardzo fajnie, Lepsze niż North Star. Wirnik to plastik niestety. I tak odrobinę obrobiony. Niestety Trumpek robi je z przezroczystego plastiku, a ten ciężej się obrabia niż zwykły szary. Postaram się wykonać śmigła z blaszki, ale jeśli nie wyjdą, to zostanie jak jest. W ogóle to ten śmigłowce średnio mi się podoba, ale z drugiej strony bez niego będzie jakoś pusto
  18. Coś tam zacząłem sobie działać że śmigłowcem i załogantami
  19. Ciesze się Rafale, że się podoba. A jak już się podoba i może nie są to Twoje klimaty, to już jest dobry kierunek, byś zrobił jakąś łódkę
  20. Kilka zacieków, siatek i relingów dalej. Pokład ostatecznie usyfiony. Muszę jeszcze trochę popracować nad zaciekami
  21. Dokładnie, nic dodać nic ująć. Jakiś czas temu zamawiałem gablotę o wymiarach 80x20x25 cm właśnie do lotniskowca w 350. Koszt 330 zł.
  22. Jeśli ktoś ma/składa dużo modeli, to zaproponowane rozwiązanie wydaje się miec sens Gablota do każdego modelu jest drogim rozwiązaniem, ale każdy ma inne potrzeby.
  23. Takie rozwiązanie jest jeszcze akceptowalne przy czołgach, samolotach, ale i tak zawsze kurz się tam dostanie. O ile wrzucenie do miski z woda, czy użycie pedzelka itd. przy czyszczenie właśnie czołgów/samolotów jest możliwe, to przy okrętach nie ma takiej opcji
  24. Akurat w tych tematach jestem przesądny. Kobieta na okręcie przynosi pecha, nawet w wannie Ale przemyśle temat, może kiedyś nakręcimy film ze wspólnego mycia modeli w wannie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.