-"Nagle, nie wiadomo skąd ,wokół Amatsukaze zaczęły padać pociski. Pomyślałem, że może okręt widmo odżył i staną do swej ostatniej walki. Kilka pocisków nas trafiło.
-Artylerzyści,nie przerywać ani na sekundę!-ryknąłem
-Dobić go!
Najwyraźniej ja też byłem upojony walką Nasze działa pompowały pociski w nieprzyjacielski okręt-mój trzeci błąd.
W rzeczywistości umierający San Francisco nie strzelał. Przez ogłuszający ryk dział przedarł się piskliwy okrzyk. Chorąży Shigeru Iwata krzyczał do mnie z punktu obserwacyjnego tuż nad pomostem:
-Komandorze, drugi krążownik strzela do nas.70 stopni z lewej burty.
-"Obróciłem głowę w tamtym kierunku i zobaczyłem kolejny krążownik wroga. Zamurowało mnie,lecz w końcu wrzasnąłem
-Zgasić reflektor, wstrzymać ogień ,postawić zasłonę dymną!
Niw skończyłem wydawać rozkazu, kiedy trzecia salwa wrogiego okrętu, później zidentyfikowanego jako Helena, dosięgła Amatsukaze.Dwa pociski wylądowały bardzo blisko. Zgarbiłem się i złapałem relingu. Podmuch był tak silny, że prawie wyrzucił mnie z pomostu. Rozległy się ogłuszające detonacje. Stanąłem niepewien na nogach, lecz przez kilka sekund miałem kompletne zaćmienie umysłu. Następnie pomacałem się po ciele, ale nie odnalazłem żadnych ran.
Rozglądając się, ujrzałem z ulgą, że wszyscy moi oficerowie stojący w pobliżu ,żyją. Co z innymi? Zobaczyłem zwisającego nad dalmierzem Iwatę z twarzą ku ziemi.
-Iwata,Iwata-krzyknąłem-Co z wami?
Nie poruszył się. Miał zakrwawioną głowę. Odłamek szrapnela przebił mu czaszkę, zabijając na miejscu.
Pocisk eksplodował w centrali kierowania ogniem, bezpośrednio nad stanowiskiem obserwacyjnym Iwaty.
-Shimizu!Shimizu!-krzyknąłem do rury głosowej Co u was?
Brak odpowiedzi.
-Radiooperator! Meldować-krzyknąłem do drugiej rury.
Odpowiedział mi także grobowa cisza.-"
"Dowódca Niszczyciela"
Tameichi Hara
Pomalowałem burty i pokłady.
Tak jak myślałem,poprzednie malowanki zniknęły.Teraz podział blach widać tylko pod światło,w tej skali jest ok,ale następnym razem dam większą ilość warstw farby,żeby "schodek" był lepiej widoczny.
Pociągnąłem też Blue Deckiem.Teraz mozolne zaklejanie pokładu.
I takie blaszki dla urozmaicenie malowanek.