Skocz do zawartości

kapral

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    294
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kapral

  1. Witam. Dla odreagowania "ciężko wojennych " klimatów popełniłem ostatnio wyrób ICM-u o nazwie" WWII German Staff Car with Figures" . Kilka słów o modelu. Zdetalowany ładnie, acz z rażącą niekonsekwencją. Bo cóż nam serwuje producent? Otóż mamy piękny silnik, z bardzo ładnymi szczegółami ( pompka paliwa, filtry, cieniuteńki wiatraczek), a o tak istotnej rzeczy jak akumulator zapomniano. Dalej, w kabinie śliczne klameczki i korbki do szyb (nawet do "fletnerek") a o takim "detalu" jak pedały zapomniano. Bardzo ładnie odwzorowana rama i brak zbiornika paliwa :( . Jeżeli chodzi o figurki to dorzucono chyba takie jakich mieli za dużo. Oficer z nogą na stołeczku ( z zestawu z czyścibutem) i dwóch żandarmów. Bez sensu. Sam plastik w beżowym kolorze już jest całkiem niezłej jakości. Jeżeli chodzi o kalki, to są tak delikatne, że do położenia tylko za pomocą płynów do kalek. I jeszcze instrukcja. Przejrzyjcie, a potem schowajcie i przy sklejaniu kierujcie się intuicją i zasadami budowy pojazdów. Starczy tego komentarza. A tak wygląda ów pojazd: Miłego oglądania
  2. kapral

    Kroniki wietnamskie

    kubisz może to tak zabrzmiało, ale nie miałem się zamiaru unosić. Po prostu myślałem, że posiadasz zdjęcia "Duster Buster" w innym malowaniu. Chyba sam przyznasz, że patrząc na zdj. pierwsze i zdjęcie z rysunkiem to te malowania mają się nijak do siebie. Po pierwsze kolory na zdj. są mocniejsze, bardziej wyraziste, a na rysunku bardziej stonowane, pastelowe. Po drugie, wielkość i układ plam też jest różny, a na dodatek na zdjęciu krawędzie kolorów (przejścia) są bardziej ostre w odróżnieniu od łagodnych przejść na rysunku. Ja starałem się znaleźć jakiś "złoty" środek w swoim malowaniu. Zresztą większą wagę przykładam do zbliżonej kolorystyki ogólnej, odpuszczając sobie poniekąd odcienie. To tyle. A teraz życzę wszystkim wesołego jajeczka, smacznej szyneczki i ogólnie WESOŁYCH ŚWIĄT !
  3. kapral

    Kroniki wietnamskie

    kubisz, a jakie wg Ciebie powinien mieć malowanie? Ja się inspirowałem tymi zdjęciami. Masz inne? To pokaż. Chętnie zobaczę. Natomiast co do obecności kamerzysty. Wydaje mi się, że po prostu pojechał z nimi na akcję (a jeździli, nie zaprzeczycie) i nakręcił co widział. W końcu to dzięki nim możemy teraz oglądać zdjęcia i filmy w jaki sposób byli traktowani jeńcy. Tak więc nie wydaje mi się to takie niemożliwe.
  4. kapral

    Kroniki wietnamskie

    No to ciesze się Erolku, że nie było gafy. Lordzie bluszczyk to wygrzebane resztki jeszcze od Payo, ale istotnie papierowy. Natomiast co do linki, to nie bardzo się zgadzam. Otóż po szarpnięciu za linkę następuje reakcja gościa na drugim końcu czyli ruch do przodu. Czyli wyluzowanie linki. Spójrz na pozycję w jakiej znajduje się jeniec, jest mocno pochylony jak po szarpnięciu właśnie. Gdyby był wyprostowany to faktycznie wyglądało by to dziwnie. Ale to sprawa dyskusyjna interpretacja dowolna. Natomiast jeżeli chodzi o chatkę to masz rację, przeoczyłem. Nobody is perfect. Najgorsze, że zdjęcie chatki "wisiało" na innym forum (na warsztacie) pół miesiąca i nikt nie zwrócił na to uwagi, a wtedy można było jeszcze coś zrobić. Dziękuję za odwiedziny mojej galerii i ocenę moich "wypocin" kapral
  5. kapral

    Kroniki wietnamskie

    Jacek3236 wszystkie figurki to Bravo 6. Jeżeli chodzi o radiowca to znawcą tematu nie jestem, ale wg. mnie to zwykły M16. Ale może się mylę. Zobacz w innym ujęciu. Natomiast "Rambo" (jak ja go nazywam) na szelkach ma dymowe wskaźniki celu. Czyli race dymne. To akurat sprawdzone bo sam nie wiedziałem co to.
  6. Kiedyś pokazałem tutaj M 163 Vulcan i obiecałem, że będzie na dioramie. Teraz przedstawiam właśnie całość. A tutaj takie troszkę inne spojrzenie: Miłego oglądania
  7. kapral

    M 163 Vulcan Academy 1:35

    raddosnyy to co ja tam powieszę??? :( kamil83 pojazd ten będzie (właściwie już jest) umieszczony na dioramie. Wtedy dopiero będzie dokończone "brudzenie pod kolor".SirMiko dodatki materiałowe to chusteczka higieniczna + wikol. Muszę się tutaj podzielić z Wami kilkoma uwagami na temat tego modelu. Pomimo swojego wieku (wypust rocznik 1993) model składa się rewelacyjnie. Wiele współczesnych modeli może mu pozazdrościć dokładności. Jedyny mankament to kalkomanie. Po nich naprawdę widać upływ tych lat. Sztywne i nieładnie się kładą. Cieszę się, że odbieracie go pozytywnie. W odpowiednim czasie zaprezentuję dioramę z wkomponowanym M163.
  8. Witam. Popełniłem ostatnio taki model. Jest to M163 Vulcan. Model bez dodatków firmowych, wszelkie dokładki i przeróbki własnoręczne. Będzie on wchodził w skład dioramy, dlatego jest bez podstawki. Miłego oglądania I jeszcze ostatnie zdjęcie prosto z warsztatu, po dorobieniu mikrofonu.
  9. kapral

    Matilda mk.II

    Jeżeli chodzi o brudzenie. Spójrz na ten czołg z boku. On nie ma na sobie śladów eksploatacji, lecz jest jednakowo z każdej strony wymazany. Odpryski błota nie układają się w ten sposób. Powinno być w miarę delikatnie z przodu i rosnącą w kierunku tyłu. Mówimy o widoku z boku. Wtedy będzie na pewno bardziej realnie.
  10. kapral

    Sdkfz 222

    Model fajny. Jeszcze fajniejszy byłby bez tej flagi, która wygląda jak afisz zgarniety po drodze na maskę.
  11. kapral

    Ostfront - Charków 1943

    Czego użyłeś jako śniegu i na czym go kładłeś?
  12. Dla mnie ta skala jest po prostu NIEWYOBRAŻALNA! Tym bardziej wielki szacuneczek za takie dziełko. Pozdrawiam kapral
  13. kapral

    BA-64 1:35

    Otóż "drogi Watsonie" dla Twojej informacji toto białe w wodzie to gąska . A woda to żywica "Fallera" Pozdrawiam kapral
  14. kapral

    BA-64 1:35

    Panowie, spokojnie. Przepraszam, że przyczyniłem się do aż takiej polemiki wokół mojego modelu. Oczywiście, że jest to model redukcyjny, bo jest modelem pojazdu który faktycznie istniał. I na tym kończy się MOJE pojęcie modelu redukcyjnego. Bo tak miedzy Bogiem, a prawdą nie da się tak do końca dokładnie zdefiniować modelarstwa redukcyjnego. A wszelkie próby włożenia go w jakieś sztywne reguły są tyleż niemożliwe co nawet niekiedy śmieszne. Dlatego jeszcze raz, wg. mnie model jest modelem redukcyjnym jeżeli odzwierciedla faktyczny pojazd i jest zrobiony w możliwych do zaistnienia w realu barwach. Reszta to jest właśnie ta "licentia poetica" która chyba wszystkim modelarzom i oglądającym sprawia radość. Kolega Michalski wspomniał tu o przypadku obić. Oczywiście, że to denerwujące. Ale nie dyskwalifikujące model. To tylko błąd techniczny. Tak jak np. zostawienie "szwów" na jakimś elemencie. Ja również jestem zwolennikiem "udokumentowanych śladów eksploatacji". Jednak bardzo często na wskutek słabej jakości zdjęć z epoki jesteśmy zdani na opisy słowne czy też relacje ustne. Zawsze wtedy istnieje szansa negacji naszych poczynań, przez kogoś kto będzie się domagał dokumentacji zdjęciowej. I co wtedy? Nie robić takiego modelu? Wydaje mi się, że chyba nie o to chodzi, że trzeba zawsze wtedy mieć tą odrobinę "zaufania", że faktycznie mogło tak być. Pozdrawiam wszystkich miłośników kleju i plastiku kapral
  15. kapral

    BA-64 1:35

    Kol. Michalski, widzę, że jesteś zdecydowanie na nie. Masz do tego całkowite i niezaprzeczalne prawo. Przyjmuję Twoją ocenę jak każdą inną. W końcu po to publicznie się pokazuje modele, aby wysłuchać każdej opinii. Dwie sprawy. Licentia poetica - mówi Ci to coś? W modelarstwie bardzo dobrze sie sprawdza. Każdy widzi i wyraża inaczej. Takie prawo autora. Druga sprawa. Ponieważ urodziłem sie jeszcze w latach pięćdziesiątych więc jak było to wiem, że tak powiem z pierwszej ręki. Od ojca który służył w tamtym okresie właśnie w KBW tyle, że w kompanii saperów. Sam widzisz, wszystko zależy od tego gdzie kto był i co widział i słyszał. I bardzo dobrze, że tak jest, bo życie byłoby bardzo nudne gdybyśmy byli jednakowi jak klony. Pozdrawiam kapral
  16. blezor, wieżyczka zrobiona przez Ciebie występowała na terenie obozu Birkenau jako wieżyczka "wewnętrzna". Jeżeli się dobrze przyjrzysz to na tym zdjęciu po lewo od rampy zobaczysz tego typu wieżyczki: http://mapa.nocowanie.pl/harmeze/zdjecia/4371596/ Znalazłem jeszcze lepsze zdjęcie: http://www.trivago.pl/oswiecim-94134/muzeum-wystawa-galeria/auschwitz-birkenau-137920/foto-i5305242 Zewnętrzne były natomiast tego typu: http://mapa.nocowanie.pl/harmeze/zdjecia/6780901/. Na terenie obozu Auschwitz występują wieżyczki większe, bardziej rozbudowane: http://mapa.nocowanie.pl/harmeze/zdjecia/3839300/ http://mapa.nocowanie.pl/harmeze/zdjecia/4117771/
  17. kapral

    BA-64 1:35

    Co do pojazdu, zwróć uwagę na oznaczenia. A czy ktoś konserwował te pojazdy? To jest rok 1950-51 ostatnie chwile BA-64 w dywizjonie pancernym 1 Dywizji KBW. To były weterany, jeszcze frontowe, więc rdza mimo malowania wyłaziła tu i tam. A co do figuranta? No cóż tak skośnoocy (Dragon) przyjaciele wyobrażają sobie WP.
  18. kapral

    BA-64 1:35

    Zmontowałem takie "cóś". Światło sztuczne: Światło dzienne: Miłego oglądania.
  19. Ludzie, wy nie widzicie jak jest teren w naturze ukształtowany? Górka i obok "stół do bilarda". Troszeczkę urozmaicenia. Jakieś zagłębienie terenu, nierówność. Trochę więcej inwencji twórczej.
  20. Do autora tej "dioramy". Na temat "oświęcimskiego" obozu nie będę się wypowiadał, bo ktoś już to zrobił. Natomiast z tego co się orientuję, to napis nad bramą jest jednoznacznie utożsamianym z obozem Auschwitz. Więc użycie go niejako wymusza dostosowanie otoczenia do bramy. Wieżyczka strażnicza jest więc nie na miejscu. Za bramą po lewo powinna się znajdować wartownia (dyżurka). Umiejscawiając tutaj obóz Auschwitz Niemcy nie musieli wykonywać jakichś wielkich prac. Wykorzystano budynki koszar WP. Tego typu wieżyczki nie były stawiane na terenie obozu Auschwitz, lecz na terenie obozu Birkenau który powstawał od podstaw. Całość pokazana przez Ciebie to pomieszanie fantasy z realiami. I na dobrą sprawę nie wiadomo do końca co autor ma na myśli.
  21. kapral

    KURSK 1943\T-34

    Szczerze, to to "coś" faktycznie wygląda na robione w 3,5 godziny. Mam jedno pytanie. Po co? Po co robione to było w 3,5 godziny? Czy ktoś Ci już powiedział, że modelarstwo to nie robota na akord? Tym sposobem zrobiłeś byle jaki model, na równie byle jakiej podstawce ( i nie bluźnij nazywając to dioramą) a całość okrasiłeś równie byle jakimi zdjęciami. A wszystko to w 3,5 godziny. Pogratulować. Tylko czego? I jeszcze jedno. Żeby zrobić dobrą dioramę to trzeba umieć zrobić dobry model, dobre figurki i równie dobre otoczenie. Proponuję Ci abyś zaczął od punktu pierwszego. Może to brutalne co napisałem ale ktoś musiał Cię sprowadzić na ziemię. Pozdrawiam kapral
  22. Gratulacje. Bardzo dobra praca. Podobają mi się ruiny, dodałbym tylko ewentualnie ślad po stropie od strony wewnętrznej. Można by jeszcze troszkę bardziej zakurzyć pojazd, a zwłaszcza niemiaszków. Całość ma styl, tak trzymaj. kapral
  23. kapral

    M2 Bradley ACADEMY 1/35

    Jeżeli chcesz rzetelnej oceny to najpierw wrzuć fotki na porządny serwer, bo na tym g.... nawet powiększyć się nie da. W tej chwili trudno coś powiedzieć, a ponieważ widać wnętrze byłoby czemu się przyjrzeć.
  24. A nie mówiłem, że Afganistan jest zaraźliwy?
  25. kapral

    T-72 M1 1:35

    Dziękuję za pierwsze opinie. dr.watson, nie, to nie na podstawie jakiegoś zdjęcia. Po prostu sięgnąłem do wspomnień z okresu służby wojskowej. Nieraz widziałem jak pancerni myli maszyny po powrocie z poligonu. Oczywiście wtedy nie T-72, ale T-55. Yarret, podłoże zrobione z płyty kartonowo-gipsowej. Zerwany papier i obróbka cienkim śrubokrętem i pilnikiem. Potem akwarelka i pigmenty i gotowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.