Świetnie że jesteś jcs mam nadzieję że ruszysz wkrótce z budową.
W pierwszej twojej alfie, zwraca uwagę lakierek, całkiem ładnie Ci to wyszło, można wiedzieć jaka farba? No i czekam na zapowiadane uwagi co do budowy rozłożonej wersji ;)
A teraz trochę tego co udało się zrobić w moim modelu.
Budowę rozpocząłem od bloku silnika, dorobiłem prawidłowe mocowanie świec, i odlew na kolektorze dolotowym. (jak wyglądały w oryginale można zobaczyć na foce parę postów wyżej) na zdjęciach makro wyszło trochę niedoskonałości tych elementów, trzeba będzie je jeszcze poprawić.
Druga rzecz niby mała, ale się pochwalę wyciąłem otwór, prawdopodobnie jakiś dodatkowy wlot.
A teraz kilka moich przemyśleń na temat modelu, planów na przyszłość. Zacznę od części z która będę zmagał się już niedługo- kompresor.
Tutaj to co proponuje śmer:
A tak wyglądał w rzeczywistości:
Jak widać różnica jest dosyć spora, trzeba będzie ten element wykonać całkowicie od podstaw, do tego ponad kompresorem znajduje się gaźnik który producent całkowicie pominął, kolejny element do wykonania własnoręcznie. Gdybyś Cię mieli jakieś porady, wskazówki czy pomysły chętnie bym je usłyszał, bo ciągle jeszcze myślę nad tymi częściami.
Następna sprawa, krata wlotu, w oryginale była ładna ażurowa kratka:
W modelu mamy jedynie lekko zaznaczone otwory:
Jak na razie mam dwie koncepcje- pocienienie wlotu od wewnątrz do "mikronowej" grubości i wycięcie pojedynczych żeberek, ewentualnie wykonanie ich z jakiegoś materiału i połączenie w kratkę, obie opcje do łatwych w wykonaniu nie należą
Na pewno sprawę ułatwi to że będą tylko trzy rzędy wlotu, znalazłem takie zdjęcie:
Jak widać samochód który będę robił ma zasłoniętą część wlotu, tak więc odejmuje mi to trochę roboty.
Przy okazji mała łamigłówka, ile widzicie różnic między tym zdjęciem a okładką w pierwszym poście
I ostatni kłopotliwy element, żaluzje na karoserii:
jak widzieliście wcześniej ścianki w modelu są dosyć słusznej grubości, w tej chwili nie ma możliwości powycinania ich. Znów pozostaje pocienienie tych fragmentów, albo wykonanie ich od nowa z cieńszego materiału, w obydwu przypadkach martwi mnie szlifowanie i polerka tych miejsc, będą miały naprawdę niewielką grubość, nie wiem czy nie uszkodzę ich przy pracy.
Mimo wszystko nie poddaje się i będę działał dalej, pomożecie?