Skocz do zawartości

Śmigły

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    88
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Śmigły

  1. radett, ty się nie daj Jendrassowi namówić na konsultacje! Najpierw zaprasza na konsultacje, a nie mija chwila i się orientujesz jak pijany w sztok
  2. Khaki to nie. Armaty polskie malowano na zielono.
  3. Stala, zdjęta osłona pancerna lufy i oporopowrotnika. Może zgubili, może uszkodzona i nie było części zamiennych, a może przy remoncie zapomnieli założyć.
  4. Ta armata w zasadzie w boju nie wzięła udziału. Ze zbudowanych kilku sztuk armat, 4 zostały w 1932 zamontowane na 4 eksperymentalnych lekkich działach samobieżnych TKD. Jeśli w 1939 r. zostały jakieś, to na w magazynie lub na wystawie. Można przymrużyć oko, wtedy mamy lekkie SF, no ale chciałem tylko podkreślić to co napisał whiteeagle. Aha, działka te odrzucono ze względu na niską przebijalność pancerza, którą w latach 20-tych uznano za niewystarczającą.
  5. radett, technologia spawania płyt pancernych miała być kolejnym etapem produkcji czołgów od 1940 roku, dlatego też przyjął Jendrass, za naszą namową kierunek spawania wieży.
  6. Ja jadę równo. Po prowrocie do domu zamykam Szarżę i przenoszę siły na Kresowca. Potem nowy projekt
  7. Mówišc krótko nie wysiliły się znów umysły Dragona. Kolejny Panzer...
  8. Wiem, że się nie czepiasz Jedynie swoje stanowisko przedstawiam A gdzie relacja z budowy dioramy kolegi?
  9. Cmentarz twierdzy Modlin: Krzyże wykonane z ogniw tankietki TKS.
  10. Sposób troczenia wyjaśniałem. Policja konna opuszczając Warszawę, regulaminowo miałaby pionowo zwieszone szable. Nie wyobrażam sobie jednak, aby po kilkunastu dniach obcowania ze szwadronem zapasowym 14 pułku ułanów, policjanci nie uznali, że sposób troczenia pod siodłem nie będzie korzystniejszy w polu (miasto to miasto). Stąd też nie przerabiałem figurek. Zapewne znawcy tematu troczenia by mnie rozjechali, ale w sumie nikt nie wie, jak wyglądali dokładnie pod Husynnem (można przecież wskazać, że powinni mieć np. płaszcze na sobie). Nawet ustalenie hełmów, czy były to wz.24, czy też hełmy wz.17 z orłem trochę mi zajęło, aż nie znalazłem relacji, że to właśnie wygląd kirasjerski wywołał u Rosjan panikę. Hełmy z 1939 r. są w zestawie Zvezdy który pokazałem, tyle, że trzeba dorobić do nich grzebień.
  11. Dexter, owszem. Kolor piór był czarny i biały. Zastanawiam się do teraz, czy jeśli zrobię aspiranta, to będzie on musiał mieć broń krótką? Ze wspomnień jakie znalazłem, wielokrotnie było tak, że nawet oficerowie ganiali z karabinem, ładownicami i jednocześnie bronią krótką. Myślę, aby przemalować jednego na aspiranta. Postaram się po powrocie do domu wrzucić zdjęcia hełmów. Co do figurek. Mam taki problem, że Rosjanie, po zobaczeniu jak 500 polisjantów i ułanów wychodzi z lasu w galopie z gromkim "Urrrrraaaa", zaczęli uciekać i porzucili pozycje. Stąd ogromne straty, bo nasi przez kilometr cięli jak się dało. W związku z tym szukam uciekającego lub rannego Krasnoarmijca. Hełm RKKA z 1939 r. mam i to nie problem. Pomyślę o karabinie na sznurku. W związku z powyższym większość zestawów z dzielnymi wojakami Armii Czerwonej nie pasuje...
  12. Z tego co ja kiedyś szukałem, pisząc tekst to: "Część zdobytych czołgów wykorzystali Niemcy i użyli ich m.in. podczas operacji Fall Gelb w składzie 4 kompanii 1 pułku czołgów 1 DPanc. Służył on także do zwalczania partyzantki i to służby II rzutu i testów. W 1940 roku większość jednostki przeniesiono do Norwegii, a jedna kompania trafiła do Francji." Tyle, że z tego co wiem dziś, przeniesiono jednostkę, ale nie ma pewności, czy wraz z nią czołgi. Prawdopodobnie 7TP zostały, a w jednostce nastąpiło przezbrojenie. I takie małe zdjęcie ode mnie
  13. Kiedy nie ma tego działu, jest dużo projektów w dziale Pojazdy z 1939 r., a kiedy powstaje diorama, bez pojazdu, mało osób oglšda w innych działach. Ja jestem za pozostawieniem działu i przebudowš na dział Wojsko Polskie 1918-1939 r. Wtedy do jednego wora trafiajš dioramy, pojazdy, samoloty, itp. Tak więc to mój głos
  14. Hehe, odezwał się przyszły artylerzysta konny
  15. Projekt jest aktywny. Nie będzie mnie tydzień, a wczoraj otrzymałem wreszcie żywicznego Maxima, nad którym będą skakać. Otrzymałem też Uwaga, nie kupować :( Jakość do bani. http://i11.photobucket.com/albums/a196/zestawy/ZVE3526_3.jpg Postaram się dostać ten zestaw: Jeśli nie, to wycisnę co się da z tego pierwszego i kończę projekt szarży. Niemniej, po powrocie z wyjazdu, zamykam całość do 15 listopada.
  16. Wódz Naczelny jest pod wrażeniem. Pięknie Ci to wyszło
  17. Z tego co wiem, w skrzynce trzymano chleb dla zwierząt i jak się dowiadywałem stała w ciemnym, gospodarskim miejscu i nie była narażona na nadmierne światło słoneczne, przez co kolory się zachowały.
  18. Panowie, ale kolory musiały nieco ściemnieć po 70 latach
  19. I w odpowiedzi na powyższe zdjęcie FT-17. Nowość M-Model, którą dziś oglądałem w pudełku. Cena w sklepie to 199 zł. Warto, bo jakość piękna, w tym i łańcuchy Jako warę uznaję połączenie fragmentu gąsienić z kołami napinającymi na stałe oraz dolne "rolki" odlane są razem z całym "blokiem". Ale jakość piękna. Zwracam też uwagę na ciekawą nowość. W pudełki są schematy malowania dla Polski, USA itd. Wszystkie są w formie zdjęć na papierze fotograficznym - nie ma zmiany barw przy druku. Bardzo słuszny kierunek. Teraz czekamy na tankietkę, może się zjawi.
  20. Zamiast grafitu i pigmentów, na osmolenie lufy polecam plakatówkę czarną lub...tusz do oczu - uwaga, żona/dziewczyna może być wściekła
  21. Niestety, nie mogę znaleźć
  22. Relacji z obrony Kresów jest dużo. Z samego Wilna, poza tymi źródłami znalazłem tylko reacje już po oporze: Taeusz Dionizy Pozniak - relacja z 19 września 1939 r. z Wilna "Tak zwany proletariat wielkiego Wilna nie objawiał żadnego entuzjazmu z przybycia wybawców. Czołgi przywitała bukietami czerwonych kwiatów tylko grupa Żydów. Leniwie, na rozkaz, ukazywały się czerwone chorągwie na kamienicach." I przy okazji, była gdzieś dyskusja o 40 mm Boforsach jako broni ppanc. Relacja Grażyny Lipińskiej z 20 września 1939 roku z Grodna "Na most wjeźdża olbrzymi czołg, przerywa bez trudu nasze zapory, za nim drugi, trzeci, czwarty. Trzepoczą na nich czerwone chorągiewski. na pierwszym czołgu bukiet kwiatów; gdzieś go kwiatami przywitano, ale nie w Grodnie. Żołnierz polski na przyczółku mostowym wali z działka przeciwlotniczego, przepuścił pierwsze czołgi i trafił w czwarty, który zanim zdążył wjechać na most staje w płomieniach. Czołg pierwszy jest już na ulicy Mostowej i strzela w koszary. Celnie rzucona przez żołnierza butelka z benzyną wystarcza - czołg ię pali. Jeden z czołgistów wyskakuje i płonać pada koło dymiącej maszyny. Kiedy [...] podchodzimy d niego, jest martwy, twarz nie jest spaona i - o dziwo- zupełnie spokojna, płoną tylko brzuch i wnętrzności. " I kolejna relacja z książki C.Grzelaka "Wilno-Grodno-Kozłowice 1939", Warszawa 2002 20 września Grodno "Z porannej mgły wynurzają się kontury pobliskuch gmachów na placu Wolności. Wtem ktoś spojrzał w okno i krzyknął: Przed nami stoi czołg bolszewicki! Mody kapral przy pomocy osobnika cywinego ciągnie z pobliskich koszar armatkę przeciwlotniczą. Ustawiają ją w alejce w odległości około 400 metrów od czofu i zaczynają weń prażyć. Trafiają w gąsienice i unieruchamiają czołf. Od tego momentu następuje błyskawiczna zmiana sytuacji. Zjawiają się uczniowie gimnazjum i napiełniają butelki z benzyną, której posiadamy całą beczkę." No i chyba najciekawsza relacja z Kresów: Jerzy Krakus - marynarz z monitora ORP "Pińsk" "Na polnej drodze ukazał się stary chłop w siermiędze i łapciach, a obok niego wyrostek. Gdy zbliżyli się na kilkanaście kroków, spostrzegliśmy, że stary ma na rękawie czerwoną opaskę. Bosman Dobosz wstał i wyszedł z zarośli. Tamci stanęli również. - Niech będzie pochwalony - odezwał się bosman. Chłop nie był stary, o ponurej wilczej gębie pełnej dziobór po ospie i kosego, nieufnego spojrzenia, w ręku trzymał sierp, a wyrostek karabin z obciętą lufą. - Teraz boha niet - odezwał się stary. - Polszy dalsze niet i panów niet, teraz prawowierna nasza sowiecka właśń, panimajesz> A ty pan sam? - Sam - odparł bosman Chłop się pochylił, wyprostował rękę, w której trzymał sierp i postąpił krok naprzód. Bosman zamiast się krok cofnąć, również postąpił naprzód i straszliwym ciosem pięści w pobródek zwalił chłopa z nóg. Wyrostek odskoczył i porwał się do karabinu, gdy nagle świst bagnetu...i chłopak, łapiąc się za brzuch, zwalił się z nieludzkim skrzekiem na ziemię.". To ostatnie myślę na winietkę sobie zostawić
  23. whiteeagle, jakiś projekt Wilno 1939 się szykuję? Mogę Ci podesłać parę wspomnień z Wilna z 1939 roku. Ośrodek Karta wydał, więc może Ci coś się przyda. Jest m.in. wspomnienie przywitania czołgów radzieckich, ale w Grodnie, w tym o waleniu z Boforsa 40 mm do czołgów z pełnym powodzeniem
  24. Scibor, ja niedługo będę budował Prawosławną
  25. whiteeagle, bardzo ładnie Ci to wyszło. Mam prosbę, abyś mi opisał w miarę łopatologicznie, jak robiłeś roślinki, bo to moja bolączka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.