Trochę podłubałem i chyba przeszedłem już przez najgorsze... kadłub spasowany ze skrzydłami, krawędzie natarcia ukształtowane, teraz tylko mała detalizacja i malowanko
dostrzegłem małą nieścisłość między modelem a oryginałem, którą udało mi się naprawić:
i po poprawce
Komora podwozia głównego też ukończona, pozwoliłem sobie dodać kilka przewodów
no i te nieszczęsne krawędzie, oraz światła lądowania... Ze względu na to że krawędź względem szpilki reflektora głównego jest pod innym kątem, to różna grubość kleju zdeformowała wszystko optycznie i nic nie wygląda jak sobie wyobrażałem, ze względu jednak na wyjątkowo małą wielkość tego elementu jaka będzie widoczna po pomalowaniu, nie zamierzam go poprawiać
a na koniec szkiełko kabiny pilotów
Sorry za zdjęcia, zauważyłem że im bardziej się staram uchwycić detale tym gorzej to wszystko wgląda, chyba zacznę przy robieniu zdjęć z lampą...