-
Liczba zawartości
403 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez moralezz
-
Z owiewką już nic nie będę robił - nie chce ryzykować, bo jeszcze nigdy nie próbowałem się bawić w barwienie szybek. Z innej beczki - pierwsze koty za płoty z malowaniem - dolna część kadłuba schnie na lakierni Jak wróce z pracy to postaram sie wrzucić jakieś fotki.
-
Malowanie miałem w planach zacząć już dzisiaj, aczkolwiek moja Droga Małżonka dosyć szybko zweryfikowała weekendowe plany Być może uda się coś prysnąć. Jeżeli chodzi o farby, to już zostanę przy tych które mam - jak coś nie będzie mi pasować to popróbuję jeszcze z mieszaniem Humbroli. Nieruchoma część owiewki jest już przyklejona na swoim miejscu i zamaskowana - gotowa do malowania z całym modelem.
-
Witam po przerwie. W końcu dotarły farbki Teraz czas na malowanie - mam zamiar zacząć już jutro. Podczas oczekiwania na farby zrobiłem właściwie wszystko co pozostało do montażu: golenie i osłony podwozia, belki uzbrojenia, sonda OCP, siłownik hamulca aerodynamicznego oraz doposażyłem w resztę blaszek kokpit. Oprócz malowania i kalek muszę jeszcze "uzbroić" w blachy osłonę kabiny. Jeżeli chodzi właśnie o elementy oszklenia w zestawie, to ich wykonanie pozostawiało baaardzo dużo do życzenia - przez środek, na całej długości mamy piękny szew łączenia wyprasek. Udało mi się to jakoś usunąć - papierek 2000 i pasta polerska do zębów moich dzieci marki ELMEX Wyszło bardziej niż przyzwoicie. Parę fotek:
-
Dokładnie - uchwyty te służą do przemieszczania maszyny po pokładzie lub lotnisku.
-
W oczekiwaniu na farby zabrałem się za golenie podwozia. Na pierwszy ogień - front gear. Od siebie dodałem przewody, siłownik z igły oraz nadałem głębię reflektorom - zestawowe były zupełnie płaskie. Po malowaniu: Oczywiście wszystko zacząłem sklejać razem - i tu małe rozczarowanie. Baaardzo ciężko to wszystko złożyć, żeby miało ręce i nogi. Przede wszystkim kołpak - okazało się że jest dużo za mały, a właściwie za płytki. Musiałem się z nim sporo namęczyć co by on jakoś się dopasował do reszty i żeby go za bardzo nie uszkodzić po malowaniu i szpachlowaniu. Również mocowanie koła pozostawiało wiele do życzenia, aczkolwiek jakoś z tego wybrnąłem. Pretensje mogę mieć tylko do siebie - że nie sprawdziłem dokładniej na sucho. Całość wyszła średnio: Pozostaje jeszcze dorobić klosze świateł i delikatnie "przypudrować" suchym pędzlem...
-
Dla mnie to gość nas ewidentnie podpuszcza, wstawił ze 4 zdjęcia koszmarnej roboty a dyskusji na 8 stron
-
Jeżeli chodzi o zabawę z preshadingiem to na razie zostanę przy standardowym. Otarcia i wszelkiego rodzaju ślady eksploatacyjne na pewno będę chciał zrobić - ale co z tego wyjdzie to nie mam pojęcia. Na razie przeglądam warsztaty mistrzów tego forum, żeby coś tam później u siebie skopiować... Wykonanie dyszy z takim efektem jak u Marka to dla mnie jeszcze czarna magia - ćwiczę sobie na boku z Burnt Metalem, Stainless Steel i Magnesium od Model Mastera, ale za nic nie mogę uzyskać podobnych rezultatów.
-
Dobra Panowie - przekonaliście mnie. Zamówiłem farby z Model Mastera. Będą w przyszłym tygodniu, więc malowanie wstrzymane, chociaż preshading zrobiony: W oczekiwaniu na farby trzeba zająć się czymś innym, żeby nie było za dużych przestojów, więc padnie najpewniej na golenie podwozia.
-
Dokładnie - będę mieszał. A możesz mi podać numer tej farby z MM?
-
Będę malował głównie Humbrolami
-
Dzięki kolego. Ten fotel to jest dokładnie taki zestaw: AIRES/QUICKBOOST K-36DM E/S for Mig-29, Su-27 numer katalogowy: A4263. Malutka aktualizacja - suczka pryśnięta podkładem: Zostało zrobić mały preshading i czas najwyższy zabierać się za malowanie kamo. Nie będę ukrywał, że słabo mi to jeszcze wychodzi, a do tego po raz pierwszy będę malował farbami olejnymi. Rączki będą drżały...
-
Dawno nic nie wrzucałem z warsztatu, a że teraz trochę więcej czasu to prace nad modelem drgnęły... Jedyny duży babol jaki do tej pory trafił się w wypraskach - wszystko się jednak pięknie dało zeszlifować więc po kłopocie Miejsce z największą ilością położonej szpachli - łączenie wlotów powietrza z kadłubem: Generalnie w ostatnim czasie walka trwała ze skrzydłami, a głównie z klapami tylnymi i przednimi, w celu ich w miarę poprawnej konfiguracji dla samolotu będącego na stojance (a takowy zamierzam wykonać) oraz usterzeniem ogonowym i dyszami silników. Model przygotowany do położenia podkładu, co mam nadzieję uda mi się zrobić jutro.
-
Mateusz nie wiem czy znasz tą stronę - kopalnia zdjęć, różnych schematów i malowań Su-27 http://www.mycity-military.com/Avioni/Suhoj-Su-27-Flanker.html
-
Sklejałem na 3 razy superglue - zacząłem od tyłu czyli od "żądła" do skrzydeł, następnie skrzydła i na koniec fragment od skrzydeł do osłony radaru.
-
Mateusz, mam skany tego LOCK ON'a - faktycznie jest to walkaround Su-27 stacjonujących w Polsce, ale w bazie w Kluczewie. Rozpoznać to można po kolorach numerów taktycznych - te z Kluczewa miały czerwony kolor, z Chojny zaś niebieski.
-
Pomalutku do przodu - ostatnio mam mało czasu, więc prace idą mizernie. Aktualnie walczę z bryłą kadłuba - obie połówki sklejone ze sobą, przyklejone wloty, wszystko wyrównane szpachlą i wyszlifowane. Ogólnie jestem miło zaskoczony spasowaniem części - po sklejeniu Tomcata z tej samej stajni bałem się, że też będzie tragedia - bo na dobrą sprawę tylko w jednym miejscu był spory babol (który i tak usunąłem przez spiłowanie), a tak to właściwie mogłoby obejść się bez szpachlowania. Dorabiana przeze mnie osłona radaru pasuje idealnie. Jak będę miał chwile czasu to zrobię i wrzucę jakieś fotki.
-
Jeżeli chodzi o zdjęcia"polskich" Su-27 (Chojna, Kluczewo) to mam ich bardzo mało, a tych w dobrej jakości to tylko kilka. Reszta to skany z różnych czasopism. Więc byłbym wdzięczny za każdą fotke.
-
Plucie aerografu już wyeliminowane - po prostu miałem założoną dyszę 0.5, a do tego delikatnie skrzywioną iglicę na końcu. Założyłem dyszę 0.25 mm i jest wszystko OK. Jeżeli chodzi o malowanie - chciałbym je zrobić ze śladami eksploatacyjnymi, otarciami, zaciekami itp., aczkolwiek nie wiem jak mi to wyjdzie - nigdy tego nie robiłem. Suczki z Chojny nie wyglądały na mocno "zmęczone" (przynajmniej na zdjęciach które mam): Będę chciał uzyskać podobny efekt - zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli chodzi o skany tego czasopisma - jak nie będzie to wielki problem to bardzo bym prosił o nie. Z góry dziękuję. Siatki we wlotach to element zestawowy
-
Marku - jest tak jak piszesz, ale tą kratkę dałem tylko ze względu na tragiczne wykonanie wlotów, w celach maskujących . Żeby wszystko w miarę merytorycznie się zgadzało, na koniec wsadzimy najwyżej jakiegoś lotczika do kabiny ;)
-
Mała aktualizacja. Poprawiłem komory podwozia głównego - poniżej zdjęcie tego co jest w zestawie. Musiałem dorobić wycięcie w miejscu zaznaczonym na czerwono: Po korekcie prezentuje się już bardziej przyzwoicie: Całość oczywiście doszlifuje podczas ostatecznego montażu wloty-kadłub. Jak już jesteśmy przy wlotach - podłubałem przy nich troszeczkę. Poszło mnóstwo szpachli, żeby je choć trochę doprowadzić do jakiegoś wyglądu. Za siatką zabezpieczającą silnik przed zanieczyszczeniami i tak niewiele będzie widać, aczkolwiek wyglądały one po sklejeniu tak tragicznie, że trzeba było coś z tym zrobić. Wloty generalnie są już gotowe do zmontowania z kadłubem, a wszelkie poprawki dopiero po wklejeniu. Czas najwyższy zabrać się za kadłub i pomalutku nadawać Suczce kształtów.
-
Na razie, to ja tylko psiknąłem białym podkładem - na kolor właściwy ( na który notabene jeszcze się nie zdecydowałem ) jeszcze przyjdzie pora.
-
Pytanie odnośnie koloru wnęk zadałem dlatego, że ja mam takie zdjęcie komory podwozia przedniego - ze słynnego już egzemplarza z numerem bocznym 388, prezentowanego w Paryżu. Nie wiem jak duże jest tu przekłamanie kolorów, ale wygląda mi to na siakiś oliwkowy . Jeżeli chodzi o komory podwozia głownego, to generalnie są one malowane szarym, tak jak pisze smialus. A tak wracając do wnęk - w moim modelu troszeczkę je tuninguje, bo w zestawie jest zupełnie goło. Do końca nie jestem zadowolony - trochę za dużo supergluta w niektórych miejscach, psuje cały efekt. Mam nadzieję, że po ostatecznym malowaniu i washu nie będzie jakoś specjalnie tego widać. Podobne zabiegi czekają wnęki podwozia głównego, ale to dopiero po połączeniu obu połówek kadłuba.
-
Mam pytanie - jakim kolorem (kolorami - najlepiej FS ) były malowane wnęki podwozia głównego wczesnych wersji Su-27? Gdyby ktoś miał takie informację, to bardzo prosiłbym o podpowiedź.
-
Powiem szczerze, że tyle razy przeglądałem dziesiątki zdjęć kokpitu Su-27, a jakoś nigdy mi się w oczy ta szmata nie rzuciła Dzięki smialus - będzie dorobiona. Świetny walkaround - nie widziałem go wcześniej. Na pewno się przyda. Dzięki!
-
Dzięki Marcin. Cały czas się uczę - przede wszystkim dzięki Wam i temu forum. Chciałbym wykonanie tego modelu utrzymać na przyzwoitym poziomie do samego końca, aczkolwiek jestem świadom słabości swojego warsztatu oraz umiejętności. Mimo to postaram się zbudować ten model tak aby Was jak i siebie nie zawieść. Tymczasem fotka z kabiny zamontowanej już w kadłubie: Wyszło całkiem fajnie, troszeczkę pozmieniałem po swojemu, bo nie wszystko w zestawie Eduarda zgadzało się z oryginałem. Do zrobienia pozostał tylko HUD, ale to gdzieś dopiero w końcowej fazie budowy. Osłona radaru w wersji ostatecznej:
