Skocz do zawartości

moralezz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    403
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez moralezz

  1. Wygodnie zasiadam w pierwszych rzędach. Od razu pytanie - fotele zestawowe? Bo wyglądają o niebo lepiej niż moje w 1/48.
  2. Przemek - sugerowałem się tym zdjęciem, aczkolwiek na większości innych jest tak jak piszesz, tylko na krawędziach. Ale spoko - poprawimy
  3. Tempem wakacyjnym - małe postępy: Goleń podwozia przedniego i hak zrobione Kokpit już praktycznie dopieszczony Poza tym: kalki położone, robi się podwozie główne oraz drobnica kadłubowa, a także zbiorniki i uzbrojenie podwieszane (AIM-7 i AIM-9)
  4. Tak wiem - zauważyłem to dopiero jak zamieszczałem zdjęcia na forum:) Będę to poprawiał.
  5. Aby trochę urozmaicić sobie prace, zabrałem się za podwozie przednie oraz hak (jeszcze nie skończone). Coś tam dodałem od siebie, żeby choć trochę przypominało oryginał. Pomalutku również zacząłem kłaść kalki na kadłub oraz dokończyłem kokpit. W najbliższych planach chcę pomalować owiewkę - wtedy wrzucę zdjęcia.
  6. Stateczniki pionowe gotowe. Przy okazji malowania granatowych elementów, delikatnie zmieniłem ich malowanie na takie jak na tej fotce: Przed kalkami: I finisz: Teraz zabieram się za kończenie kabiny załogi, a później kalki na kadłub.
  7. Kadłub Tomcata pomalowany i pryśnięty sidoluxem. Wyszło średnio - jeden plus - w końcu wiem dlaczego czasami robiła mi się "kasza" na pomalowanych powierzchniach. Następny etap przy nim to zakończenie prac przy kokpicie. Ale to za jakiś czas. Tymczasem wziąłem się za usterzenie. Poziome: pomalowane na biało i czeka na zabezpieczenie sido. Pionowe: pomalowane kolorami bazowymi i przygotowane do malowania granatowych elementów. Stwierdziłem, że kalki Academy raczej nie dadzą rady idealnie się położyć na powierzchniach stateczników pionowych, więc najlepiej będzie wszystko co granatowe prysnąć aero, tym bardziej że nie są to jakieś szczególnie trudne wzory.
  8. Fakt - było tam tłoczno
  9. Żeby nie było, że nic się nie dzieje - walczę z kadłubem (wloty powietrza, dysze, część nosowa). Generalnie - spasowanie tego modelu jest dramatyczne i kiedy już mam chwilę aby podłubać, wszelkie szpary, doły i ranty skutecznie zabijają mój zapał. Pocieszam się tym, że jak już ogarnę cały kadłub, to dalej już powinno pójść gładko. Aktualnie jestem na etapie budowy wnęki podwozia przedniego - składającego się z czterech osobnych ścianek, nijak do siebie i do poszycia pasujących. Jakoś staram się to wszystko dopasować. I taki trochę off-top. Dwie fotki z tego co można było zobaczyć na wczorajszym pikniku lotniczym w Świdwinie na terenie tamtejszej 21 BLT. PS: Już wiem, jaki będzie mój następny model
  10. Korzystając z przerwy w EURO - poprawiłem malowanie i oznaczenia na skrzydłach. Wyszło średnio. Teraz pomalutku ruszam z budową kadłuba. Oby było już bez przygód jak ze skrzydłami, chociaż nie wierzę aby coś nie wyskoczyło - już trochę nerwów mi ten model zepsuł (z mojej winy jak i ze względu na jakość wyprasek). Jeszcze malutka prośba - gdyby ktoś posiadał niewykorzystane znaki przynależności państwowej US NAVY, takie jak na skrzydłach mojego Tomcata, proszę o info - chętnie odkupię.
  11. Pffff... OK, czyli generalnie malować wg. tego schematu: Będę próbował to wszystko poprawić
  12. Dzięki panowie. Powiem krótko: KUR..A. Cały czas mi nie pasowało to malowanie zestawowe, przeglądałem dużo zdjęć Tomcatów w malowaniach z lat 70-tych i wydawało mi się, że schemat high-vis różnił się drobnymi szczegółami dla poszczególnych jednostek - stąd mój babol i podpieranie się instrukcją. Marcinie - fotki z CLOUD9 widziałem. Prosiłbym teraz o podpowiedź jak to naprawić - skrzydła są już po sido. Jak to teraz w miarę sensownie zamalować? Jak nie, to zostanie opcja najbardziej drastyczna - skrzydła do kreta, nowe kalki i inne malowanie.
  13. Skrzydła malowałem zgodnie z instrukcją Academy (nie wiem na ile ona jest zgodna z oryginałem) - nigdzie nie znalazłem zdjęć F-14 z tej jednostki i z tego okresu, na których byłoby widać coś więcej. Mam tylko ogólny schemat malowania Tomcatów high-visibilty. Jeszcze jeżeli chodzi o schemat Academy - zauważyłem że liczba oznaczeń NO STEP, a faktyczna ich liczba do naniesienia na samolot różni się i to bardzo. Będzie brakować przynajmniej 12.
  14. Mozolnie do przodu - skrzydła gotowe. Skutecznie przeszkadza EURO 2012 - w chwilach kiedy można spokojnie coś zrobić, trwają mecze Uprzedzając pytania - tak, na jednym ze skrzydeł znaki przynależności są obrócone o 180 stopni. Niestety, tak się "gapiłem" na instrukcję, że gafę zauważyłem w momencie kiedy już się nie dało nic zrobić. Druga sprawa, która wyszła podczas wash'a - za dużo warstw białej farby i niestety nie rozlał się po wszystkich liniach. Malowałem białą Pactrą, która bardzo słabo kryje o czym wiedziałem. Specjalnie wcześniej kupiłem białą Vallejo Air, ale jak się okazało - nie potrafię farbami tej firmy malować. Po prostu zatyka mi aero, nawet po delikatnym rozcieńczeniu. Nie pomogła również zmiana dysz. Nie wiem w czym problem. Dlatego zostałem przy Pactrach, z którymi nie mam problemu, ale niestety - białej trzeba położyć kilka warstw. Jako ciekawostkę daję zdjęcie Tomcata z "MiGiem-28" na plecach PS: CR7 w końcu odpalił
  15. Dzięki Marcinie za te kolory - odpowiednie farby już zakupione, skrzydła pryśnięte podkładem i jak dzieciaki pozwolą to jutro malowanie. Jeżeli chodzi o krawędź natarcia skrzydeł - tak jak piszesz - to tylko wina obiektywu. Wszystko jest ok.
  16. Kokpit nareszcie skończony. Pierwszy raz zastosowałem suchy pędzel - podoba mi się ta technika, ale jeszcze muszę poćwiczyć bo do końca nie jestem zadowolony z efektu. Tym bardziej w makro aparatu. Na żywo nie wygląda tak tragicznie. To też mój pierwszy Tomcat - jak już pisałem czeka na swoją kolej ten z Italeri. Z fotelami już nic nie robiłem, i tak namęczyłem się kokpitem żeby to wszystko w miarę sensownie wyglądało. Następny będzie lepszy, tym bardziej że z tego co piszecie i co do tej pory sam już zdążyłem zauważyć, "koreański F-14" do najlepszych nie należy. Tymczasem zabrałem się za skrzydła - sklejone, przygotowane do malowania. I tu kolejne pytanie - schemat kolorów do tego konkretnego egzemplarza. Instrukcję mam po koreańsku czy innym chińskim i z krzaczków niczego się nie dowiem. Próbowałem coś znaleźć w sieci, ale też na próżno. Chodzi mi konkretnie o kolor górnej powierzchni płatowca i osłony radaru.
  17. Małymi kroczkami do przodu. Cały czas dłubię przy kabinie załogi. Cała wanna jest, a właściwie była za wąska w granicach od 1 do 4mm w stosunku do kadłuba. Widać na zdjęciu ile musiałem "dosztukować" na szerokości: Teraz jakoś to wygląda, przynajmniej nie ma szpar: Ogólnie - już widzę, że czeka mnie żmudna praca przy tym Kocie... Sporo szpachli do nałożenia i duuużo szlifowania. Jest dokładnie tak jak piszesz - wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. W kabinie pilota jeszcze w miarę to wygląda, ale na miejscu RIO to już jest bardzo ciasno, co zresztą widać na zdjęciu. Generalnie - "strzelanie się" z tego konkretnego egzemplarza nie należałoby do najbardziej udanych Czyli czekają mnie kolejne poprawki. Tak na marginesie - ciekawe jak Academy wyobrażało sobie zmieszczenie w takiej konfiguracji figurek załogi dołączonych do zestawu... Mam jeszcze jedno pytanie - jakim kolorem bazowym malowano wnętrza Tomcatów? Znalazłem w sieci, że było to kilka odcieni szarego: FS36440, FS36375, FS36320, FS36231, FS36237. Ja użyłem FS36270 (zdjęcie powyżej).
  18. Mała aktualizacja - fotele praktycznie gotowe. Nie jestem z nich jakoś szczególnie zadowolony: pasy mnie trochę przerosły i mam problemy z malowaniem cieniutkich linii. Jest jednak jakiś pozytyw - żona się nabrała że to prawdziwe GRU-7 Pomalutku rozpoczynam walkę z kokpitem. Zestawowy nawet przypomina ten z oryginału (można by się przyczepić co do rozmieszczenia co niektórych przyrządów pokładowych): Ale żeby nie było za pięknie, to spasowanie "wanny" kokpitu i tablic przyrządów do reszty kadłuba to już jakaś masakra (przynajmniej na sucho). Na razie kombinuje jak to wszystko w miarę rozsądnie ze sobą złożyć i dopasować.
  19. Piękny. Może jedyne czego brakuje to ślady eksploatacji. Ale i tak piękny.
  20. Nie miałem do czynienia jeszcze z kalkami Academy, więc nie wiem. Stateczniki pionowe będę się starał w większości malować, podobnie jak wszelkie pasy. Mam nadzieję, że całą resztę kalek uda się przyzwoicie położyć.
  21. Dzięki Marcinie. Nie wiedziałem, że to tak kiepsko wygląda Być może zdecyduję się na opcję z otwartą osłoną radaru i nie będzie tego aż tak widać. Nie będę ukrywał, że w kolejce czeka już drugi "Kocur" - właśnie z Italeri, o którym czytałem dużo pozytywnych opinii. Proszę bardzo:
  22. Witam w moim pierwszym warsztacie na Forum. Głównym bohaterem będzie znana chyba wszystkim ikona US Navy - F-14 Tomcat. Będzie to mój trzeci model w "karierze", z zestawu Academy, bez dodatków, prosto z pudła. Wszelkie przeróbki będę starał się robić we własnym zakresie. Samolot będzie w malowaniu jednostki VF-143 "Pukin' Dogs" z lotniskowca USS America (rok 1977). Wiem, że na Forum jest wielu Kolegów znających doskonale ten temat, więc po cichu liczę na pomoc. Pudełko: Malowanie: Na pierwszy ogień poszły fotele wyrzucane (zestawowe): Aktualnie jestem na etapie wykonania pasów bezpieczeństwa, dźwigni katapulty oraz wszelkich przewodów i wężyków będących na wyposażeniu foteli. PS: Mam nadzieję, że jakość zdjęć nie jest najgorsza - następne postaram się zrobić lepsze. Pozdrawiam
  23. moralezz

    MIG-23 MF 1:32

    Pamiętam jak dziś, kiedy 23-cie z Redzikowa toczyły walki powietrzne nad moją rodzinną wioską. Aż się łezka w oku kręci... Zasiadam w pierwszym rzędzie i zapinam pasy bo z pewnością ta relacja będzie wciskać w fotel. Powodzenia
  24. Jeżeli chodzi o kolor osłony to również przekombinowałem. Pierwotnie była pomalowana kolorem, o którym pisze kolega, ale wydawało mi się, że ten odcień jest chyba nie taki jak trzeba, bo faktycznie prawie się zlewał z plamami kamo. Pooglądałem kilka zdjęć i wydawało mi się że jest ciut ciemniejszy, ale to pewnie kwestia przekłamani kolorów na fotografiach.
  25. Szpachla poszła praktycznie na każdy element, który nie był "jednością" kadłuba i skrzydeł, a więc: - połączenie osłony radaru i przedniej części kadłuba (osłona nie pasowała ze względu na to, że była ciut za mała) - statecznik pionowy (niewielkie dziury przy łączeniu z kadłubem) - garb za kabiną pilota (również niewielkie dziury) - wlot powietrza do silnika (słabo spasowane, dużo dziur i generalnie dużo szlifowania) - wnęka podwozia głównego ("wręgi" obrysem nie pasujące do kadłuba - stąd dziury) - połączenie dyszy wylotowej i tylnej części kadłuba (najgorzej spasowane, jakby z dwóch innych zestawów, niepasujące do siebie kształtem i rozmiarami - dużo szlifowania,a nawet ścinania plastiku nożykiem,a co za tym idzie również dużo szpachli) - osłona działka również bardzo słabo spasowana, aczkolwiek zeszlifowanie i troszkę szpachli załatwiło sprawę Mimo wszystko da się przeżyć Nad tymi antenami też się długo zastanawiałem - na początku miałem ich w ogóle nie montować, bo w oryginale wyglądają zupełnie inaczej. Później chciałem poodcinać same anteny bez tej podstawy i tak przykleić, ale w końcu (już po pomalowaniu modelu) zdecydowałem się je zrobić tak jak w zestawie. Usuwać raczej nie będę, bo jak już pisałem ten model traktuje zupełnie testowo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.