-
Liczba zawartości
403 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez moralezz
-
Przede wszystkim przydały by się lepsze fotki. na tych niewiele widać. Druga sprawa - rakiety i podwozie już przyklejone na stałe? Łatwo nie będzie malować. Po trzecie - model szpachlowałeś i szlifowałeś? Nawet na tych słabych zdjęciach widać dziury i nadlewki.
-
Dzięki Marku za zaproszenie. Być może pojawię się jako widz, ale gdzie tam z modelami - żeby coś pokazać na takiej imprezie to trzeba jeszcze prezentować jakis poziom Otwory już są zrobione i powinno sie obejść bez ciężarków - zostawiłem sporo materiału więc stożek jest wystarczająco ciężki, żeby później model nie siadał na zadzie. Jeśli zaś chodzi o pęknięcia podczas trasowania, o których piszesz to też nie powinno być problemu, ponieważ tworzywo z którego wykonałem osłonę jest bardzo wytrzymałe i raczej nie powinno nic się wydarzyć. Ale dzięki za podpowiedź - jakby co to będę wiedział co robić. Tu wrzucam dla rozjaśnienia fotkę poglądową z Solida, jak ta część wygląda po toczeniu.
-
Ta różnica w wielkości bierze się dlatego, że stożki robiłem z planów w tej skali, a nie ściągając wymiary średnic z osłony zestawowej. O ile dobrze pamietam, to "correct nose" z Quickboost'a też jest delikatnie większy. Będę kombinował - zobaczymy co sie z tego urodzi
-
Zgodnie z zapowiedziami zrobiłem dzisiaj dwa stożki na próbę - przy okazji pozdrowienia dla pana Andrzeja, który pięknie to potoczył . Dwie osłony własnej produkcji (czarny i biały) oraz zestawowy (szaroniebieski): I podczas przymiarki do kadłuba Gabarytowo są minimalnie większe od zestawowego więc po przymiarce na sucho do reszty kadłuba nie wygląda to rewelacyjnie. Być może po dokładnym spasowaniu będzie lepiej, ale na razie nie jestem zachwycony . Oceńcie sami.
-
Oczywiście że pokaże. U mnie w firmie często się zdarza, że wykonujemy detale z tworzywa konstrukcyjnego (poliamid), więc na pewno z tego. Zrobię jutro kilka prób w różnych kolorach, żeby pokazać co z tego wyszło.
-
Masz rację - już to wszystko rozrysowałem w Solidworksie. Najprościej można to ująć w ten sposób, że górna i dolna połówka mają dwa różne promienie. Więc na tokarce nie uda mi się tego wiernie odtworzyć (będzie po prostu jednakowy promień), aczkolwiek jutro podejmę kilku prób i zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że przy tej skali tej różnicy nie powinno być tak bardzo widać, a chyba będzie się lepiej prezentować niż stożek zestawowy.
-
Tak jak pisałem wcześniej - to moja pierwsza przygoda zarówno z blaszkami jaki z żywicą. Teraz już znam plusy i minusy tych dodatków i na pewno w przyszłości już trochę inaczej podejdę do tematu. Jeżeli chodzi o kokpit, to może on nie będzie wyglądał jak ten z Twojego zdjęcia, ale po zamknięciu i dołożeniu jeszcze sporej ilości drobnych elementów oraz wszelkich "zabiegach kosmetycznych" nie powinno być tragedii Chcę dorobić sobie ten stożek sam - mam dostęp do tokarek numerycznych, więc nie byłoby problemu. Jest tylko jedno ale - o ile na planach modelarskich tego nie widać, to słyszałem, że nie jest on symetryczny tylko lekko przesunięty z osi. Jeśli ktoś się orientuję w tym temacie to proszę o podpowiedź.
-
Weekendowe wypociny Teraz wszystko trzeba zamknąć do kupy - po przymiarce na "sucho" nie powinno być żadnych problemów.
-
Dzięki za wszystkie opinie i cieszy mnie to, że moja praca Wam się podoba Oczywiście będę starał utrzymać dalej taki poziom tego modelu i postaram się nie zawieść oczekiwań.
-
Dzisiaj mały update. Fotel wyrzucany gotowy: I pomalutku rusza walka z kokpitem. Oto co proponuje nam zestaw: Z tego względu zaopatrzyłem się w blaszki Eduarda: Na początek małe przeróbki wanny kabiny - zeszlifowanie pedałów sterowych oraz wycięcie otworu technologicznego w tylnej ściance (wg. wskazań producenta blach). Przyklejona nowa tylna ściana oraz panele boczne. Na sucho wszystko ładnie pasuje - teraz pora na pryśnięcie podkładem i kolorem bazowym. Tu na pewno będzie zabawa z mieszaniem farb, żeby wstrzelić się w kolor blaszek.
-
Piękna kolekcja. Ale i tak najbardziej podoba mi się stwierdzenie o bardzo wyrozumiałej żonie Naprawdę widać ile One znaczą i ile od Nich zależy podczas budowania naszych modeli ;)
-
Eeee, jak dla mnie te blaszki są ok. Z kolorystyką też nie jest tak tragicznie - jak wiadomo, w rosyjskich samolotach, co seria produkcyjna to inny kolor w kokpicie - podobnie jest z Su-27, więc nie ma co narzekać. I wcale nie są takie płaskie - obawiałem się, że będzie to tylko pomalowane, ale pod palcami czuć jakieś wypukłości. Jak na moje aktualne możliwości, kokpit z blach na pewno będzie lepiej odwzorowany niż miałbym wszystko ręcznie malować w zestawie żywicznym Póki co walczę z blachami Airesa od K-36 - jakiś strasznie nerwowy jestem od jakiejś godziny. Musiałem odejść na chwilę od tej roboty...
-
Numer seryjny tej maszyny to 36911020412 Czemu uważasz że blaszki są tragiczne? Jak dla mnie wyglądają świetnie, bardzo wiernie odwzorowują kokpit, aczkolwiek to mój debiut jeżeli chodzi dodatki więc się nie chcę szerzej wypowiadać. Dzięki za propozycję odnośnie kabinki - jeżeli moja pierwsza przygoda z blachami skończy się katastrofą, to na pewno się do Ciebie odezwę
-
Spokojnie, wszystko będzie wymalowane - na chwilę obecna walczę z blaszkami, jak je ogarnę to wtedy zrobię wszystkie podmalówki. Spróbuję tego suchego pędzla z metalizerem - o tym nie pomyślałem. Dzięki Mikele
-
Mam pytanie odnośnie blaszek do fotela - które lepiej wykorzystać - te od Airesa, czy może lepiej te, które są w zestawie blaszek Edka (pomalowane)?
-
Witam w moim drugim warsztacie. Tym razem będzie to relacja z budowy rosyjskiego (radzieckiego) Su-27 w barwach 582 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, stacjonującego na lotnisku w Chojnie. Konkretnie będzie to ten egzemplarz (kalki Hi-decal): Na pierwszy ogień poszło poprawianie linii podziału blach - niektóre kończyły się w nieodpowiednich miejscach, albo były ledwo zaznaczone. Aktualnie "siedzę" w kokpicie. Po raz pierwszy zdecydowałem się na blaszki Eduarda i fotel Airesa - rewelacyjne dodatki, w które na pewno będę wyposażał każdy następny model. Trochę mam stracha, żeby czegoś nie skopać... Dla porównania K-36 zestawowy i Airesa. Pozostawiam bez komentarza Fotel pomalowany i aktualnie wyposażany we wszelkiego rodzaju pasy, uprzęże, przewody i dźwignie. Oczywiście wszelkie sugestie odnośnie tego modelu jak i całego warsztatu będą mile widziane.
-
Będę podglądał, tym bardziej, że w mam w planach tę "suczkę" z Eduarda. 707 jak rozumiem z 40 elt ze Świdwina?
-
F-14A Tomcat VF-143 "Pukin' Dogs" Academy 1/48
moralezz odpowiedział moralezz → na temat → [L]Galerie
Przemku, jeżeli chodzi o dysze - wybrałem wariant z otwartymi tylko dlatego, że te po prostu były lepiej spasowane. Zamknięte to był jakiś koszmar i bez tony szpachli by się nie obyło, a co za tym idzie trzeba by ryć w nich, a tego jak słusznie zauważyłeś nie podjąłem się w innych miejscach na kadłubie - po prostu jakoś mi to jeszcze nie wychodzi (próbowałem w jednym miejscu od spodu kadłuba, ale wyszło fatalnie - muszę to jeszcze poćwiczyć). Jeżeli chodzi o szybę czołową, to zrobiłem ją w kolorze niebiesko-zielonym, ale na tych zdjęciach nie za bardzo to widać. -
F-14A Tomcat VF-143 "Pukin' Dogs" Academy 1/48
moralezz odpowiedział moralezz → na temat → [L]Warsztat
Budowę tego modelu uważam za oficjalnie zakończoną, więc zapraszam do galerii. -
Witam. Warsztat zakończony więc czas na galerię. Oczywiście jestem świadom braków w swoim warsztacie oraz wszelkich błędów merytorycznych (choć chciałem popełnić ich jak najmniej). Przy okazji chciałem podziękować chłopakom z grupy TOMCATSKY, za wszelkie porady i wskazówki dotyczące tego modelu, a w szczególności koledze p_bladek za pomoc w zdobyciu uszkodzonych przeze mnie kalek.
-
Ja rozcieńczam normalnie wodą - i nie narzekam.
-
F-14A Tomcat VF-143 "Pukin' Dogs" Academy 1/48
moralezz odpowiedział moralezz → na temat → [L]Warsztat
Czujniki kąta natarcia, rurki Pitota oraz anteny: IFF, radiostacji oraz systemu ostrzegania, to ostatnie detale, które wymagają umieszczenia na kadłubie, a co za tym idzie kończą bądź co bądź fajną przygodę z F-14 ze stajni Academy (tak poza tym to chciałem mieć chociaż jedno zdjęcie z jednogroszówką ). Na koniec pozostanie tylko położenie lakieru matowego i sesja do galerii. -
Świetna robota! Jak tak patrze na Twojego Skyhawk'a to aż się wstydzę pokazać swojego Tomcata... A że jestem już praktycznie na finiszu to trzeba będzie zrobić galerię
-
F-14A Tomcat VF-143 "Pukin' Dogs" Academy 1/48
moralezz odpowiedział moralezz → na temat → [L]Warsztat
Wróbelek i sajdłajnder, czyli Kocurek dostał pazurki Już widać światełko w tunelu - jest duża szansa, że skończę Tomcata w tym tygodniu. Zostały do przytwierdzenia: osłony wnęk podwozia, pylony z uzbrojeniem podskrzydłowym, owiewka kabiny załogi, zbiorniki podkadłubowe i wszelkiej maści anteny, rurki Pitota czy inne odbiorniki. -
F-14A Tomcat VF-143 "Pukin' Dogs" Academy 1/48
moralezz odpowiedział moralezz → na temat → [L]Warsztat
Przymiarka do "własnych" nóg - nawet trochę przypomina Tomcata
