-
Liczba zawartości
403 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez moralezz
-
Co fakt to fakt - jakość tych żywic to jakaś kpina: płacąc niemałe pieniądze, a w zamian dostać coś takiego... Arek - dzięki za ten link Imponujące rzeczy tam się dzieją. Ja pewnie jeszcze coś tam poprawię, w szczególności takie kwiatki, któroe mocn przekłamują rzeczywistość.
-
Dzięki Jasne - żadna tajemnica Na początku kombinowałem z metalizerami, ale nie byłem zadowolony więc wykorzystałem zwykłą cieniutka folię aluminiową jako odblask, a żaróweczka to kulka z wkładu długopisowego
-
A więc wloty... Generalnie moja przeróbka nie będzie jakoś bardzo zaawansowana - ot tylko poprawienie jednego z rogów wlotu, żeby wyglądało na bardziej zbliżony do oryginału. Wyciąłem ten z mniejszym promieniem mniej więcej do pierwszej linii podziałowej patrząc od przodu wlotu. Następnie wkleiłem "wstawkę" z pudełeczka po frezie, który miał bardzo zbliżony promień naroża do tego, który próbowałem odtworzyć. Sporo szlifowania i szpachlowania i efekt końcowy nie jest taki zły, a na pewno lepszy niż to, co oferują wypraski: Po lewej poprawiona część: A tak przy okazji jak wziąłem wloty na warsztat, to okazało się, że chińskie ludzie zapomniały o reflektorach do lądowania... Więc dorobiłem i to, oraz niejako przy okazji poprawiłem kształt znajdujących się wewnątrz wlotu grzebieni aerodynamicznych: "Podłoga" we wlocie pod która zabudowałem reflektor: Efekt końcowy:
-
Skoro poruszyliście temat wlotów, to wylądowały aktualnie na warsztacie. Myślę, że w przeciągu dwóch dni uporam się z ich korektą i pokaże, co wyszło. A tymczasem zabrałem się za skrzydła - bardziej po to, żeby wypróbować farby i zobaczyć co z nich za kolory wyjdą (specjalnie w temacie Ameryki nie odkrywałem). Tak to wygląda: Ten jasny zielony niespecjalnie mi podchodzi, ale jeszcze będę ewentualnie kombinował. PS: zdecydowałem jednak, że zrobię egzemplarz n/b 460 - mam zdecydowanie więcej "kwitów" na niego...
-
Ja też nie wiem czy śmiać się czy płakać... Z tego co się orientuję, to zbiorniki są spawane -mam nadzieję, że spoiny widać dobrze...
-
Gratuluje! Kapitalny model, pięknie się prezentuje
-
Dzięki Paweł. Czekam aż ruszysz ze swoim, tym bardziej że dodatków masz ciut więcej ode mnie. Jak się sprawdzą u Ciebie, to w następnym (już klasycznie szarym) 23cim dokupię co-nieco Jeśli chodzi o wloty, faktycznie delikatnie bije po oczach ta nieścisłość. Mam w planach żeby spróbować samemu to wyprowadzić. A jeśli chodzi o zestawowe, to jak dla mnie też całkiem przyjemnie leżą w planach (tych z 4+) - zresztą jak cały model - po dokładnym przyjrzeniu się, widać że chińskie ludzie najprawdopodobniej na nich się wzorowali:
-
Kolejny element skończony - Airesowy wydech. Nie jest idealny, ale nawet mi się podoba . Trochę zabawy było z samą dyszą, żeby wpasować ją do zestawu - trzeba usunąć sporo materiału, zarówno z żywicy jak i wyprasek (w miejscach wnęk na hamulce aerodynamiczne zostało go tak mało, że prześwituje światło). Do tego stabilizatory płomienia - trochę nerwów straciłem, żeby to posklejać do kupy, w szczególności że te blaszki bardzo wątłe, a żywice nie bardzo chciały kołowość trzymać):
-
A co to za dywizjon?
-
Zdecydowanie lepiej Z tych kalek które Ci zostały, zrobić "low-vis" się nie da. Może więc spróbować pójść drogą Ferris Scheme? : Co prawda nie jest to końcowy czasookres służby F-14, ale można ratować się w ten sposób. Robiłeś już kilka maszyn US NAVY - jakieś szare kalki pewnie Ci zostały. Do tego możesz dorzucić część kolorowych i próbować wybrnąć z problemu. Do tego zastosować kilka technik, żeby uzyskać wyeksploatowaną powierzchnię płatowca i może wyjść jeszcze całkiem fajny model. Chyba że zakupisz nowe kalki...
-
Może się przyda:
-
Zdecydowałeś się robić model jako "zmęczony" czy chcesz wzorować się na tym konkretnym egzemplarzu, do którego masz kalkomanie? Jeśli opcja druga, to podeślę Ci kilka fotek tego egzemplarza lub innych z tamtego okresu. Jeśli pierwsza, to mogę pomóc na podstawie własnych doświadczeń z odwzorowaniem mocniejszych śladów eksploatacyjnych.
-
Kilka poglądowych fotek charakterystycznie "zmęczonych" F-14: Proponowałbym pomalować ten model jeszcze raz: zastosować delikatny preshiding, a nie pomazać model czarna farbą, nie stosowałbym również żadnego kolorowego cieniowania pod kolor bazowy - dla mnie nie ma to zupełnie sensu. Lepsze efekty można uzyskać stosując postshiding. Do tego na koniec można pobawić się suchymi pastelami i washem, a nawet pokusić się o podmalówki. Jak zrobić idealnego "brudasa" można podejrzeć w galerii Giuseppe: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=40074
-
Dzięki. Warsztat jak i galeria są na forum: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=36797 http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38230 Niestety - photobucket pewnego razu zamieszał mi linkami i nie widać zdjęć. Jak będzie duże "parcie" to mogę wrzucić jeszcze raz Widoczna galeria jest tutaj: http://www.tomcatsky.fora.pl/galeria-modeli-ukonczonych,27/moralezz-mig-21-bis-1-48-babie-doly,710.html
-
[in-box] F-14A Tomcat // DANGER ZONE // Eduard
moralezz odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ile ten zestaw kosztuje - tak z ciekawości? Ja kiedyś kupiłem blaszki Eduarda do A (dedykowane do HB) i zapłaciłem coś koło 70 złotych (za 3 arkusze). http://www.mojehobby.pl/products/F-14A-exterior-HBO.html Ale mało co wykorzystałem - w perspektywie czasu uważam że szkoda kasy, a nad żywicznymi wnękami i hamulcami nawet się nie zastanawiaj. -
Fakt - MiG-21 Eduard Weekend plus kokpit Aires
-
Też tak miałem, tyle że w Eduardzie - może to jakaś przypadłość :
-
W porządku - wyrzuć tego brązowo-zielonego i masz szare Edit (tak żeby bardziej namieszać ): Szary D VF-31 normalnie latający...
-
Da się - tyle że A (tak na szybko, w domu jeszcze bym coś znalazł):
-
Lekko odświeżam temat. Wnęki żywiczne podwozia głównego wklejone - nie powiem, sama przyjemność: Tablica przyrządów gotowa (zostało dokleić szybę celownika). Nie do końca jestem zadowolony, makro nie wygląda najlepiej (w rzeczywistość srebrny suchy pędzel nie jest tak intensywny): Jest i babol, który mnie podłamał - tablica przyrządów "siedzi" za płytko pod wiatrochronem - powinna być cała schowana: Ostrzeżenie dla innych, bo gdybym wcześniej to sprawdził, problem można było rozwiązać poprzez delikatne przesunięcie całego kokpitu w kierunku przodu samolot. Ja tego nie sprawdziłem i jest problem. Jeszcze zapewne delikatnie go schowam, ale i tak to nie będzie to co powinno. Aktualnie dłubię przy silniku:
-
Chyba jeśli chodzi o wersje D to nie ma takiego malowania Ciekawsze nietypowe kamo maiły wersje A. Tam szybciej by się coś znalazło. Ja bym się pokusił o tego piaskowego VF-11. Skoro masz zestaw PT-12, więc kalki możesz wykorzystać, a przy malowaniu to już pole do popisu że hoho.
-
Podoba się - bardzo ładny
-
Więc może "Thief of Baghdad" albo "Camel Smoker" (jedyny problem to wersja, bo to akurat "B")? Jak szaleć to szaleć : Kalki robił TwoBobs (nie wiem jak z dostępnością): Z wersji "D" - może ten VF-11... ... albo VX-30: Kalki: http://www.ebay.com/itm/Fightertown-48008-1-48-F-14D-Tomcat-VF-31-Tomcatters-VX-30-Bloodhounds-/380993200989?pt=Model_Kit_US&hash=item58b4f6e35d
-
To tak na szybko jeżeli chodzi o konstruktywną krytykę - wróć do mojego postu w którym "czepiam się" figurki i kokpitu oraz foteli. Czegoś w nim nie zrozumiałeś? Wyśmiewałem tam Ciebie i Twoją prace? Uważam, że dostałeś praktyczne wskazówki jak i co można poprawić. A może po prostu olałeś to co tam napisałem i nawet nie zerknąłeś, bo upojony swoją wspaniałością nie będziesz przyjmował rad od kogoś, kto od pierwszego postu w Twoim wątku nie pisze jak genialnie idzie Ci ta robota no i nie należy do kółka wzajemnej adoracji... Chyba pokazując coś na tym forum, liczysz się z tym, że nie wszyscy będą "klepać cię po du..ie" za to co pokazujesz?
-
Widzę, że science-fiction trwa w najlepsze... Tak wygląda oryginał z tamtego okresu (a taki robisz, sądząc po malowaniu i kalkach które wybrałeś...):
