Dzięki Nikolaos , że trzymasz "wszystko" Napewno mi się uda skleić model, ale w jakiej jakości to się okaże. Do tej pory sklejałem dla zabawy jako takie zabawki. Po odwiedzeniu naszego forum postanowiłem robić to bardziej poważniej, staranniej oraz jak najbardziej przypominający oryginał. Co nie oznacza, że takie na początku będą.
Maluję pędzlem. Czyli nie osiągnę wypas malowanej powierzchni. Mam nadzieję, że zanim dojdę do malowania kadłubu to załatwie sobie chociaż bultle ze sprężonym powietrzem. Co do prac to tępem ślimaka coś sie posuwa
Kilka fotek dla zaspokojenia ciekawskich
Małe prace nad częścią kokpitu i luku przedniego podwozia. Na drugiej fotce w cieniu wygląda jakby luk miał już brudzenie
Dla jasnosci, jest to tylko jedna warstwa białej humbroli, również trochę dla testu, o czym niżej:
Na tym zdjęciu zamalowałem dwa razy wnętrze osłony silnika dla sprawdzenia (z ciekawości) jak kryje biały humbrol:
Jak widać dwie warstwy to mało, więc dałem po kilku godzinach trzecią na drugą osłone drugigo silnika:
Lepiej, ale nadal przebija i widać nierównomierność. Tu w całości:
Rozcięczałem 2:1. Konsystencja mleka. Albo słabo kryję, albo Matejko ze mnie żaden
Pozdrawiam