-
Liczba zawartości
286 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Szupryt
-
Ogólnie w toku eksploatacji SKOTów na tylnej ścianie zaszło kilka zmian. Z tego, co udało mi się prześledzić, gdzieś od początku lat 70-tych tylne lampy powędrowały wyżej i dodano drucianą osłonę. Dodano także kierunkowskazy, natomiast w dotychczasowym miejscu tylnej lewej lampy zazwyczaj umieszczano znak pojazdu specjalnego SZ PRL. Z części wozów zniknęły też małe, czerwone odblaski na krawędzi tylnej ściany. Nałożyłem szpachlówkę na okolice wnęk reflektorów. Czekając, aż wyschnie, zastanowiłem się, czemu do tej pory nikt nie wypuścił wtryskowego modelu SKOTa. Tak sobie w głowie zebrałem kilka argumentów "za" dla potencjalnego producenta: - pojazd używany przez Polaków i Czechów, a więc silne "modelarsko" rynki zbytu - nie jestem fachowcem, ale wydaje mi się, że technologicznie nie jest to jakoś wybitnie skomplikowana bryła do przygotowania jako model - łatwy dostęp do prawdziwych egzemplarzy do dokumentacji - sporo ciekawych wersji: wieżowe, dowodzenia, wozy pomocy technicznej czy nawet przeróbki strażackie - używany w wielu krajach, w tym w Afryce i Ameryce południowej, więc nie jest to endemit, jak np. niektóre kontrukcje jugosłowiańskie - brał udział w boju, od operacji "Dunaj", poprzez Pustynną Burzę aż po operacje pokojowe lat 90-tych - co za tym idzie, duży przekrój malowań; zielone, pustynne czy kamuflaż, jak na wozach urugwajskich. Dla miłośników czegoś turbonietypowego: SKOT słowackiej policji pomalowany jednolicie czarną, błyszczącą (!) farbą. Ot, takie myśli przy niedzieli. Może ktoś z IBG kiedyś to przeczyta
-
Super sprawa! Zapomniałem o tym zdjęciu, ale znałem je tylko wykadrowane (bez numeru rejestracyjnego SKOTa i termosu z grochówką) i w dużo gorszej jakości. Jak dla mnie - sensacja.
-
Dlatego wymieniałem sprężyny w zawieszeniu - podwyższone było o 3 lub 4mm, dokładnie nie pamiętam. Wzorowałem się na poniższym planie - prześwit między kołem a burtą wynosi 165mm, czyli prawie 5mm w 1/35. Ale przynajmniej producent na pudełku lojalnie pokazuje, że wyprodukował wersję niskopodłogową Tak, pojazd będzie w pierwotnej, bezwieżowej postaci. Ze zdjęcia w "Wozach bojowych LWP" Magnuskiego str. 324, numer rejestracyjny UO-1490. Mimo długich poszukiwań nie znalazłem żadnego zdjęcia wersji 2A/2AP z 42pz . Jeszcze jedno zdjęcie bezwieżowego SKOTa z 42pz jest w książce "Śląski Okręg Wojskowy w fotografii", numer rejestracyjny zaczyna się od UN-... Średnio raz w miesiącu tam jestem ze względów rodzinnych. Czasami wpadam pospacerować po byłych koszarach przy Zawiszy Czarnego. Bestia - tak, to dobre określenie Zdjęcia na potrzeby dyskusji.
-
Dziękuję! Będę szczęśliwy, gdy uda mi się go dokończyć jeszcze w tym roku. Znalazłem jeszcze fotkę z wcześniejszego etapu budowy, gdy dopiero próbowałem połapać się, co jest do czego z podwoziem.
-
Cześć, chciałbym zaprezentować Kolegom obecny stan robót przy Skocie z Armo. Właściwie można go traktować w kategorii ciekawostki, bo zestaw zniknął z rynku. Sam model to potworny kasztan, a jednocześnie mój pierwszy model z żywicy, więc przepis na katastrofę gotowy. Tym niemniej, jak do tej pory udało mi się skleić kadłub i złożyć do kupy układ napędowy. Pasowanie i utrzymanie jako takiej symetrii to mordęga. Najważniejsze modyfikacje to zastąpienie sprężyn zawieszenia samodzielnie wykonanymi, gdyż zestawowe powodują, że prześwit modelu jest zdecydowanie za mały, oraz korekta przednich dolnych rogów kadłuba, które producent wykonał pod kątem prostym, patrząc od przodu. Przy okazji wyciąłem też wnęki reflektorów. Musiałem dokonać zmian na tylnej ścianie, ponieważ mój model będzie przedstawiał wóz z 42pz z drugiej połowy lat 60-tych, a model odwzorowuje późniejszą wersję. Zdecydowanie nie jest to projekt weekendowy.
-
Fajny pomysł! Będziesz mu dawał na hak jakąś armatę, np. D-44 z Trumpka?
-
To na 100% 42 PZmech. Mój dziadek służył w tym pułku w latach 1964-1976 i widział to zdjęcie. Był w stanie nawet powiedzieć nazwisko oficera, który stoi po lewej stronie w poczcie sztandarowym. A berety dlatego, że są to czołgiści z pułkowego batalionu czołgów.
-
Niestety w książce Szczerbickiego nie ma nic o systemach oznaczeń LWP. Ja ją mam i traktuję raczej jako album fotograficzny. Zaś sama wiedza na ten temat jest ciągle dosyć wybiórcza i rozproszona. Najlepiej opisaną dywizją jest chyba 7 ŁDD. Sam od kilku lat klecę tabelkę w Excelu, gdzie mam powpisywane oznaczenia i zakresy numerów taktycznych czołgów danej dywizji.
-
Małe sprostowanie: BRDM z "6" w rombie nie jest z 6 PDPD, tylko z 42 Pułku Zmechanizowanego z Żar, znajdującego się w składzie 11DPanc. Magnuski źle podpisał zdjęcie
-
Będę obserwował. U mnie też czeka BRDM na swoją kolej. Żywiczny grzmot z Armo. Obecnie chyba jedyna jego zaleta to wnętrze.
-
Chyba trzeba bedzie faktycznie zamówić od producenta. Na krajowym rynku posucha.
-
Niestety, wzór gąsienic do Goździka jest bardziej "waflowy".
-
Rozważałem ten wariant, ale od wklejania po dwa zęby do każdego ogniwa chyba by mi łeb eksplodował. W najgorszym razie zamówię od producenta (btw jego decyzja o wstrzymaniu dystrybucji do sklepów to dla mnie całkowicie niezrozumiały ruch biznesowy).
-
Jak w tytule, numer katalogowy ATL-97. Gumowe, które dał Trumpeter w zestawie wołają o pomstę do nieba
-
Obniżka- Panzerwerfer za 70 pln
-
Obniżyłem ceny na modele.
-
Witam, do sprzedania Kamow Ka-27 Trumpeter 1/350, model kompletny + dorzucam drugi, częściowo sklejony niekompletny - 10 zł wysyłka paczkomatem - koszt 13zł. Wpłata z góry przelewem na konto.
-
Dzięki za odpowiedź A, jeśli jeszcze mogę podpytać, czy byłby to błąd merytoryczny, gdybym użył zestawu Revella: https://www.mojehobby.pl/products/Panzer-IV-Ausf.-H.html i dorzucił do niego Zimmerit?
-
Cześć, naszło mnie na zrobienie modelu niemieckiego czołgu w 1/35, ale panzerologia to zupełnie nie moja dziedzina. Czy moglibyście mi pomóc w wyborze zestawu, dzięki któremu mógłbym wykonać czołg z górnej sylwetki? Zupełnie nie mam pojęcia, czy to wersja wczesna, późna, Vomag, Krupp itd. https://a.allegroimg.com/original/114ff4/f4255745469993dbb673a6ae9adb/TOPDRAWINGS-25-PANZER-IV-H-J-Marka-Inna
-
Oczywiście, Tygryski można przeważnie traktować jako bajkę dla dorosłych. Ale mimo wszystko, mają swój klimat. ;-)
-
Exact. Na zakończenie ostatnia fotka z "literaturą wojenną". Tomik z serii Żółty Tygrys pt. "Szesnasta pancerna" opowiada o bojach 16 BPanc pod Budziszynem. A Tygrys, jak to Tygrys; jeden z moich ulubionych cytatów: ;-)
-
Racja - bardziej na miejscu byłoby aluminium, najwyżej z ogniskami rdzy. Polecam, choć nie porównywałem go z modelem Maquette. Plusy to na pewno dobre spasowanie zestawu. Jeśli chodzi o wady: Miniart mógł chociaż dodać dolną połówkę silnika - teraz zieje tam pustka. Oprócz tego przydałoby się dopracować np. piłę przyczepioną na zewnątrz, jest zdecydowanie za gruba.
-
Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Tylko na zdjęciach słabo widać - czy lufy są rozwiercone? W oryginale były to armaty 23mm zakończone stożkowymi tłumikami ognia, więc i otwór był sporawy.
-
Hehe, widzę, że opinie są zgodne. Na pewno w następnym modelu poeksperymentuję z biedronką. A także postaram się dodać, w zależności od pory roku, trochę kurzu/błota/śniegu. Jeżeli taka koncepcja historyczno-modelarska się sprawdza, to bardzo mnie to cieszy. Prezentując tu modele w przyszłości będę przygotowywał podobne opisy. Zwłaszcza, że moja kolekcja, nazwana umownie "Pojazdy LWP 1943-1945" liczy dopiero 4 z zaplanowanych 12 modeli.
-
To jakoś tak samo wychodzi - łączenie modelarstwa i zainteresowania historią ;-) Takie jest założenie mojej kolekcji pojazdów LWP. Jako, że temat kolekcji trochę vintage, to i pojazdy czyste. Inna sprawa, że do DOBREGO wybrudzenia pojazdów potrzeba trochę talentu artystycznego, o który siebie nie podejrzewam. Dziękować z całego serca - zwłaszcza, że przy modelu miałem już momenty kompletnego załamania i chęci rzucenia go w diabły. Humbrol 63, na to maleńkie kropki brązowej, olejnej farby ścierane pędzlem wzdłuż słojów drzewa.
