-
Liczba zawartości
286 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Szupryt
-
Spróbowałem swoich sił z preshadingiem. Stwierdziłem, że nie ma sensu wyważać otwartych drzwi i w malowaniu będę starał się, w miarę możliwości dokładnie, stosować tutorial, który swego czasu zamieścił kol. @Stojkovic. Z dotychczasowego efektu jestem średnio zadowolony - mam problem z precyzyjnym prowadzeniem aerografu, co widać choćby na cieniach wokół pokryw inspekcyjnych transmisji.
-
Powodzenia! Wiesz już, w jakim malowaniu go zrobisz?
-
W tak pięknych okolicznościach przyrody, i tego, i niepowtarzalnych... KW dostał podkład, koła podtrzymujące czerń na elementach gumowych, gąsienice podkład z tamiyowego Red Brown. Koła nośne pomalowałem Alcladem II Airframe Aluminium (taki akurat był w domu, kupiłem do jakiegoś lotniczego projektu). Pierwszy raz malowałem Alcladem i mam pytanie - czy, a jeśli tak, to po jakim czasie na Alclada można kleić taśmę maskującą?
-
-
Siedzę sobie i dłubię, słuchając audycji Wołoszańskiego. Zakończyłem prace przy wnętrzu wieży. W sumie jestem całkiem zadowolony z efektów eksperymentu. Wyszedłem z założenia, że jeśli coś nie wyjdzie, zawsze można trzasnąć klapą od włazu, zakleić na głucho i zapomnieć o całej sprawie. Z otwartymi też będzie niewiele widać, ale cel był inny - w kolejce czeka i patrzy z wyrzutem SU-76 z Miniartu, więc KW jest takim poligonem doświadczalnym, jeśli chodzi o malowanie wnętrza. Zainspirowany filmami z Youtube od @robertmodelarz zrobiłem fakturę odlewu na osłonach haubicy. Teraz nałożona skróconym pędzlem szpachlówka schnie, czeka na lekki szlif. No i w międzyczasie "się skleił" kadłub i koła, ale tu nie ma nic ciekawego, zdjęcie wrzucam z kronikarskiego obowiązku. Czas zamykać wieżę, dokleić ostatnie detale i szykować się na podkład.
-
Trochę podziałałem - oprócz zrobionych wcześniej obić doszedł czarny wash, olejny brąz jako rdzawe zacieki i suche pastele jako brud na podłodze wieży. Ciekawostka - znalazłem w domu metalowe pudełko pasteli Pelikana, podobno jeszcze przedwojenne. Spodobała mi się praca z pastelami. Jeśli chodzi o efekt końcowy- sam nie wiem, trudno mi ocenić na ile jest to realistyczne. Chyba brakuje mi jeszcze wyczucia. Pytanie do Kolegów - czy jeśli na pastele położę z aero lakier matowy, to się nie rozmażą?
-
Fantastyczne tutoriale! Właśnie w tym kierunku chciałbym pójść - poeksperymentować zwłaszcza z okurzeniem czołgu i gąsienic, rdzą na wydechu i okopceniami. Bardzo Ci dziękuję!
-
Witam Kolegów po dłuższej przerwie, spowodowanej zmianą zawodu (udało się!). Prace nad SKOTem są na razie zawieszone - trochę straciłem do niego serce, a przy okazji na horyzoncie rysuje się ciekawa alternatywa w postaci modelu Red Tank Miniatures. W międzyczasie na warsztat trafił Zvezdowy KW-2. Zainspirowała mnie lektura kilku książek (opowiem o nich przy okazji galerii modelu), a przy okazji chcę przetestować parę nowych technik. Sam model będzie wzbogacony o siatki z Abera, lufę z RB Model i Friule. Jeśli chodzi o nowe techniki, postanowiłem zacząć od lakieru do włosów. Czarny podkład, na to lakier i potem biel zdrapywana na mokro wykałaczką. Nie chciałem jakoś mocno drapać, bo czołg w założeniu ma być mało zużyty. Szczerze, efekt mnie nie powala. W jednym miejscu farba zaczęła zachowywać się jak proszek i zwyczajnie się ścierać pod dotknięciem palca. Nie wiem co było przyczyną - za grubo lakieru, albo za cienko farby?
-
T-28 to ciekawa konstrukcja. Czekam na warsztat!
-
Załatwione. Temat do zamknięcia.
-
Trafiła do mnie Jagdpanthera z Tamiyi. Jako, że nie jestem niemieckopancerkowy, idzie na giełdę. Stan sklepowy. Mogę sprzedać za 110PLN, ale chętniej wymienię na jeden z poniższych modeli: - Studebacker US6 ICM (obojętnie jakie wydanie) - BT-7 Model 1937 Tamiya 35327 (dopłacę) - BMP-1 Trumpeter 05555 - BM-21 Grad Trumpeter 01028 - Universal Carrier mk. I Riich models 35011 - Su-85 Zvezda 3690 - T-70 Miniart 35113 - T-38 Hobbyboss 83865 Wysyłka paczkomatem.
-
"Tygrys Havla" Bardzo zacny i rzadki model. Szkoda, że nie było ich u nas.
-
Cieszę, że mój model stał się pretekstem do ciekawej i merytorycznej dyskusji. Tu jeszcze obiecany cytat z książki "Czołgiści, czołgiści", opisujący obsługę sezonową czołgów w 29. pcz: "Drugim etapem obsługi były prace konserwacyjno-lakiernicze. Czyszczenie i konserwacja uzbrojenia i optyki, naprawa tapicerki przy siedziskach załogi i wiele innych, drobnych. Prace blacharsko lakiernicze polegały na uzupełnianiu uszkodzonej powłoki lakierniczej, zerwanych zaczepów i uchwytów. Przedostatnią czynnością obsługi było czernienie gąsienic. Rozpinano jedną z gąsienic, czołg zjeżdżał z niej, wówczas młotami wybijano zaschnięte błoto. Szczotkowano dokładnie każde ogniwo. Potem na poszczególne ogniwa gąsienicy za pomocą pędzla, najczęściej do golenia, nanoszono lakier bitumiczny. Praca była żmudna i czasochłonna. Naftą myto koła i podwozie. [...] Końcowym akordem było konserwowanie silników i talkowanie bandaży kół nośnych oraz złączek gumowych na zewnątrz wozu; założenie papieru konserwacyjnego na żaluzje wlotowe i wylotowe płyty nadtransmisyjnej i kolektor wylotowy. Uzupełnienie powłoki lakierniczej na numerach taktycznych i szachownicach. Wymiana na nowe pokrowce na wylot armaty i wielkokalibrowy karabin maszynowy. Po umyciu posadzki i wprowadzeniu czołgów pozostałe prace w garażu wykonywano, poruszając się tylko w tenisówkach lub nawet w skarpetkach. Żadnych śladów i zabrudzeń być nie mogło."
-
Ja w swoich zbiorach mam tylko jedną fotografię PT-76B, najprawdopodobniej z 25 batalionu rozpoznawczego 4 DZ.
-
Ale mutant Wygląda jak daleki kuzyn OT-90. Są jakieś informacje kto, kiedy i - co najciekawsze - po co sklecił taki pojazd?
-
Dzięki. Będę śledził budowę. Z taką ilością pojazdów z 7 ŁDD trzeba będzie zaraz na forum dobudować Okręt Desantowy Średni Ale w 1:35 to byłby dwumetrowy gigant. Tajne specjalnego znaczenia.
-
Bardzo zgrabny modelik wyszedł. Gąsienice to gumioki z zestawu? Wyglądają elegancko. Dziwna sprawa z tymi polskimi MT-LB. Wychodziłoby na to, że w LWP nigdy nie były wykorzystywane w swojej pierwotnej roli, tj. ciągnika artyleryjskiego/transportera opancerzonego. Same jakieś wozy dowodzenia, łączności, rozpoznania itd. Już nie mówiąc o tych dzikich pomysłach z początku lat 90-tych, gdy nasi próbowali zrobić z niego bewupa i wrzucali mu na garba wszystko co było pod ręką, łącznie z wieżą od szwedzkiego CV-90. Namiawiam na D-44. Tu jeszcze taki filmik na zachętę
-
Podoba mi się. Zwłaszcza te zielone szyby dodają klimatu.
-
Kozacki artefakt! Trzymaj takie gadżety, aż się nie zabiorę za dokończenie wczesnego T-72 z Esci w barwach 11 Dpanc Ja swój egzemplarz kupiłem bezpośrednio od Autora przez fanpejdża na Fb "Czołgiści, czołgiści".
-
Gratulacje! Sam pomysł na wystawę jest fantastyczny. A tu widzę, że desant idzie na całego: https://www.facebook.com/KoldkrigsmuseumLangelandsfort/photos/pcb.5200244356684479/5200241566684758/
-
Mam u siebie w biblioteczce ciekawą książkę autorstwa E. Derylaka i T. Lipowskiego pt. "Czołgiści, czołgiści". Są to wspomnienia z okresu schyłkowego PRL młodszych oficerów-czołgistów z 29 pcz z Żagania. Z modelarskiego punktu widzenia interesujący może być np. opis czynności przy czołgach tzw. grupy konserwacyjnej. Wprawdzie opisy dotyczą czołgów T-55, ale zakładam, że regulaminy wszędzie obowiązywały te same, przynajmniej w teorii. Nie mam jej akurat pod ręką, ale w najbliższych dniach postaram się wrzucić z niej parę ciekawszych cytatów. Najwyżej zamiast do przodu, będzie jechał na pełnym gazie do tyłu. Tzw. wariant francuski W dosyć odległym planie mam zamiar wykonać Centuriona z AFV Club w duńskich barwach. Taki niby potencjalny przeciwnik dla naszych PT-76 i ASU-85.
-
Fakt, przy zakładaniu gąsienic wzorowałem się na tym zdjęciu: ale teraz analizując kilkanaście zdjęć widzę, że rzeczywiście powinny być odwrotnie. Nic to, przekuje się!
-
Dzięki. To lekcja na przyszłość - bryłę malować w całości. Tak samo lufa jest ciemniejsza, a powinna być raczej doświetlona.
-
Cześć, chciałbym zaprezentować właśnie ukończony model czołgu PT-76B. Na wstępie chciałbym serdecznie podziękować Koledze @JFM za merytoryczne uwagi i Koledze @Tuniek za poratowanie mnie gąsienicami z Friulmodela. Oryginał Model przestawia pojazd z 35. pułku desantowego z Gdańska z numerem taktycznym 4607 i oznaczeniem DSS. Zdjęcie czołgu, choć bez widocznego całego numeru, jedynie podpisane jako 4607, znajduje się w książce "Wozy bojowe LWP" J. Magnuskiego. Z drugiej strony, sylwetka barwna w TBiU, również autorstwa Magnuskiego przedstawia ten czołg, ale w wersji PT-76, a nie PT-76B. Stąd wniosek, że albo sylwetka w TBiU jest błędna, albo czołg ze zdjęcia to nie jest 4607. Na potrzeby tego modelu przyjąłem, że zdjęcie jest prawidłowe. Model ma odzwierciedlać stan z początku lat siedemdziesiątych, stąd brak odblaskowych trójkątów z przodu i z tyłu. zdjęcie na potrzeby dyskusji Model Do modelu dodałem liny holownicze z Eureki, kilka elementów fototrawionych z zestawu E.T. Models (łopata, peryskop) i wspomniane Friule. Kalkomanie to zestaw ToroModel 35D38. Całość malowana farbą Ammo A.MIG-056 na czarnym podkładzie. Była to moja pierwsza próba z modulacją koloru - niektóre panele i płaskie powierzchnie rozjaśniałem farbą bazową z dodatkiem Mr Color Sand Yellow. Jestem średnio zadowolony z efektu - zwłaszcza, że modulowałem osobno wieżę i osobno kadłub. Po złożeniu wszystkiego do kupy nie zgrało się to i model wygląda jak jakiś cholerny przekładaniec. Na wszystko poszedł lakier błyszczący, czarny wash, lakier matowy i suchy pędzel Humbrolem 63. Wszystko to miało oddać światło i cień, a nie brud. Taki bardziej odszykowany na "dni otwartych koszar" No, to tyle. Z chęcią przeczytam uwagi i spostrzeżenia Kolegów.
-
Czym malowałeś gąsienice?
