Wpływ na kształt pokazów miała pogoda. Kilka dni przed impreza padało. Teren stal się podmokły przez co miejsca dla odwiedzających przesunięto na drogę kołowania. To natomiast spowodowało dość niekorzystne rozlokowanie sprzętu. Wystawę statyczna tworzył Tp.84, Gripen, duński F-16, dwa DC-3, An-2 oraz kilka śmigłowców i samolotów GA. Impreza ranga przypominała bardziej nasza Góraszkę niż Air Show w Radomiu. Prawdopodobnie swój ostatni lot w siłach powietrznych wykonał HKP-4. Jak na 100 lecie szwedzkiego lotnictwa to zabrakło niestety kilku statków powietrznych. Co do programu pokazów. Pierwszy dzień należał do Gripena drugi dla duńskiego eFa. Drugiego dnia nastąpił także przelot Tp.84. Frecce Tricolori jak i Szwajcarzy na Pilatusach drugiego dnia znacznie lepiej. Draken, Vampire, Tunnan, Hunter i Lansen rewelacja. Drugiego dnia przelot formacji zlozony z Gripena, SAABa-105, Lansena, Tunnana i Drakena. Warte odwiedzenia jest także muzeum, które znajduje sie w schronohangarze wykutym w skale.