Wszystko w porządku, Elephant to priorytet , nie po to z nim walczyłem cztery miesiące żeby go odstawić na boczny tor , po prostu czekam na lepsza pogodę za oknem , maluję w kabinie przenośnej , rura idzie za okno, przy akrylach to zapach lajtowy ,a tutaj pierwszy raz będę malował smrodami, to czekam na jakieś z 10 stopni na plusie gdzie lajtowo otwierasz okno, malowanie jednak trochę czasu zabiera, a w bluzie po chacie nie chodzę, z deka chłodno jeszcze, a i dyszę 0,2 jeszcze muszę dokupić, bo gwint zerwany w chińczyku, a i malowanie muszę przemyśleć i takie tam .. dlatego zabrałem się trochę za tego takoma żeby za długo zmuły nie klepać , ale to tylko na chwilę i wracam do słonika