Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'meng'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Portfolio
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
  • Tematyka okołomodelarska
  • Tematyka różna
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Youtube


ICQ


Website


WLM


Yahoo


Facebook


Google+


Skype


Twitter

Found 2 results

  1. Rozpoczynam nowy wątek warsztatowy. Na tapetę idzie F-35A Menga. Zestaw jest znany i chwalony, wiec zbyt wiele o nim nie trzeba się rozpisywać. Zestaw rozgrzebałem jakiś czas temu, ale skupiłem się głównie na wycinaniu i obróbce części - nic nie malowałem. Jest to moja pierwsza styczność z modelem Menga i wrażenia są bardzo pozytywne. Nie wiem jak w przypadku innych modeli samolotów tego producenta, ale póki co zestaw wygląda na jeden z lepszych, jaki miałem w rękach w ogóle. Plastik jest również bardzo przyjazny w obróbce i do teraz nic nie przysparzało większych problemów. Spasowanie na sucho całej bryły jest bardzo dobre, choć chyba będzie potrzebna w kilku miejscach szpachla. Na pewno będzie trzeba szpachlować łączenie kadłub - skrzydło ponieważ w rzeczywistości przejście jest równe i dodatkowo usunąć panele RAM, które z centralnej części góry kadłuba wychodzą na skrzydło. Niestety Meng (podobnie zresztą jak Kitty Hawk w swoich F-35) skopał też stateczniki pionowe. Zamiast zrobić całość z dwóch równych połówek plastiku, trzeba niestety jeden element wklejać w drugi i jest niefajna szpara. Do szlifowania miejsce jest niefortunne, ponieważ jest tam kilka detali. Szkoda, że Meng nie pokusił się o górną połówkę kadłuba jako całość razem ze skrzydłami. Co jest fajne i na co zwróciłem uwagę w tym zestawie, producent w małej ilości miejsc zostawił ślady po wypychaczach. A jeśli już są (np. wnęki głównego podwozia), to niewiele i bardzo łatwe do usunięcia. Z warsztatów w sieci wiem, że jest kilka błędów merytorycznych w instrukcji względem rzeczywistego myśliwca ale nie są to błędy trudne do poprawienia. Właściwie skupiają się po prostu na nie wklejaniu niektórych elementów. Model będzie raczej prosto z pudła. Zaopatrzyłem się w maski Galaxy Models (na ebayu jakoś za 50 pln, przesyłka za free) oraz fotel od Kasl Hobby, który mam już wpasowany w kabinę. Malowanie będzie oczywiście zestawowe USAF. Pod skrzydłami nic nie będzie podwieszane, otwarta będzie tylko komora bombowa. Dobrze, że zestawowe kalki drukował Cartograf. Póki co zabrałem się tylko za grzebanie przy wlotach powietrza. Pomalowana całość na biało, turbina właściwie dla samej sztuki na aluminium, bo i tak nie będzie w ogóle widoczna. Wstępnie wlot jest też przypasowany do dolnej części kadłuba, ale przedtem jeszcze trzeba wkleić komorę bombową. Reszta powycinanej, obrobionej i sklejonej drobnicy. Komory bombowe trzeba uzupełnić w okablowanie z drutu, bo w rzeczywistości jest tam niezła kotłownia. Szkoda, że nie ma zamiennika z żywicy, bo Black Dog robi fajne dodatki, ale do Kitty Hawka. A nie mam wiedzy, jak ich spasowanie z modelem Menga.
  2. Naszło mnie na budowę British Rolls-Royce Armoured Car Pattern 1914 firmy MENG. Model prosto z pudła w malowaniu z I Wojny Światowej
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.