jarek38
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 679 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jarek38
-
Spójrz w instrukcję, masz źle wklejone podwozie główne.
-
Zdecydowanie lepiej Wróciłem do początku tematu i jeszcze raz spojrzałem na Twoje części, jeżeli masz zastrzały takie jak osłona, to czarna D. Sądzę, że moje części są lepiej odlane- może podesłać?, mam w woreczkach i na pewno ich nie użyję. "...Wtynij sobie maski z tasmy tamki i przyklej na slupki. Usuń środek i masz idelanie równe miejsca do malowania...." Mógłbyś Arek jakiś tutorial łopatką i szpadelkiem, czyli foto instruktaż w skali 72 zrobić, bo ja jakoś no comprendre. Janusz, masz rację, praktycznie nie ma fotek jednomiejscowych- choć ładniejszych, Kordonków. Skąd się wziął rzut boczny "16" hmm, nie wiem, choć może trzeba się lepiej przyjrzeć temu, jedynemu zdjęciu, może ktoś rysował właśnie wg niego. Z tych zdjęć, które oglądałem wg mnie wynika, że ta skrzynka na której stoi fotel ucznia była i w wersji jednomiejscowej, bo pod nią mocowano orczyk i drążek poziomy, do którego przymocowano linki napędu lotek. Na tej skrzynce z kolei była umieszczana bodaj busola.
-
odpoczywaj w spokoju
-
Tyś jest z MarWoja przeca! tak faktycznie przez moment pomyślałem, że łatwiej ci zadać pytanie, niż poszperać. Postaram się Tobie pomagać w temacie, ale od poniedziałku ot taka przymusowa przerwa. Nie rób jak na modelu kartonowym, parz na foty. Kij na płacie to napęd lotki i powinna ta dźwignia być mocowana na lotce, a nie na skrzydle Masz też rację, że następna linka idzie od dźwigni napędu lotek do przodu, przez bloczek, w poprzek skrzydła do następnego bloczku i do napędu drugiej lotki (to moja wersja, o której wcześniej wspominałem). W polskich g III z kadłuba wychodził jeden drut, nie dwa. W gondoli druty służące do napędu lotek były mocowane do poziomego pręta, odchodzącego od drążka sterowego, jak na rysunku. Resztę może w poniedziałek, chyba, że ktoś odpowie wcześniej.
-
Linki były ukryte pod podłogą więc nie musisz niczego tam łączyć. Można je wkleić przelotowo w gondolę i po sprawie. Schemat oczywiście od wersji bez lotek. Odszukaj jeszcze zdjęcie "Halki" bardzo dobra jakość i na zbliżeniach sporo widać. Do Ch bym nie pisał, bo wstyd będzie Oponki trochę wyrównałem, pomalowałem i jest oki. Zdjęcia pochodzą z internetu i zajęło mi to może 15 minut, szukaj, szperaj, na koniec pytaj
-
W Polskich Caudronach - tych co znam z fot- drut jest pojedynczy wychodzący z gondoli, dochodzi do bloczka przy ostatnim zastrzale, w górę i do rozwidlenia na trzy cięgna mocowane do żeberek lotki. Tymi drutami rządził w kabinie drążek sterowy. Na górnym płacie wg mnie były dwa bloczki na krawędzi natarcia' date=' przez które przechodził drut łączący oba napędy lotek i ciągnął się przez całą praktycznie długość płata, ale to jest oczywiście moja teoria,po tygodniach wpatrywania się w różne foty, więc mogło to równie dobrze zupełnie inaczej być rozwiązane. [img']http://images67.fotosik.pl/1122/d6d08c3763617de1.jpg[/img] Hmm ..., no tak, tak Ten patyk z pre - posta, to nie wiem. To drugie cuś, to mogą być manetki do wklejenia od wewnątrz. Blaszki duże z otworkami użyłem do zamocowania osi kół do płozy, a z resztą kombinowałem po swojemu.Termometr, to wg mnie przeskalowana własna wersja wskaźnika poziomu paliwa, w ogóle mam wrażenie, że wszystkie zegary są nieco zbyt duże.
-
Mamy te same plany i zdjęcia a ja widzę te paskudne druty. Patrz czarna elipsa przy tylnym zastrzale, to to miejsce.
-
Twój egzemplarz miał, tak ja i moja "13" i chyba wszystkie polskie. W kraju była rozwinięta produkcja części do Caudrona i właśnie płaty z lotkami były montowane przy okazji remontów. Wczesne Caudrony nie miały lotek i miały odginane końcówki płatów ałe i w tym przypadku były wyprowadzone druty wzdłuż płata dolnego które ciągnęły końcowy segment płata, wszystko bardzo dobrze widać na zdjęciach polskich g III, a rysunkom do końca nie ufaj, traktuj je jako jedno ze źródeł.
-
Moim zdaniem, nie kombinuj z grubościami w tej skali, bo możesz przerysować, a minimalne różnice mogą być po prostu niewidoczne. Linki łączące orczyki i orczyk ze sterami powinieneś dać na tym etapie i jeszcze cięgna do lotek wychodzące przez burty gondoli. Osłona bardzo fajna
-
Będziesz miał sporą satysfakcję, bo z tego wyrzezać model, to nie w kij dmuchał. Walcz dalej, a modele to sobie odkurzysz w Łasku
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
jarek38 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Tej choroby się nie leczy lecz gdyby wszyscy mieli takie problemy, to świat byłby zdrowszy. Tak na poważnie, to robota pierwowo sorta! Każdą rzecz, którą robisz, można podzielić na kilkadziesiąt modeli, a te na następne ... . Po prostu KLASA!!! -
"Ch" przygotował model na podstawie jednego z tych zdjęć, a my papudroki chcemy ideał poprawiać
-
A może taka: a może tak
-
Widzę tu kolejny sposób na osłonę silnika, bodaj klejona? Kadłub też poszerzyłem o jakieś 1,5 mm, a resztę doszpachlowałem po wstawieniu nowej blaszkowej "Brody" po bokach przodu kadłuba. Powiem, że też chodziło za mną zrobienie nowej gondoli, ale za tym poszły by nowe płaty, usterzenie i już by to było od podstaw, a nie "Ch", niestety przy tym wyrobie niewiele do tego brakuje. Tyle słowem pocieszenia ale tak dalece się już zagłębiłeś w ten model, że chyba nie odpuścisz draniowi
-
Lubię takie grzebanie i mimo, że śmigłowce to nie moja bajka, będę Ci kibicował. Zaczyna bryła kadłuba wyglądać bardzo efektownie, ale nie leżą mi żaluzje na wylotach, są po prostu pokrzywione i nierównolegle wklejone i trochę psują wygląd. Powodzenia!
-
Jeszcze nie skończony, jestem na etapie, bym był na etapie montażu końcowego, gdybym czasem do niego usiadł. Mam kilka zdjęć na komórce, mogę Tobie przesłać, podaj tylko na PW nr telefonu, później możemy to obgadać w szczegółach, a w tej chwili tylko słownie; przygotowałem odpowiedniej średnicy żywiczny krążek z centralnym otworem i umocowałem go na końcówce od mini szlifierki, przez trzonek nasunąłem krążek cienkiej płytki z tworzywa i podgrzewając naciągałem na kopyto-zwróć uwagę na kształt osłony silnika na swojej wersji, potrafiły się mocno różnić między sobą i nadaj ten kształt na kopycie-po odcięciu naddatku zsunąłem tak przygotowaną "miskę"z trzonka i wkleiłem w nią odrysowany wcześniej od przodu poszerzonego kadłuba grubszą płytkę o kształcie cirke, prostokąta z obłym chyba jednym krótszym bokiem. Później przeciąłem "miskę" z tylną płytą grubo poniżej środka i końcówkami szlifierskimi dopracowałem kształt wycięcia czołowego. Jeżeli zrozumiale to opisałem, to po tych operacjach będziesz mieć pełną osłonę, w którą od dołu wsuwa się silnik w otwór na tylnej ścianie. Trochę się jednak osłony od wewnątrz naszlifowałem, zanim silnik zaczął swobodnie się kręcić. Powodzenia Ps; KayFranz robił kilka fotek, ale miał problemy sprzętowe i pewnie nic ciekawego z tego nie wyszło. Krzychu, jeżeli to czytasz, to spójrz na zdjęcia, może choć jedno dobre z osłoną się zrobiło i wstaw - pliska
-
Wszystko co napisałeś jest zgodne z prawdą, trzeba poszerzyć kadłub z przodu i zrobić nową osłonę, ale warto się pomęczyć.
-
Gratki Grzegorz, na prawdę fajny kawał i to dosłownie, modelu Bardzo dobre przetarcia farby na pływakach, dole belki ogonowej, czy osłonach silnika, podobają się mi też widoczne nity, choć nie wiem, czy odsłaniał bym je w takiej ilości. Wrażenie ogólne, przez zmęczenie konstrukcji w każdym praktycznie miejscu na modelu widoczne, bardzo, bardzo dobre.
-
Dzięki za info i linka, muszę wypróbować. Osłona silnika niestety jest do zrobienia. Skoro jesteś na etapie prób materiałowych, to może wypróbuj na płozę właśnie fornir. Też trzeba po uformowaniu zabezpieczyć CA, używam do tego celu Ca, który po zastygnięciu jest przeźroczysty i wyciąga kolor forniru, zupełnie jak lakier bezbarwny.
-
Dzięki za odpowiedź. Czy możesz przybliżyć do czego używasz włókna węglowego? ja tego materiału jeszcze nie miałem, ani nie za bardzo wiem, do czego go można użyć. Co do tutorialu, to idziesz do stolarni zakładu meblarskiego, bez względu na profil produkcji i kombinujesz, te ilości co ja mam, to dla nich mniej niż odpad. Można również od nich pozyskać doklejkę fornirową na bazie flizeliny (na krawędzie płyt fornirowanych)i wtedy albo zeszlifujesz, albo nie flizelinę, efekt z flizeliną jest bardzo ciekawy, zwłaszcza po podbarwieniu całości jednym transparentnym kolorem. Jeżeli nic nie uzyskasz, napisz, załatwię ci kopertę różnych fornirów. Uważaj na kolory warstwic na śmigle, przyjrzyj się zdjęciom swojego egzemplarza, kolorów na śmigle może być więcej. To widać po Twoich modelach. Również sklejam wikolem warstwy forniru, resztę też tak jak ty, z tym że do nadania kształtu ostatecznego po wstępnym wycięciu, używam miniszlifierki.
-
Dokładnie, te części nie trzymają ani wymiarów, ani kształtu. Znalazłem jeden model G III w 72 zrobiony przez włoskiego modelarza z zestawu CH, ze wszystkimi jego niedoskonałościami i powiem, że jestem pełen uznania, bo wg mnie, tego nie można skleić. Poszukaj, warto zobaczyć. Ta beleczka na zdjęciu, to fornir?
-
Nie obrażam się, jednak propozycja dotyczy konkretnego materiału do wykorzystania przy budowie i Rhayarder pewnie wyciągnie z tego i odpowiedni kształt, grubość i zrobi dobre śmigło.
-
Wrzucam swoją propozycję na wykonanie niektórych elementów.
-
Dzięki, skorzystam Jeżeli chcesz malować, to tworzywo powinno dać radę, to nie są długie elementy. Jeżeli chodzi o ciężar, to rzeczywiście jest to lekki model i największe obciążenie będą przejmowały koła i dolny płat, a właściwie jego końcówki, górny płat jest wiotki i poprzez zastrzały obciąża bardzo delikatny dół. Płytki mosiężne do mnie nie przemawiają, ale jeżeli masz na to pomysła, to czemu nie.
-
Każdy sposób jest dobry, liczy się pomysł, to też jest jakaś opcja. W tym pomyśle męczy mnie zachowanie kątów prostych, by nie powstał romb albo trapez. Robiłeś już coś w ten sposób, jeśli tak, to przybliż szczegóły wykonania.
