-
Liczba zawartości
383 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Observer
-
W tej cenie faktycznie można z powodzeniem kupić gotowy kompresorek. Sam jestem posiadaczem kompresora Mar'u (tego łódzkiego chyba). Byłem super zadowolony, ale po czasie chyba coś spaprałem, bo mam już spadki ciśnienia podczas malowania co baardzo przeszkadza.
-
Model świetny, ale to przecież wiesz. Co do przezroczystej strony kadłuba to kwestia gustu. Jednym się będzie podobać, drugim nie. No mi się to akurat podoba i dałbym za to dodatkowe punkty. Widać bowiem, że model nie jest "wydmuszką". Nie śledziłem wątku warsztatowego ale widać, że potrzeba było wiele pracy, aby uzyskać powyższy efekt.
-
Tornado IDS Tiger Meet 2002 - Revell, skala 1/144
Observer odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Warsztat
Teraz to już po wszystkiemu, ale po ołówku kładę właśnie matowy lakier i nie ma żadnych błuszczących śladów. Zdjęcia pokazują jak to wygląda na przykładzie płyty lotniska właśnie: Na całośc położyłem lakier bezbarwny matowy MM i ok. -
Tornado IDS Tiger Meet 2002 - Revell, skala 1/144
Observer odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Warsztat
Szczerze mówiąc nie przeglądałem żadnych twoich wcześniejszych prac, ale jakoś tak się stało, że Ci kibicuję. Jak dla mnie to co zrobiłeś (biorę pod uwagę m.in. skalę) bardzo mi się podoba i wierzę, że same kalki wymagały wcześniejszej analizy, czasu i skupienia. Zamiast tego washa proponuję ostro zaostrzony ołówek HB. Jak coś nie wyjdzie, to można wymazać gumką. Zmieniałbym intensywność nacisku ołówka, aby ściemnienia były nierównomierne. Ale to tylko luźna sugestia, jak dla mnie możesz nic nie robić. Czekam na finał. -
I ja tak myślę
-
Dzięki
-
yyyy...może wyda się to Szanownym Kolegom śmieszne pytanie (nie jestem specjalistą od pancerki), ale jak robi się takie realistyczne zajefajne obicia???
-
Znawcą nie jestem, ale na zdjęciach kokpitów Su-27 widziałem tylko kolor +/- blue green(to co przedstawił kolega Patyk, a nie tam jakieś szarości). Innymi słowy uważam, że Twój kolorek jest dobry. Tutaj się zgadzam. A tak wogóle to uważam, że to co zrobiłeś do tej pory wygląda naprawdę super.
-
Dopowiem tylko tyle, że sam zestaw osobiście kupiłem 8 lat temu. Kolega Ememes z tego co pamiętam 10 lat temu. Wykonawca więc sam musi zdecydować czy robi to co chciał przedstawić Revell , czy już seryjną maszynę.Liczę natomiast na to, że kolega Mikele wspomoże radami i podzieli się dalej wiedzą. Mnie się to już nie przyda pzry modelu (skończony), ale dowiem się z chęcią czegoś więcej o samolocie (może kiedyś kupię jakiś nowy zestaw). Nie czarujmy się, kolega Ememes ma (wg mnie) z tym zestawem sporo roboty i istnieje sporo wątpliwości wymagających wyjaśnienia. To tyle pozdr.
-
Tak właśnie maznąłem coś takiego na swoim modelu: ale musiałem zamalować, bo... No cóż fajnie by było jakby wypowiedział się ktoś kto ma większą wiedzę na temat tego samolotu. Wydaję mi się jednak, że pierwsze wersje jednak tego nie miały(a taką jest chyba ten model). Revell zaproponował takie oto malowanie: Ja tam nic takiego nie widzę. Tutaj np. chyba też nie ma Nic to, może ktoś jednak nas oświeci bo sam już nie wiem.
-
Niestety czeka Cię przynajmniej jeszcze jedna pomniejsza samoróbka. Producent nie przewidział tutaj świateł. Niby nic takiego, ale skoro tyle pracy jest wkładane w model, to czemu miało by ich niebyć. Nie powinno to stanowić dla Ciebie problemu. Przedstawiam fotki żeby uplastycznić o co mi chodzi : a zestaw:
-
Fajny taki
-
Myślę, że w ostatecznym rozrachunku kokpit będzie git.
-
Wiesz co, tak sobie oglądam to co udało Ci się zrobić do tej pory i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba sposób w jaki próbujesz odtworzyć kokpit. Natomiast patrzę sobie na ten fotel i myśle, że mógłbyś spędzić nad tym elementem jeszcze parę minut (szczególnie, że zmajstrowałeś bardzo dobrą baze - lepszą niż ta oryginalna). A teraz o co chodzi...właściwie nie wiadomo . Dobra, wnioskuję że pasy zrobiłeś z taśmy maskującej. Ok bardzo dobry pomysł. Wydają się być jednak nieco za szerokie na to maleństwo (tzn. fragment na zagłówku ew. bym zostawił). Dodałbym do nich jeszcze klamry (nie wiem jak to nazwać). Rączkę do katapulty(między nogami) można zrobić z bardzo cienkiego drucika. Aha, to co mi jednak najbardziej nie pasuje to te kolory.(No chyba, że nie chcesz wydawać kasy na dodatkowe farbki, które ostatnimi czasy wydają mi się nietanie). Koniec gadania, oto zdjęcie Być może już to widziałeś, ale nie wiem. Zrób z tymi uwagami co chcesz. Życzę powodzenia w dalszych zmaganiach.
-
Ja znalazłem coś takiego, może się przyda: pozdr.
-
Trochę wybiegnę teraz w przyszłość. Może fajnie by było jakbyś gotowy model przedstawił na jakiejś płycie lotniska z całym tym tałatajstwem tak jak to zademonstrowano na pudle.
-
Z tym gripenem to faktycznie mam go na stanie, ale dopiero się robi. Zacząłem właśnie od wymienionych pierdułek. Szczerze mówiąc nie mam do tego Saab'a owiewki. Próbuję zamówić od Revella, ale są problemy, bo nr katalogowy tego zestawu chyba nie jest zgodny z nr w katalogu Revella 2009. Pod tym właśnie numerem widnieje zestaw Lavochkin La-5FN. Poza tym wydaje mi się, że model zawiera sporo błędów merytorycznych. Nie będę się rzucał na dodatki do niego. Gdybym go skończył i wystawił z pewnością zostałbym więc zjedzony przez fanatyków tego samolotu. Może będziesz jednak nieco ambitniejszy i zrobisz z tego zestawu coś naprawdę fajnego, czego Ci życzę.
-
yyyy...racja.
-
Ja uważam, że jest ok. Nie wiem czy powinien się bardziej, czy mniej błyszczeć oraz gdzie powinny znajdować się okopcenia, jakiego koloru, jak intensywne. Nie znam się. Natomiast trochę rzucają się w oczy bardzo błyszczące opony. A tak wogóle podobie mnie się.
-
Jeśli chodzi o tło to...cóż, muszę przyznać rację. Szczerze mówiąc miałem na stanie tablicę korkową (nieco za dużą) i ambicję, aby model był częścią jakiejś większej całości. Terenu było dużo do zagospodarowania, a ja strugałem coś na szybko. Sam również wolałbym umieścić czołg na jakiejś estetycznej dioramce, ale muszę przyznać, że nie mam pojęcia jak się za nią zabrać . Dawno temu widziałem w necie poradnik dotyczący podstaw robienia dioram. Kto wie, może po instruktarzu będę w stanie coś wypocić.
-
Dzięki . Możliwe, że przy Merkavie założę wątek warsztatowy i wówczas na bieżąco skorzystam z podpowiedzi bardziej doświadczonych modelarzy. Zresztą wydaje mi się, że Merkava jest już u kogoś na warsztacie, więc będzie można coś niecoś podpatrzeć. Ale na razie to melodia przyszłości, planów sporo a i popracować też trochę trzeba.
-
Jak dotąd dłubałem wyłącznie w latadłach skali 1/72 i tylko ta tematyka wzbudzała moje zainteresowanie. Pewnego dnia jednak, szukając nowej fajnej tapetki na pulpit, natknąłem się na takie oto zdjęcie: Bardzo mi się spodobał ten grzmot. Moja wiedza na te tematy była (i raczej nadal jest) znikoma. Chciałem szybko dowiedzieć się czegoś więcej o tych wynalazkach i miałem szczęście, bo akurat w tygodniu leciał na Discovery program o współcześniakach (konkretnie o Abramsie). Zdecydowałem się na Challengera uznanej firmy Tamiya, ponieważ nie chciałem zaraz przy debiucie zrazić się do modeli czołgów. No i chyba to był dobry wybór, ponieważ nie miałem w trakcie budowy żadnych problemów (model właściwie robił się sam). Wykonałem go prosto z pudła, dodając od siebie jedynie anteny. Model malowany emaliami MM. Z akryli użyłem NATO Black i jakiś tam brąz (do kamo komandira i loadera) W odległej przyszłości planuję jeszcze Merkavę, która robi na mnie również spore wrażenie. Co do uwag czysto warsztatowych, prosiłbym o parę słów podpowiedzi jak dane efekty uzyskać. Pomoże mi to ew. w przyszłości. Ten model stanowi jak na razie moje jedyne doświadczenie z czołgami, stąd też większość technik nie jest mi znana.
-
Motocykle to coś co tygrysy lubią najbardziej. Nigdy nie odważyłem się jednak na budowę modelu w tej tematyce. Jestem ciekaw efektu końcowego, tymbardziej że modele Tamiyi prezentują się zwykle dość okazale. Życzę powodzonka.
-
Dzięki, musze ich tylko namierzyć.
-
Po latach odkopałem pudło z Gripenem Revella #4374 w skali 1/72. Zabrałem się więc do budowy i okazało się, że nie ma w środku owiewek. Model, jak już wspomniałem, kupiony został lata temu, więc nie pamiętam czy części zgubiłem, czy też nigdy ich tam nie było (jak mi się zresztą kiedyś zdarzyło w KFIRze Italeri). No i... co robić? Można je gdzieś dostać, kakoś dorobić (to chyba niełatwe). Proszę o pomoc/rady/sugestie.
