posejdon
Użytkownicy-
Liczba zawartości
32 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Ostrowiec Świetokrzyski
-
Zainteresowania
motoryzacja,modelarstwo
-
Zawód
elektromechanik, student
-
Dobre zdjęcia znajdziesz w Aero Detail albo w internecie. Dodatków masz co nie miara - zmieści się to wszystko w środku?
-
Życze powodzenia : ). Czy mogłabyś wrzucać większe zdjęcia? Takie, żeby nie trzeba było na nie klikać aby coś zobaczyć.
-
Brawn BGP001 - R. Barrichello, 2009, Revell/dumapolski 1:24
posejdon odpowiedział dumapolski → na temat → [C]Galerie
Do malowania takich łukowatych linii nie potrzeba jakichś cudownych taśm. Ja to robię przy pomocy zwykłej malarskiej z marketu. Po prostu ostrym nożem ucinam z niej pasek szerokości ok. 0,5 mm, układam go tak jak ma przebiegać granica barw a resztę, która ma nie być pomalowana - wypełniam maskolem. Proste. -
Nie. To tylko Polska...
-
Podobno jak zerwiesz taśmę po całkowitym wyschnięciu to krawędź może popękać lub się wyszczerbić. Ale jak pomalujesz cienko to nie powinno być problemu.
-
Może być też G-0/1/2/3/4. One bąbli nie miały. Na skrzydłach są takie zgrubienia więc chyba można powiedzieć, że w tym przypadku wszystko gra
-
No rzeczywiście. Przyjrzałem się dokładniej zdjęciom tego egzemplarza i podziały barw są dość ostre. Poszukaj w goglach jego fotek, popatrz sobie i sam oceń. A jak malujesz od taśmy to staraj się prowadzić pędzelek prostopadle do jej krawędzi, zaczynając pociągnięcia od strony taśmy (trudno to opisać... zrób tak, żeby pędzelek zjeżdżał z taśmy na malowaną powierzchnię a nie odwrotnie). Samą taśmę też mocno dociśnij.
-
Z tą nierówną linią to proste - farba podciekła Ci pod taśmę. Była za rzadka. To trudna sprawa namalować takie coś za pomocą pędzelka. Z jednej strony farba nie może być za rzadka bo będzie tak jak u Ciebie a z drugiej - jeżeli użyć gęstszej farby to powstanie schodek i/lub smugi. Natryskowo jest dużo łatwiej. Co do malowania kadłuba to też może być skomplikowane bo między barwami jest płynne przejście. Ciężko to namalować pędzelkiem ale da się. Kiedyś zrobiłem to tak: najpierw całość RLM 76, potem na górze łaty w ciemnych kolorach. Przejścia barw były ostre więc żeby je zmiękczyć wziąłem pędzelek i uciąłem go prosto na długość 3-4 mm. Zmieszałem ze sobą dwa ciemne kolory góry specjalnie ich nie rozcieńczając. Następnie nakładałem to za pomocą uciętego pędzla stukając nim prostopadle do malowanej powierzchni. Na pędzlu musi być mało farby i powinna ona być dość gęsta aby nie powstawały kleksy a jedynie takie delikatne bryzgi. Jak uporałem się z górą to wziąłem znowu RLM 76 i tym samym sposobem zrobiłem płynny podział między ciemnym grzbietem i jasnymi bokami. Trudne to ale przynosi niezłe efekty. Mam nadzieję, że się przydałem : )
-
Produkt Microscale bardzo przypomina wikol. Nie wiem przypadkiem czy to aby nie to samo. Jest o tyle fajny, że można dać go więcej i nadmiar po wyschnięciu usunąć na mokro.
-
Z malowaniem kadłuba trzeba było zrobić tak jak było to malowane (chyba) w rzeczywistości. Najpierw grzbiet a potem boki jasnym kolorem.
-
Za ostro odciąłeś ciemny grzbiet od jasnych boków - przejście barw powinno być rozmyte. Widać to na zdjęciach oryginału, które dołączyłeś. W sprawie boków kadłuba się nie wypowiadam bo sam nie umiem tego zrobić dobrze ale na mój gust te mazaki powinny być ciut wyraźniejsze. Brakuje linki anteny i celownika (chyba, że jest złożony). Kołpak też jakoś dziwnie mu odstaje.
-
Gdybyś nie znalazł to są w Martoli.
-
Eduard ma zestaw masek do malowania takich świrków na kołpakach. Są wycięte z taśmy Tamiya i dobrze kładą się na wypukłościach.
-
Mitsubishi Lancer Evo VI - 1999 Rally of Canberra
posejdon odpowiedział subaroman → na temat → [C]Galerie
Świetny Misiek! Dobra robota. Ma parę baboli ale nie ma co się czepiać . Super oklejenie wybrałeś chociaż trochę szkoda, że to nie Fumio Nutahara. Przyłączam się do prośby przedmówców. Czekam i czekam a nikt nie chce zrobić brudnego auta. Chyba się wkurzę i sam sobie ulepię -
Ogólnie fajnie i czysto wykonany model. Dziwnie i nienaturalnie wyglądają odpryski. Jeżeli miał wyglądać jak z fabryki to po co obicia? A jeżeli miał być używany to trochę tego brudzenia brakuje. Okopcenia powinny zachodzić na spód tylnej części kadłuba. Ogólnie spód powinien być zdecydowanie bardziej utytłany. Szczególnie za chłodnicą oleju - zazwyczaj było tam sporo wycieków i panował tam syf. Brakuje zabrudzeń od butów albo rąk, zacieków oleju/paliwa. Nie widziałem zdjęcia oryginału ale te dwa numery taktyczne jakoś mi nie pasują. Czy jeden z nich nie powinien być, jak to zwykle bywało, zamalowany? Wydaje mi się, że jeszcze nie skończyłeś tego modelu. Jest naprawdę fajny i szkoda zostawić go w takim stanie
