MartiniOCP
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 281 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MartiniOCP
-
Mitsubishi Lancer Evo VI - 1999 Rally of Canberra
MartiniOCP odpowiedział subaroman → na temat → [C]Galerie
O, tu rura jakby o cienkich ściankach:D Model jak zwykle "tłusty". Na mój gust uszkodzenia, o których wspominasz są mało widoczne. Dodatkowo, model w tym oklejeniu jest jak japońska gazeta, można dostać zeza rozbieżnego:D, tzn. jeszcze bardziej utrudnia wyszukanie "baboli" Piękna sprawa. pzdr. -
Ole! No to jest pożywka na chłodne wieczory. Dawaj, dawaj z tymi up'ami bo się człowiek ciekawy robi:D Jak zwykle u Ciebie, wszystko wygląda rewelacyjnie. Kółka poezja! Nie wiem czy to zbliżenie, ale po raz pierwszy widzę tak fajny metaliczny kolorek na felgach od F1. Inne były takie aluminiowo-plastikowe. Co to za farbka, jeśli można wiedzieć? pzdr.
-
Przyłączam się do uwag Kornika nt. komory silnika i linii podziału. Jednak jestem spokojny, że po tym co pokazałeś tutaj Twoje kolejne modele spowodują opad szczęk. Bardzo mi się 458 podoba. Jedno w co bym zainwestował to koła bo, sorry, ale te revellowskie są po prostu jakieś nie za bardzo. Duży plus za moje ulubione, dobre ich ustawienie. Było już kilka ferrarek z revella na forum i często miały problem koślawych kół (wystające poza obrys i takie tam) pzdr i gratuluję
-
Widzę, że lawetka wzbudza zainteresowanie. No to tym bardziej muszę się przyłożyć. Jeszcze nie wiem. Mam wymiary tych prawdziwych i miałem w planach wybrać się do "marketu" popatrzeć trochę na jakieś zabawkowe badziewie. Może trafiłyby się gotowy model z felgami o podobnych wymiarach w 1:24 i takim FSO-wskim wzorze. Został mi zapas z Carrery turbo, który trochę przypomina taką zwykłą felgę, ale wymagałby poszerzenia no i odlania dodatkowych 3 sztuk. Będziemy główkować. Taki był zamysł i akurat zbiegł się z Alfą. Rzeczywiście dla kogoś z doświadczeniem to nie wyzwanie, choć takie elementy jak hak czy błotniki mogą sprawić problemy. Chodzi o płynnie zawinięte krawędzie (szczególnie rant błotnika, nie jest prostokątny, tylko ładnie wypukły). Ciągle się zastanawiam jak uzyskać takie kształty. Hehe. Z natury jestem, delikatnie mówiąc, pesymistą, więc wybaczcie marudzenie. Postaram się ograniczyć "miauczenie" do niezbędnego minimum Dzięki wszystkim za uwagę. pzdr.
-
Dzięki. Również miałem pomysł żeby wsadzić na lawetę jakiegoś rozbitka z mobile.de albo schadeautos.nl (miało być subaru z lat 90-tych) Jednak zdecydowałem się na Alfę Romeo. Co do konia pociągowego to padło na Toyotę Landcruiser '89 (więcej w galerii Alfy). Pzdr.
-
Witam. Zakładam trochę nietypowy wątek, który, być morze, nie będzie miał "happy endu". Jest to moje pierwsze podejście do tzw. scratch'a więc nie wiadomo co z tego wyjdzie, czy w ogóle się uda. W wolnym czasie pobiegałem trochę z aparatem i miarką robiąc zdjęcia i wymiarując wynalazek. Oczywiście od tego do modelu baaaardzo długa droga, szczególnie dla żółtodzioba. Wszystko naturalnie "powered by polistyren":D Postanowiłem zacząć od podwozia i dyszla. Wszystko przed szpachlą i innymi zabiegami upiększającymi. Ramiona trójkąta nie są idealnie prostokątne tylko tworzą trójkąt rozwartokątny. Przy długości ok. 270cm, na 110cm jest jego wierzchołek - wysokości nie znam, ale na oko wyszło w miarę. Bardzo obawiam się, że belki poprzeczne, na których znajduję się osprzęt (tłok unoszący platformę, wyciągarka) będą miały przesunięcie względem oryginału i górnej, unoszonej części lawety. Podobny problem stanowią koła. Muszę zrobić teraz górę, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Trochę zdjęć. Jak będę miał chwilę to umieszczę w dziale 1:1 całą dokumentację. pzdr.
-
Patrząc na ten model przypomina mi się świetny symulator wyścigów samochodów turystycznych z 97 roku - TOCA Racing Driver. To był kop z półobrotu z tamtą grafiką, fizyką i modelem zniszczeń. Strasznie mi się podobał, tak jak Twój model. Oprócz tej wybrakowanej uszczelki mucha nie siada. Szkoda tylko, że to Primera, Accord fajniejszy:D Gratki za wspaniałą robotę. PS. Rozwierciłbym trochę wydech, żeby zmniejszyć grubość jego ścianki. pzdr.
-
Opel Blitz Kfz.385 Tankwagen - Italeri 1:35
MartiniOCP odpowiedział Przemo1CK → na temat → [M]Galerie
Pięknie realistyczny. Grats! pzdr. -
Po raz kolejny dziękuje za zainteresowanie tematem Dobrze, że wspominasz o wycieraczkach. Oczywiście, zgadzam się, że nie wyglądają zbyt dobrze. Dla osób, które planują budowę tego modelu - wycieraczki trzeba załapać do szyby na kropelkę. Znacznie odstają i kleje modelarskie do szyb nie mają "siły" przytrzymać ich w odpowiedniej pozycji. Z kolei małe wymiary wycieraczek powodują, że te z zestawu firmy ABER są o 2 rozmiary za duże. Po skończeniu zestawu (laweta+Toyota) i Countach'u biorę się za klasyczne trio z Japonii. pzdr.
-
Masz rację. Do szyb podchodziłem kilka razy. Najpierw miały być srebrne obramówki z drucika, próbowałem 2 razy - 2 razy położyłem temat. Wszystko było maskowane z 5 razy, ale w rezultacie zmęczyłem tylko plastikowe szkło zamiast od razu ładnie zamaskować i malować na czarno/ srebrno. Dzięki za komentarz. pzdr.
-
Kolejny bardzo fajny i czysty model. Jak przedmówca, myślę, że ślady eksploatacji ożywiłyby olbrzyma, ale może to egzemplarz pokazowy;] Mam jednak nadzieje, że rozwiniesz umiejętności i wybrudzisz któryś z kolejnych wrecker'ów. pzdr.
-
Podziękował . Z tym zlotem to super pomysł tylko, że trzeba by jeszcze coś dokleić a wybór alf raczej ubogi. Pzdr.
-
Model skończony. Zestaw fajny tylko, że męczy kilkoma detalami takim jak szyby czy maska. Szyby średnio pasują do kasty, tzn, leżą w miarę dobrze, ale w kilku miejscach widoczne są prześwity do środka. Ja starałem się podkleić to taśmą od wew. Maska źle leży na firmowych zawiasach i ogólnie montaż razem z przednią ścianą i siatką jest raczej upierdliwy. Zawiasy poszły do kosza bo nie mogłem znieść tej nierówności. W ogóle, z wykonania nie jestem szczególnie zadowolony. Myślę, że wygląda w miarę dobrze bo ma przepiękną sylwetkę -byłem nią zachwycony również kiedy na kaście nie było ani grama farby. Z modelu można było wyciągnąć dużo więcej. Najgorszy babol (w mojej ocenie) to zostawione nadlewki przy tylnych szybach. Nie wiem gdzie miałem oczy jak szlifowałem dach, przód i spód. Chyba uznałem, że to część obramówki tylnych szyb i zostawiłem. Potem dopiero przy nakładaniu bmf-u doszło do mnie, że będzie jednak kaszanka. Rejestrację zostawione a'la noname ponieważ Giulia staje się częścią większego projektu i jeszcze nie wiem jakie blachy będę zakładał w całym zestawie. A teraz projekt, w którym Alfa od tej chwili bierze czynny udział. Otóż, pomyślałem sobie, że fajnie byłoby do włoszki dorobić ciągnik i przyczepę Tak, jak wspominałem w warsztacie, będzie to ukłon w stronę kolegów ciężarowców, ale w wydaniu "mini." Chciałem, żeby zestaw był w miarę realistyczny, więc koniem pociągowym zostaje Toyota Landcruiser, dokładniej taka: Natomiast lawetę postanowiłem zrobić od podstawi i będzie to coś takiego: Miałem możliwość zwymiarowania w/w wynalazku i jestem zdeterminowany, żeby go wykonać. Oczywiście, guzik z tego może wyjść, ale poczekamy, zobaczymy . Myślę, że taka kombinacja- landcrusier/laweta/alfa - jest całkiem prawdopodobna. pzdr.
-
Wykonanie fajne, ale jak sam mówisz, model trochę odbiega proporcjami od oryginału i to mocno rzutuje na odbiór. Ogólnie duże za doprowadzenie projektu do szczęśliwego końca. pzdr.
-
Widać konkretna sprawa z tym polistyrenem. Siadam i się uczę bo na pewno się przyda! pzdr.
-
Dzięki wszystkim za dobre słowo. Tamiya może i dała ciała, ale miałem ochotę się dowartościować i wykazać w dziedzinie "mechaniki" modelowej dorabiając samodzielnie zawiasy. No niestety, cierpliwość wyczerpała mi się przez przygody z lakierem na pokrywie i już nie chciałem ryzykować uszkodzenia jej po raz 7 przy montażu. Jasna sprawa, są i czekają na swój moment. Alfa zostaję przeze mnie oficjalnie podpięta pod trochę większy projekt, którym chcę zrobić ukłon w stronę kolegów "ciężarowców" Wygadam się w galerii niebawem:D pzdr.
-
Up i przed-galeria. Jestem BARDZO niezadowolony z modelu. Może i jakoś tam wygląda, ale strasznie ciężko to wszystko idzie, babol babola pogania itd. Najpierw walczyłem z maską (malowana chyba 6 razy, ostatnie 2 - lakier zdzierany do plastiku). Jak wyszło w miarę z lakierem to się okazało, że założona na zawiasy odstaje (zaufałem tamiyi i się przejechałem). Nie chciałem, żeby odstawała bo niszczyła wizualnie cały model. Z drugiej strony, nie miałem już siły robić swoich mocowań, więc jest nakładana. Model ciągle brudny, zostało sporo roboty w tym mycie i wosk.Poza tym, wygląda to tak: , pzdr.
-
Ja wybieram półmat. Zastanawiał bym się na wycieraczkami bo różnie to bywa -czasem się błyszczą, czasem są matowe. Niech zdecydują zdjęcia. pzdr.
-
Osobiście revellowskie mi się nie podobają. Wyglądają zabawkowo i dołożone do tej ślicznie pomalowanej kasty osłabią efekt. Tak jak je trzymasz na dłoni te malowane prze Ciebie nie wyglądają źle, choć można by dodać im jakiegoś wash'a w śruby. Nie myślałeś o jakimś gunmetalu pokrytym clear'em? Albo coś innego kwarcowego? pzdr.
-
Jak zaopatrzysz się w olejne dla plastyków to wiele nie ryzykujesz bo łatwo je zetrzeć w przypadku niepowodzenia. Oczywiście dobrze by było, żeby foteliki były zabezpieczone jakimś bezbarwnym odpornym na np. terpentynę lub inne olejowe rozcieńczacze. Jednak nie ma co pędzić, jak ma być przy następnym, niech będzie przy następnym. Dawaj więcej fotek R8 z wierzchu:D pzdr.
-
Tarcze - poezja, wycieraczki - bomba, kluczyki - yyy, takie trochę od F-urtki a nie R-ósemki. Nie obraź się, ale czy R8 ma taki "klucz?" Ja znalazłem coś takiego: http://www.my-dream-cars.com/wp-content/uploads/2008/10/audi-r8-interior.jpg Wygląda jak audi-kowski, zamykany kwadraciak:) Wszystko super oprócz tego jednego detalu. pzdr.
-
Po tym zdjęciu zwracam honor - kontrasty tego typu występują jak widać w naturze:) Z drugiej strony, liczę, że czymś zaskoczysz. Widzę, że dobrym łącznikiem pomiędzy światami brudu i czystości pozostają oponki:D pzdr.
-
Zużycie skrzyni prezentuje się świetnie. Widać kalki również nie sprawiły większych problemów. Pytanie: Kabinkę zużywasz, bo na razie mocno kontrastuję z tylną częścią ciężarówki. Zastanawiam się jak "postarza" się tak gładki i świecący lakier, żeby efekt końcowy był wiarygodny. pzdr.
-
Generalnie sam jestem cienki w te klocki i póki co podglądam bardziej doświadczonych kolegów - zerknij na relacje copycat'a (Bedford), wystawił 2 fajniutkie, wycieniowane fotele. Ja w Alfie też jestem w miarę zadowolony z cieniowania tunelu środkowego i czarnej tapicerki (choć może trochę za delikatne). Do cieniowania nadają się np. farby olejne dla plastyków, pre-shading (jak robisz jakieś jasne kolorki), suchy pędzel... Rozjaśniasz to co "na wzgórzu" a przyciemniasz szczeliny. Pancerniacy wałkują temat non-stop:D Traktuj te porady "lajtowo," bo, jak zaznaczyłem wcześniej, żaden ze mnie specjalista w tej dziedzinie. pzdr.
-
Fajne , schludne wnętrze. Mam tylko pytanie odnośnie foteli - już zamontowane na stałe? Przydałoby się je trochę ożywić jakimś cieniem. Flock własnej roboty czy modelarski? Wygląda bardzo fajnie. pzdr
