Skocz do zawartości

Danio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    322
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Danio

  1. Modele z pudełka, zwłaszcza te starsze, mnie nie satysfakcjonują. Wydaje mi się, że brak im tego "czegoś". Dopiero wykonanie otwartej i wyposażonej kabiny, do której można zajrzeć, czy pewnych drobnych szczegółów, daje modelowi duszę. Wcześniej wykonane przeze mnie, właśnie w ten sposób samoloty, jakoś nie wzbudzają emocji. Sebastianowi C dziękuję za materiały. Czeka mnie dużo pracy z przetrasowaniem linii, więc szpachlowanie nowego dziobu może być ponad moje siły. Spróbuję zdobyć żywicę, tym bardziej, że są kalki... Polecam się pamięci względem jakiegoś zdjęcia samolotu 223. Danio
  2. Banny, chyba rzeczywiścia masz rację. Biorąc to na logikę, mogło tak być. Jednakże nic się nie stało, gdyż mam jeszcze 2 modele firmy PZW Siedlce w "ślicznym", różiowiutkim kolorze wyprasek. Zamiana skrzydła nie jest więc żadnym problemem. Prawdopodobnie zamienię też (ze względu na "narośl") prawą połowę kadłuba. Z pozostałych modeli skompletuję drugi remontowany model na dioramce - patrz jedno ze zdjęć wyżej. Pozdrawiam. Danio
  3. No, to wreszcie zabieram się do pracy. Za kilka dni powinny przyjść blaszki Parta. Teraz męczę się, żeby usunąć garb z wyrzutnika łusek z karabinów, bo na zdjęciach mój samolot ma tylko 2 km'y. A oto kilka fotek: A to źródło mojej wiedzy:
  4. Pisząc "materiały" miałem na myśli przede wszystkim żywice, kalki, itp. Szukałem w necie i znalazłem, lecz tylko model, w którym jedną z wersji jest F-5. No i skala 1:48, a nie 1:72. Jeżeli znasz producenta żywicznego przodu, ew. źródełko, gdzie można go nabyć, to jestem BARDZO zainteresowany. Planów mam kilka, lecz wszystkie P-38. Z F-5 pokazane są tylko gondole centralne. No i przede wszystkim brak mi kompletnego schematu malowania. Jak więc widzisz, jeżeli chodzi o F-5, jestem do tyłu (początkowo myślałem o P-38). Jestem żądny jakichkolwiek materiałow. Koła są z pięknymi felgami, ale w blaszce Eduarda mam kołpaki do przodu, a - myślę - z podwoziem głównym sobie poradzę.
  5. Coraz bardziej skłaniam się ku wykonaniu F-5B autora "Małego Księcia", zwłaszcza po przeczytaniu strony o odnalezieniu jego szczątków. Niestety, teraz z kolei nigdzie nie mogę znaleźć materiałów do konwersji z P-38 na F-5. Znowu proszę o pomoc i radę. Danio
  6. Spokojnie, Panowie. Nie chciałbym stać się przyczyną kłótni. Mam w swoich zbiorach kilka książek traktujących o P 11, ze zdjęciami różnych innych egzemplarzy, niestety często fotki się powtarzają. Chcę wziąć na warsztat właśnie ten z numerem 59, bo mi się po prostu podoba, no i chcę, by mój model był oryginalny. Postaram się szukać dalej. Dzięki za pomoc. Danio
  7. Dzięki wielkie za propozycję dioramki. Być może skorzystam. Czy chodzi o te fotografie: Znalazłem je w książce Cieślaka, Gawrycha i Glassa pt. "Samoloty myśliwskie września 1939" Chciałbym się dowiedzieć (może z kroniki dywizjonu?), czy samolot ten zanim znalazł się w remoncie, brał udział w Kampanii Wrześniowej i kto na nim walczył. Dzięki za już, proszę o jeszcze. Danio
  8. Witam. Jak już we wcześniejszym temacie napisałem, na strychu mam mnóstwo starych modeli. Jednym z nich jest poczciwa P 11, zawarta w tytule. Model ten jest oryginałem firmy PZW Siedlce, lecz gdy zobaczyłem stan kalkomanii i samego modelu opadły mi ręce. Dlatego kupiłem (niestety, nie wiedziałem wcześniej, że to przepak...) "jedenastkę" firmy MasterCraft. W sklepie otwarłem pudełko, by skontrolować stan kupowanego przedmiotu i wpadłem w szał. Do wyboru był jeszcze ZTS Plastyk, ale jego wykreśliłem już na samym początku ze względu na jakość , choć PZW nie jest o wiele lepszy. Po powrocie do domu postanowiłem, że zrobię "jedenastkę" używaną w 4 Pułku Lotniczym ze 141 eskadry myśliwskiej. I tu kieruję prośbę do Szanownych Forumowiczów: Kto latał w P 11c o numerze 59 ( numer wywoławczy to 508-T)? Przeczesałem chyba cały internet i nigdzie nie znalazłem, kto latał moją "jedenastką". Przepraszam, że nie ma zdjęć, ale mój aparat nie działa. Pozdrawiam. Danio
  9. Dzięki za informacje, teraz będę wiedział, czego szukać. Bardzo chętnie jednak załapię się na Twój skan. Polecam się opiece. Danio.
  10. Witam. W najbliższym czasie mam zamiar zmierzyć się z modelem P-38 Lightning Hasegawy kupionej ze 25 lat temu. Kartonów replik z tamtego okresu mam na strychu całe mnóstwo. Doprowadzenie ich do standardów modeli współczesnych - jeżeli to w ogóle możliwe - wymaga ogromnego nakładu pracy. Jednakże szkoda mi (także ze względów sentymentalnych) z nich zrezygnować. Mam problem. Wszystkie, dotychczas złożone przeze mnie modele malowane były w różnorakie kamuflaże. Tym razem marzy mi się "Błyskawica" w naturalnej barwie metalu, "Itsy Bitsy II" majora Georgea Lavena Jr. Model ten ma wypukłe linie podziału blach, a z tego, co się orientuję malowanie metalizerami firmy Gunze (takich mam zamiar użyć) wymaga wielokrotnego szpachlowania, szlifowania i polerowaia. Czy wobec tego przy wypukłych liniach jest możliwe dokładne naniesienie lakieru, czy wymaga to, niestety, zeszlifowania ich i wytrasowania na nowo. Chyba, że... Zastanawiam się także nad wykonaniem modelu, na którym zaginął de Saint Exupery (wersja F-5B o numerze fabrycznym 42-68223, z numerem 80 na belkach). Może ktoś z Forumowiczów ma jakieś dane na temet tego Lightninga: zdjęcia, schemat malowania, etc. Wracając do modelu Hasegawy - nabyłem i mam zamiar wykorzystać blaszki Eduarda i kabinki Sqadrona. To tyle na początek. Pozdrawiam. Danio
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.