Jump to content

Danio

Members
  • Content Count

    244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Danio

  1. Witam. Sukces!!! Udało się! Malowanie zaliczone! Tym razem udało mi się nie zepsuć modelu. Oczywiście tylko i wyłącznie dzięki radom Szanownych Kolegów. Ale po kolei... Zacząłem oczywiście od SM01 Super Fine Silver. Ponieważ malowany był cały model (stosunkowo duża powierzchnia) zastosowałem dyszę 0,4 mm, a ciśnienie ok. 0,75 atm. Farba kryła elegancko, tym nie mniej jednak okazało się, że wyszło na wierzch kilka niedoróbek przy szpachlowaniu. Bardzo niewielkich, ale widocznych na błyszczącej powierzchni. Początkowo chciałem je zostawić w spokoju (nierówności powstały w miejscu łą
  2. Witam po przerwie... Myślę, że wykorzystałem ją dość rzetelnie, bo stan modelu jest taki, jaki był rok temu - przed "nieszczęściem" - a nawet lepszy, ale o to przecież chodziło... Cały ten czas spędziłem głównie na poprawianiu linii, szpachlowaniu miejsc, gdzie mi się ręka "omskła", szlifowaniu i polerowaniu. Pisałem już o tym poprzednio, ale naprawdę gros czasu zajęły mi te nudne i niewdzięczne prace. Zresztą każdy z Kolegów na pewno też przechodził takie mordęgi... Poza powyższym poprawiłem krawędzie spływu skrzydeł i stateczników. Rewelacyjnie sprawdza się w tej roli klej CA - idealnie wy
  3. No, to teraz wszystko jasne! Szlifuję wiatrochron, ściągam maski i zakładam paski. Będzie to za jakiś czas, bo mam jeszcze trochę dłubaniny ze szpachlą. Dzięki, Panowie...Szacun...
  4. No cóż... Stał się już częścią mojego modelarskiego życia. Dość obszerną... A tak naprawdę, to rzeczywiście czuję do niego sentyment. Aż mi żal, że następny model już nie będzie tak emocjonalny (mam w planie Fw 190 A3 oczywiście Matchboxa). Dzięki za poradę - a jak wykonać z pasków taśmy przednią ścianę owiewki?
  5. Witam po długiej przerwie... Właśnie mija pół roku od mojej ostatniej obecności na Forum. Jak ten czas leci... Nie zmarnotrawiłem go do końca, upłynął mi na pracach bardzo niewdzięcznych, mało efektownych, acz bardzo czasochłonnych. Po tym, jak uporałem się z brakiem zapału do modelowania, przyszła pora na uzupełnianie ubytków szpachlą Humbrola i Gunze, szlifowaniu, polerowaniu, trasowaniu na nowo (bądź poprawianiu starych) linii podziału i ponownym szpachlowaniu, szlifowaniu i polerowaniu. I tak centymetr po centymetrze, fragment po fragmencie... Do poprawiania linii nabyłem taki oto przy
  6. Witam. Melduję, że etap obcowania z Cleanluxem mam za sobą... Trwało to dość długo i ślamazarnie, bo - jak zauważyłem - SuperMetalic`ki bardzo opornie reagują na rozpuszczanie (jak pisałem wcześniej, czarny podkład schodził - przy takim stężeniu środka - błyskawicznie). Przedłużając stopniowo namaczanie modelu w Cleanluxie doszedłem w końcu do cyklu 24-godzinnego ! Zakupiłem dodatkowo jeszcze 2 opakowania środka, zaanektowałem od małżonki plastikową 1,5 litrową miseczkę z kuchni (wielkość odpowiednia do bezpiecznego zanurzenia fragmentu samolotu) i sukcesywnie, partiami zalewałem model środk
  7. Witam. W końcu mam to ! Rozpracowałem Cleanluxa ! (tak myślę.....) Oto efekt szorowania szczoteczką do zębów 2 x 1/2 godziny, prawie do zdarcia skóry na palcach... Skutek prawie żaden, a nakład włożonej pracy nieadekwatny... Szczotkowanie nie było wcale delikatne... Na powierzchni skrzydła mogę sobie na to pozwolić, nie wyobrażam sobie jednak takiego zabiegu w okolicy przyklejonych blach. Zgodnie z sugestią zacząłem coraz dłużej przetrzymywać model w pojemniczku z płynem, co jakiś czas doglądając go i ponawiając próby zdzierania farby. Po 5 godzinach namaczania
  8. Domyślam się, że farba z wnętrza modelu zejdzie na gładko?
  9. Witam po przerwie... Minęły dwa miesiące, ale już zabieram się do roboty. To znaczy zabrałem się od razu, ale najpierw firma wysłała mnie na "bardzo ważne " bezsensowne szkolenie, a potem dochodziłem do siebie... Potem wiosna... A poza tym nawał pracy. Przyznam szczerze, że straciłem zapał. Znając siebie, wiedziałem, że stan taki nie będzie trwał wiecznie, i że najlepiej to przeczekać... No i przeszło. Czyż ja mogę postąpić inaczej? Chyba musialoby mi odjąć rozum, by nie skorzystać z rad Mistrza. Jeszcze raz przepraszam wszystkich za zwłokę i postaram się o prowadzenie w
  10. No cóż, dzięki za szczerość. Faktycznie, chyba pośpiech jest złym doradcą... W takim razie jeszcze dwa pytanka: 1. Czy matowy lakier Model Mastera można kłaść na MrColor? 2. Coś bezbolesnego na zmycie farb?
  11. Witam. Zanim doszedłem do siebie po szoku związanym z malowaniem, dla relaksu przykleiłem sobie kołpaki do kół i zająłem się tworzeniem kalkomanii. Kupiłem dwa rodzaje papieru do drukarki atramentowej (bo takową posiadam): biały i bezbarwny. Nabyłem obydwa, bo doszedłem do wniosku, że numer seryjny i cyfry 223 znajdujące się na nosie samolotu, muszą zostać wydrukowane na papierze bezbarwnym, bo mają być widoczne wyłącznie czarne cyfry (bez jakiegokolwiek tła). Natomiast wydruk trójkolorowych francuskich kokard jest możliwy wyłącznie na papierze białym, ponieważ jednym z owych trzech kolorów
  12. Wydaje mi się, że masz rację. Jestem prawie pewien, że to główny powód, choć być może nie jedyny... Należało odczekać choćby nawet dobę. To, żeby użyć czarnej Tamiyi jako podkład pod SM wyczytałem swego czasu w którymś z modelarskich czasopism (w tej chwili nie pamiętam gdzie, ale w wolnej chwili postaram się znależć artykuł). Nie tak dawno z kolei znalazłem informację, że te metaliki w ogóle nie wymagają podkładu (niestety tu też nie mogę tego teraz udowodnić). I z tym twierdzeniem się zgodzę... Gdybym natryskiwał SM na czysty, porządnie odtłuszczony plastik, nie byłoby całej biedy.
  13. Cieszę się, że wywołałem taką dyskusję, szkoda tylko, że kosztem modelu... Ale cóż, człowiek uczy się na błędach. RAV Podkład jest nietknięty. SM odeszło od czarnej farby, ale tylko w załamaniach modelu. greatgonzo Skłaniam się ku tej hipotezie. Być może samo osuszenie aerografem nie wystarczyło. Od suszenia do malowania nie minęła godzina... Arkady-72 Nie sądzę, by farba była za gęsta, ale być może za dużo... Ten tani aerograf.... Tymczasem... Lecę ratować samolot.
  14. Witam. Zanim zabrałem się za metalizery, najpierw postanowiłem pomalować śmigiełka. Zacząłem od żółtego akrylowego Hobby Color H329. Po wyschnięciu - maskowanie pomalowanych końcówek na długości 4 cali (oczywiście w oryginale) taśmą Tamiyowską, przy pomocy kserówek z planów Skrzydlatej Polski... Następnie pomalowałem je Flat Black`iem Mr.Color nr 33. Ponieważ odwlekałem w czasie malowanie modelu na ile się dało, wymyśliłem sobie maskowanie bębnów hamulcowych podwozia głównego. Na szczęście średnica bębnów odpowiada średnicy otworków wykonywanych zwykłym dziurkaczem biurowym, w
  15. Witam i podziwiam... U mnie również z fotkami nie ma problemu, choć net ma 10 mega
  16. Samolot majora Antoine`a de Saint-Exupery`ego malował będę metalizerami MrHobby MrColor Super Metallic: SM01-Super Fine Silver, SM03-Super Iron oraz SM04-Super Stainless. Będzie to moja pierwsza próba pracy z tymi farbami, więc mam niesamowitego pietra... Po mozolnych pracach szlifiersko-polerskich i nieziemskim "mordowaniu" modelu, postanowiłem przed użyciem metalizerów pomalować go podkładem, czyli czarną błyszczącą Tamiyą X-1. Wprawdzie wyczytałem, że Super Metallic`ki nie wymagają czarnego błyszczącego podkładu, niemniej jako początkujący, chciałem się niejako zabezpieczyć przed ewentualn
  17. Dzięki, Panowie za ciekawą dyskusję... Cieszę się zwłaszcza z wizyty w tym wątku SebastianaC.. Planowany model Saint Ex`a udał się? Gwoli uzupełnienia: GR II/33 działa w ramach 3 MAPRW (Mediterranean Allied Photo Reconnaissance) 12th Air Firce. Filmik ciekawy, ale w rodzaju: Wariacje na temat... W modelu pomalowałem sprężarki i za pomocą krążka papieru średnicy 0,7 mm zrobiłem przesłony w wylotach z turbo. Myślę, że wyszło nienajgorzej. Przy okazji natrysnę jeszcze bezbarwny mat. Następną czynnością było szpachlowanie i szlifowanie przejścia centr
  18. Witam. Dzięki, Seine, za bardzo przydatne informacje. Co prawda wolałbym uniknąć klejenia anten w modelu, bo zwyczajowo w ostatnim momencie mi się rwą, ale jak mus to mus. Rzeczywiście, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że w takowe linki samolot Saint`Exa był wyposażony. Wielka szkoda, że nie można zdobyć zdjęć egzemplarza 223. Ile by to spraw rozwiązało... Z kalkomaniami zanosi się na problem większy, niż sądziłem. Dzięki Ci serdeczne za podpowiedzi (bez nich byłbym, jak dziecko we mgle), szukałem kalkomanii bezowocnie na kilku portalach aukcyjnych, w sklepach internetowych i ni
  19. Ale ja głupi jestem !!! Szukałem wszędzie, tylko nie tam gdzie trzeba... Dzięki, Slawek_26869. W dalszym ciągu polecam się szanownej pamięci kolegów względem moich dwóch zapytań. Wracając do modelu: po zamaskowaniu osłony następnego dnia pomalowałem ją kolorem mnętrza (Vallejo 71010 Interior Green). Osłonę pomalowałem od zewnątrz, by od środka widoczny był kolor zielony, natomiast część podnoszoną trysnąłem od właściwej, wewnętrznej strony. Niektóre modele, które widziałem, mają tę część w całości w barwie metalu, myślę jednak, że niewłaściwie... Moj
  20. Wkleiłem więc belki do kadłuba... Sklejało się dość dobrze, z wyjątkiem połączenia z dolną częścią centropłata. Szczeliny pozostały wg mojego rozeznania za szerokie. Możliwe, że uda się je zalać Extra Thinem Tamiyi, jeśli nie, to szpachla... Można już kompletować kabinę: wkleiłem fotel pilota, manetki przepustnicy i akumulatory wraz z przewodami. Zmontowaną i kompletną kabinę zamknąłem owiewką. Owiewkę wymyśliłem sobie jako otwartą. Część górna będzie w pozycji odchylonej do tyłu, lewa zamknięta, a prawa opuszczona na tyle, by było widać sposób otwierania
  21. Witam w Nowym Roku! Do modelu wkleiłem wnęki podwozia wykorzystane z zestawu Dragona, bo jak wcześniej pisałem, w Hasegawie straszyły puste dziury. Modyfikacja prawie bezproblemowa, wymagała pocienienia bocznych scianek belek kadłuba. Na kadłubie koszmarnie wyglądają trasowane linie, jednakże te najbardziej krzywe są zaszpachlowane, czego fotka nie oddaje, myślę, że po podkładzie efekt będzie znacznie lepszy. Musi być... Na zdjęciach widać wycięte otwory klapy chłodnicy międzystopniowej, która zostanie zastąpiona blaszkami Eduarda. Pomiędzy wyciętym otworem, a
  22. Dzięki za podpowiedź; wprawdzie myślałem o części z Hasegawy (nawet poczyniłem pewne kroki... ... czyli wymieniłem rurę wlotu powietrza na metalową, oryginalny "dings" mnie nie satysfakcjonował), bo moim zdaniem jest ładniejsza. Jednakże, po Twojej sugestii przeanalizowałem zdjęcia z książki (jak pisałem na początku, opieram się głównie na Modelmanii nr 8) a także z powyższego portalu (dzięki !) i doszedłem do wniosku, że masz rację... Podmienię więc turbosprężarki na Dragonowe. Zastosuję taką samą modyfikację wlotu na metalowy, ale ponieważ u Dragona nie podoba mi się równie
  23. Dzięki za sugestię, ale pamiętałem o balaście. Może dlatego, że ostatnio skleiłem Douglasa A-20 i tam też dociążenie było konieczne. W tym przypadku udało mi się zmieścić w "nosie" śrubkę i dwie nakrętki... Dalsze prace przy Lightningu: Wkleiłem siatki chłodnicy płynu silnika - przód i tył (na zdjęciu widoczna jest siatka wylotu) i podmalowałem je. Uprzednio usunąłem element imitujący klapy, ponieważ zamierzam wykonać je z blaszki Eduarda (w pozycji otwartej). Konieczne było również uzupełnienie odsłoniętego otworu plastikową płytką (na zdjęciu fragment pomalowany czarnym matem).
  24. Dzięki Diobeu. Mnie się udało... A jako, że nie jestem z pokolenia informatyków, więc to jest rzeczywiście proste.
  25. Wracając do zakupionego modelu Dragona, pewnie każdemu nasuwa się pytanie, czy nie lepiej było porzucić wypraski Hasegawy, a model F-5B zrobić z wykorzystaniem "nabytku"? Odpowiadam: teoretycznie tak..., jednakże po wytrasowaniu nowych linii, które trwało całą wieczność i zakończeniu wyposażania pustej przestrzeni kabiny pilota, czuję się z zielonym plastikiem związany emocjonalnie, jak z zakładem pracy przez kasę zapomogowo-pożyczkową (starsi forumowicze wiedzą o czym mówię). Ponadto Dragon to przecież F-5E, więc jest kilka różnic w stosunku do modelu, który chcę popełnić. No i trzecia spr
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.