A zacieki to co innego i takie postawną na ściankach wieży.
Dzięki za czujność - byłbym zapomniał.
Różnie to bywa, w zależności od efektu który chcę uzyskać.
W tym wypadku to tak jak wspomniałeś, w pewnym stopniu je was:bip:e.
Tylko trzeba bardzo uważać nakładając farby olejne na fakturę błota robioną np. przy strzepywaniu z pędzla.
Pigmenty nawet polakierowane fixerem będą tracić swą bryłę poprzez dotknięcia pędzla więc trzeba to robić bardzo delikatnie, oczywiście farba olejna sama też mocno usztywnia pigmenty ale w większych ilościach pozalewa ich fakturę dlatego też nie nakładajmy zbyt dużo farby.
Farby olejne są wchłaniane przez pigmenty więc nie należy się bać, że będzie to za mocne przejście kolorystyczne.
Ja to robię punktowo, tzn. biorę 3 kolory ziemniste po czym je rozcieńczam 1/1 rozcieńczalnik/farba. Miękkim, okrągłym i większym pędzlem delikatnie nadaje farbę na pigment - wystarczy delikatnie muśnięcie a wszystko ładnie spłynie. Robię to punktowo, staram się zostawić miejsce dla pozostałych 2 kolorów oraz koloru pigmentu. Po naniesieniu farby na powierzchnie, powstaje mokra plama która ładnie wysycha ale dla lepszego skomponowania z całością można delikatnie rozmyć przejście plamy/powierzchni. O kropkach juz pisałem.
Kolejnym krokiem jest nadanie śladów wilgoć, do których używam specyfiku Miga wet effect an damp (cos takiego). z tym, że daje go w małych ilościach i w kantach oraz spływach ( tam gdzie oda mogła wpływać). Na koniec Plamy oleju które robie poprzez mieszanie w/w specyfiku Miga z ciemnym pigmentem lub czarną farbą olejną.