Skocz do zawartości

Ja

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    363
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ja

  1. Do blacmana i Gały - skoro mnie namawiacie na druty, to podpowiedźcie na jakiż to kolorek je malujecie...
  2. Noooo Gała..., niby po urlopie, a nadal jesteś przy kasie... Tym...asem... P.S.: Drucik, powiadasz...?
  3. blacman, jest taka opcja..., jest i inna - żyłka..., obie do przetestowania... Obserwując Twoje osiągi, drucik wydaje się być obiecujący... Ale żyłka też jest ciekawa, o czym mogłem się przekonać oglądając modele pewnego koszalińskiego modelarza wystawione poza konkursem na ostatnim Bałtyckim Festiwalu Modelarskim... Jedno blacman jest pewne, czekają mnie przy flowerku niespodziewane nadgodziny No to tym...asem...
  4. Czołgiem mości panowie..., kobietom też czołgiem, jeżeli takowe na forum postują... Oczywiście Gała, że imprezka się zakończyła. Prace nad flowerkiem też zakończono - o pierwszej w nocy 31 maja beer. I przez to, że tak późno się walczyło z materią nieożywioną, to małe co nieco się spierdzeliło (to chyba nie jest wulgaryzm...?). Mianowicie schrzaniło (kurde, co za słowo..., tyle byków można zrobić..., a admin czuwa..., a ja nie mam pewności, że dobrze napisałem...) się chorągiewkę na tyłkowym flagsztoku, a przede wszystkim zdupcyło się olinowanko. Co spsute, to do poprawki - w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo muszę cóś innego zakończyć korzystajac z czasu, który Gała musi poświęcić na skończenie swojego kjukambera i planowanego szmatopłata w skrócie M.U.M.I.A. Żeby nie było, że bez fotek, to proszę bardzo. Macie okazję schudnąć dzięki trzęsącym się ze śmiechu brzuszkom, he..., he... P.S.: Maszt też wywalę i zastąpię metalowym. Taki mam kaprys...
  5. Gała ma rację. Kadłub tak - góra nie. Dobrze wyczaił swym szyderczym organem optyki stosowanej, że nadbudówki, jak nówki. A wszystko dlatego, że bosman zawsze ma nadwyżki farb wszelakich w swoich przepastnych magazynach, a majtki mają czasami dużo czasu na czynienie głupot. Żeby zminimalizować skutki głupot, bosman wymyśla różne gry. Między innymi taką, która polega na tym, że marynarze dostają metraż do pomalowania - zwycięzca w nagrodę dostaje kolejny metraż do barwienia, a ci co przegrali też - za karę... Zabawa trwa do dziś, o czym mogę przekonać się będąc kilkakrotnie w roku gościem nad Tamizą. Lubię obserwować ruch pływadeł wszelakich. I zauważyłem jedną prawidłowość - kadłub tak, góra nie... Jeżeli chcecie, mogę parę fotek zapodać na potwierdzenie tezy. Mam tego od cholery... No to tym...asem... P.S.: Dziś pewnie skończę anczusę. Takie tempo miałem, że fotek nie zdążyłem zrobić. Chcę zdążyć na jutro. Bo wiecie, rozumiecie - III Bałtycki Festiwał Modelarski miejsce mieć będzie...
  6. ...dobrze jest ponudzić się przy blacmanie...
  7. No nie, jeszcze baranom odpuszcza... Świat się kończy....
  8. Oooo..., znaczy się Twoja szyderskość nie jest aż tak ortodoksyjna, skoro ulegasz konstruktywnej krytyce... No, no..., czuję się zadziwiony..., he, he... Ryzyk, fizyk -tymtrzasem...
  9. Nooo Gała, coś Ty z tą kotwicą zrobił...? Prawa fizyki "prostujesz"...? http://www.steelnavy.com/images/Sackville/Sackville%2001stbd%20fwd%20qtr.jpg P.S.: Oderwij kotwice. Odegnij trzon od łap o jakies 30 - 40 stopni i wklej do kluzy wciskając trzon do wewnątrz tak, by łapy oparły się o burtę jak w matariale poglądowym...
  10. Ja

    Diorama 1/700

    Spiton, masz rację. Ja się z Tobą zgadzam. Zobaczyłem co jest grane po tym, jak otworzyłem pudełeczko z zakupioną przeze mnie :"siedemsetką". Najpierw ogarnęło mnie przerażenie, że tylko jakieś kostki z żywicy mi przysłali, a dopiero potem zobaczyłem, że jakieś włoski z tych klocków wystają. W instrukcji obsługi te włoski nawet mają przyporządkowane numerki, żeby trafiły we właściwe miejsce na modelu. Ciężka sprawa... Pozdrawiam.
  11. Ja

    Diorama 1/700

    Kolego witek@, krótko: 1. Nie pokażę Ci swoich siedemsetek, bo najzwyczajniej w świecie ich nie produkuję i to z bardzo prostego powodu - mój stary umęczony wzrok nie byłby w stanie sprostać wyzwaniu (ze skalą 1/350 mam już problemy). Ale ostatnio kupiłem jedną siedemsetkę ze stajni Niko Model z zamiarem zmierzenia się z coraz bardziej popularną na forum skalą. Jak wyjdzie, będę kontent, jak nie, trudno - 140 zł spiszę w straty. 2. Gdzie jest napisane, że czysty teoretyk nie ma prawa poddawać pod ocenę pracy innych, nawet praktyków? Nawiasem mówiąc, akurat prace Rhayadera cenię sobie bardzo wysoko i jego wątki śledzę ze szczególnym zainteresowaniem. Poza tym w swoim poście nie oceniałem poczynań Rhayadera, bo to nie On był autorem nieszczęsnych ryfli, jeno producent zestawu, który co by nie powiedzieć, dał z nimi ciała. 3. Co ma skala iluzji do spartaczonych - podkreślam, że przez producenta zestawu, a nie naszego forumowego kolegi - ryfli. Iluzją byłby widok ryfli mimo ich braku (jakaś trójwymiarowa kalkomania, czy cóś), a tak ryfle są i jeszcze sakramencko kłują w oczy nietrzymaniem skali (chodzi o ich szerokość i wysokość) mimo naszpikowania pokładu wieloma innymi pierdółkami. 4. Post powstał w wyniku wpisu spitona. Stwierdził, że detale zabijają. No to sobie zażartowałem. Niektórzy żart kupili, niektórzy nie. Widocznie niejednaki jest poziom poczucia humoru w narodzie. 5. Nie bardzo wiem, w którym miejscu można zarzucić mojemu komentarzowi niewybredność. 6. Zawsze kieruję się zasadą, że najpierw zastanawiam się głęboko nad tym, co chcę napisać, a dopiero potem wprawiam klawiaturę w ruch. Polecam stosowanie tej zasady innym.
  12. Ja

    Diorama 1/700

    Spiton kurna, nie zawsze długość jest ważna. Czasami ważniejsza jest grubość, jak w znanym dowcipnym kawale...
  13. Ja

    Diorama 1/700

    Forest
  14. Ja

    Diorama 1/700

    Nooo, szczególnie te ryfle na pokładzie mogłyby zabić, gdyby jakiś mariaczok się o nie potknął i dajmy na to, pizgnął głową w wylot aparatu torpedowego... P.S.: Poza tym, wszystko OK...
  15. Ja

    Sewastopol - 1/350

    Chyba jednak, "jak w oczy kłuł"...
  16. No muszę powiedzieć, że na tym zielonym tle, to całkiem, całkiem wygląda... Ja tyż siedzę aktualnie przy kwiatuszku i trochę mu nawrzucałem - dzięki temu, że potraktowałem go brutalnie butaprenkiem. Teraz odleciał i się nie stawia... To tym...asem...
  17. No dobra, dobra. Co to już pomichałkować se nie można. Tylko robota i robota. Jakby to takie łatwe wszystko było, kurna... Jeszcze ten pacan kwiatuszek okonkiem staje. Nie będzie współpracował, bo ma pod górkę. Teraz wymyślił sobie, że jakieś wilcze stada po powierzchnią oceanu na niego czychają chcąc go zatopić. No, pomyślałby ktoś. Wilki w oceanie. Chyba mu się Atlantyk z Alaską popieprzył... Mimo to, jakoś udało mi się cóś niecóś na garb mu wrzucić. Na przykład - już widzę, jak złomiarzom ślinka cieknie - trochę żelastwa: i trochę tkaniny: No, chyba się chwilowo wywinąłem. Lepiej nie podpadać tym od pułkownika... To tym...asem
  18. Oceaniczne, to są flowerki. Owce - co najwyżej na potrawkę w warzywach...
  19. No Gała, jaja sobie robisz...? Od kiedy to Ciapek, jako wychowanek szkółki prowadzonej przez mistrza Kagebegruczeka, dba o to by kojarzono go z korzystnym światłem...? Jakiejaja...,he, he...
  20. Tyle, że dowcip brmiał inaczej: - No, który k...a... No, który k...a... - Ja, k...a... - Ooo..., k...a...
  21. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    ok, hicago... P.S.: rozumiem, że relacja z mumii bedzie...
  22. Dziękuję za fotkę z pomkakta dla mnie... Już się trochę o Ciebie niepokoiłem. Nawet pomyślałem, że w tej Irlandiji w jakowyś sposób na prawą stronę zjechałeś robiąc sprzeciwnikowi soczyste booom, a okazało się, że zatyrowywałes się w tyrze niemożebnie. A widziałeś jakiego palacza Atosportosiaramis wysmyczył. Ale chyba nie zdąży na III Bałtycki Festiwal Modelarski. Szkoda, bo na żywo prace muszkietera niezłe wrażenie robią... To tym...asem
  23. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Stefanie, o kurz się nie martwię. Dobrze dziada zabezpieczyłem. Gorzej będzie ze znalezieniem wszystkich tych pudełeczek, gdzie poutykałem elementy składowe całości. Z pięć albo sześć ich jest, to znaczy na razie nie ma, bo dopiero muszę poszukać - gdzieś poupychałem i teraz nie mogę ich znaleźć. Ale damy radę. Marcinie, jakieś dwa lata temu obiecałeś, że gdzieś koło czerwca rozpoczniemy kończenie naszych wątków PBG - w dwójkę w końcu raźniej (vide: wątek kwiatkowy). A Ty co? Rozpocząłeś wyrób jakiejś deski do prasowania. No to się zniechęciłem. Ale teraz uległem rechęcizacji i mam nadzieję na dokończenie dzieła. No chyba ze Gała coś symultanicznego znowu wymyśli, znaczy się znowu jakiś okręto będzie starał się nam stawić oporniasty opór, a my mu będziem dawać odporniasty odpór... No to tym...asem
  24. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    No patrzcie kurna, co wynalazłem w czeluściach forum. Prawie cztery lata od ostatniego wpisu. Trzeba wziąć się do roboty. Obiecałem to kiedyś Pawlikowi. Jak uzmysłowiłem sobie , że skubany obserwuje z góry, to mi się gorąco zrobiło. Przecież jak niedługo się z nim pewnie spotkam, to może mi - jak kotu w wojsku - wycisk dać... Frankie, bierz się za robotę póki nie jest za późno...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.