Ja
Użytkownicy-
Liczba zawartości
363 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ja
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Nooo... ., Marek niezły pomysł z tym Ciapkiem (może bezpiecznej byłoby napisać CIAPKIEM - wszak to pewnie przyboczny Mitrofanowa) - niezły wash mógłby uskutecznić na deskach. Na wielu okrętach Królewskiej Marynarki, nie no kurna - Royal Navy (królewski, to jest ser, a marynarka, to od garnituru jest) trzymano szczekaczki, to i na ogóreczniku mogli. Może być drobny kłopot, bo jakoś nie dopatrzyłem się w Gałowym Ciapku otworu odbytowego. Może ten czworonóg wybrakowany jakiś jest. Jak tak, to może i zębów nie ma i nie ma czego się bać. Strachy na lachy, jak to mówią, he, he... Co do Mamrota, to fałszywy trop. Jeżeli nie chcecie pisać takich głupizn, jak Ja, to radzę unikać Chivasa Regala. Bardzo skuteczny przy pisaniu bzdetów - o wiele skuteczniejszy niż stosowanie kreta do zmywania farb akrylowych... Dziś, jak widać, jestem o suchym pysku. Ale nie martwcie się, jeszcze pobzdetuję. Ino wyczaję, że Jędruś jest po spożyciu - niech też cóś z tego ma... Tymtrzasem... -
Też bym nie pokarał... Powiem więcej. Na ogromnie ogromniastą nagrodę blacman zasłużył... Ma ktoś wątki...?
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Nikt nie skomentował trudu włożonego w pokład, bo wszystkim z wrażenia odebrało zdolność do pisania na temat. Mnie też. Dopiero teraz odzyskałem możliwość pyskowania. To pyskuję. Pokład fajny, tylko jakby zbyt świeży w porównaniu ze stanem partii metalowych. Znaczy się chyba wygląda na taki, co to w głębokiej pogardzie ma działanie soli morskiej, że tak górnolotnie powiem. Znaczy, gdybym brudził, tobym zszarzył to drewno deczko... A poza tym, nic na działkach się nie dzieje... No to tymtrzasowskie tymtrzasem, że tak sobie pozwolę pozdrowić szanowne śledzie... -
No, chyba że tak...
-
Zgadzam się z Okonkiem.... Jest jednak jedno małe ale, takie aleńko można by powiedzieć... Chodzi o to zarudzenie na burtach w części dziobowej. Domyślam się, że to takie zardzewienie. Jeżeli tak, to myślę, że bardzo, ale to bardzo z tym przesadziłeś... Dlaczego? Ano sam pomyśl...
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Jędruś, chyba jesteś jedynym na forum, który musi sobie cóś niecóś chlapnąć (zgadzam się, że nie MAMROTA), żeby chcieć cośkolwiek z warstwy tekstowej tego wątku zrozumieć. Po co Ci to. Jeszcze w jakiś wredny nałóg wpadniesz. Nie lepiej nam pokazać co tam lepisz po kryjomu. Jeszcze może na strychu albo co nie daj Bóg w piwnicy... Daj se na luz, a właściwie na lós. Lepiej obrazki oglądać. Po godzinnej sesji prasowania przy akompaniamencie T. REX, pozwoliłem sobie zdjąć małe co nieco: Przy zdejmowaniu wyszły małe niedoróbki i musiałem zająć się picerką. Teraz schnie i wygląda zdecydowanie lepiej. Ponieważ mam już całą drobnicę pomalowaną (poza tratfami i kułkami ratónkowymi... ), od jutra zajmę się ostatecznym rozwiązaniem kwestii ostatecznego montażu, co ma dać w wyniku ostateczne zakończenie prac nad ostatecznie nienajgorszym wyrobem Mirage Hobby... Jędruś, jeżeli moje tymtrzasem Ci nie przeszkadza, to tymtrzasem... P.S.: Gała, nie ólegaj rzadnym naciską. W rzyciu zawsze tczeba być sobom. W końcu jest to wontek wyjontkowy. Nikt tak pienknie nie pisze na forum, co pszekłada siem na oglondalność i pszede wszystkim zromumialność. Muwiom, rze zrozumnienie drógiego trzłowieka to jedna z potstawiwych ceh chumanitaryzmu. Zatem: TAK CZYMAĆ !!! P.S. dla Jędrusia: Mamy z Gałą pomysł na następny wątek, he, he... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Taaa..., można powiedzieć, że powstał wyrób małntbatenpinkopodobny..., he, he... Tymtrzasem pomalowałem już dno... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Żeby utrzymać ciągłość materiału faktograficznego zamieszczam to, co zamieszczam: Znaczy się pomalowane burty zamieszczam. Jest to obrazek z puntu widzenia historycznego już nieaktualny, jako że drugi kolorek kafumlażu dziś położywszy. Schnie. Jak wyschnie zdejmę i umieszczę... Tymtrzasem... -
Pigment z farby wyszedł, bo za krótko farbka mieszana była. Humbrol matowy zleżały trzeba co najmniej 10 minut mieszać. Co najmniej...
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Co kurna, myślicie, że się nic nie robi, co? Robi się, robi. Ino ciut wolniej, bo ostatnimi dniami musiałem trochę zabawić się w żaglomistrza. Pezencik ma być na "zajączka", a ja nie tyle jeszcze w pokrzywach, ile w barszczu Sosnowskiego, i to posampas... Za to dzisiaj, po godzinnej sesji prasowania przy akompaniamencie legend popu, pozwoliłem sobie na małe szaleństwo i pokryłem kwiatuszek warstewką MP. Farbka jeszcze mokra, wyszło tak: Teraz farbka jest już sucha i kolorek jest w mojej szacownej opinii, oceniając z japońska - jakotaki Będąc w stanie euforycznego samozadowolenia poczytam sobie przed spankiem trochę lektury drugowojennej - ot taki kaprys ... A że bez tymtrzasem nie może się obejść, to tymtrzasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
No to żeby nie było przestojów, parę fotek. Ostatnimi dniami zajmowałem się czyszczeniem tego, co spierniczyłem. Dużo czasu zajęło mi czyszczenie drobnicy. Jakoś zmogłem, chociaż nie obyło się bez strat. Takich: Elementy zostały już posklejane, żurawik wyciąłem z zapasu (w zestawie jest sześć, a potrzeba cztery...) Przy okazji, zdania o dobrych wynikach zmywania farby za pomocą "Kreta" uważam za mocno przesadzone... Dzisiaj znalazłem trochę czasu i pomaskowałem małe co nieco: Tło specjalnie takie, żeby Gała mógł sobie ponarzekać na flejtuchostwo i nasłać na winowajcę odpowiednią ekipę, he, he... Kolejny etap - malowanie powierzchni poziomych. Mam nadzieje, że odpowiednim kolorkiem... No to tymtrzasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Stefan, musiałem zlikwidować ten paskudny kolorek, bo by mi śledzie spokoju nie dały. Dzięki czujności Sleepwalkera uniknę kompromitacji. Sleepy co prawda w sposób bardzo taktowny, wręcz finezyjny, dał mi do zrozumienia, że spierniczyłem sprawę, ale jednocześnie podał na tacy rozwiązanie kolorowego problemu. A ja jestem z tych, co to na krytykę się nie obrażają i staram się uwzględnić racje kolegów. Dzięki Sleepy - wiem, że nie śpisz... Co do kichania, to miałem podobny przypadek. Nie tyle przy malowaniu, co przy wycinaniu i czyszczeniu drobnych elemencików. Jak kichnąłem, to około dwudziestu takich elemencików wyfrunęło z pudełka z prędkością światła na wszystkie strony świata - łącznie z tymi z "ku". Jasne, że nie znalazłem większości "dezerterów" i musiałem kupić drugi raz ten sam zestaw... Ale, ale..., od tego czasu pudełka na "warsztacie" trzymam pozamykane - wieczko podnoszę tylko na moment wrzucenia kolejnego elemenciku. Upewniwszy się przedtem, że nie chce mi się kichnąć, ma się rozumieć, he, he... Pewnie zauważyliście, że brak w poście antyortografii - skończyłem z tym. Dzisiaj w pracy, pisząc pewne pisemko, złapałem się na tym, że powieliłem parę pomysłów z poprzednich postów. No odpadka. Przestraszyłem się, że może to przejść na mowę i zacznę wymawiać na przykład "ogórek" przez u otwarte i wtedy dopiero będzie klops. Będą patrzyć, jak na wariata, o ile już nie patrzą... Pozostanę jednak przy moim "tymtrzasem" - kurna jakoś mi się wyjątkowo podoba... Tymtrzasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Jak to się mawia w naszych stronach - ajemhepiajwdżastmadeyourdej... Tymtrzasem...., trzeka mnje niezua robutka w sobutka... bo pszy kompieli to i owo odpadło, tj. dwa okapy (jakieś fatum nad nimi zawisło, trzy co...) i prawa osłuona stanowiska altyrelijskjego... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
No kórna, dzisiaj mjałem okazję przekonać się co to znaczy wrócić do kożeni..., he, he... Tylko kurna dlaczego paduo na mnie... Efekt powrotu z lotu koszoncego widać tu: a tó z lotu pticy: Pewnie jesteście interested in kak ja etot sdjełau. Znaczitsa, kak to wyglonda od kóhni. Oto specyfik: Mycie poszło głatko, jeno łutka zaczeła brać wode. To znaczy wtykniente, pociente gatki nasionkły. Łutka cienszka sie zrobiła, rze chej. Pomyślał ja, że (rze?) zanim to wyshnie pszez parowanie, to stopienćdziesionttysiency dup (dóp?, dub?, dób? - no jakoś tak...) minie... No to zrobił ja dziure rewizyjnom, coby te mokre gacie na klaułstrofobie dłużej nie nażekały i śfiatło dzienne znowu zobatrzyły. Zauważam, rze hoombrol sie ostał, ino wash szlack trafił.Tak to wyglondauo: Sprzent do roboty widać na obrasku. Nastempnym krokiem było ponofne nafaszerowanie łajby świerzo pocietymi rajskimistopkami i zaklejenie dziury rewizyjnei. Tak to teras wyglonda: A teras Gała poproszę o ten order. Ale żeby nie był s kartofla, bo mi sie to warzywko źle kojaży. Morze natomjast być z buraka, ale cukrowego, bo czerwony tyż mi się źle kojarzy... Tymtrzasem... P.S.: Idem topić w specyfiku wszystkie drobiaski. Też zdounżyłem pomalować na ten zajefajny koloreck. Można powiedzieć - "Powrut do kożeni II"... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Ciotkę już wcześniej poprzewracałem, nie znalazłem niczego, co by mnie rajcowało. Ale tego mocarza, to w chałupie chyba mam - spróbuję... W najgorszym razie kupię nowego flowerka. Ale pierniczyłbym okapy - nigdy więcej... Tymtrzasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Nie będę już przemalowywał. Kwiatuszek dam jakiejś kobicie w prezencie. Kolorek pewnie jej się spodoba... P.S.: Sleepy, ty jesteś przebiegły w tych kolorkach, farbkach i innych takich fanaberiach - znasz jakiś sposób żeby tę farbę zmyć - akryl vallejo..., może się skuszę, bo faktycznie - odpadka... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Dzięki Gała za chęć udzielenia wsparcia logistycznego, ale dzisiaj odbieram od dealera nową atrapę i po południu będę się bawił w mechanika samochodowego... Sleepy, ja wiedziałem, że z tym kolorem jest coś nie tak, no bo kto to widział żeby łajbę tak sprofanować. Ale dobrany kolorek jest dokładnie taki, jaki jest na schemacie malowania, który załączono do zestawu... Znaczy się ciała dał albo projektant, albo drukarnia, albo jedno i drugie, albo ja, bo nie wykazałem się zbytnio dociekliwością by poszukać w necie właściwej barwy... Najfajniejsze w tym jest to, że mieszając farby w różnych konfiguracjach, otrzymałem taką barwę, jaka jest w materiale, jaki załączyłeś do postu... - nie mogłeś wcześniej... Tymtrzasem -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Pogoda u mnie do bani, a nawet dwóch. Nie idzie fotek ładnych zrobić. Tym bardziej, że fotograf ze mnie, jak z flowerka niszczyciel... Ponieważ jednak jest ostatnia okazja by flowerka zpinkowanego zobaczyć takim, jakim jest (a właściwie już - był), zamieszczam to paskudne zdjątko, by nieco wątek ożywić...: To tyle dzisiaj, bo jestem w stanie mocno wkurwiennym - jakiś palant na parkingu przed supermarketem potraktował atrapę mojej bryki hakiem holowniczym i spierniczył, że tak górnolotnie powiem... Tymtrzasem, wydatki za pasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Przyznaję bez bicia i zsyłki do 666, robię na boku to i owo - jedna łódka na prezent i jeden tank na zlecenie, śfagra zlecenie... Ponieważ terminy się zbliżają, to musiałem troszku nadgonić... Ale..., ale... przy flowerku też dziabię. Zapinkowałem górkę. Nie wiem czy to Mountbatten pink, ale z pewnością wyszedł Frankie pink. Pogodę miałem wczoraj byle jaką i fotek nie robiłem. Jakbym wstawił byle co, co zamiast miliona słów byłoby warte minus dziesięć epitetów, to bym oberwał, że o szyłce do 666 nie wspomnę. Chociaż to może i lepsze niż na przykład zgarnięcie po donosie na 999... Dzisiaj, jak dobrze pójdzie, zapinkuję boczki. Potem posadzę spód. I będzie gut... Jeszcze jedno. Nie mam doświadczenia z maskowaniem przy pomocy taśmy w przypadku akryli. Tamiyowska się nada? Farba nie odlezie...? Tymtrzasem, ponoć mrozy znowu za pasem... P.S.: Gała, niezłe dno Ci wyszło. Nie powiem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
No,kurna, co się dzieje z Gałą? Cisza jakaś we wsi... Pewnie zagrzebał się w drobnicy, jak ja... Albo ma taki zapieprz w robocie, że nie ma czasu po tyłku się podrapać... Albo może jest tak, jak łiełiórki za oknem plotkują, że młody Gała napuścił na starego Gałę FLYING BORSUKA, który podbił oko (to nieszydełcze) staremu, bo ten nie chciał dać młodemu ajpada, żeby młody mógł sobie pocykać w raczeta i klanka, a stary Gała może tylko modelować tylko tom nieszydełczą gałą, bo ta szydełcza mu służy jedynie do szydełowania... Ale łiełiórki, jak to łiełiórki - ino plotkują... Tymczasem idę maskować... -
A Szydercza Gała skieruje Cię do kolegi "bożo wpożo"....
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
A Ty Gała to myślisz, że ja tylko nad flowerkiem ślęczę z wyczeżczonymi oczmi. Mam parę innych spraw pozatrzynanych. Jakbyś zobaczył, to ta Twoja Szydercza Gała, nabierając drugom prendkość kosmosową, z orbity by wyleciała. I nawet Twój wierny Mitrofakow uzbrojony w podbierak karpiowy by jej nie pszehwycił, he, he... Poza tym pisze się "kamóflasz" mistrzu. Za byki bendem tempił beswsglendnie A poważnie rzecz biorąc, to dzisiaj chyba zacznę bazgrać farbą po pokładach. A o mój szrot się nie boję. Trzymam go w garażu u Robercika L. Niestety na jego porszaka zabrakło już metrażu i w nocy jakiś giguś pozbawił go kól - wyglądał jak kuterek na pochylni tuż przed wodowaniem... No to tymtrzasem bo wiosenka za pasem... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Już się odniosłem Mistrzu - akceptuję Szyderczy Jasnowidzu... A nacierać, nacieram..., druga burtę... -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Jeżeli Gała myślisz (wszyscy inni namawiacze też...), że jeszcze raz dam się namówić na jakieś okapniki, to jesteś w błondzie..., wielbłondzie...!!! -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
Ja odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Gała, co z Tobą. Byle pierduła i zaraz za sznur od prodiża się łapiesz. Jakiś takiś gwałtowny osobnik jesteś, czy co?. Stawiam hipotezę, że SMOCZUŚ WIADOMO SKĄD przy Tobie, to zaledwie traszka przemykająca się tu i tam w rzecznych szuwarach... Dzięki za uzmysłowienie mi, że nawiewniki malowali tym co mieli pod ręką. Nikt mi nie podskoczy, bez względu na to, jaką emalię zastosuję - myślę, że czerń to niezły pomysł. Te najmniejsze nawiewniki to takie jajowate powinny być, ale chyba producentowi form coś nie wyszło, bo jakieś szpiczaste wychodzą. Może jeszcze je deczko przyczeszę, żeby imydż poprawić. Teraz jest taki bezpłciowy okres, dużo roboty a efekt niewielki - praca przy drobnicy, że tak to ujmę. Ale żeby utrzymać ciągłość fotkową wątku - dwa obrazki po bańce: Przyjąłem taktykę naklejania na pokłady, co tylko się da, coby ułatwić sobie malowanie drobnoustrojów. Jutro działamy dalej. Może w końcu te bujale poprzyklejam. Tymtrzasem mrozy za pasem
