Kupiłem ,okazyjnie pierwszy model w skali większej niż 1/72...
Oczywiście ''pierwszaczek'' i chyba pierwszy rodzimy model w skali 1/48.
Fordzik Model T.
Na początek spojrzenie na i w pudełko:
Wypraski robią dobre wrażenie - dobre zdetalowanie,zero nadlewek ,wypychacze w miejscach mało widocznych a jednocześnie delikatne i małe.
Duży krok RPM'u od czasów Fordów T w 1/72 czy ciut starszych modeli.
Instrukcja - czytelna - w standardzie ostatnich modeli RPM'u
Pięć malowań:
Dwa ''Żabojadzkie'' z okresu Wielkiej Wojny[na szaro-niebiesko] i trzy Polskie z okresu Wojny Polsko - Bolszewickej[na zielono][kurcze trzeba by jakieś foty takich Fordów wykopać-Polskich].
Kalkomania:
Może ktoś się pokusi o uniwersalne figurki w 1/48 [takie Francusko/Polskie]
jakiś ''driver'',sanitariusz,''ranien'' i nosze do kompletu...
Pierwsze foty z ''produkcji'' jutro - mam nadzieję.
A na razie cieszę oko wypraskami...