ewpiga
Użytkownicy-
Liczba zawartości
214 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ewpiga
- Poprzednia
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- Dalej
-
Strona 8 z 9
-
Wielkość..trzy paczki fajek. I szybciej malować można..załatwię to za jednym posiedzeniem..jedna godzina. Całość w dwóch tonacjach szarego błękitu i po sprawie. Ulotniła mi się idea.. jak, gdzie i co mają robić nowi mechanicy, których dopiero mam zamiar stworzyć, więc ten projekt odstawiam na chwilę aż mi koncepcja wróci. /Nowe inne pomysły w innym warsztacie/
-
Jeśli chodzi o barwienie, to w pracach z typu koszmarków nie ma problemu..kolor czerwony prawie zawsze załatwia całą sprawę. Problem tu mam jakie zastosować barwy w krajobrazie "nuklearnej zimy" ?? Z waszej strony nie liczyłbym na coś spektakularnego, może się okazać, że misterna robota zostanie skopana malowaniem. Robal i jego pilot w całej okazałości...
-
Na pewno dodam kilku ludzików..taka maszyneria musi posiadać bogatą obsługę techniczną Tymczasem składam robaka do kupy, do malowania...
-
No, ba..dzięki Zagajnemu..a, raczej LordDisneyland..za szmaty Zdecydowanie lepiej, wojak wygląda teraz bardziej absurdalnie /masz jeszcze jakiegoś asiora w rękawie..pomysły na szmaty? np. na kolejnego mechanika/ Ona zawsze za pierwszym razem odpada, ta drobnica. Za drugim razem, więcej kleju i to załatwia sprawę Dziś zrobiłem kapturek, taką osłonkę na "oczka" zwierzęcia. Pod tą osłonką siedzący kierowca stwora nie ubłoci sobie butów.
-
Nigdy mnie nie zainteresowały figurki GW..nie spodziewałem się, że są aż tak małe. I jak na taką wielkość starannie jest pomalowana. Znakomicie dobrana harmonia barwna o tej samej jasności i stopniu ciepłoty. Mocny kontrast wymusza agresywność postaci.
-
Zagajmy zdaje się prosił o okręcenie "dzieci" do nagonki z czworaków..że dzieci zęby bolą Okręciłem cholewki...i jak? Ogonek stwora gotowy...
-
Buty nie były odlewane w sposób, by cholewki były wewnątrz puste, były już wypełnione do brzegu. Co z butami, jakiś pomysł? coś zmienić? Szpica..broń stwora. 1:144
-
Do koła pojazdu pancernego.,wpierw nawierciłem w nim otworki..wkleiłem dwa stalowe druty, które wygiąłem odpowiednio do łuku ogona. Końcówki drutu owinąłem nitką. Po wstawieniu takiego wihajstra we wnętrze ogona przeciąłem nić, a druty rozprężając się ustabilizowały kółko. Druty zalałem klejem CA.
-
Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na modelarstwo więc frajdę składania przeciągam. Każdego wojaka składam z gotowych produktów więc idzie to dość szybko, gdybym jednak usiadł do takiej figurki "na raz" = godzina. Gotowy do malowania...
-
Uzbrojony, zagruntowany kolorem. Były już mechaniczne ręce teraz mechaniczne nogi.. Pilot, nr 2. Kurtka zdaje się rosyjskiego oficera, hełm, DDR, portki do kolan na jednej nodze..buciki włoskiego wojaka, reszta - blaszki różnego rodzaju + druty...
-
Klej stwardniał..podwijam papier pod spód i doklejam go za pomocą "wamodu"do korpusu ludzika. Raz z prawej strony, raz z lewej. Poprawiam po spoinie klejem CA. Odcinam nadmiar papieru. Formuje "materiał" na kształt worka nałożonego na głowę i z tyłu głowy sklejam papier zwyczajnie na zakładkę. "Worek" smaruję po całości klejem "wamod" Pasek papieru /jeden płatek/ składam na pół i rogiem doklejam do peleryny kropelką kleju CA..czekam aż wszystko stwardnieje... Podwijam końcówkę papieru i przyklejam do ramienia ludzika i brzegu "worka". Odcinam nadmiar papieru zostawiając tyle, aby starczyło na zrobienie kaptura. Róg papieru przyklejam na końcu ściegu kaptura. Czekam do stwardnienia kleju. Jeszcze raz pozbywam się nadmiaru papieru. Podwijam go teraz pod spodnią stronę i doklejam do pleców. Klejenie kaptura dzielę na etapy. Kleję na małych odcinkach na przemian, raz z lewej, raz z prawej strony. Teraz gdy nabrałem jakiegoś doświadczenia kaptur skleiłbym jeszcze inaczej. Ostatnią fałdę ukryłbym pod spodnią stroną w miejscu gdzie kaptur lekko zwisa stykając się z ramieniem. Wygodniej też było by zabawić się w krojczego i wytrasować na szablonie formę kaptura z jego wszystkimi wyobleniami i od takiego wzoru zbudować kaptur. Tak wygląda już po wyschnięciu kleju Żeby miał czym dychać. Wyprułem kabel z przewodu głośnikowego. Pozbawiłem go plastikowej osłonki i jednym drucikiem owinąłem wokół cienkiego kabelka, a sam przewód "dychania" ukryłem w pasie prowadząc go do plecaka. Takiego wartownika trzeba teraz uzbroić...
-
Peleryna wcale nie musi wyglądać jak nówka. Zaraz po wysmarowaniu końcówki peleryny klejem, gdy ten jeszcze nie stwardniał ostrym nożykiem zrobiłem kilka dziur w materiale i delikatnie go postrzępiłem. Na sam koniec pracy jeszcze raz klejem po całości. Nie zrobiłem tego prosto z pędzelka, a wylałem nieco kleju z boku na kawałek kartonika odczekałem aż zgęstnieje i przesmarowałem po pelerynie. Już po całkowitym wyschnięciu. Peleryna wygląda całkiem znośnie. W zasadzie tyle na temat peleryny...ale.., jak się tak rozpędziłem..pokażę jak ten wojak będzie dalej ubierany.. Głowa wraz z hełmem nie będzie tu spełniać żadne roli, po prostu chciałem zachować prawidłowe proporcję człowieka do wymodelowania zupełnie czegoś innego. Złożyłem na pół jeden płatek chusteczki higienicznej, wyciąłem w niej prostokątny otworek i nakleiłem blaszkę z szybką Papier przykleiłem do szczytu hełmu, tak aby szybka znajdowała się w okolicy oczu ludzika. Twarzy nie malowałem, prawdopodobnie opary kleju zaparują szybkę i mało co będzie tam widać..czekam aż klej dobrze stwardnieje...
-
Piękna robota. Mnie to przeszło, bo zawsze znalazł się ktoś lepszym wagonem, albo czołgiem.. więc w większości zacząłem je "niszczyć"
-
Klej stwardniał. Teraz obie warstwy papieru muszę skleić razem by nie wyglądało na to, że peleryna składa się z dwóch warstw. Na pierwszym ludziku, wartowniku, po sklejeniu obu warstw papieru i stwardnieniu kleju brzeg peleryny równałem nożyczkami. Nie byłem z takiego efektu zadowolony więc tu postanowiłem zrobić to zupełnie inaczej. Wyprostowałem kant zginając końcówkę papieru na zewnątrz, na szerokości około 1 cm. Skleiłem "wamodem" obie warstwy papieru do siebie. Odczekałem do momentu aż klej nieco stężeje i jeszcze raz zawinąłem papier. Tym razem do wewnątrz budując jednocześnie fałdę materiału na przedramieniu i u dołu peleryny..tak udało się ukryć szew obu warstw papieru. Kant peleryny dla sztywności wysmarowałem " wamodem " Teraz gdy już najtrudniejszy etap mocowania peleryny do pleców ludzika mam za sobą budowanie fałd na płaszczu jest bardzo proste. Praktycznie papier sam się marszczy i trzeba mu jedynie bez zbędnego wysiłku pomóc. Dokleiłem "wamodem" papier do plecaka robiąc na nim kilka zmarszczek. Dodałem kilka kropelek CA, aby papier szybko stwardniał i nie przemieszczał się gdy będę układał fałdy na dole peleryny. Jednocześnie odciąłem nadmiar papieru zostawiając go jednak nieco w zapasie. Teraz wysmarowałem połowę peleryny "wamodem" i z pomocą metalowej końcówki pęsety poprawiłem żłobiąc po wgłębieniach fałd w pelerynie. Gdy klej lekko stężał, na samych końcówkach peleryny gdzie papier mocno się nie zmarszczył pomogłem mu pęsetą zaginając w kant. Dokończyłem smarowanie klejem do dołu. Po wyschnięciu kleju, jeszcze raz wyrównałem spód peleryny...
-
heh, chciałbym mieć takiego na podwórku Jako, że jest sporo pytań na privie, na temat jak zrobiłem pelerynę, a tekst który tutaj wkleiłem można źle rozumieć zrobię małego sbs'a. Wartownik nr 2. Żywiczna figurka niemieckiego wojaka z frontu wschodniego. Celowo wybrałem takiego pozoranta w grubych ciuchach..akcja dzieje się przecież w trakcie zimy nuklearnej Żołnierza pozbawiłem wszystkich medali, pagonów itp. Zmieniłem układ lewej reki..odciąłem dłoń i wkleiłem nową w pozycji..do trzymania broni. Prawa ręka jest z innego zestawu..wojak coś w niej trzyma. Do hełmu dokleiłem kilka warstw papierowych pasków po to, aby zniekształcić niemiecki wzór. Na plecach powiesiłem plecak zrobiony z połówki kanistra, i dwóch detali. Wygląd nie ma znaczenia, plecak ma się tylko uwypuklać z pod peleryny. Atutem łączenia peleryny do korpusu jest dość sporych rozmiarów kołnierz kurtki. W kancie kołnierza łatwo zamaskować spoinę kleju. Rozwarstwiłem bibułę chusteczki higienicznej. Jeden jej płatek złożyłem na pół. Zagiąłem jeden z kantów..około.. 1 cm pod spód peleryny i wyciąłem w papierze "kołnierz" Kropelka kleju "wamod" na zapięcie pod szyją i kleję papier. Nim klej stężeje mogę dokonywać papierem korekty do prawidłowego spasowania. Czekam aż klej nieco podeschnie i poprawiam małą kroplą kleju CA. Po stwardnieniu, peleryna nie będzie się przesuwać więc delikatnie marszczę papier i co 2mm łapie zmarszczkę na klej "wamod" i CA. Teraz "wamodu" może być więcej..nie rozlewa się on tak mocno po powierzchni jak CA. Nie spieszę się i połowie pleców robię przerwę na stwardnienie klejonej powierzchni. Za duża kropla i CA rozlał się..widać to na fotce. Dalej, co 2 mm marszczę papier i kleję na przemian "wamodem" i CA. Kończę na szczycie kołnierza spoiną z kleju CA. Naddatek papieru wywijam na zewnątrz. Czekam aż całość stwardnieje...
-
Piesek gotowy do malowania...
-
Blachę pociąłem w wąskie paski, w różne szerokości. Wypaliłem do uzyskania faktury. Paski zagiąłem w połowie ich długości, a kant ścisnąłem peanem chirurgicznym, aby się nie "otwierał" w czasie wyoblania blachy w krążek. Tak powstał "karb", który też nieco wzmocnił kruchą blachę. Krążki sklejałem na zakładkę. Z drutu /dużego spinacza/ zrobiłem szkielet i do tego drutu kleiłem każdy segment krążka nasadzając jeden na drugi. Zalałem klejem CA te fragmenty, które stykały się największa powierzchnią..i mam ogonek dla stwora. Owieczki byś się nie bał..agresywnego barana już tak Popracowałem przy piesku nożykiem..co nieco wygłaskałem, coś dodałem..i jest materiał do uzbrajania w blaszki i futro...
-
Silnik już na miejscu. Czas wykonać jakieś uzbrojenie do obrony...
-
Diorama "Marine Expeditionary Force", Irak, M1114 USMC, 1/35
ewpiga odpowiedział kubisz → na temat → [M]Warsztat
Starannie i bardzo fajnie zrobiony domek..ale chyba, nie zostawisz go i tej ulicy w tak sterylnym stanie? -
Poprawione łoże silnika.../blaszkę imitującą radiator przykleiłem tylko z jednej strony, zapnę dopiero po malowaniu/
-
Puszka aluminiowa, dokładnie jak pisze FAZZY. Po wyplenieniu blachy pojawia się faktura, ale blaszka wtedy staje się bardzo krucha. Łatwo jest wtenczas ją obrobić w palcach i postrzępić. Ale.., aby uzyskać konkretny wzór postrzępień tych blaszek sporo musiałem napsuć, dużo jest odpadów więc na jednej puszcze się nie skończyło. Na koniec aby blacha się nie kruszyła zalewałem blaszkę klejem CA. Trzeba to zrobić od wewnętrznej strony inaczej klej "zaszpachluje" wzorki na których nam zależy. Blacha nabierze sztywności po całkowitym wyschnięciu. Peleryna u stojacego wojaka: zrobiona jest z chusteczki higienicznej. Rozwarstwiłem papier, jeden jego płatek złożyłem na pół. Z jednej strony nożykiem wyrównałem brzeg papieru. Papier kleiłem "kropelką" i zacząłem od pagonu prawej reki, w tym miejscu kleju najwięcej. Marszcząc papier kleiłem już delikatniej, punktowo. Dodatkowym atutem na ukrycie kleju była szczelina u podstawy żywicznego kaptura i właśnie w tą szczelinę upychałem papier. Ostatnie klejenie już na pagonie lewej reki. Gdy CA stwardniał, pelerynę po całości wysmarowałem klejem "Wamod" Nie zrobiłem tego prosto z pędzelka, a wylałem klej z boku na kawałek kartonika i odczekałem kilka minut aż klej stężeje.. i takim gęstym wymalowałem po całości. Chciałem w ten sposób podnieść w górę wszystkie "włoski" na fakturze papieru i uzyskać coś jak efekt "sfilcowania" materiału.. bo to nie miała być peleryna nowa i chyba się udało. Na sam koniec gdy już wszystko stwardniało zamaskowałem gluty kleju na pagonach blaszanymi łopatami "Aber" wyoblając je. Dopiero teraz wyrównałem pelerynę odcinając naddatek papieru. Peleryna u siedzącego wojaka zrobiona została w ten sam sposób jak u stojącego ludzika. Wojaka przykleiłem do ramienia maszyny.Tutaj większe gluty kleju maskowałem w kołnierzu kurtki..wojak miał na sobie kurtkę z podniesionym kołnierzem. Gdy już przykleiłem górę i odczekałem do stwardnienia kleju. Formując zmarszczki na "materiale" przyklejałem papier punktowo do pleców klejem "wamod" Klej wiąże wolniej niż CA, więc łatwiej było wykonać przejście peleryny z pleców po ramieniu maszyny do zwisu. Jednocześnie aby klej "wamod" nie puszczał spoiny i faktura zmarszczek nie przesuwała się dodawałem na podeschnięty "wamod" małą kroplę CA. Dopiero jak całość wyschła wysmarowałem pelerynę "wamodem" Kaptur dodałem już po finalnym wypędzlowaniu peleryny. Gdy wyschła uformowałem z papieru kaptur, jego brzeg wsadziłem pod stojący kołnierz kurtki i położyłem na plecach. Kaptur zalewałem klejem CA dla większej sztywności. Silnik usadowiony na łożu. Próba jedynie, bo nie pasuje mi do mojej koncepcji..leży za płasko, więc muszę wymyślić jakiś wihajster, który silnik uniesie nieco w górę...
-
Nie no, kółko zostawiam odkryte. Jakaś drwina z konstrukcji tej maszynerii przecież być musi. Trzeba trochę zafałszować i zrobić coś takiego, ażeby wyglądało, że to chyba nie zostało pokazane całkiem na poważnie. Zapowiada się dość długa rozgrywka. Wpadłem właśnie na myśl, by obok zespół mechaników naprawiał inną, sporych rozmiarów maszynę. Tymczasem..zdegradowałem poprzedniego pilota do rangi ochroniarza parku maszyn. Jest nowy operator,odpoczywa czekając na usuniecie usterki...
- Poprzednia
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- Dalej
-
Strona 8 z 9
