Witam, wiem że już po "ptokach" ale chciałbym już się pochwalić że tak powiem. Robię czyste SF więc wiem że merytorycznie wysiadam Wiem że Leopardów nie ma w pustynnym malowaniu Kanady, stosują jedynie siatkę pustynną maskująca, ale jej nie umiałem wykonać:( po za tym, leopardów Kanada nie miała chyba w Iraku, w afganie tak. Tak więc to takie moje małe Sf.
Teraz trochę o budowie. Model to po prostu tragedia. Sklejanie wieży to masakra. Gdyby nie szpachel, model wylądowałby w koszu. Części źle spasowane, w wielu przypadkach trzeba improwizować. Nie polecam tego modelu dla ludzi o słabych nerwach, choć cena 80 zł, jest kusząca za niego. W zestawie jest kilka blaszek, i kartonowych pudeł, po coli i żywności. Linki dokupiłem stalowe, jak i gąski wymieniłem z gumowych na ruchome od bronco, dokupiłem zestaw plecaków itp od legenda, boczną plandekę wykonałem z chusteczki i wikolu.
Tak, nad modelem jeszcze pracuję, jestem na etapie robienia pasków przytrzymujących cały ten "majdan", model muszę jeszcze okurzyć,pomalować wizjery i dorobić kilka pudeł do kosza i skończyć podstawkę która będzie mniej więcej wyglądała tak jak na focie.
Tu kilka fotek.