Skocz do zawartości

Paranoid

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    326
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Paranoid

  1. Paranoid

    World of Warships

    Jeśli ktoś nie wie, to przez weekend jest aktywny kod bonusowy: ALBANY - dostajemy za friko II tierową premkę ( całkiem przyjemną ) i miejsce w garażu.
  2. Robić nie robi pewnie nikt, ale w sumie, wszystko co potrzebne to na rynku jest Przecież na dobrą sprawę do połączenie dwóch KW-1 z jednym KW-2, plus tam kilka dodatków.
  3. Genialne cieniowania i washowanie się na wieży ułożyły, kadłub tak samo bardzo przyjemny. Aż ciężko pomyśleć, że to 72. Proszę powiedz, że zrobisz KW-6
  4. Paranoid

    World of Warships

    No właśnie Akizuki jest dziwny, z jednej strony bardzo potężne uzbrojenie artyleryjskie ( stanowczo zbyt mocne na początkowe tiery ) i bardzo słabe torpedowe (za słabe na końcowe tiery) - taka faktycznie niezbalansowana premka jak Kitakami czy TOG II. Brooklyn za to spamerska i liczna artyleria ( chyba, że skopią celność ) a skoro Brooklyn to też przejście do Wichity. Przy Aurorze widziałem Andriejewkę jak koleś grał, co ma zawieszone Murmańsk czy Gremiasczij to nie wiem. BTW. Problem nazw. Scharnchorst, Gneisenau, Blucher, Chitose, Chiyoda itp itd. toż to po trzy czy nawet cztery różne okręty by nosiły tą samą nazwę w drzewku. Jak by nie było to jeszcze długie lata na pewno miną zanim wejdą wszystkie drzewka. W WoT chyba teraz dopiero ma wejść Europa/Czechosłowacja
  5. Paranoid

    World of Warships

    To oczywiście prawda. Ekonomia WoT-a jest jaka jest, w WoWs jest jakby prościej, tutaj ze jakieś 30-40 bitew na III/IV zrobiłem 2 000 000 srebra ( wliczając bonusy z misji ), w WoT to raczej nie możliwe ( Na premce nigdy nie grałem za pieniądze i nie mam zamiaru, moja jedyna inwestycja w WoT to Marder I z drzewka francuskiego). Bardziej już to można się obawiać takich cudów techniki typu Kawachi/T-28/Crusader potrafiących niezwykle skutecznie zniechęcać do grindu całkiem przyjemnej linii. Można się też zastanawiać jak będzie wyglądała gra gdy wejdą drzewka Rosji ( ciekawe którą flagę dostaną ),Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch - to może być nieco ciekawsze. Znanych okrętów jest dziwnie mało, i sporo ich brakuje w drzewkach ( w tym niektórych naprawdę oczywistych jak Akizuki czy Brooklyn - choć przy tych przypuszczam czemu ich nie ma, ale już takie Northampton czy Matsu dało by się na pewno zbalansować ), albo powstaną po dwie linie krążowników i niszczycieli, albo będzie nowy nieskończony materiał na premki.
  6. Paranoid

    World of Warships

    No widzisz, jeśli szukasz naprawdę sympatycznego symulatora okrętu wojennego to jest bardzo stara gierka "Fighting Steel" - grafika straszliwie słaba jak na dzisiejsze czasy, ale rozwiązania taktyczne, czy dowodzenie były wprost genialne. Co do Silent Huntera, to poszukaj modów do IV części, tam i Yamato i AGS-em ( samych modów o okrętach nawodnych było sporo ) można sobie popieprzać po morzach i oceanach aż miło ( zresztą mody tam niektóre były bardzo ciekawe, jak chociażby wprowadzający Cesarską Marynarkę na Oceanie Indyjskim czy Flotę Czerwoną na Bałtyku. ) Nie pamiętam tylko czy można było z tymi modami grać na multi. A WoWs no cóż, na dłuższą metę, po prostu nudzi, liczyłem na więcej taktyki i myślenia ( pływanie w szyku wiem, że niestety nie jest możliwe ) ale rozwiązania które się sprawdziły w WoT-cie nie koniecznie tutaj się sprawdzą. Poodkrywałem wszystkie 4 poziomy oprócz lotniskowców i raczej na pewno nie jest to o czym myślałem. Przynajmniej więcej czasu na inne sprawy ;p
  7. Paranoid

    World of Warships

    Ta gierka jest po prostu genialna, początkowo nie byłem jakoś zachwycony, bo tak między nami wszystkimi mówiąc to spodziewałem się czegoś w stylu Fighting Steel ( ja naiwny ) Ale teraz, po kilkudziesięciu bitwach jest bardzo przyjemnie, zabawa torpedami niszczycieli czy Tenryu jest po prostu mistrzowska. Z większych okrętów, bardzo przyjemnie się gra St.Louis, który spokojnie jedzie do zera większość przeciwników.
  8. Paranoid

    Firefly VC 1/35 Dragon

    Widzę, że ktoś się wziął za niego, przy przodzie i wieży idzie cholery dostać, pamiętam, że też jakoś jest dziwnie z tyłu przy mocowaniu tego śmiesznego kosza do tylnej części wanny Planujesz może gąski z AFV Club? Jeśli tak to przestrzegam, bo żebym się wściekł i na głowie stanął to brakowało około dwóch ogniwek na każdym pasku.
  9. Co do dylematu ikona czy Tow. Józef, można też pójść na kompromis..... lub też dać wersję uwspółcześnioną... Z góry przepraszam wszystkich urażonych Sama dioramka jak i paskudnik na kołach śliczny. Kwiczoł mistrzostwo
  10. Paranoid

    Hs-123 Revell 1:48

    Jaki fajny zachodni sojusznik adiego A ja cicho patrzyłam i już miałem nadzieję na coś takiego http://img.wp.scn.ru/camms/ar/397/pics/2_25.jpg http://img.wp.scn.ru/camms/ar/397/pics/2_25_a1.jpg http://img.wp.scn.ru/camms/ar/397/pics/2_25_a2.jpg http://img.wp.scn.ru/camms/ar/397/pics/2_25_a3.jpg Przypuszczam, że mina kolesia który zobaczył swój samolot była bezcenna...
  11. To by było nawet możliwe - wszakże po IIwś niemiecka pomoc wojskowa dla jednego z większych aliantów była dosyć kompromitująca. Zdecydowałem i robię w Buntfarbenanstrich, dzięki za podpowiedzi Kalki kupiłem z Black Lion Decals.
  12. No tak, ale od grudnia 1941 roku państwa te pozostawały w stanie wojny więc raczej wymiany informacji już nie było. Swoją drogą znalazłem ciekawą informację, że pojazdy te płynąc bądź co bądź przez trzy oceany dotarły do Chin w bardzo kiepskim stanie, do tego stopnia, że wymagały kapitalnego remontu. Wtedy podobno przemalowano je całe na zieleń ( zdjęcia czarno białe pokazują ciemny kolor, ale też podobno są też zdjęcia Pz.Kpfw Ia w Chinach w tym dziwnym czterokolorowym kamo, więc jakby stosowano i to i to )
  13. Buduję sobie chińskiego sd.kfz 221/223 ( 1/35 ) Tutaj pojawia się sprawa - malowanie. Kiedy były dostarczane Panzergrau jeszcze nie było wprowadzone, tylko taki śmiszny trzy kolorowy kamuflaż . Jednakże modele Bronco i 223 zbudowany przez rosyjskiego modelarza pokazują te maszyny w szarościach. Jeśli robiłbym pojazd z walk w Nankinie jaki kolor mam zastosować? Buntfarbenanstrich czy jeszcze co innego? Istnieje wprawdzie zdjęcie chińskiego sd.kfz 223 ale jest z Marca-Kwietnia 1942 roku w którym jest pomalowany w jeden kolor ( tutaj to może już Olivedrab lub coś takiego w ten deseń? )
  14. Już miałem nadzieję na Long Bina Kto ciekaw niech wygugla co to.
  15. Ostatnio na stronie Mikromiru odnalazłem takie dwa cusie w 144: http://www.mikro-mir.com/ru/166.html http://www.mikro-mir.com/ru/167.html Ubot interesuje mnie conajmniej średnio ale tego sawieckago sajuza, musowo trzeba zakupić.
  16. Swoją drogą czy ten HB to nie jest przypadkiem stary Matchbox? Bo Mathbox o ile pamiętam z lat dzieciństwa robił jakieś dwa pancury z PH - Arizonę miałem ale był jeszcze jeden, ale tamtego już nie mogę zidentyfikować.
  17. M.A.V. - co do blaszek, raczej je sobie odpuszczę, mam sporo uniwersalnych zestawów z Aber-a i to wystarczy. ganjavir - bulaje oczywiście będą zrobione, zanim zacznę blaszkować model oczywiście. spiton - właśnie patrząc na to co wyprawiasz w fikcyjnych samolotach i jakie fajne konstrukcje budujesz nabrałem śmiałości aby pokazać swojego statecka Właśnie chodziło mi po głowie zostawić mu same uzbrojenie przeciwlotnicze. Jednak jest jedno ale, to ma być coś wzorowane na rodzimych japońskich eskortowcach ( Ukuru-B, Type Hei, Type Tei ) czyli mniej więcej dwa stanowiska 120mm, trochę pelotek i dziwna zrzutnia bg. Zastanawiam się nad umieszczeniem jednej pelotki pojedynczej na samym dziobie ( coś jak Isuzu ) Wtedy miałby chronione wszystkie strefy i nie było by martwego pola ostrzału dla 25-tek.
  18. Temat poszedł do przodu. Dodałem dwie pojedyncze 25mm i tylko jedną potrójną 25mm. Na więcej już praktycznie nie ma miejsca jeśli ma być 2*I 120mm a to priorytet. Miotaczy bomb głębinowych pozostawię chyba 4, wydaje mi się, że większa ich liczba przy takim nasyceniu uzbrojeniem przeciwlotniczym było by znaczną przesadą i przeciążeniem okrętu.
  19. zibi85mig - Pogrzebałem w swoich materiałach jeszcze i apropos książek jest jeszcze całkiem niezła wydana w PRL-u publikacja Tadeusza Marii Gelewskiego "Krew na Oceanach" - opisana doktryna działania, zbrodnie wojenne ( głównie omówione niezwykłe wyczyny I-8 oraz I-37 w tym temacie ) , działalność bojowa japońskich op potraktowana wybiórczo ale coś można wyłapać, jest też trochę różnych ciekawostek. Modelarsko przydatność praktycznie zerowa ale historycznie niczego sobie ( choć parę danych się już zestarzało ). Dostępna na alledrogo za mniej niż 10 złotych Artykuły w MSiO: 11-12/2006 - Okręty typu Sen Taka 4/2009 - Zatopienie I-1 3-4/2014 - I-8 vs Tjisalak
  20. Paranoid

    I-370 Aoshima 1/350

    Dziękuję wszystkim za opinie Jest mi niezmiernie miło Postanowiłem jednak opisać też ku przestrodze innych przygody z pewnym sklepem modelarskim http://www.rcjaz.com/ Zamówienia dokonywał znajomy, zapłata przez PayPal. Pierwsze zamówienie I-370 plus blaszki - zamówienie przychodzi, model jest blaszek niet, reklamacja złożona. W międzyczasie zobaczyłem, że mają tam też inny model w bardzo atrakcyjnej cenie, wtedy w Polsce niedostępny. No więc poszło jeszcze drugie zamówienie. Gdy po dosyć długim czasie zamówienie nie przychodziło zaczęło się wysyłanie maili. To zamówienie już nie dotarło nigdy. Złożono reklamację, którą uwzględniono i pieniądze zwrócono. Przynajmniej wtedy. Za blaszki, których nie było, w sprawie których złożono reklamację ( przed zakupem były dostępne w sklepie a po zakupie były już out of stock, więc zapewne sprzedano nieistniejący produkt, w złodziejstwo na poczcie jednak nie uwierzę, bo paczka przyszła w dobrym stanie ) niestety pieniędzy nie zwrócono a wiadomości szły w pustkę. I stówka w taki sposób sobie poszła wiadomo gdzie i co. Cała sprawa rozgrywała się w przeciągu czterech miesięcy.
  21. No właśnie to tylko teoria. Moje zamówienie z 1910tką "wisi" w Martoli od połowy 2013 z adnotacją "w oczekiwaniu na dostawę" Pisałem do MM w tej sprawie i odpisali skrótowo, że wszystkie egzemplarze się sprzedały i nie mają na stanie (tak jak 705K - ale to nie żal, bo HB wypuścił już dużo lepszą jakościowo). Może kiedyś jeszcze wyjdzie... może HB coś wypuści bo oni od kilku lat są w "natarciu" jeśli chodzi o sowieckie o.p w 1:350 HB pewnie zrobi go w końcu, po ich wysypie, zbyt dużo już nie zostało. Mogliby się wziąć też za IIwojennych radzieckich podwodniaków ( przynajmniej chociaż Sriedneje i Malutkie ) przecież to w ChRLD też pływało. PS. jakby ktoś zrobił pr.940 Dzięki Po polsku są jeszcze Podwodni Kamikadze Yutaka Yokoty z Finny ( rzecz się dzieje na I-47 i I-36, a koleś był pilotem Kaitena ) Moim zdaniem świetna rzecz, taki japoński "Okręt", mimo, że wspomnieniowy. Okręty Wojenne wydały kilka artykułów na ten temat, poświęconych niektórym typom - tutaj musisz szukać w poszczególnych numerach a i artykuły jak to jest w zwyczaju w OW są w kilku częściach. Od czasu do czasu pojawi się jakiś artykuł w MSiO. Jeśli czytasz po rosyjsku to jest świetna książka J.W.Apałkowa, którą mam i powiem tylko, że to jest biblia dla kogoś zainteresowanego tematem, mnóstwo rysunków poszczególnych okrętów i modyfikacji. Relingi i olinowanie na Katjusce zamontuję jak dostanie kalkę. Podstawka czemu nie, Zbudowanie nowej nie jest problemem Harder był słynny nie tylko z racji niezwykle skutecznego gnębienia japońskich niszczycieli jak i pewnego koloru Podobno tak był pomalowany podczas swojego słynnego patrolu. http://modelingmadness.com/review/misc/ships/us/tmchara.jpg Koleś zrobił okręt na złej wersji otworów przelewowych. A ja za to będę musiał zmienić położenie radaru.
  22. Kończąc budowę niemieckiej wersji korwety typu Flower przyszła mi do głowy szalona myśl. Mam już wersję angielską, istniejącą naprawdę, mam wersję niemiecką, która także istniała, ale zawsze miałem ochotę zbudować sobie jakiś model okrętu, który by nigdy nie istniał, ale mógł - taka prawdopodobna fikcja. Ponieważ mam kilka pudełek z Mirage-owskimi Flowerkami wybór padł na ten okręt. Flower po japońsku mógł się zdarzyć ( aczkolwiek wszyscy wiemy, że się nie zdarzył), mógł zostać zdobyty choćby podczas operacji przeciwko Holenderskim Indiom Wschodnim czy Rajdu na Ocean Indyjski, gdzie też jeden okręt tego typu poznał na własnej skórze w pełni moc i potęgę Kido Butai. IJN posiadała kilka okrętów o dosyć pokręconych losach czyli zdiełanych u aliantów, że wspomnę chociażby legendarnego P-102 czyli ex amerykański flushdecker, dwa Bangory, kilka kanonierek z różnych krajów, brytyjski destrojer znaleziony w HK czy niewprowadzony do służby znacznie nowszy były holenderski przedstawiciel tego gatunku. Mniejszych drobnoustrojów nawet nie wspominam. Podbudowa jakaś więc do tego jest więc. Ponieważ popełniłem dwa eskortowce japońskie, postanowiłem się wzorować na ich wyposażeniu i architekturze, jednakże zostawiając główne cechy wyglądu Flowerki, oczywiście coby to jakoś po ludzku wyglądało, P-102 może i był zmieniony ale Clemsony w jakimś stopniu przypominał. Wersja ma przedstawiać taką korwetę w stanie na końcówkę 1944, może 1945 rok, co nasuwa kilka niezbędnych modyfikacji m.in. silne uzbrojenie przeciwlotnicze i przeciw podwodne. Wobec tego jedziemy z przeróbkami: -2*I 120mm, takiego samego typu jak instalowane na japońskich fregatach i korwetach. Armata bez osłony zamontowana na pokładzie za kominem. -4*III, 4*I 25mm przeciwlotnicze, rozstawione na pokładzie. Prawdę powiedziawszy na 2 stanowiska potrójnych 25mm nie ma już za bardzo miejsca. -dziwna duża zrzutnia bg, taka jak w korwetach typu Hei czy Ukuru B, częściowo skrócona, po obu jej stronach umieszczę po 4-5 miotaczy, łącznie 8-10. -szalupy ratunkowe przesunięte na niższy pokład. -pokład rufowej nadbudówki skrócony i dodane podwyższenie dla zrzutni bg, w modelu 0,5mm, w realnym świecie 17,5cm, coś takiego mogło chyba być. -maszt przesunięty za nadbudówkę dziobową i drugi maszt za drugą 120mm. -linoleum na pokładach, w części dziobowej drewno. W części rufowej normalny szary. -pancerne osłony na pokładzie w miejscu gdzie są pojedyncze 25mm. -dalmierz na nadbudówce dziobowej. -instalacja radarowa jakaś być może trafi, jeśli coś znajdę w złomie. Model buduję z zestawu Mirage Hobby HMS "Pennywort" i różnego złomu modelarskiego, najczęściej są to pozostałe elementy z budowy okrętów japońskich jak i innych zestawów. Pora na zdjęcia, postępów jakie dotychczas zostały zrobione: Tak póki co to wygląda, proszę się nie przejmować bokami rufowej nadbudówki, ogarnę to jeszcze na pewno.
  23. Zdobyłeś Kaszalota? gdzie? kiedy? Cholercia, ja na niego poluje prawie dwa lata i d... Pisałem do producenta, ale podobno już ich nie produkują. Raz była licytacja na alezło ale mnie ktoś ubiegł - mam nadzieje że nie ty Szczęśliwie to nie ja , kiedyś sporo temu go zakupiłem w warszawskim sklepie na Bruna W ofercie u nich wisi nadal, ale z adnotacją na zamówienie. Więc nie wiem jak teraz, może mają importera, któremu zalega, a może lubią mieć dużo pozycji nie koniecznie dostępnych w ofercie... Zestaw ten też mają w exito, ale w ich ofertę i dostępność nie wierzę jeśli chodzi o modele firm innych niż Eduard, bo tego całą półkę mieli ( stan na maj 2015 ). Mikromira ( i to nawet sporo ) na alledrogo ma jeden sklep modelarski, 1910 nie widziałem ale może mają też w ofercie.
  24. Chyba Maquette robiło M-ki w 400.
  25. Dzięki, Spośród op Kraju Kwitnącej Wiśni w planach jest jeszcze I-47 ( czeka na drutologię ), I-58 late, I-27 z Ko Hyoteki ( prawie gotowy, tylko zaliczył lekki spadek i robota się cofnęła ), IXC, C3 (I-52 lub I-53) robione z B1, może jeszcze jakiś C1, lub coś podobnego Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie, zestawy są i mam je, a co do reszty się zobaczy Słuszna uwaga, powinien iść jeszcze ten żółty pas identyfikacyjny, mam trochę takiej kalki to się dotnie i położy. Wiesz może w sumie, gdzie można reklamować tą firmę, bo to faktycznie niepierwszy przypadek ( mam trochę ich pudełek i w pr.1910 to samo ) Dzięki, tak to ten sam typ co K-21, MM-a za małolata kleiłem, był naprawdę fajny, a i wielkość właściwa, chyba 1:150 czy coś takiego - nie bydle i nie mikrob. Swoją drogą inny okręt z tego typu miał znacznie ciekawszą i prawdziwszą historię niż K-21. Mowa o K-3, ten to chyba jedyny okręt podwodny w dziejach ( oprócz USS Salmon, który zeszrocił fregatę japończykom i chyba jakiegoś Type VII który ustrzelił DD aliantom w taki sposób ), który przetrwał i zwyciężył w walce na powierzchni z eskortowcami, które go uszkodziły bombami i zmusiły do wynurzenia. Ogniem swoich setek zatopił jednego i uszkodził kolejne - potwierdzone i uznane wydarzenie. Ten sam okręt miał znacznie więcej sukcesów ( łącznie ustrzelił 3 eskortowce i uszkodził 2 statki - ewenement jak na marną skuteczność radzieckiej floty podwodnej, chociaż u nas też jakoś rewelacji nie było, w stosunku do tego co było kiedyś głoszone )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.