Skocz do zawartości

Paranoid

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    326
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Paranoid

  1. Paranoid

    I-370 Aoshima 1/350

    Okręt specjalnie pozostawiłem w półmacie coby móc jeszcze ewentualnie przy nim coś podziałać, więc jakieś zacieki są całkiem jeszcze możliwe. Relingów do tej wersji nie widziałem ( są do D1 w wersji zaopatrzeniowca a nie nosiciela ) a kombinowane samoróbki na poszerzenia pokładu niespecjalnie jakoś nie podobały mi się. Kurczę, no fakt ten jeden peryskop deczkę się przesunął, muszę go poprawić bo już dwa razy był klejony.
  2. Moje pierwsze japońskie podwodniaki w 350: I-36 ukończony w lutym 2014r luty, I-37 ukończony w kwietniu 2014, I-56 to wrzesień 2014. Farby Tamiya i Gunze, weathering AK Interactive. I-36 - stan na 1945rok, wersja po ostatniej modernizacji. I-58 AFV Clubu po kilku przeróbkach, sam I-58, miał iść do kosza po dosyć nieprzyjemnym wypadku, jednak poskładałem go do całości i ukończyłem jako typ B1. I-37 - stan na koniec 1944roku. Słynny "Rzeźnik Oceanu Indyjskiego" w wersji nosiciela Kaitenów, miał tylko 4 bo na pierwszej misji napotkał na amarykańskie DE i tyle było kariery jednego z większych pojebańców w IJN. Będę musiał mu usunąć hangar bo poniewczasie dowiedziałem się, że ten okręt wtedy zamiast hangaru miał mieć platformę z 25mm ( coś jak Gato albo U-673 ) Aoshimowe B1, moim prywatnym zdaniem, jeśli bierzemy pod uwagę samą składalność biją na głową AFV Club. Pod innymi względami jednakże Aoshima niekoniecznie dorównuje AFV Club. I-56 - stan na Bitwę w Zatoce Leyte, gdzie ustrzelił amerykanom desantowca i lotniskowiec ( total loss pierwszego i uszkodzenie drugiego ). Model przerabiany z I-58 early AFV Clubu, przyjemna robota. Kaiten type I - Choroszy Modelbud 1/72 ukończony w lipcu 2014, sporo roboty, ale efekt mizerny, szpachlowanie glutem i szlifowanie, szpachlowanie i szlifowanie, szpachlowanie i szlifowanie, szpachlowanie i szlifowanie i tak do.....akceptowalności, wrzucam, coby był do serii: Radziecki okręt podwodny typ K, Mikromir skala 1/350 grudzień 2012 roku. Fajny zestaw ale równocześnie wymagający ogromu pracy, pewnie kiedyś doczeka się kalek, z nastawieniem na kiedyś, bo firma zapomniała dodać do zestawu. W planach inne radzieckie podwodniaki, niekoniecznie drugowojenne. Zdjęcie gatunkowe z B3 i Gato ( docelowo będzie Harder w słynnym kamo ).
  3. Model skończony w listopadzie. Genialny wypust Aoshimy, bardzo sympatyczny w składaniu, mogę powiedzieć, że każda chwila przy jego budowie była czystą przyjemnością. Malowany farbami Tamiya i Gunze, weathering z AK Interactive. Kaiteny to żywiczne klony z I-58 AFV Club, do zestawowych potrzeba "opcjonalnej" blaszki fototrawionej w cenie drugiego modelu Zamówienie przyszło bez blaszki, a sam sklep w którym był dokonany zakup to złodziej nad złodzieje. I-370 w wersji nosiciela Kaitenów, stan na 1945 rok.
  4. Flowerek coraz bliżej ukończenia. Pomalowany farbami Tamiya, paskudzony specyfikami AK Interactive. Działka przeciwlotnicze ( Flakvierlingi i pojedyncza 37mm ) oraz pontony wzięte z Dragonowskiego Z-26 w którego pudełku było trochę niepotrzebnego złomu ( Sam Z-26 kiedyś się zbuduje albo i nie ). Właściwie to tylko lekkie poprawki malarskie pozostały mi do zrobienia i dodanie załogi. Flowerka po hitlerszmelcowemu razem z Flowerką po brytolsku i japońskim odpowiednikiem Korweta/Eskortowiec Typ C:
  5. Kurczę jak ja uwielbiam popatrzeć na takie tematy, nie dość, że śliczne modele to jeszcze i sporo nauczyć się można. Komentarz ode mnie, jeśli ma to być bitwa to czemu nie iść na całość w tym stylu
  6. Na Flowerku dodałem relingi i wejście na rufowego flakvierlinga. Obok podwodny flagman typ viic bawiący się w Gato. Po kiosku chyba oczywiste jest skąd te skojarzenie Mam takie pytanie co do kolorów: Tamiya XF-20 i XF-63 będą dobre do jednostek Kriegsmarine? Jasny na burty a ciemny na pokład Flowera i dno VIIC? Będzie to dobre? Jeśli mi jednak udwali i będę kamo, to inne kolory sobie dobiorę z palety Vallejo, bo nie wyobrażam sobie tej mozaiki malować z aerografu ( no może dwa kolory ) ale pozostałe na pewno pędzlem. Przy Vallejo pędzlowanie to przyjemność
  7. Zajefajny ten Twój uboot. Pokład jest świetny moim zdaniem. Mógłbyś opisać sposób? Pewnie oleje jak sądzę? Ja też mam też swojego VIIC/41 i czeka cierpliwie na swoją kolej. Wie ktoś czy są jakieś blaszki do tego zestawu, bo kupować Edzia albo Griffona dla kilku elementów jakie z nich wykorzystam to mi się nie widzi ( widziałem zestawy tylko jako zwykłe VIIC i VIID ), dziwi mnie to szczególnie, że nie jest to nowy model bo z 2010 roku.
  8. Pora na upragnioną aktualizację. Model oblachowałem schodami i relingami do schodów Abera. Flakvierling a w szczególności ten rufowy to dno, wiem, ale takie tylko były we Flagmanowskim Specialu ( firmie z Rasiji należy się chłosta gumowym pindolem za to co było w zestawie), zresztą i tak zmieniłem mu lufy, na zrobione z wyciągniętej ramki nad zapalniczką, z tego samego zrobiłem też wsporniki pod rufowe stanowiska. Flakzwilling 37mm to Flyhawkmodel. W przypadku rufowego stanowiska Flakvierlinga mam zagwozdkę bo nie mogę się dopatrzeć jak tam do niego włazili, pasowały by schody z relingiem, tylko od której strony; dziobu czy rufy? Lufy Flakvierlinga chyba zamienię na metalowe do niemieckich 20mm, to chyba będzie dobry pomysł. Bomby głębinowe zmieniłem na stojaki, takie są chyba lepsze? Przy miotaczach dodałem zapas po dwie, tak bodajże było na niszczycielach. Strasznie fajne te działka z fototrawek, co się nakląłem przy budowie to moje ale moim koślawym zdaniem są o niebo lepsze od plastikowych elementów. Aha, pojedynczy 37mm jest ze złomu jaki pozostał po "U 176" Miraga, podobnie jak lewoburtowa 20mm na dziobie. Z podwójnego 37mm Flyhawka chyba zrobię pojedynczy i go zamienię bo produkt Miraga jest hmm chyba wiadomo jaki.... grrrrr
  9. Nadburcia przeszlifowane, platformy przyklejone. Zmieniłem ustawienie miotaczy bomb głębinowych. Pora na poprawki papierem ściernym i szpachlą, niewielkie wyrównania, dodanie kilku elementów plastikowych i trochę fototrawionek. Ponawiam apel do posiadaczy złomu modelarskiego o sprzedaż/wymianę niemieckich pelotek.
  10. Owalna platforma szła pod pojedynczą 37mm, choć kształt bardziej by wskazywał na pierwotne umieszczenie tam 2 pojedynczych/zdwojonych 20mm zastąpionych przez "większy" kaliber. Materiały? Mam tylko to co znalazłem w czeluściach anglojęzycznego internetu: http://www.cbrnp.com/RNP/Flower/PROFILE/German_Flower.htm http://ptdockyardat.files.wordpress.com/2009/08/pa1edir1.jpg http://cs.finescale.com/fsm/m/online/1234077.aspx http://www.feldgrau.net/forum/viewtopic.php?f=41&t=14620 http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=71376
  11. Podziubane dzisiaj, platformy pod działka przeciwlotnicze Teraz, trza będzie pocienić to i owo na statecku, podszlifować co trzeba i lepić dalej. Jak patrzę na te wyrzutnie bomb na rufie to coś mi się robi, chyba sam je sobie wystrugam, szczególnie, że giermanckie flowery chyba nosiły bomby w pojedynczych stojakach ( coś w ten sposób jak wczesnowojenne japońskie destrojery ) a nie w takich zrzutniach made in uk.
  12. Z nadburciami, to obowiązkowo będzie jeszcze działanie, nadbudówkę i tak się lekko zwalorynzuje bo strasznie to wszystko toporne ( zresztą moje robienie wcale nie jest lepsze, to się nie wymądrzam :/ ) Co do blaszek to w przypadku tego cudaka, wykorzystał bym chyba tylko relingi i łańcuchy kotwiczne, różnice są zbyt duże więc odpada. Różny złom z abera, już mam więc wyjdzie na to samo, finansowo niekoniecznie ;p A ja się pytam gdzie się podział GUWNY INŻYNIER? rozszczeliwuje wrogów swym gumowym pindolem czy jak, bo go ani widu ani słychu już od długich miesięcy?
  13. Witajcie, takiego cusia dłubię sobie od ostatnich kilku dni, korweta typu Flower w służbie niemieckiej ( były tego cztery sztuki ) Wersja z krótkim pokładem dziobowym więc usunąć trzeba było trochę plastiku, kilka elementów przerobionych zostało także i mam nadzieję, aby chociaż z 10m przypominały coś. Tak w ogóle chyba pierwszy raz aż w takim stopniu przerabiam model więc nerwówka jest W sumie wszystko jest składane na bazie kilku niewyraźnych zdjęć robionych chyba kalkulatorem i rysunków. Przeróbkę robię na bazie Anchusy, bowiem ten ma najbardziej zbliżoną wglądem dziobową nadbudówkę. Niemieckie Flowerki generalnie były szare ale mi strasznie podoba się w takim malowaniu: Wprawdzie takie kamo to fikcyjniak ale ma swój urok czytaj jest obłędne. Jak widać dobudowałem przednią część nadbudówki, usunąłem, rufowe poręcze, przerobiłem dziób i stanowisko dowodzenia, zrobiłem także podstawy pod artylerię przeciwlotniczą. Aha, tutaj mam też ogromną prośbę do wszystkich, może komuś po budowie innego modelu w tej skali pozostało trochę uzbrojenia przeciwlotniczego to z ochotą bym je okupił, chodzi mi konkretnie i jedną podwójną 37mm, dwa Flakvierlingi i dwa pojedyncze działka 20mm - to może być niemieckie ale może też być Oerlikon.
  14. Dzięki, za linka, bardzo fajne rzeczy tam są dzięki. Wygląda, że chyba mam zły zestaw, ale i na to się coś poradzi. http://www3.plala.or.jp/takihome/fqa.htm - tu jest też troszkę o malowaniu ex armijnych pojazdów IJN i kilka ciekawostek o japońskich tankach ( ten Sherman na Iwo brzmi ciekawie na nawet bardzo ciekawie )
  15. Dzięki za info co do zdjęć, vox populi vox dei . Malowanie tego karalucha w czterokolorowe kamo będzie na pewno dużym wyzwaniem. Taki zestawik do niego zakupiłem http://www.mojehobby.pl/products/Imperial-Japanese-Tanks-Color-Set-Early-Camouflage-3x10ml.html - powinien się chyba nadać?
  16. Dzięki, za opinię. Właśnie o to mi chodziło. Co konkretnie poprawić w brudzeniu? Mówisz o dorobieniu scumline, mam specyfik do tego z okrętowych AK Interactive, aczkolwiek efekt jaki można uzyskać na 350-kach nie koniecznie będzie odpowiadał w skali 100 razy większej. Brudzenie na poważnie, praktycznie to mój drugi model, przy którym coś poważniejszego chcę podziałać, przy następnym podziałam na pewno lepiej. Aha i jeszcze jedno pytanie. Czy pigmenty po zastosowaniu fixera i po jego wyschnięciu mogą zmieniać kolor pod wpływem wilgoci?
  17. Wzięło mnie na kolejnego japońca, tym razem to wczesny dragonowski Ha-Go. Docelowo ma być słynna 205-ka z Betio lub inny pojazd z tego garnizonu. Tym razem na pewno wykonam małą podstawkę w którym wykorzystam figurki Japanese Army Infantry Iwo Jima 1945, których to lekko zmodyfikuję na marynarzy z Rikusentai. Jeden ze stojących dostał wstępnie pomalowany pistolet maszynowy Bergmann MP28 - jeden z bardziej charakterystycznych elementów wyposażenia tych oddziałów. Jest fajny artykulik o japońskich panzerach na Betio http://libellule.heavy.jp/site/vehicules/Tarawa-charsJP.html
  18. Model w końcu został ukończony. Chciałbym podziękować wszystkim podpowiadającym jak i oglądającym. I z wcześniejszym ulepkiem:
  19. Koniec pracy zbliża się do modelu coraz większymi krokami. Jestem nawet całkiem zadowolony z efektu jaki uzyskałem. Do końca pozostał mi jeszcze jeden krok, pomalowanie wystającego peryskopu przy wieży, ten z trzema światłami zielonym, żółtym i czerwonym - to jakiś chowany sygnalizator czy co? Nie mogłem znaleźć informacji co to było.
  20. Zgodnie z sugestią pigment umieszczony w tych miejscach. W sumie to jeszcze musi trochę podeschnąć, ale efekt, chyba nie będzie zły.
  21. Pobrudzono obie części kadłuba tanka. Mam nadzieję, że teraz już to lepiej wygląda. Odcień może się różnić na obu stronach ale to wina oświetlenia. Coś dać jeszcze? Na ostatnim zdjęciu smoczy Ha-Go wersja wczesna.
  22. Pigment został położony na jednym boku układu jezdnego modelu. Zastosowano Migowski Dry Mud z niewielkimi dodatkami w niektórych miejscach Light European Earth i Beach Sand. Wydaje mi się, że chyba nie jest źle, chyba troszkę jeszcze zastosować pigmentu na gąski, wózki jezdne i koła.
  23. Dzięki za opinię.W sumie nie było by to złe, może sobie i czołgutek po czymś takim przejechał - ta jednorazówka w przeciwieństwie do większości tych pojazdów miała raczej dłuższy "żywot", bo chyba sobie nawet do Kubinki pojechała. Nigdy nie udało mi się zrobić realistycznego błotka, bo zawsze z czymś przedobrzałem, a jak wiadomo, co się chce ulepszyć za bardzo to się spie....i. . A coś takiego właśnie na boczne płyty przy układzie jezdnym by się nadawało jako imitacja zaschniętego starego błota?
  24. Przetestowałem to o czym mówicie na innym modelu ( w sumie to już StuG-a tak fajdoliłem ) w miejscach gdzie ślady będą minimalnie widoczne lub też wcale ( więc można testować ) Wykorzystałem dwa różne kolory pigmentów Dry Mud i Light European Earth, odcienie zbliżone do kurzu na Ka-Mi. Miałem lekki problem z uchwyceniem na zdjęciach trójwymiarowości tego o czym mówiliście ale mam nadzieję, że można coś zobaczyć.
  25. Znaczy się co konkretnie w zakurzeniu zawieszenia poprawić? Błotko, błotko, prawdę powiedziawszy nigdy mi ono dobrze nie wychodziło, ale coś w stylu przetarcia pigmentami chyba powinno być oki?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.