Tomek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
520 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Tomek
-
Mylisz się tu i to nawet nie wiesz jak bardzo (pewnie dlatego, że piszesz z drugowojennego punktu widzenia). We współczesnych pojazdach peryskopy pokrywane są warstwą anty laserową. Zmieniają więc one kolor w zależności od kąta patrzenia i dlatego należy to jakoś na modelach odwzorować. Z tego, co czytałem to najlepiej pomalować peryskopy najpierw na czarno, a potem dać warstwę przezroczystej czerwieni a na koniec kilka warstw błyszczącego lakieru.
-
Dzięki za linka Jędrku. Fajnie, że wreszcie jakiś Stryker wyszedł, tylko szkoda, że "slat armor" nie dali. Ale za to na plus modelu Trumpetera jest to, że jako pierwsi w plastiku plecaki MOLLE zrobili.
-
O, jakże się cieszę, że coś się wreszcie ruszyło, bo już myślałem, że się nie doczekam. Gdybyś ponawiercał te okrągłe otwory, to prostokątne też byś musiał: http://tanxheaven.com/m1a1aim/DSC04149.JPG
-
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Na zdjęciu może to i dobrze wygląda, ale w rzeczywistości to już nie. Dzięki za linka Gizmo, ale Jeepa Pawła Leszczyńskiego, to już od dawna z PWMu znam i jest to najlepszy model Jeepa jaki widziałem. A tu można popodziwiać figurki SASu, Pawła: http://modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=28655 Żeby moje w połowie tak fajnie wyszły, to bym się cieszył. -
Bardzo dobra wiadomość. Pięknie to wygląda. Trumpeterowy Stryker też ma wyjść niedługo - wg PMMS w lutym http://perthmilitarymodelling.com/newkitnews/trumpeter.htm W powyższym linku zapowiedziane też są 3 nowe warianty LAV: LAV-R Light Armored Vehicle Recovery LAV-C2 Light Armored Vehicle Command & Control LAV-AT Light Armored Vehicle Antitank
-
Myślę, że fajny byłby projekt, w którym można by było zrobić pojazdy zarówno drugowojenne jak i współczesne, żeby nikogo nie dyskryminować i żeby więcej chętnych się znalazło. Np. pojazdy zwiadowcze (bo mam do zbudowania Fennka he, he) Kampania wrześniowa też ewentualnie mogłaby być, ponieważ w szafie leżakuje u mnie 7TP.
-
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
To akurat podkład prześwituje - muszę położyć jeszcze jedną warstwę farby. Nie mam, ponieważ staram się nie malować w miejscach gdzie będzie klej, a jak już mi się gdzieś przypadkiem pomaluje, to przed klejeniem farbę usuwam. Znacznie większe problemy miałbym z pomalowaniem modelu, gdybym go najpierw cały skleił. -
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Dziękuję Wam za odpowiedzi. -
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Niestety nie mam zbyt dużo czasu na modelowanie, więc na razie Jeep jeszcze jest w rozsypce. Obecnie zaś dłubię sobie przy silniku. A teraz mam tradycyjną dawkę pytań do Was. 1. Czy mogę dla urozmaicenia kolorystycznego pomalować kierownicę na czarno? Bo widziałem ją w takim kolorze fotkach odrestaurowanych Jeepów, ale nie wiem, czy w czasie wojny też takie były. 2. Jaki kolor mają mieć siedzenia? 3. Na jaki kolor zrobić mam tobołki? -
Tak przedstawia się moja próba pomalowania denisonów, ale niestety nie mogę powiedzieć bym był z niej zadowolony. Chyba będę to musiał spróbować jakoś poprawić. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że to mój pierwszy taki kamuflaż, a na dodatek moje doświadczenia z malowaniem kamo ograniczają się tylko do kilku figurek w "chocolate chipie". Wpadło mi do głowy, żeby przetrzeć suchym pędzlem skórzaną kamizelkę. Zrobiłem to piaskową Pactrą A123 Pale Stone. A żeby trochę zróżnicować wygląd kurtek 2 z nich także przetarłem tym kolorem. Później naniosłem zieloną Pactrą A33 Medium Green (FS 34102) oraz brązową A22 Earth Red (FS 30117) pozostałe kolory kamuflażu na kurtkach. Oporządzenie żołnierza w kamizelce pomalowałem akrylowym Model Masterem 4812 US Army/Marines Gulf Armor Sand. Proszę, napiszcie, co o tym wszystkim sądzicie i co mam zrobić, by denisony wyglądały lepiej.
-
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Przecież już napisałem, że nie będę przemalowywał. -
Mocno rozcieńczyłem Pactrę A53 Weathering i dodałem do niej odrobinę płynu do mycia naczyń, żeby się lepiej rozprowadzała. Następnie sztywnym pędzlem naniosłem na cały model a nadmiar wycierałem szmatką. Po bokach kadłuba i wieży wycierałem w dół, a na górze wzdłuż. Pózniej dołożyłem jeszcze jedną warstwę zabrudzenia z przodu i z tyłu czołgu oraz musiałem jeszcze popoprawić boki kadłuba, bo od dotykania modelu, farba zaczynała się błyszczeć. I to wszystko.
-
Wielkie dzięki za zianteresowanie i pomoc. Ręce są tymczasowo przymocowane do tułowi maskolem, żeby mi było wygodniej kamuflaż malować. A co do błyszczenia, to się je jeszcze zlikwiduje. Ciekawe te teksty na modelistowaniu, ale jeszcze wszyskich przeczytać nie zdążyłem.
-
W relacji tej chciałbym zaprezentować Wam Jeepa SASu, zwanego przez Italeri "Commando Carem" (nr. kat 320). Będzie on towarzyszył zestawowi figurek Dragona, nad którym obecnie pracuję. In-box modelu możecie zobaczyć tutaj: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=9855 O jego jakości napiszę tyle, że jest to typowy standard Italerki - sporo śladów po wypychaczach i śladów podziału formy do zlikwidowania. Zestaw nie składa się ze zbyt dużej ilości części, więc skleja się go dosyć szybko. Jak zwykle robię pojazd prosto z pudełka, a w tej chwili prezentuje się on tak: Malowanie zacząłem od kół i zrobiłem je Humbrolem 155, ale farba ta była już bardzo stara i zważyła mi się. Dlatego reszta pojazdu pomalowana jest Pactrą A30 Olive Drab FS34087. Wg przeliczników niby obydwie farby odpowiadają sobie, ale w rzeczywistości różnią się trochę odcieniami. Mimo wszystko nie będę już przemalowywał kół, bo boję się, że przy okazji zaciapię opony. Poza tym będą one brudzone, więc i tak kolor się zmieni. Jako, że model posiada imitację silnika, to pomyślałem sobie, że przedstawię taką oto scenkę: A teraz, jak często w moich relacjach, mam do Was prośbę. Czy macie może jakieś zdjęcia Jeepa w wersji, którą robię, bo niestety zbyt dużo ich w Internecie nie znalazłem. Głównie posiłkuję się tymi: http://ourworld.compuserve.com/homepages/jeep_man/sasjeep.htm http://maquettegarden.free.fr/Vehicules/Jeep%20SAS%20Europe/index.xml
-
Dziękuję Wam za kolejne opinie o moim modelu i miło mi, że się jednak podoba. Masz rację Dziagwo. Łosza robiłem Pactrą i bardzo szybko wysychał. Za późno spostrzegłem te kropki i już niestety nie dało się ich zetrzeć. Mam nauczkę na przyszłość, żeby robić washa po kawałku, a nie cały model na raz. No ja wiem, że mój Leoś to emocji żadnych w Tobie wzbudzać nie może - przecież brak mu czarnych krzyży na wieży. A tu to nie wiem, o czym piszesz, bo ja go tylko łoszem potraktowałem i linie podziału zapuściłem.
-
Jakiś czas temu dłubałem sobie przy zestawie Dragona "2nd SAS Regiment (France 1944)" nr kat. 6199, a teraz wznawiam przy nim prace i chciałbym je Wam przedstawić. Ze złożeniem figurek nie miałem większych problemów, poza dopasowaniem ułożenia rąk do broni żołnierza z Brenem. W tym przypadku, bez sporych ingerencji chirurgicznych nożykiem nie obyło się. Aha, ręce są tymczasowo przymocowane do tułowi maskolem. Spodnie pomalowałem Pactrą A69 Polish Khaki II i próbowałem cieniować w zagłębieniach Pactrą A67 Polish Khaki I, chociaż na figurkach niezbyt to widać, a na fotkach jeszcze mniej. Kurtki są potraktowane Pactrą A104 Dunkelgelb 1943. Skórzaną kamizelkę malowałem olejnymi farbami artystycznymi. Dłonie i twarze zresztą też. Tak się zastanawiam, czy pokazywać Wam zbliżenia głów, czy może jednak nie. Ale jeżeli będziecie chcieli, to mogę jednak pokazać. Na koniec mam zaś do Was prośbę. Czy wiecie może, w jakim kolorze powinienem zrobić oporządzenie i owijacze na nogach?
-
Najpierw zarzucasz mi Imku, że nie pomalowałem modelu aerografem, a teraz, to co powyżej. Oj, cosik zmieniasz zeznania. No, na chwilę obecną to jest tam aż cała jedna opinia. A tak w ogóle, to przecież mój model nie musi się każdemu podobać.
-
Dzięki Grzegorzu. A swoją drogą, ciekawe jak się czuje załoga, gdy czołg tak skacze, jak na tym filmiku, he, he.
-
Bardzo się cieszę, że się Wam podoba. Widzę Gulusie, że nie przestajesz mnie do aerografu namawiać. Co do fotki wiosennej Dormitorze, to zrobiłem ją w bardzo prosty sposób. Na podłodze rozłożyłem zieloną matę z trawką kolejkową, a z tyłu postawiłem stary kalendarz z widokami. Niestety jest to tylko trzeci model, który skończyłem Okonku, bo tych które zacząłem i odstawiłem, to będzie ze dwa razy więcej. A teraz właśnie biorę się na powrót do zaczętego kiedyś Jeepa i figurek z SASu. Relacje wkrótce. Miło mi Pawle, że zauważyłeś "poligonowość" czołgu, bo właśnie taki mniej więcej efekt próbowałem osiągnąć.
-
Dziękuję Wam za komentarze. Miło mi, że Ci się podoba Piotrze. A co do podstawki, to jest ona pożyczona od Fuchsa (który jest czysty, więc i podstawkę ma czystą ). Leosiowi zaś myślę w późniejszym terminie dorobić podobną, ale z jakąś polną drogą. Bo na razie, to mam już go trochę dosyć i muszę odpocząć przy innym modelu. Hm, hm, a czy to jakaś zbrodnia jest? W końcu nie każdy modelarz aerograf musi mieć.
-
Dzięki Majku. No to porobiłem końcowe zdjęcia i poddaję model pod Waszą ocenę. Zapraszam wszystkich serdecznie do galerii. viewtopic.php?t=1954
-
Chciałbym przedstawić Wam mój 3 skończony model. Jest to zestaw Dragona nr 7249 zrobiony prosto z pudełka. Jeżeli kogoś interesuje realcja z budowy, to może ją znaleźć tutaj. Zatem miłego oglądania. A teraz liczę na konstruktywną krytykę i Wasze opinie.
-
Oj myślałem ja naiwny, że podczas Świąt uda mi się skończyć Leoparda, ale tak dobrze to niestety nie było. Dopiero wczoraj udało mi się podoklejać ostatnie części i ukończyć tym samym mój pierwszy model czołgu. Dołożyłem jeszcze trochę kurzu na przód i tył (bo wydaj mi się, że tam najbardziej się kurzy podczas jazdy) oraz poprawiłem zabrudzenia po bokach kadłuba, bo od dotykania modelu, farba zaczynała się błyszczeć. Z tego też powodu proponuję tym, którzy będą kleić ten model, wcześniejsze przypasowanie lin holowniczych (najlepiej jeszcze przed malowaniem kadłuba) na swoje miejsca he, he. A przy okazji, to chyba w Chinach mają inne linijki niż ja, ponieważ instrukcja Dragona każe zrobić liny 7 cm długości. A mi wychodziło, że i 6 cm, to nawet trochę za dużo. Na moje nieszczęście skracałem liny już częściowo przyklejone do modelu i uciąłem nie tą, którą powinienem. W rezultacie miałem później trochę kłopotów z jej przyklejeniem. Długość anten ustaliłem przy pomocy fotki prawdziwego czołgu metodą "pi x oko" na 2 cm. Mam nadzieję, że w dzień znajdę czas na porobienie większej ilości fotek, by móc wrzucić Leosia do galerii.
-
Dzięki za linki Okonku. Jak byłem mały, to miałem takiego odrzutowca, kupionego w Składnicy Harcerskiej : http://www.familie-wimmer.com/hobby/hr06/hr06-veb/hr06-v24/mercure-bau.html http://www.familie-wimmer.com/hobby/hr06/hr06-veb/hr06-v24/index.html O ile mnie pamięć nie myli, to dawali nawet srebrną farbkę w komplecie. Niestety do dzisiejszych czasów model mi się nie ostał. :(
-
Jak na początki to model wygląda dobrze. Ja tam uważam, że trzeba rozwijać się powoli. I by zabierać się za brudzenie, to najpierw trzeba się nauczyć robić modele czyste. Co do sugestii, to myślę, że powinieneś nawiercić lufę. Można do tego użyć nawet igły od zastrzyków. A tak w ogóle, to co z Fuchsem?
