aaa.uśmiechnięta tablica-teraz zaskoczyłem-no ma taki wyraz twarzy...tzn.tablicy .....ta tablica to mój wymysł,którego nie planowałem-jakoś tak sobie ubzdurałem wywiercić otwory,co robiłem już wcześniej nie raz,a potem postanowiłem wcisnąc w nią modelinę z uwagi na grubość tablicy...Trochę bałem się ją szlifować,aby jej nie zepsuć,więc wcisnąłem modelinę-tym samym odcisnęły mi się fajnie zegary,delikatnie wyciągnąłem, utwardziłem i wymalowałem imitację zegarów itp...zapakowałem znowu w tablicę i wyszło jak wyszło ...a jeśli chodzi o pasy-to cięte paseczki cienkiego papieru błyszczącego,pomalowane na czarno i cienkie druciki odpowiednio zaginane w "niby klamerki" ....łot i tyle