Na początek mały wstęp historyczny:
Gneisenau (oraz jego bliźniak Scharnhorst) miały być pierwotnie rozwinięciem typu "Deutchland" jednak już po położeniu stępki pod obie jednostki podjęto decyzję o zmianie planów - budowę rozpoczęto więc od nowa. W ten sposób miast kolejnych ciężkich krążowników (zwanych popularnie także "pancernikami kieszonkowymi") flota niemiecka otrzymała dwa pierwsze od 1918 roku drednoty - niedozbrojone wszakże (artyleria główna zachowała ten sam kaliber 280 mm, co na wcześniej planowanych krążownikach) i słabo, jak na okręty wypierające ponad 35 000 ton, opancerzone. To właśnie, wraz z pokrewieństwem konstrukcyjnym z projektowanymi w 1918 roku KL typu "Etsatz York," sprawia, że czasem nazywa się je krążownikami liniowymi - jednak o ich charakterystyce zdecydowała sytuacja polityczna, nie zamysł konstruktorów. Brakło im też wystarczającej dzielności morskiej - przez co zaraz po wprowadzeniu do służby zostały ponownie skierowane do stoczni, gdzie przebudowano obie jednostki, dodając im wysokie, kliprowe dziobnice.
Gneisenau wziął udział w kilku operacjach Kriegsmarine na Morzu Północnym i na Atlantyku, aby po słynnym marszu przez Kanał (luty 1942) zostać trafionym w Kilonii podczas nalotu. Wybuch bomby i późniejsze eksplozje spustoszyły dziobową część okrętu. Konieczny remont postanowiono połączyć z planowanym od dłuższego czasu przezbrojeniem w sześć dział kalibru 380 mm. Dotychczasowe wieże dział różnych kalibrów zdjęto i wykorzystano w fortyfikacjach brzegowych w Danii i Norwegii - jedna z nich (wieża C artylerii głównej) zachowała się po dziś dzień pod Trondheim.
Remont Gneisenau umyślono przeprowadzić w okupowanej Gdyni, wówczas wielkiej bazie Kriegsmarine znajdującej się daleko na tyłach. Okręt został doprowadzony tam 6.04.1942. Tam też zdjęto wszystkie wieże i obcięto część dziobu - prace przerwano wszakże już 2.02.1943. Wiązało się to ze zmianą na stanowisku dowódcy Kriegsmarine i ostateczną rezygnacją z wyposażania floty w dalsze ciężkie jednostki na rzecz rozwijania broni podwodnej. Okręt stał w Gdyni do 23.03.1945 - tego dnia, na krótko przed wycofaniem się Niemców, został zatopiony w głównym wejściu do portu. W 1949 zaczęto na nim prace rozbiórkowe, wydobyty ostatecznie 12.09.1951 przez zespół Polskiego Ratownictwa Okrętowego został pocięty na złom. Niektóre elementy i urządzenia wraku wykorzystano do różnych celów - np. łańcuch kotwiczny z pancernika ogrodził pomnik Zdobywców Wału Pomorskiego w Szczecinku zaś płyty pancerne miały ponoć posłużyć do stabilizacji gruntu pod Pałac Kultury i Nauki w Warszawie...
Zdjęcia wyprasek zapożyczone ze sklepu http://www.mojehobby.pl
Model pewnie nie będzie poziomem dorównywał poziomem prac niektórych tu na forum (stocznie bismarków powodują u mnie opad szczęki), ale będę się starał. Jest to drugi okręt nad jakim będę pracować. Dokupiłem do niego relingi pierwszy raz je będę kleić. Malowanie prawdopodobnie będzie z kwietnia 1940 z operacji Weserübung i tutaj mam pytanie, czy ma ktoś schemat z widokiem z góry ? Znalazłem tylko taki: http://www.scharnhorst-class.dk/gneisenau/paint_schemes/pictures/1940/paint_gn_1940_08_10_april_weserubung_st_big.jpg