Skocz do zawartości

DarkWing

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    841
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez DarkWing

  1. Bartas - mam uwagę nie tyle do tego jak sklejasz ten model ale jak to nam pokazujesz. Na dwóch ostatnich zdjęciach widać tylko tyle, że to jakaś czarna rama :)… Widzę, że zdjęcia robisz telefonem, jeśli nie masz jakiejś cyfrówki foto to zadbaj chociaż o w miarę krótki czas naświetlania. Ostatnie zdjęcie miało 33s ekspozycji więc jeśli telefon nie jest na statywie, to nie ma szans na ostre zdjęcie. Twoja komórka ma 13 MP i nawet HDR więc postaraj się. Jeśli nie możesz ustawić krótkiego czasu to zadbaj o dobre/mocne oświetlenie elementu fotografowanego, a automatyka komórki zrobi resztę. Najlepiej oświetlaj z min. 2 stron aby pozbyć się cieni. Jeśli robisz zbliżenie wybierz opcję macro. Dobrym zwyczajem jest też robienie zdjęć na jednorodnym, najlepiej jasnym tle. Po pierwsze ułatwisz prace automatyce aparatu (łatwiej złapie ostrość wiedząc na czym ma się skupić), po drugie na jasnym tle będziesz miał dodatkowe "światło", no i nam będzie się przyjemniej oglądać. Jeśli zdjęcia będą wyraźne, łatwiej będzie zobaczyć co przedstawiają oraz łatwiej będzie ocenić Twoją pracę, a tym samym pomóc Ci w budowie.
  2. I tu z kolei się z Dorotką zgodzę. Bartas, też masz rację ale pomyśl... chciałbyś słyszeć "ach" i "och" kiedy tylko skapnie Ci kropla farby z pędzla... nieważne jak i gdzie ??? Nie !!! bo stałbyś się sprawnym inaczej modelarzem mimo pełni zdrowia. Nikt też nie chce słuchać ciągłego narzekania i krytyki czy wręcz pogardy i kpin. Dlatego podtrzymuję to co pisałem wcześniej - trzeba się uczciwie określić co i jak chce się robić, do czego się dąży (jeśli w ogóle). Jeśli chcesz się rozwijać i doskonalić, słuchaj z pokorą, stosuj się do rad, pytaj do bólu i nie maskuj własnych niepowodzeń wybujałą teorią, nie obrażaj się... Każdy mistrz nie raz podnosił się z kolan. Jeśli zadowala Cię już osiągnięty poziom i bawisz się tym co robisz, nie ukrywaj tego, pokazuj swoje dokonania i mów ile Ci to sprawia radości, a będziemy ją podzielać razem z Tobą. SZCZEROŚĆ... to klucz do wzajemnego szacunku.
  3. i o to chodzi... o taką "prostotę" i tego się trzymajmy.... bo chwilami odnosiłem wrażenie, że na siłę chcemy wykształcić mistrza nawet wbrew jego woli ? ...
  4. Muszę się skromnie nie zgodzić z Dorotką.... To co zrobiłeś Bartas posiada wytknięte Ci błędy ale moim zdaniem nie dyskwalifikuje całego modelu... Piszesz, że robisz sobie na półkę, uwierz mi, na ostatnim Paprykarzu widziałem modele o wiele gorzej wykonane, a były wystawione na konkurs. Ważne abyś był świadom popełnianych błędów i żebyś miał opanowane podstawy oraz był świadom tego co robisz. Jak czegoś tam nie zrobisz czy nie poprawisz bo nie chciałeś, warto od razu się do tego przyznać, a nie dorabiać całej historii i niepotrzebnie rozpętywać gorącą dyskusję. Jeśli pomalujesz ten bak plakatówką i pędzelkiem bo taką masz wizję - uszanujemy to bez zbędnych słów, ale powiedz, że tak ma być. Tak jak wielokrotnie podkreślam, to ma być hobby które przede wszystkim Cię odstresowuje i daje FUN, a nie dołuje i wpędza w stres. Niewiele modeli jest wykonanych idealnie bo ideału prawie nigdy się nie osiągnie. Ja osobiście lubię to hobby i raczej dużo buduję różnych modeli i prawie zawsze nie dbam o 100% zgodność z oryginałem - dla mnie model ma przypominać oryginał, a nie coś zupełnie innego. Szczegółowość ? Wystarcza mi taka jaką daje producent. Skupiam się na jak najstaranniejszym wykonaniu, w taki sposób aby nie zaszkodzić modelowi swoim działaniem (nie poplamić klejem, nie pozacierać detali pilnikiem, nie uciapać palcami lakieru, ułożyć równo kalki). Chcę osiągnąć końcową jakość taką jaką przewidział producent. Dla mnie po prostu tyle wystarczy aby model tak wykonany cieszył moje oko, a uwierz mi, że też często muszę przełykać krytykę innych i wyrzuty, że nie stosuję się do rad i podpowiedzi... No ale ja już taki jestem i taka drogę sobie obrałem.... Tobie i wszystkim życzę tego aby mogli realizować swoje pasje tak jak chcą i aby czerpali z tego jak najwięcej radości. Jeśli czasami ktoś to zauważy i pochwali oraz doceni włożoną pracę to jest to wartość dodana w tej pasji...
  5. Tak, zgadza się, właśnie miałem o tym pisać, że u mnie też widać ten rowek (poniżej wlewu poprzeczny)ale tu mi chodziło bardzie o łączenie połówek baku. To było 11 lat temu chyba i to 2 czy 3 model więc błędy jeszcze były, a pewnie i do dziś się jakieś wpadki zdarzają ale ja nie narzekam, kleję sobie i czerpię z tego max przyjemności....
  6. Póki co Kolega Bartas89 jest mistrzem w Gorących Tematach na forum :)....
  7. Eeee... porysowany.... i bez śladu łączenia połówek... kicha Panie
  8. No i dobrze.. położysz połysk i będzie super
  9. Bartas, ja miszzzczem nie jestem i szpachlę uznaję tylko w ostateczności. Bak po prostu skleiłem i wyszlifowałem na gładko Łączenia nie widać, dlaczego więc Tobie to nie wychodzi ??? Według mnie wystarczy tylko (a może aż) każdą część przed sklejeniem dobrze lub bardzo dobrze przygotować, spasować i PRECYZYJNIE skleić. Im więcej pracy w tym etapie włożysz w model tym lepszy efekt końcowy. Ot cała tajemnica. Oczywiście - jakość wykonania poszczególnych części modelu dorzuca tu swoje 3 grosze... ale to tylko mniej lub więcej pracy... Póki co i tak jest lepiej niż poprzednio więc rozwijaj się dalej ?
  10. Jakby nie było w realu, to jednak jest model Revell'a i tu praktycznie każde koło żyje swoim skrętem ?. Jak pisałem wcześniej układ kierowniczy działa na słowo honoru, są straszne luzy, a koła się nie kręcą - aby się w ogóle trzymały musiałem je wkleić na amen. Co do auta w realu. Nie znam się ale wydaje mi się, że układ kierowniczy Simby nie ma nic, albo ma niewiele wspólnego z pokazaną na filmie ciężarówką. Tu jest albo jakaś prototypowa konstrukcja albo ma to z założenia działać inaczej. Faktycznie na kilku fotkach Simby widać jakby drugie koła skręcały bardziej niż pierwsze... Różnice są oczywiście niewielkie i w zasadzie patrząc na te zdjęcia nie wiadomo czy jest tak jak piszę czy to tylko złudzenie optyczne. Jak jednak wspomniałem na początku, koła w modelu maja taki luz, że każdy będzie mógł je ustawić według swojej racji....
  11. Tak wygląda układ kierowniczy: Niestety całość działa na słowo honoru... ale działa Po dłuższe przerwie i odpoczynku od Simby pora podciągnąć jej budowę troszkę do przodu... Na chwilę obecną mam przygotowane wszystkie panele boczne, kabiny oraz przedziału bojowego. Kolor bazowy uzyskałem z mieszanki TS-ów. Na TS-31 Bright Orange położyłem TS-85 Bright Mica Red. Niestety czerwony mogłem kłaść dopiero po 24 h od pomarańczowego, inaczej farby się ważyły (w sumie to ciekawostka, nigdy wcześniej Tamiyowskie TS-y czegoś takiego mi nie robiły). Na kolory położyłem kalki. Te generalnie ładnie siadały ale są dość grube i na zakrzywieniach oraz krawędziach trzeba się troszkę napracować stosując dość obficie chemię. Teraz przed montażem muszę jeszcze całość zabezpieczyć bezbarwnym półmatem i prysnąć aluminium tylną żaluzję (ta jest na stałe, wszystkie inne otwierane). Oczywiście brakuje szczegółów takich jak światła, obrysy itp. Na koniec malutka przymiarka całości. Muszę przyznać, że jest to kawał auta w tej skali - w tle za budą widać kawałek puszki energetyka 250ml. Teraz przede mną najgorsze... poskładanie tego do kupy. Wybrałem taki schemat montażu a nie inny, ponieważ sklejenie wszystkiego w całość i dopiero potem malowanie, obklejanie i lakierowanie byłoby o wiele trudniejsze. Niestety konstrukcja poszczególnych elementów wykonana przez Revella i ich jakość wcale nie ułatwia pracy... Cóż, trzeba będzie bardzo uważać i mocno się starać, aby efekt końcowy był zadowalający.
  12. Dorotka, powiem Ci jak tak patrzę na ten motorek i moje dokonanie... to nabieram coraz większej ochoty popełnić go jeszcze raz... ładniej . Tym bardziej, że to jeden z ładniejszych jednośladów i o mało nie kupiłem takiego w 1:1 :)...
  13. Przerzuciłem zdjęcia, żeby lepiej się oglądało Prosiem Cie bardzo.... Niestety to jeden z moich pierwszych warsztatów więc sorry za jakość i tło ;).... Tu masz galerię:
  14. No i kupił Virago... będzie zabawa :)..... Postaram się w ciągu dnia przerzucić zdjęcia w moim warsztacie na nowy serwer i podeślę Ci link - może skorzystasz. A co do łyżeczki - lewa (patrząc na zdjęcie) jest na zwykłym podkładzie ?
  15. Bartas - gratuluję dobrnięcia do końca warsztatu oraz pierwszej galerii. Jak na pierwszy model moto jest całkiem spoko - widywałem duuużo gorsze :). Kupuj następny i działaj, bo motorki to wdzięczny temat.... moim skromnym zdaniem. Osobiście jednak na drugi motorek polecałbym Ci coś a jak najmniejszą ilością chromów ! Yamaha Virago czy VX1600 niestety do takich się nie zaliczają więc... nie podzielam tutaj zdania Dorotki. Jaki ? Hm.. popatrz na moje warsztaty moto, może coś z tego wybierzesz. Czego byś jednak nie rozpoczął, jeśli tylko będziesz miał ochotę, będziemy pomagać i podpowiadać. Powodzenia
  16. Ooo… Jedna z lepszych decyzji - o powrocie Polakierowałeś i czekasz już z papierem żeby szlifować ???.... Wiem, papier wodny i chcesz to wypieścić... ale widząc Twoje wcześniejsze dokonani odpuściłbym - na bank się przetrzesz ? Jeśli za mało Ci się "świeci"... psiknij jeszcze jedną warstwę i już tak zostaw. Powinno być spoko. Mówię Ci... przekombinujesz... a szkoda, bo zaczyna to już wyglądać. Czekam na więcej.
  17. Ma być bezpiecznie? - kalki - na drugi dzień lakier bezbarwny Dlaczego na drugi dzień ??? Bo kolega nie ma wyczucia i pewnie od razu zaleje lakierem jak z wiadra, a to mogłoby skończyć się pomarszczeniem kalek i…. klapa. Jak dobrze wyschną na pieprz, może wylewać bezbarwny. Doradzałbym jednak pierwszą warstwę mgiełka, potem druga mokra i na to trzecia morka. Będzie miodzio. Tylko pleeease… nie rozwódźmy się teraz nad technologią lakierowania, bo i tak już rekordy są pobite. Niektórzy tutaj przez cały czas swojej obecności na forum nie nazbierali tyle odpowiedzi i odsłon co kolega w jednym wątku ?
  18. ZOSTAW... nic już nie zmieniaj - MOŻE BYĆ.... niech on w końcu ruszy dalej i skończy ten model.....
  19. Bartas89 - przecież mówiłeś, że kupiłeś drugi model więc masz zapas części. Kur… porzuć ten błotnik, weź z drugiego zestawu, sklej, PRZECIĄGNIJ lekko papierem lub nawet nożykiem szew po sklejeniu, pomaluj i ta dam.... gotowe. Człowieku.... co Ty masz z tym szlifowaniem, całe życie klucze dorabiałeś i tak Ci zostało ???? Sklejaj model.
  20. nie no.. może po prostu zaczął normalnie sklejać... Poczekaj, daj mu szansę, zobaczysz zaraz pokaże gotowy motorek.
  21. Domyślam się, że też po łacinie
  22. mówi się... vulnera sanat tempore... oby w tym przypadku tak było. Bartas89 - mam nadzieję, że nie obraziłeś się za ten mały OT w Twoim warsztacie... działaj, pokazuj i cieszmy się wszyscy Twoim sukcesem
  23. Dorotka, w moim wieku piękne jest to, że już nic nie muszę ale wszystko mogę.... Wracając do tematu... tak, czasami mnie nachodzi i jeszcze mi się chce...
  24. Pany... mam czasami taką ochotę, żeby poświęcić się (swój czas głównie) i wyedukować kogoś, kto zaczyna przygodę z modelarstwem, kto już coś tam liznął i wie, że go to wciąga... Bardzo chciałbym się podzielić swoją wiedzą, przekazać swoje tajniki (moi synowie niestety nie poszli za mną... stąd więc może chęć podzielenia się z kimś innym). Próbowałem już kilkakrotnie ale ... jakoś pechowo trafiam Kiedyś z którymś z kolegów na forum (nie pamiętam czy tu, czy na sąsiednim) "zaopiekowaliśmy" się młodym, uboższym... modelarzem, pokierowaliśmy, pouczyliśmy, przekazaliśmy kilka narzędzi, materiałów i... ślad po człowieku zaginął. Może nawet jest wśród nas ale pod innym nickiem... kto wie. Cóż takie życie.... A, że człowiek stary i ufny, to i głupi, po drugi raz też podobnie wyszło. Szkoda gadać... Mimo wszystko co jakiś czas rodzi się nadzieja, że oto pojawia się nowa, "młoda" osoba (młoda, niekoniecznie wiekiem) która wkracza w nasz świat i rodzi się chęć pomocy, wsparcia, a potem.... no właśnie... a potem człowiek zanim się obejrzy brnie przez 15 stron steku bzdur i zamiast rezultatu w postaci modelarza który powoli się usamodzielnia, ciągle trzeba sięgać po śliniaczek bo mu się ulewa.... Cóż... świat się zmienia i chyba wartości mojego pokolenia powoli przestają przystawać do dzisiejszych realiów... Bartas89, na moje oko i z naszą skromną pomocą powinieneś już być co najmniej w połowie budowy drugiego modelu, a Ty... ciągle szlifujesz te same części... a nie, przepraszam, Ty już zdążyłeś drugi zestaw dokupić. Przecież piszesz i pytasz o każdy prawie krok, my Ci tu odpowiadamy więc skąd u Ciebie te niepowodzenia ??? Powiem Ci, chcesz za dobrze ! Chcesz od razu sklejać tak, jak Ci , których modele oglądałeś może na forum. Chcesz zastosować techniki zaawansowane, materiały dla zaawansowanych... To troszkę tak, nie przymierzając, jakbyś wczoraj zdał na prawo jazdy i dzisiaj chciał wystartować w rajdzie polski, zakładając, że wcześniej nigdy nie jeździłeś autem. Kupiłeś model motocykla - OK, to nie jest specjalnie trudny model do budowy. Wytnij części z ramek, skup się, żeby nie było nadlewek plastiku, żeby nie było widać miejsc odcięcia z ramki. Na początku nie przejmuj się jamami skurczowymi, ich szpachlowaniem... Potem posklejaj co potrzeba, naucz się odpowiedniego dozowania kleju, tak aby nie wypływał z miejsc łączenia elementów i aby nie zanieczyszczał modelu. Jeśli potrzeba przeszlifuj co trzeba. Nie musisz od razu stosować dziesiątków papierów o różnej gradacji, na początek UWIERZ MI wystarczy.... nożyk do tapet. Tym narzędziem MOŻNA również szlifować i to naprawdę z dobrym efektem. Elektronarzędzia póki co zrobią Ci większą demolkę niż byś myślał... Przygotuj model do malowania - wyczyść, odtłuść - na początek wystarczy WODA Z MYDŁEM lub PŁYNEM DO MYCIA NACZYŃ. Pomaluj... ale na początek użyj jakiś "łatwiejszych" farb (Vallejo, ModelMaster, Pactra). Jeśli chcesz pluć aerografem, psiknij podkładem ze spraya - łatwo, szybko. Jeśli użyjesz farb w spraju możesz nawet pominąć podkład (na początek) - szczególnie jeśli używasz farb serii TS, PS Tamiya. Na koniec lakier i gotowe... Robiąc tak jak napisałem, praktycznie złożyłbyś ten motor w tym samym czasie co napisałem ten tekst ... Dziwne jest tylko to, że praktycznie od początku wielu Ci o tym pisało, a jakoś nie poszło... Dlatego proponuję RESTART. Zacznij od początku, krok po kroku. Nie piszę tego żeby się naśmiewać, wyśmiewać Ciebie, żeby Cię zniechęcić... wręcz przeciwnie. Ciągle wierzę w Ciebie. Jeśli naprawdę cieszy Cię ten "sport", działaj dalej, słuchaj, stosuj się, a sam zobaczysz że za 2 -3 modele będzie inaczej, łatwiej... a kiedyś to Ty będziesz komuś pisał to co ja Tobie. I tego z całego serca Ci życzę....
  25. Dorotka - chłopie, masz nerwy...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.