grzesiek83
Użytkownicy-
Liczba zawartości
224 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez grzesiek83
-
Witam wszystkich w galerii modelu samolotu RWD-8 DWL wykonanego z zestawu od IBG. Do waloryzacji modelu użyłem blaszek Parta oraz żywicznego zestawu od ArmaHobby, w którym było skrzydło oraz powierzchnie sterowe. O modelu dużo już zostało powiedziane, więc nie będę się rozpisywał i od razu zapraszam do oglądania i komentowania. I na koniec, tak dla porównania, dwa zdjęcia z brytyjskim Tiger Mothem. Dziękuję wszystkim za uwagę i zapraszam do komentowania.
-
Trochę to trwało, ale przyszedł czas na ostatni post w warsztacie RWD-8. Ostatnim etapem było wykonanie naciągów pomiędzy statecznikiem pionowym i poziomym, na który uwagę zwrócił Panzer4. Na jakimś forum widziałem, że ktoś opisał model od IBG jako "Polish Moth", więc na koniec dwa zdjęcia z modelem Tiger Motha od Airfixa: Dziękuję wszystkim za uwagę i pomoc przy budowie, oraz zapraszam na galerię, którą wykonam w najbliższych dniach.
-
Cieszę się, że Wam się podoba. Nawet jakby człowiek chciał przepchnąć jakąś niedoróbkę to inni nie pozwolą, ale to dobrze. Znajdując trochę wolnego czasu udało mi się dokończyć malowanie skrzydła. Teraz pozostało tylko dokończyć linki sterowe i naciągi i będzie koniec.
-
Dzięki za czujność, trzeba będzie to dorobić i to tak by nie narobić zbyt dużych szkód. Pierwszym krokiem do tego będzie kupno nowych wierteł, ostatnie połamałem wiercąc otwory w skrzydle. Póki co skupie się na dokończeniu reszty.
-
Witam wszystkich w Nowym Roku 2017 i życzę Wam wszystkiego najlepszego. Po świątecznym obżarstwie ruszyłem dalej ale głównie do pracy i to nawet w Sylwestra i Nowy Rok mi nie przepuścili, ale trudno, i tak bywa. Dodatkowo zająłem się budową mojego małego kącika modelarskiego, co też wyhamowało prace nad modelami. Mimo to udało mi się trochę podłubać przy RWD. Wkleiłem wszystkie pozostałe podpory skrzydła, wykonałem linki do sterów kierunku i wysokości oraz wyprowadziłem za pomocą szpachli Tamiya górna powierzchnię skrzydła. [/url] W modelu pozostało pomalować do końca skrzydło oraz wykonać kilka małych poprawek.
-
Niestety nie udało mi się skończyć modelu przed świętami, ale może do końca roku się uda Życzę wszystkim zdrowych, wesołych Świąt i oczywiście wielu wymarzonych modeli pod choinką.
-
Trochę czasu minęło, więc czas powoli kończyć model. Montaż skrzydeł podzieliłem sobie na kilka etapów. 1. Wklejenie oszklenia, później montaż owiewki przed pierwszą kabiną mógłby być utrudniony, ponieważ jest delikatnie schowana pod skrzydłem. Do ich przyklejenia użyłem zwykłego kleju typu Wikol. 2. Wklejenie w otwory w kadłubie naciągów i pomalowanie ich farbą Gun Metal od Agamy. Do wykonania naciągów użyłem żyłki wędkarskiej 0,04 mm. 3. Przyklejenie skrzydła do wcześniej przyklejonych podpór. 4. Doklejenie zewnętrznych zastrzałów. 5. Przewleczenie naciągów przez wcześniej nawiercone otwory i przyklejenie ich do skrzydła. Przed przyklejeniem odpowiednio je naciągałem i łapałem za pomocą kawałków taśmy Tamiya. Otwory pod naciągi wywierciłem wiertłem 0,3, ale na górze rozwierciłem je bliżej nie określonym szerszym wiertłem. Chodziło mi oto aby miejsce klejenia naciągu znalazło się wewnątrz skrzydła, a nie na wierzchu. Wszystko było klejone cyjanoakrylem. Do wykonania w modelu pozostały mi następujące elementy: 1. Doklejenie wewnętrznych zastrzałów. 2. Zaszpachlowanie otworów na skrzydle a następnie ich pomalowanie, łącznie z lakierowaniem całego skrzydła. 3. Wykonanie linek od steru kierunku i wysokości.
-
Na kolejnych zdjęciach model jest po filtrze, washu i odrobinę "pobrudzony". Na koniec pokryłem cały pojazd lakierem matowym Alclada. Na tym zakończyłem wszelkie prace malarskie. Na koniec model otrzyma jeszcze trochę pigmentów.
-
I oto obiecane zdjęcia: Spód skrzydła jest już na gotowo. Jak widać na zdjęciach, jest jeszcze trochę do zrobienia w okolicach kabiny.
-
Fajnie że Wam się podoba. Bać się nie ma czego, bo model jest dość dobrze spasowany. Po prostu trzeba będzie zachować ostrożność przy montażu już gotowych elementów. Na razie na modelu położyłem washa i pokryłem go lakierem Tamiya X-35. Niestety ostatnio czym więcej mam wolnego, tym mniej czasu na modelarstwo, więc dziś póki co bez zdjęć. Postaram się je wrzucić jutro.
-
No to jedziemy dalej z budową. Najpierw pomalowałem wszystkie szczegóły takie jak opony, płozę oraz na czerwono popychacze sterów oraz zastrzały tylnego skrzydła. Tego ostatniego dopatrzyłem się w innych warsztatach oraz na zdjęciach. Następnie polakierowałem model lakierem błyszczącym Tamiya X-22 i wziąłem się za kalki. Kalki są dobrej jakości, kładą się naprawdę dobrze. Pomogłem sobie płynami pod i nad kalki Agamy ale nawet bez nich efekt byłby niezły. Niestety po grubych kalkach Airfixa, musiałem się przyzwyczaić do tych z pudełka IBG. Przyzwyczajanie skończyło się uszkodzeniem litery SP na skrzydle oraz skróciłem odrobinę nogi tancerza na ogonie. Szkody niby nie duże ale drobna rysa jest. Litery SP na skrzydle kładłem jako całość ale później ciąłem kalki i wszystkie litery kładłem osobno. Tak było, przynajmniej dla mnie, dużo łatwiej, może ktoś skorzysta z tej drobnej podpowiedzi.
-
Następny etapy budowy za mną, do końca położone kalki oraz filtr. I wspólne zdjęcie z Pakiem.
-
No to kolejny etap za mną, położony kolor czerwony. Teraz kolej na pomalowanie szczegółów.
-
Trochę na pewno ściemnieje, ale powinno być dobrze. Póki co pomalowałem model sidoluksem i położyłem kalki z pomocą płynów Agamy. Kaleczki bardzo fajne, położyły się bez problemów. Sporym utrudnieniem za to jest to, że wszystkie cyferki na tablicy rejestracyjnej trzeba kłaść osobno.
-
Po podkładzie przyszedł czas na kolorki. Najpierw pomalowałem cały na szaro. Następnie po zamaskowaniu plam pomalowałem go całego kolorem dunkel gelb. Po raz pierwszy spróbowałem swoich sił z delikatnym cieniowaniem, wyszło jak wyszło, następnym razem będzie lepiej. Na koniec pomalowałem szczegóły i dodałem kilka obić. Teraz czas na lakier błyszczący i kalki.
-
Skoro się Wam podoba, to jedziemy dalej z budową. Model został psiknięty srebrem H8. Pomalowałem także drobnicę Teraz trochę maskowania i kolorek czerwony.
-
Za 20 zł masz dość ciekawy model polskiego samolotu w którym wszystko ładnie do siebie pasuje, więc myślę że warto go kupić. Model nie sprawił mi większych problemów, ale przede mną montaż skrzydła i to po pomalowaniu, więc pewnie lekko nie będzie. Wykonany prosto z pudła powinien bardzo dobrze wyglądać, chociaż ma swoje wady. Dodatkowo jak dla mnie, to w otwartej kabinie brakuje paru rzeczy rzucających się w oczy, takich jak tablica przyrządów czy pasy ale do modelu powstało już trochę dodatków które znacznie go poprawiają. Ja kupiłem do niego blaszkę Parta oraz zestaw waloryzacyjny od Attack Squadron zawierający nowe skrzydło oraz powierzchnie sterowe. W skrócie, jak dla mnie dobry model dla początkujących i zaawansowanych modelarzy.
-
I następny spóźniony model do dokończenia. Na dobry początek dostał warstwę podkładu. I żeby zestaw był kompletny, to złożyłem sobie Pak-a.
-
Konkurs letni już dawno zakończony, ale budowę modelu trzeba zakończyć. Przez ten czas udało mi się doprowadzić do końca budowę: Zestawowe stery wysokości i kierunku zamieniłem na żywiczne, które dodatkowo wzbogaciłem popychaczami sterów z blaszki "Parta" W kadłubie i w skrzydle nawierciłem także otwory pod naciągi i linki sterowe. Po tej operacji będę musiał kupić sobie nowe wiertła 0,3. Na skrzydło też trafiło kilka drobnych elementów z blaszki "Parta". I Jeszcze fotka kilku drobiazgów, które będą malowane i wklejane osobno. Na koniec model psiknąłem surfacerem, który ukazał kilka miejsc do poprawki.
-
Wyrzutnika bombowego rzeczywiście nie ma w zestawie, na co zwracałeś mi uwagę w warsztacie. Znalazło by się jeszcze kilka innych rzeczy do dorobienia, ale jednak to było najbardziej widoczne. Niestety kalki były dość oporne we współpracy. Trzeba było je dość mocno podlać płynami, a i tak nie siadły do końca dobrze. Chyba już taki jest ich urok.
-
Dzięki za dobre słowo. Samolot rzeczywiście rzadko spotykany na forum, ja sam pewnie bym go nie złożył, gdyby nie konkurs. Dopiero podczas budowy doceniłem jego urok, może nawet kiedyś się skuszę na następnego. Co do naciągów, to wykonałem je z żyłki wędkarskiej o grubości 0,04 mm. Wszystkie naciągi wykonałem na podstawie instrukcji do modelu, tu duży plus dla Airfixa za bardzo czytelne rozrysowanie jak mają przebiegać. Same naciągi wykonałem w najprostszy chyba sposób. Ponawiercałem najpierw otwory wiertłem 0,3 na wylot w dolnym skrzydle i kadłubie, w które następnie powklejałem żyłkę za pomocą kropelki "Kropelki". Następnym krokiem było przyklejenie górnego płata z wcześniej powierconymi otworami, a następnie przewleczenie przez nie żyłki. Po naciągnięciu żyłki, przyklejałem ją "Kropelką". Następnie zostało poodcinanie nadmiaru żyłki, poszpachlowanie otworów i pomalowanie żyłki kolorem gunmetal od Agamy. Oczywiście wszystko co napisałem powyżej, należało zgrać z malowaniem, więc nie malowałem na raz całego modelu, tylko malowanie podzieliłem sobie na kilka etapów. Inaczej wykonane były jedynie naciągi w zewnętrznych zastrzałach. Tam najpierw do zastrzałów przykleiłem pętełki z cienkiego drutu, a następnie do nich przyklejałem żyłkę. Opis może być trochę nie jasny, ale teraz będę kończył model RWD-8 to przy nim postaram się pokazać krok po kroku wykonanie wszystkich naciągów i linek sterujących.
-
Witam Przedstawiam Wam do oceny mój model Gladiatora. Model powstał z zestawu Airfixa w skali 1:72. Do budowy dodatkowo wykorzystałem tablicę przyrządów od Yahu, pasy od AML oraz żywiczne drzwiczki kabiny i pod skrzydłowe gondole z uzbrojeniem od Quickboosta, plus trochę własnej twórczości. Model ogólnie przyjemnie się składało, chociaż do najłatwiejszych nie należy. Malowany farbami Tamiya i Gunze (zielony i niebiesko-szary), a aluminium to Alclad. Na koniec trochę pobrudzony różnymi specyfikami. Podstawka powstała z ramki do zdjęcia, śnieg zrobiłem z mieszanki sody i wikolu, a następnie poprawiłem śniegiem od Wildera. Na koniec po raz pierwszy wykonałem niewielkie drzewko dla urozmaicenia podstawki. I na koniec jeszcze link do warsztatu, niestety zabrakło czasu aby prowadzić go do końca, za co wszystkich przepraszam. viewtopic.php?f=86&t=50647&hilit=skandynawski+gladiator
-
I mi się udało przebrnąć przez głosowanie. Gratulacje dla tych, którym udało się skończyć model o czasie i podziękowania dla organizatorów za świetny konkurs. Mam nadzieję, że będzie następny i uda mi się wreszcie skończyć model.
-
Masz rację że wyglądają trochę topornie, chociaż zdjęcie trochę uwypukla ich wady. Mimo to, dzięki Twojej motywacji postaram się je poprawić, nawet obmyśliłem mniej więcej jak to zrobić. Niestety budowę modelu przerwał skutecznie remont łazienki, przy odrobinie szczęścia, pod koniec tygodnia, może uda mi się coś ruszyć z budową modelu. Pocieszeniem jest to że mam urlop w ostatnie dwa tygodnie sierpnia, więc jest nadzieja że uda się skończyć model w terminie.
-
Etap budowy uważam za zakończony. Do przyklejenia zostały jedynie koła i uzbrojenie, ale to dopiero po malowaniu. Co do zestawu, to składało się go przyjemnie. Odrobiny uwagi wymaga jedynie spasowanie błotników z przodu, ale kawałek poliestyrenu i odrobina szpachli załatwiły sprawę. Teraz czas wziąść się za malowanie. Muszę jeszcze pomyśleć nad poprawą łączenia gąsek, bo trochę kiepsko to wygląda.
