Michał15
Użytkownicy-
Liczba zawartości
310 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Michał15
-
Raczej zdecyduję się na malowanie ale z tym przelicznikiem to ja już sam nie wiem. Jak sprawdzałem w internecie to był kolor 94 humbrol i to był jakiś dziwny odcień. A humbrol 63 mam już. Użyłem go do malowania pokładu Scharnhorsta 1:400. Jest w galerii więc możesz zobaczyć jaki to kolor. Jak dla mnie jest za jasny a ten co użył skell pomijając fakt tych całych procedur które trzeba było przeprowadzić do uzyskania takiego efektu to i tak na początku wyglądał lepiej niż ten mój. Może to zdjęcie powoduje zmianę koloru ale nie aż tak. A zdjęcia mojego poprzedniego modelu raczej mało zmieniają kolor tego humbrola 63. Zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam Michał.
-
Wolałbym nie iść na łatwiznę i zrobić to samemu żeby mieć satysfakcję. Na pewno będzie to lepszy kolor niż w poprzednim modelu. A maluje humbrolami, tyle że odpowiednik do rewela tak przynajmniej jak podany jest w internecie ma chyba inny odcień. Pójdę do sklepu modelarskiego i zapytam się czy mogą mi ściągnąć farbę rewela. Po za tym zdaję się że gotowy pokład nie należy do tanich.
-
Wielkie dzięki za odpowiedź. Czyli muszę kupić farbę revell R88. Muszę ją zamówić jak najszybciej. A co do techniki wykonania pokładu to wątpię że uda mi się coś takiego. Ale spróbować na pewno warto. Pozdrawiam Michał.
-
Lotniskowiec IJN SHINANO - Tamiya 1/700
Michał15 odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
Bardzo ciekawy temat! W ogóle nie wiedziałem że Japończycy mieli tak ambitne plany budowy jednostek typu Yamato. A pomysł przebudowy na lotniskowiec to już absolutna rewelacja. To musiał być prawdziwy kolos! Również bardzo mi się podoba pomysł połączenia części podwodnej Yamato z nawodną Shinano. Czekam ze zniecierpliwieniem na kolejne postępy. Pozdrawiam Michał -
Szkoda że nie chcesz zamontować foto trawionek. Ale cóż grunt żeby tobie dostarczał model przyjemności i satysfakcji. Sam wiem z doświadczenia że jak model podoba się temu co go wykonuje dodaje to motywacji do dalszych prac. Zresztą każde modelarstwo ma swoje trudne i trudniejsze strony. Jeśli mogę spytać jakim modelarstwem wcześniej się zajmowałeś? Bo pisałeś coś że zaczynasz dopiero w plastikowym. Co do szpachlowania to nie będę oceniał bo sam nie jestem w tym dobry. Po za tym widzę że prace postępują szybko na przód. Ciekawi mnie malowanie tych luf na czarno. Muszę poszukać czy tak rzeczywiście było.
-
Nie wiem czy dobrze rozumiem twój post "Wallace" ale chodzi mi bardziej jakiej farby użył "skell" czyli numer farby i firma która ją produkuje. Chociaż sposób wykonania ładnego pokładu w naturalnym niejednolitym kolorze drewna jest też dla mnie ważny. Nie wiem czy uda mi się wykonać tak jak "skell" to zrobił ale bardzo bym chciał.
-
Mam pytanie "skell" jakiej farby użyłeś do malowania drewnianych pokładów Bardzo proszę o odpowiedź.
-
Widzę że powstał a raczej powstały kolejne modele w skali 1:400. Bardzo mi się podobają. Nie sądziłem że w tej skali można uzyskać tak piękne efekty. Sam posiadam kilka okrętów w tej skali . Fajnie że masz te same niszczyciele w różnych wersjach malowania. Sam mam "wichra" i "błyskawice" w tej skali.
-
No rzeczywiście model prosto z pudła ale nie narzekam bez dodatków i tak nie źle wyszedł. Co do przybrudzenia to było by ciężko bo w ogóle się na tym nie znam. A pokład dziobowy to chyba za grubo położona farba. Cały model malowany był pędzlem co nie zawsze przekłada się na jakość. Nie jest źle następny model będę się starał wykonać żeby wyglądał jak najmniej plastikowo.
-
No to witamy kolejny model Bismarcka na naszym forum. Bardzo się cieszę z tego że są kolejni chętni do budowy tego modelu. Sam planuje również budowę tego okrętu ale to pewnie dopiero za dwa lata. Teraz buduję model Prinz Eugena. Ty też chyba się wpisałeś do tego tematu z czego bardzo się cieszę. Nie mam może bardzo długiego doświadczenia w modelarstwie ale posiadam trochę wiedzy o okrętach co na pewno ma duże znaczenie podczas ich budowy. Chętnie rozsiadam się w pierwszym rzędzie jako kibic. Na pewno będę pilnie obserwował twoje postępy!
-
Bardzo przepraszam że tak wyszło. Nie chciałem takiej głupiej sytuacji. To się więcej nie powtórzy. Aparat mi padł już po założeniu tematu a konkretnie bateria. Zamieszczam moje zdjęcia: Na początek takie małe porównanie: I to tyle mam nadzieje że się spodoba. Nie jest to dzieło sztuki na miarę modelu Bismarcka "skella" czy "macisso" ale ciesze się że udało mi się go zbudować!
-
Właśnie dokończyłem swój model. A konkretnie przykleiłem swastykę z której jestem bardzo dumny. Sam model nie zachwyca w szczegółowość detali ale po złożeniu w jedną część i tak robi nie złe wrażenie. Ale zdjęcia jutro bo nie mam dostępu do aparatu.
-
Na pewno dbano w końcu jedna torpeda sporo mogła zdziałać ale w smarze tak dobrze nie wyglądały. Ale tak jak napisałem model bardzo mi się podoba!
-
Mam wrażenie że wyglądają lepiej niż w rzeczywistości. Ale to dobrze bardzo lubię piekne wypieszczone modele. Coś pięknego . Aż nie mogę wyjść z podziwu.
-
Nie wiem może się nie znam ale komin moim zdaniem prezentuję się bardzo dobrze. Przy tej ilości części powala przede wszystkim dokładnością. Na pewno będzie robił wrażenie bo już robi a jeszcze nie jest pomalowany Ciekawe jak wyjdzie ci drugi??? Pozdrawiam i trzymam kciuki Michał.
-
Kurcze! skell! ty to jesteś dokładny. Z tym kablem na nadbudówce to mnie zadziwiłeś. W ogóle te części wyglądają jak by były wykonywane w prawdziwej stoczni. Coś wspaniałego Nie wiem czy kiedy kolwiek dojdę do takiej wprawy Trzymam kciuki za dalsze postępy stoczniowe. Pozdrawiam Michał.
-
Tak dokładnie tak koniecznie zastanowić się nad elementami waloryzacyjnymi! Ten radar nie prezentuje się za dobrze. Ja w swoim poprzednim modelu też chętnie bym wymienił ale w 1:400 to raczej nie możliwe. W kolejnym modelu na pewno postaram się wymienić na foto trawiony. Reszta idzie całkiem przyzwoicie. Czekam z niecierpliwieniem na kolejne postępy w stoczni! A jak tam malowanie zdecydowałeś się na jakieś
-
Zamieszczam kolejne zdjęcia z moimi postępami. Wyszlifowałem kadłub i wyszedł całkiem nie źle tylko zaszpachlowałem kilka małych dziurek w szpachli. Przykleiłem też wały śrubowe przy których również położyłem szpachlę. W przyszły weekend wyszlifuje wszystko i zabieram się za malowanie dna. A oto i kolejne postępy: Kolejne: tak jak pisałem całkiem nie źle mi wyszło ale zdjęcia chyba tego dobrze nie Oddają: I to na razie tyle następna relacja z budowy pewnie w przyszły weekend. Pozdrawiam Michał.
-
Fajnie że że zainteresowaliście się tą relacją bo pomoc w niektórych sytuacjach na pewno się przyda! Pierwszy etap mam już za sobą. Mianowicie odtłuszczenie części a to akurat na mniej ciekawy ale bardzo ważny element. No ale zabrałem się za kadłub. Skleiłem część podwodną z nawodną. Wymagała ona dosyć intensywnego szpachlowania które również dzisiaj wykonałem. A to to jak wygląda kadłub: I z drugiej burty: Niestety moje szpachlowanie jest dalekie od ideału:oops: ale po wyszlifowaniu na pewno nie będzie źle. Zawsze można poprawić niektóre miejsca jeszcze raz i zeszlifować. A no i jeszcze muszę się pochwalić dokumentacją którą dzisiaj kupiłem w empiku. Dzięki "daro" za informację o tym piśmie kupiłem je jeszcze zanim przeczytałem twój post. Bardzo fajne wydanie. Widać na nim masę ciekawych detali. Na pewno się przyda. A oto i to pismo: Jutro zabieram się za wały śrubowe i szlifowanie kadłuba. Pozdrawiam Michał.
-
Witam. Po ostatnim modelu w skali 1:400 doszedłem do wniosku że lepszą i o wiele dokładniejszą skalą jest 1:350. Po tym stwierdzeniu postanowiłem coś zbudować na początek nie bardzo duży model ale jego ilość części w sumie zrobiła na mnie duże wrażenie. Kupiłem do niego toczone lufy abera. Mam zamiar jeszcze kupić dodatki foto trawione ale nie wiem czy będę w stanie je sprowadzić z zagranicy. I tu pytanie do wszystkich wszystkich którzy kupili coś przez internet za granicą jak to dobrze zrobić i nie przepłacić na przelewach między bankami? Z góry uprzedzam że nie będzie to super szybka relacja bo po prostu nie mam czasu na częste przesiadywanie przy modelu. Tak się składa że mam szesnaście lat i jestem w ostatniej klasie gimnazjum a to oznacza sporo nauki i starań żeby dostać się do dobrej szkoły. Model po rozpakowaniu prezentuje się tak: malowanie modelu to pewnie takie jak proponują w modelu: I jeszcze lufy toczone: I to na razie tyle mam nadzieje że zyskam chociaż kilku modelarzy którzy chętnie po obserwują moje zmagania z modelem. Pozdrawiam Michał.
-
No to już chyba ostatnia relacja z budowy i tylko taka ogólna. Niestety nie starczyło mi umiejętności do wklejenia relingów. Jestem trochę zły bo wymyśliłem na nie sposób ale trochę za późno. Otóż nie mogłem już dokładnie odrysować kształtu pokładów. Chciałem je w ten sam kształt wyciąć i wykonać do nich negatywy. Potem wkładałbym je między te narzędzia własnej roboty ściskał i wychodził by mi piękny równy wymodelowany reling. Zrobiłem próbę tylko w miejscu gdzie udało mi się jakoś zdjąć kształt pokładu. Umieszczę ten udany efekt na zdjęciu. Po za tym mam już kilka modeli w tej skali a i tak całkiem nieźle wyglądają. Tym bardziej że będą razem stały to ten by trochę za mocno się wyróżniał. Następnym razem tego błędu nie popełnię! oto kilka fotek jak okręt wyglądał mniej więcej 3-4 tygodnie temu i jak wygląda teraz. W tej chwili nie mam jeszcze zrobionej swastyki którą zrobi mi mój sponsor tata który albo zrobi mi specjalną naklejkę ze swastyką lub kalkomanie. Mam takie szczęście że mój ojciec ma zakład poligraficzny i umie takie żeczy wykonać. A oto zdjęcia modelu z przed tygodni: I kolejne tym razem z lotu ptaka: I jeszcze jedno z burty: No i w całej okazałości: A teraz obecny wygląd: I kolejne: Tym razem od dziobu: I sam dziób bez swastyki: A no i jeszcze zdjęcie okładki książki która pozwoliła mi uniknąć wiele błędów a przy tym mam przynajmniej tak jak napisał macisso dużo informacji na temat tego okrętu. Właściwie to jeden z moich ulubionych. No i to by było na tyle jak zrobię swastykę to umieszczę model w galerii. Pozdrawiam Michał.
-
Dzięki wielkie za uznanie ale no niestety nie mam już za bardzo co wrzucić do relacji bo niestety przez miesiąc co najmniej nie miałem możliwości dostępu do internetu. Mówiąc krótko skończyłem go a zdjęć nie porobiłem po za tym na tym etapie co skończyłem relacji miałem wykonane większość ważniejszych części. Teraz staram się kupić nowy model. Dokładnie chodzi o Prinz Eugen 1:350. A pokład wyszedł jak wyszedł też nie jestem jakoś bardzo zadowolony. W sumie to mój pierwszy tak duży model ale i tak jestem z niego zadowolony. Może uda mi się odgrzebać parę fot jak robiłem olinowanie które no wyszło nieźle ale użyłem trochę za grubej nici. Pozdrawiam Michał P.S Następną relację będę prowadził rzetelnie i dokładnie. To była moja pierwsza!
-
Powinieneś wybrać malowanie które najbardziej ci odpowiada po względem wykonania. Ja np do Bismarcka nie zastosowałbym tego malowania co macisso bo po prostu nie byłbym wstanie wystarczająco dobrze je wykonać. Po za tym bardzo mi się ono podoba ale nie chciałbym go porostu sknocić. To na pewno obniżyło by atrakcyjność modelu. Tak jak wcześniej już ktoś napisał chyba masz trochę nie osiowo wklejone lufy w działach 105 mm ale nie we wszystkich chyba tylko w tych po lewej stronie zdjęcia. Nie wiem czy tak jest a jeśli wdarło się takie małe nie do patrzenie to warto by było to poprawić. Powodzenia!
-
Mam jeszcze jedno pytanie może trochę głupie i banalne ale jak ja to zamówię to rzeczywiście to mi przyślą. Jeśli ktoś coś na ten temat wie to bardzo proszę piszcie ile wlezie. Nigdy niczego jeszcze nie kupiłem na zagranicznej stronie. I jak to jest w kwestii finansowej można zapłacić w złotówkach? A no i jeszcze jedno zamówiłem już lufy w Polsce a w tym zestawie są już gotowe. Można je tak porostu odmówić? Albo może gdzieś komuś sprzedać bo co ja z nimi zrobię drugiego Prinz Eugena przecież nie zbuduję.
-
Mam jeszcze jedno pytanie może trochę głupie:oops: i banalne ale jak ja to zamówię to rzeczywiście to mi przyślą. Jeśli ktoś coś na ten temat wie to bardzo proszę piszcie ile wlezie. Nigdy niczego jeszcze nie kupiłem na zagranicznej stronie. I jak to jest w kwestii finansowej można zapłacić w złotówkach? A no i jeszcze jedno zamówiłem już lufy w Polsce a w tym zestawie są już gotowe. Można je tak porostu odmówić? Albo może gdzieś komuś sprzedać bo co ja z nimi zrobię drugiego Prinz Eugena przecież nie zbuduję.
