Hudson ukończony - warsztat jest tutaj. Nie jest to zły model, właściwie to najlepszy "Hudson" w tej skali na rynku. Nie jest to jednak współczesna jakość, i należy o tym pamiętać. Jeśli jednak komuś bardzo zależy, może - zwłaszcza z dodaniem pracy własnej - zrobić z tego zestawu niezła miniaturę. Ja w moim w zasadzie modyfikacji nie stosowałem, poza kalkomaniami oznaczeń kodowych i numerów seryjnych, które się, niestety srebrzą, aczkolwiek domyślam się, co zrobiłem źle.. Maszyna to QX-Z, ten, który podejrzewany jest (a właściwie jego załoga...) o omyłkowe zatopienie w dniu 3 czerwca 1940 roku polskiego okrętu podwodnego ORP "Orzeł" na Morzu Północnym.
No to teraz garść zdjęć.